Wśród wielu relikwii chrześcijańskich, które od stuleci budzą emocje badaczy i wiernych, szczególne miejsce zajmują płótna grobowe wiązane z pochówkiem Jeszui (Jezusa). Podczas gdy Całun Turyński okrywał całe ciało, inna mniejsza tkanina miała spoczywać bezpośrednio na Jego twarzy. Chodzi o Sudarium z Oviedo – lniany fragment materiału, który według tradycji jest tożsamy z grobową chustą opisaną w Ewangelii Jana. Choć niektórzy badacze widzą w nim niezwykły dowód historyczny, to wyniki współczesnych analiz naukowych stawiają przed nami pytania, na które odpowiedź wciąż pozostaje niejednoznaczna i sporna.

Czym jest to odkrycie
Sudarium z Oviedo to prostokątny, lniany płat materiału o wymiarach około 84 na 53 centymetry. Tkanina ta nie nosi śladów żadnego wizerunku, lecz jest pokryta ciemnymi plamami krwi oraz wysięku płucnego. Według historycznych przekazów chusta ta jest przechowywana w relikwiarzu (Arka Santa) w specjalnej kaplicy Cámara Santa przy katedrze San Salvador w Oviedo w Hiszpanii. Tradycja wiąże jej pochodzenie z Jerozolimą I wieku n.e., skąd przez Afrykę Północną i Toledo miała ostatecznie trafić do Oviedo w VIII wieku, chroniona przed najazdami muzułmańskimi.
Badania nad chustą zintensyfikowały się w drugiej połowie XX wieku. Szwajcarski palinolog Max Frei przeprowadził analizę pyłków roślinnych zachowanych na strukturze lnu. Wskazał on na obecność pyłków charakterystycznych dla różnych regionów geograficznych: okolic Oviedo, Toledo, Afryki Północnej oraz samej Jerozolimy, co według zwolenników autentyczności potwierdzało tradycyjną trasę wędrówki relikwii. Ponadto badania hematologiczne wykazały, że plamy na tkaninie to ludzka krew o grupie AB. Grupa ta jest często wskazywana jako zbieżna z krwią zidentyfikowaną na Całunie Turyńskim.
Powiązanie z Pismem
Głównym punktem odniesienia dla istnienia Sudarium jest opis poranka zmartwychwstania zawarty w Ewangelii według Jana. Pismo Święte wyraźnie rozróżnia płótna, którymi owinięte było ciało Zbawiciela, od mniejszej chusty, która spoczywała bezpośrednio na Jego głowie.
„Przyszedł też Szymon Piotr, idąc za nim. Wszedł do grobowca i zobaczył leżące płótna; I chustę, która była na jego głowie, położoną nie z płótnami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.” — J 20,6-7 (UBG)
Relacja apostoła Jana wskazuje na staranny porządek panujący w pustym grobie. Chusta, która znajdowała się na głowie Jeszui (Jezusa), leżała zwinięta osobno, w innym miejscu niż reszta płócien. Właśnie z tym konkretnym przedmiotem tradycja utożsamia hiszpańską relikwię z Oviedo.
Co pewne, a co dyskutowane
Wokół autentyczności Sudarium z Oviedo toczy się ożywiona dyskusja naukowa, w której argumenty zwolenników ścierają się z twardymi danymi laboratoryjnymi. Status tego zabytku pozostaje zatem całkowicie sporny.
Do argumentów przemawiających za autentycznością lub przynajmniej bardzo wczesnym pochodzeniem tkaniny zalicza się:
- Zbieżność z Całunem Turyńskim: Badacze tacy jak Mark Guscin wskazywali na geometryczną zgodność plam krwi na Sudarium z ranami głowy widocznymi na Całunie Turyńskim, sugerując, że oba materiały musiały okrywać tę samą osobę.
- Grupa krwi: Oznaczenie na Sudarium grupy krwi AB (choć przez część naukowców kwestionowane ze względu na stopień degradacji starego materiału biologicznego) ma korespondować z badaniami Całunu.
- Analiza pyłków: Badania Maxa Freia, wskazujące na obecność pyłków z Bliskiego Wschodu i Afryki, co wspiera teorię o jerozolimskim rodowodzie chusty.
Z drugiej strony, najpoważniejszym wyzwaniem dla tradycyjnej narracji są wyniki datowania radiowęglowego (C14). Badania laboratoryjne próbek pobranych w 1990 oraz w 2007 roku dały spójny rezultat, wskazujący na to, że len ten został wykonany najprawdopodobniej w VII lub VIII wieku n.e. Taki wynik bezpośrednio wyklucza możliwość, by chusta powstała w I wieku n.e. i była świadkiem pogrzebu Mesjasza w Jerozolimie.
Krytycy datowania radiowęglowego podnoszą argumenty o możliwym zanieczyszczeniu próbek (np. sadzą ze świec, dymem czy dotykiem rąk przez setki lat ekspozycji), co mogłoby sztucznie „odmłodzić” tkaninę, jednak w środowisku akademickim konsensus skłania się ku temu, że wyniki C14 wskazują na średniowieczne lub późnoantyczne pochodzenie relikwii.
Znaczenie
Dla osób opierających swoją wiarę wyłącznie na Piśmie Świętym (sola scriptura), Sudarium z Oviedo – niezależnie od tego, czy jest autentyczne, czy też stanowi znacznie późniejszą, średniowieczną pamiątkę – nie stanowi fundamentu wiary. Słowo Boże uczy, że nasza ufność opiera się na zmartwychwstaniu Jeszui, a nie na materialnych relikwiach, które z biegiem czasu mogą ulec zniszczeniu, fałszerstwu lub stać się przedmiotem kultu sprzecznego z wolą Jahwe (PAN).
Niemniej jednak, Sudarium pozostaje niezwykle ciekawym obiektem badań historycznych i tekstylnych. Pokazuje ono, jak wczesne wspólnoty chrześcijańskie dbały o pamięć wydarzeń paschalnych i jak głęboko zakorzeniony w tradycji był opis ewangeliczny dotyczący szczegółów pochówku Zbawiciela.