Syrakuzy na Sycylii — trzy dni postoju

Syrakuzy na Sycylii — trzy dni postoju

Statek z uwięzionym Pawłem, płynący z Malty do Rzymu, zatrzymuje się na trzy dni w Syrakuzach. Łukasz poświęca temu faktowi jedno zdanie — bez wyjaśnienia, po co tam przybili. Co jednak kryje się za tą lakoniczną wzmianką i czy dziś, dwa tysiące lat później, da się jeszcze zobaczyć miasto, które wtedy oglądał Paweł?

Syrakuzy na Sycylii — trzy dni postoju
Fot. fotovideomike from Italia (Michele Ponzio, @michele_ponzio), CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Syrakuzy nie są odkryciem archeologicznym w klasycznym sensie — nie chodzi o wykopany artefakt czy odczytany napis, lecz o miasto istniejące nieprzerwanie od starożytności, którego topografia pozwala skonfrontować relację Dziejów Apostolskich z realną geografią śródziemnomorskiego świata I wieku. Miasto założyli w 733 r. p.n.e. korynccy osadnicy pod wodzą Archiasza na wyspie Ortygia; z czasem stało się, jak pisał Cyceron, „największym i najpiękniejszym miastem greckim” (In Verrem II.4.117) — w V wieku p.n.e. dorównywało wielkością Atenom. To tu urodził się i zginął Archimedes, gdy w 212 r. p.n.e. rzymski wódz Marcellus zdobył miasto po długim oblężeniu. Po pierwszej wojnie punickiej (241 r. p.n.e.) Sycylia stała się pierwszą rzymską prowincją, choć samo miasto pozostawało niezależnym królestwem Hierona II aż do rzymskiego podboju w 212 r. p.n.e. — dopiero wtedy Syrakuzy zostały stolicą prowincji i siedzibą namiestnika. W latach 73-71 p.n.e. urzędował tu osławiony Gajusz Werres, oskarżony z sukcesem przez Cycerona. August ponownie skolonizował miasto w 21 r. p.n.e., czyniąc z niego rzymską osadę na trasie żeglugi zbożowej z Aleksandrii do Rzymu — tej samej, którą płynął Paweł.

Z antycznych Syrakuz przetrwało kilka monumentalnych świadectw. Teatr grecki, wykuty w skale wzgórza Temenites, powstał w V wieku p.n.e. za tyrana Hierona I (architekt Damokopos), a między 238 a 215 r. p.n.e. Hieron II kazał go przebudować, nadając mu obecny podkowiasty kształt. Widownia o średnicy ok. 138 metrów mieściła pierwotnie 67 rzędów siedzeń i nawet do 15 tysięcy widzów — to jeden z największych teatrów świata greckiego, dziś część Parku Archeologicznego Neapolis, wpisanego na listę UNESCO w 2005 roku razem z nekropolią w Pantalice. Obok rozciągają się Latomie — starożytne kamieniołomy dostarczające wapień na budowle miasta; jedna z ich jaskiń, tzw. Ucho Dionizosa, zawdzięcza nazwę Caravaggiowi, który w 1608 roku, oprowadzany przez antykwariusza Vincenza Mirabellę, porównał jej kształt do ludzkiego ucha. Na Ortygii stoi katedra Syrakuz — wbudowana w doryckę świątynię Ateny, wzniesioną przez tyrana Gelona po zwycięstwie nad Kartaginą pod Himerą w 480 r. p.n.e. Świątynia miała sześć kolumn na krótszych bokach i czternaście na dłuższych; część z nich wraz ze stylobatem wciąż widać w murach katedry, dziewięć kolejnych — wewnątrz. Katakumby św. Jana (San Giovanni), zbudowane między IV a VI wiekiem n.e. na resztkach starożytnego akweduktu, to największy wczesnochrześcijański cmentarz na Sycylii i drugi co do wielkości we Włoszech po rzymskich — kryją ok. 20 tysięcy grobów.

Powiązanie z Pismem

Wzmianka o Syrakuzach pada w relacji z podróży Pawła jako więźnia do Rzymu, po katastrofie morskiej i trzymiesięcznej zimowej przerwie na Malcie. Łukasz notuje: „Po trzech miesiącach odpłynęliśmy na statku aleksandryjskim z godłem Kastora i Polluksa, który przezimował na tej wyspie” (Dz 28,11 UBG) — stąd godło Dioskurów, patronów żeglarzy. Kolejny werset brzmi po prostu: „Przybywszy do Syrakuz, pozostaliśmy tam trzy dni” (Dz 28,12 UBG). Łukasz nie tłumaczy przyczyny postoju — prawdopodobnie chodziło o zwykłe czynności handlowe, typowe dla portu na szlaku między Egiptem a stolicą imperium. Podróż relacjonowana jest dalej równie zwięźle: „Stamtąd, płynąc łukiem, dotarliśmy do Regium. Po upływie jednego dnia, gdy powiał wiatr południowy, nazajutrz przypłynęliśmy do Puteoli” (Dz 28,13 UBG) — a stamtąd, po tygodniu u tamtejszych braci, apostoł ruszył już lądem do Rzymu (Dz 28,14).

Trasa Łukasza — Malta, Syrakuzy, Regium (dziś Reggio Calabria), Puteoli (dziś Pozzuoli) — pokrywa się z trasą rzymskich statków towarowych płynących z Aleksandrii przez Cieśninę Mesyńską. Syrakuzy, jako duży port, były naturalnym przystankiem na tym szlaku — bez żadnego teologicznego czy misyjnego uzasadnienia w tekście. Ta rzeczowość jest charakterystyczna dla całego fragmentu: Dzieje 27-28 czytają się miejscami jak dziennik pokładowy, pełen nazw miejsc, kierunków wiatru i odległości.

Co pewne, a co dyskutowane

Nie budzi wątpliwości samo położenie i tożsamość starożytnych Syrakuz — miasto istniało nieprzerwanie od czasów greckich, a jego topografia jest dobrze udokumentowana źródłami antycznymi i wykopaliskami. Nie ma też sporu co do tego, że opisana przez Łukasza trasa odpowiada poświadczonej praktyce żeglugi zbożowej między Aleksandrią a Rzymem.

  • „Ucho Dionizosa” jako miejsce tortur — to atrakcyjna, ale późna legenda. Nazwę jaskini nadał dopiero Caravaggio w 1608 roku, a opowieść o tyranie Dionizym I podsłuchującym więźniów dzięki akustyce groty przekazał mu antykwariusz Vincenzo Mirabella. Badacze wskazują, że jaskinia mogła pierwotnie być cysterną na wodę, nie celą. To odrębna sprawa od udokumentowanego faktu: po klęsce wyprawy sycylijskiej w 413 r. p.n.e. Tukidydes opisuje, jak ok. 7 tysięcy ateńskich jeńców przetrzymywano w syrakuzańskich Latomiach, z których wielu zmarło z głodu. Tego faktu nie należy mylić z legendą o samym „Uchu”.
  • Tradycja o św. Marcjanie i rzekomym udziale Pawła w założeniu kościoła w Syrakuzach — miejscowa tradycja (znana dopiero z hagiografii bizantyjskiej, od VII wieku) głosi, że pierwszym biskupem Syrakuz był Marcjan, uczeń wysłany przez Piotra, a jego dzieło miało dopełnić przepowiadanie Pawła podczas tego postoju. Analizy tych żywotów wskazują jednak na anachronizmy, a brak wcześniejszych źródeł skłania część badaczy do datowania Marcjana dopiero na III wiek. Dzieje Apostolskie nie wspominają w ogóle o przepowiadaniu Pawła w Syrakuzach — lokalną legendę należy więc traktować jako pobożną tradycję, nie potwierdzony fakt z I wieku.
  • Katakumby San Giovanni powstały dopiero w IV-VI wieku n.e., kilka stuleci po epizodzie z Dziejów. Świadczą o późniejszym rozkwicie wspólnoty chrześcijańskiej, ale nie są bezpośrednim śladem po samym postoju Pawła.
  • Przebudowa świątyni Ateny na katedrę nastąpiła w epoce bizantyjskiej (źródła wskazują różne momenty — od VI wieku po biskupa Zosimusa w wieku VII), długo po wydarzeniach z Dziejów. Pokazuje jednak ciągłość tego miejsca kultu — od pogańskiej świątyni, przez kościół, po krótki epizod meczetu (878-1086).

Status warto więc rozumieć precyzyjnie: „potwierdzona” jest identyfikacja i ciągłość miasta oraz zgodność opisanej trasy z żeglugową praktyką epoki — nie istnieje artefakt czy inskrypcja poświadczające akurat ten trzydniowy postój, bo tak krótki, milczący epizod z natury nie zostawia własnego śladu materialnego.

Znaczenie

Wartość tego fragmentu nie leży w sensacyjnym „dowodzie”, lecz w czymś skromniejszym: Łukasz opisuje podróż Pawła językiem kogoś, kto zna realia śródziemnomorskiej żeglugi — nazwy portów, kierunki wiatru, typowe przystanki statków zbożowych. Syrakuzy, wielkie i sławne miasto o wielowiekowej historii, pojawiają się tu nie jako scena wielkich wydarzeń, lecz jako zwykły, trzydniowy przystanek w drodze więźnia do procesu w stolicy imperium. Ten kontrast — między monumentalną przeszłością miasta (Archimedes, teatr na 15 tysięcy widzów, pochwały Cycerona) a lakonicznym „pozostaliśmy tam trzy dni” — dobrze oddaje charakter całej narracji Dziejów: wielka historia i mała wzmianka biegną obok siebie, a to właśnie ta druga doczekała się z czasem wspólnoty na tyle dużej, by zostawić po sobie największy cmentarz podziemny na Sycylii. Sama możliwość odtworzenia dziś tej trasy — z Malty przez Syrakuzy i Regium do Puteoli — pokazuje, jak dobrze geografia Łukasza wpisuje się w to, co wiadomo o starożytnym świecie śródziemnomorskim niezależnie od tekstu biblijnego.

Źródła