Wydarzenia opisane w 13. rozdziale Dziejów Apostolskich przenoszą nas na Cypr, gdzie apostoł Paweł oraz Barnaba rozpoczęli swoją pierwszą podróż misyjną. Trasa ich wędrówki zakończyła się w Pafos – ówczesnej stolicy wyspy i siedzibie rzymskiego prokonsula Sergiusza Pawła. Współczesne badania archeologiczne w Kato Pafos odsłaniają monumentalne pozostałości chrześcijaństwa z pierwszych wieków, pozwalając na nowo przyjrzeć się realiom Nowego Testamentu. W sercu tych ruin wznosi się obiekt głęboko zakorzeniony w tradycji kościelnej – tak zwany Słup św. Pawła. Badanie tego miejsca wymaga jednak precyzyjnego oddzielenia twardych dowodów archeologicznych od późniejszych wierzeń religijnych.
Czym jest to odkrycie
Na terenie parku archeologicznego Kato Pafos odkryto pozostałości kompleksu Chrysopolitissa (Agia Kyriaki). Prowadzone tam prace wykopaliskowe odsłoniły ruiny jednej z największych i najwspanialszych wczesnochrześcijańskich bazylik na Cyprze, datowanej na okres od IV do VII wieku n.e. Świątynia ta pierwotnie posiadała aż siedem naw, które później zredukowano do pięciu. Zachwyca ona bogatymi, geometrycznymi mozaikami posadzkowymi, inskrypcjami oraz marmurowymi kolumnami. Na przestrzeni wieków, po zniszczeniu pierwotnej struktury, na jej ruinach wzniesiono mniejszy kościół frankijski (około XIII wieku). To imponujące stanowisko dostarcza bezcennych dowodów na szybki rozwój i znaczenie wspólnoty chrześcijańskiej na wyspie po edykcie mediolańskim. W zachodniej części dziedzińca tej starożytnej bazyliki stoi samotny, wapienny filar, powszechnie nazywany Słupem św. Pawła.
Powiązanie z Pismem
Wizyta apostołów w Pafos miała kluczowe znaczenie ze względu na konfrontację z fałszywym prorokiem Bar-Jezusem (Elimasem) oraz nawrócenie rzymskiego namiestnika. Dzieje Apostolskie opisują te wydarzenia następująco:
„A kiedy przeszli wyspę aż do Pafos, spotkali tam pewnego czarownika, fałszywego proroka, Żyda imieniem Bar-Jezus; Który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka roztropnego. On to, wezwawszy Barnabę i Saula, pragnął słuchać słowa Bożego.” — Dz 13,6-7 (UBG)
Tradycja chrześcijańska, która rozwinęła się wokół wspomnianego słupa w Pafos, twierdzi, że zanim Sergiusz Paweł uwierzył w ewangelię głoszoną przez posłańców Jahwe (PAN), apostoł Paweł został schwytany przez miejscowe władze lub wzburzony tłum i przywiązany do tej właśnie kolumny, gdzie wymierzono mu karę biczowania – słynne „czterdzieści uderzeń bez jednego” (39 batów), o których Paweł wspomina w swoich listach jako o częstym doświadczeniu z rąk Żydów:
„Od Żydów pięciokrotnie otrzymałem czterdzieści razów bez jednego.” — 2 Kor 11,24 (UBG)
Co pewne, a co dyskutowane
W analizie tego stanowiska archeologicznego musimy zastosować rzetelne podejście naukowe i wyraźnie oddzielić fakty od tradycji. Kompleks bazyliki Chrysopolitissa jest bezspornym, realnym i doskonale udokumentowanym zabytkiem archeologicznym. Świadczy on o potędze wczesnego chrześcijaństwa na Cyprze i stanowi fizyczne tło dla historii kościoła, który rozwijał się na fundamentach położonych m.in. przez Pawła i Barnabę.
Zupełnie inaczej wygląda status samego „Słupa św. Pawła”. Choć kolumna fizycznie istnieje i pochodzi z okresu rzymskiego, utożsamianie jej z miejscem biczowania apostoła jest wyłącznie późniejszą, pobożną tradycją bez jakichkolwiek podstaw archeologicznych czy tekstowych. Pismo Święte w Dziejach Apostolskich nie wspomina ani słowem o tym, by Paweł został w Pafos uwięziony, biczowany czy poddany jakiejkolwiek karze fizycznej. Przeciwnie – relacja biblijna sugeruje, że rzymski prokonsul przyjął apostołów z szacunkiem i chętnie słuchał słowa Bożego. Tradycja o biczowaniu przy kolumnie pojawiła się najprawdopodobniej wieki po tych wydarzeniach, aby przyciągnąć pielgrzymów i nadać miejscu dodatkowy walor sakralny.
Znaczenie
Dla czytelnika wiernego zasadzie sola scriptura, odkrycia w Pafos mają dwojakie znaczenie. Z jednej strony, monumentalna bazylika i rzymskie pozostałości miasta potwierdzają wysoki status administracyjny i kulturowy Pafos w I wieku n.e., co doskonale koresponduje z relacją Łukasza o obecności tam prokonsula. Pokazuje to, że tło historyczne Dziejów Apostolskich jest w pełni wiarygodne.
Z drugiej strony, legenda o słupie uczy nas ostrożności wobec tradycji ludzkich, które często próbują „uzupełniać” natchniony tekst Biblii o niepotwierdzone szczegóły. Dla naśladowców Jeszui (Jezusa) kluczowa powinna pozostać treść objawiona – fakt, że w Pafos moc Słowa Bożego pokonała okultyzm i otworzyła serce rzymskiego urzędnika na prawdę o zbawieniu, a nie wątpliwe fizyczne relikwie tworzone przez tradycję kościelną.
