Ostraka z Samarii

Ostraka z Samarii

Wśród najważniejszych świadectw codziennego życia w królestwie północnego Izraela znajduje się zbiór niepozornych skorup ceramicznych zapisanych atramentem. Ostraka z Samarii — bo o nich mowa — to nie monumentalne inskrypcje królów, lecz zwyczajne pokwitowania: kto, skąd i którego roku dostarczył do stolicy dzban starego wina albo czystej oliwy. Właśnie ta zwyczajność czyni je bezcennymi. Zaglądamy dzięki nim do kancelarii, która obsługiwała miasto założone przez króla Omriego, i słyszymy imiona ludzi żyjących w VIII wieku przed Chrystusem — imiona, w których wiele nosiło w sobie skrócony zapis imienia Jahwe.

Ostraka z Samarii
Public domain, via Wikimedia Commons

Czym jest odkrycie

Ostraka (l. poj. ostrakon) to fragmenty rozbitych naczyń glinianych używane w starożytności jako tani materiał pisarski. Zbiór z Samarii odkryła w 1910 roku ekspedycja Uniwersytetu Harvarda, prowadzona przez George’a Andrew Reisnera, w trakcie prac na wzgórzu Sebaste — miejscu dawnej stolicy Izraela. Skorupy znaleziono w warstwie zasypowej w obrębie budynku na akropolu, który badacze nazwali „Domem Ostraków”.

  • Liczba: odkryto około 102 skorupy, z czego mniej więcej 63 dały się odczytać.
  • Pismo i treść: teksty zapisano atramentem, kursywnym pismem starohebrajskim (paleohebrajskim). To krótkie zapiski administracyjne — daty według lat panowania („rok 9″, „rok 10″, „rok 15″, „rok 17″), nazwy okręgów i rodów, imiona osób oraz towar: „stare wino” i „oliwa myta (czysta)”.
  • Publikacja: Reisner ogłosił większość czytelnych tekstów w 1924 roku (Harvard Excavations at Samaria). Korpus na nowo opracował i uporządkował Ivan T. Kaufman (praca z 1966 roku), korzystając z oryginalnych szklanych negatywów.
  • Gdzie są dziś: ponieważ wykopaliska prowadzono jeszcze w czasach osmańskich, ostraka przechowywane są w Muzeach Archeologicznych w Stambule.

Sama autentyczność i ogólny czas powstania ostraków nie budzą sporu — na podstawie pisma datuje się je na pierwszą połowę VIII wieku przed Chrystusem. Dyskutowany jest natomiast konkretny władca, którego lata panowania odmierzają zapiski. Reisner pierwotnie wiązał je z panowaniem Achaba (IX wiek), ponieważ znaleziono je w budynku łączonym z pałacem tej epoki. Dziś większość badaczy — po analizie paleograficznej i stratygraficznej (m.in. Y. Yadin, I. T. Kaufman) — umieszcza je we wczesnym VIII wieku, najczęściej za panowania Jeroboama II. Padają też propozycje pośrednie (część ostraków przypisywana Joaszowi lub innym królom), więc szczegółowa chronologia pozostaje otwarta.

Powiązanie z Pismem

Samaria nie była przypadkowym miastem. Pismo dokładnie zapamiętało, kto i jak ją założył. Po przejęciu władzy nad północnym Izraelem król Omri kupił wzgórze i zbudował na nim nową stolicę:

„I kupił wzgórze Samarii od Szemera za dwa talenty srebra, i pobudował na tym wzgórzu, a miasto, które zbudował, nazwał Samarią, od imienia właściciela wzgórza, Szemera.” (1 Krl 16,24, UBG)

Ciekawsze od samego miasta są jednak nazwy okręgów zapisane na skorupach. Kilka z nich pokrywa się z imionami rodów pokolenia Manassesa, które Pismo wylicza przy podziale ziemi. W Księdze Jozuego czytamy:

„Dział otrzymali też inni synowie Manassesa według ich rodzin: synowie Abiezera, synowie Cheleka, synowie Asriela, synowie Sychema, synowie Chefera i synowie Szemidy. Ci byli synami Manassesa, syna Józefa – mężczyźni według ich rodzin.” (Joz 17,2, UBG)

Na ostrakach powracają nazwy odpowiadające pięciu z tych rodów — Abiezer, Chelek, Asriel, Szechem (Sychem) i Szemida — a do nich dochodzą jeszcze dwie nazwy odpowiadające córkom Selofchada, wyliczonym w Księdze Liczb (Lb 26,30-33): Chogla i Noa. Łącznie siedem z dziesięciu „manasytckich” imion znanych z Pisma pojawia się jako realne nazwy geograficzne administracji królewskiej. To uderzająca zbieżność: te same nazwy rodowe, które Tora i Księga Jozuego wiążą z tym właśnie regionem, funkcjonują tam kilkaset lat później jako nazwy okręgów podatkowych czy poborowych.

Trzeba jednak zachować ostrożność co do tego, co ta zbieżność dowodzi. Nie jest to „podpis” biblijnego autora ani bezpośrednie potwierdzenie wydarzeń z epoki podboju — to raczej ślad, że dawne nazwy rodowo-terytorialne przetrwały w krajobrazie północnego Izraela i weszły do słownika królewskiej administracji. Sam charakter zapisków też jest przedmiotem sporu: badacze różnią się w ocenie, czy notują one daniny płynące do stolicy, czy dostawy z majątków królewskich, i jak układała się relacja między dworem a lokalnymi elitami rodowymi (zob. analizę H. M. Niemanna, Tel Aviv 2008).

Warto na koniec dodać rys, który zwykle umyka. Imiona osób na ostrakach dzielą się na dwie grupy: jedne zawierają skrócony element imienia Jahwe (np. zakończenia typu -jaw), inne — element „Baal”. Ten wymowny podział dobrze pasuje do obrazu z ksiąg prorockich: północne królestwo tej epoki było religijnie podzielone, a kult Jahwe współistniał tam z bałwochwalstwem, które piętnowali Amos i Ozeasz. Ostraka nie „udowadniają” więc jednej tezy teologicznej — pokazują za to codzienną, administracyjną rzeczywistość królestwa, które Pismo opisuje jako rozdarte między wiernością Bogu a odstępstwem.