Odpowiedź w skrócie: Tak — według Biblii miejscem współżycia seksualnego jest małżeństwo, a seks przed ślubem mieści się w tym, co Pismo nazywa nierządem (gr. porneia). To jednak nie jest odpowiedź napisana po to, żeby kogokolwiek zawstydzić. Ta sama Biblia mówi, że przed Bogiem wszyscy stoimy jako grzesznicy i że każdy, kto się do Niego zwróci, otrzymuje pełne przebaczenie i nowy początek. Pismo nazywa rzeczy po imieniu właśnie dlatego, że zna dobrą drogę wyjścia.
Co mówi Pismo?
Najzwięźlej ujmuje temat List do Hebrajczyków, stawiając obok siebie godność małżeństwa i czystość łoża:
„Małżeństwo jest godne czci u wszystkich i łoże nieskalane. Rozpustników zaś i cudzołożników osądzi Bóg.” (Hbr 13,4, UBG)
„Rozpustnicy” to w grece pornoi — ludzie współżyjący poza małżeństwem; „cudzołożnicy” to ci, którzy łamią małżeństwo już zawarte. Werset obejmuje więc oba przypadki: przed ślubem i obok ślubu. Paweł pisze do młodego zboru w Tesalonice bez niedomówień: „Taka jest bowiem wola Boga, wasze uświęcenie, żebyście powstrzymywali się od nierządu” (1 Tes 4,3–5). Koryntianom — mieszkańcom miasta słynącego z rozwiązłości — najpierw rzuca krótkie „Uciekajcie od nierządu” (1 Kor 6,18–20), a potem podaje uzasadnienie, które nie jest suchym zakazem, lecz mówi o wartości człowieka:
„Czyż nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was, a którego macie od Boga, i nie należycie do samych siebie? Drogo bowiem zostaliście kupieni.” (1 Kor 6,18–20, UBG)
W tym samym liście pada też zdanie wprost wskazujące miejsce współżycia: „Jednak aby uniknąć nierządu, niech każdy ma swoją żonę i każda niech ma swojego męża” (1 Kor 7,2). Nie ma tu przypadkowości — biblijna wizja seksualności jest spójna od Księgi Rodzaju aż po listy apostolskie.
Opuścić, połączyć się, jedno ciało — dlaczego kolejność ma znaczenie?
Już na pierwszych stronach Biblii seksualność dostaje ramę, która ją chroni: „Dlatego opuści mężczyzna swojego ojca i swoją matkę i połączy się ze swoją żoną, i będą jednym ciałem” (Rdz 2,24). Kolejność nie jest tu przypadkowa. Najpierw „opuści” — jawna, wiążąca decyzja o założeniu nowego domu. Potem „połączy się ze swoją żoną” — przymierze dwojga ludzi. Dopiero na końcu „będą jednym ciałem” — jedność seksualna jako pieczęć tego przymierza. Seks nie jest w tym obrazie testem dopasowania ani rozrywką bez zobowiązań; jest zwieńczeniem oddania się sobie na całe życie. Właśnie dlatego Pismo chce dla niego bezpiecznych ram — nie odbiera człowiekowi wolności, tylko chroni to, co w bliskości najcenniejsze i najbardziej kruche.
Biblia jest przy tym bardzo realistyczna wobec ludzkiego pragnienia. Paweł nie mówi zakochanym „stłumcie to”, tylko wskazuje uczciwą drogę: „Lepiej jest bowiem wstąpić w stan małżeński, niż płonąć” (1 Kor 7,9). Jeśli dwoje ludzi kocha się i pragnie siebie nawzajem, biblijna odpowiedź nie potępia samego pragnienia — brzmi ona: „pobierzcie się”. Pożądanie małżonków nie jest niczym wstydliwym — jest dobrym darem Stwórcy, który po prostu potrzebuje swojego miejsca. To ważne szczególnie dziś, gdy narzeczeństwa potrafią trwać latami: Pismo nie każe czekać w nieskończoność — wskazuje przymierze, które powinno współżycie poprzedzić.
Co z tym zrobić w praktyce?
Jeśli masz już za sobą współżycie przed ślubem, przeczytaj to zdanie powoli: „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i są pozbawieni chwały Boga” (Rz 3,23). Biblia nie zna podziału na „czystych” wierzących i tych „spalonych na starcie”. Jeszua (Jezus) nie przyszedł do ludzi bez historii — przyszedł do grzeszników, czyli do nas wszystkich. Dlatego droga naprawy nie zaczyna się od dźwigania wstydu, ale od szczerego wyznania wprost przed Bogiem: „Jeśli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jest wierny i sprawiedliwy, aby nam przebaczyć grzechy i oczyścić nas z wszelkiej nieprawości” (1 J 1,9). Grzech wyznany i przebaczony przestaje być twoją tożsamością — skoro Bóg oczyszcza „z wszelkiej nieprawości” (1 J 1,9), to znaczy, że naprawdę oczyszcza, a nie tylko przymyka oko.
Warto też pamiętać, na czym w ogóle stoi zbawienie: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę, i to nie jest z was, jest to dar Boga. Nie z uczynków, aby nikt się nie chlubił” (Ef 2,8–9). Ani czystość przedmałżeńska nikogo nie zbawia, ani jej brak nikogo nie przekreśla — zbawia Bóg, z łaski. Z tej pewności rodzi się dopiero zdrowa decyzja na przyszłość: jeśli jesteście parą, porozmawiajcie szczerze o granicach i o ślubie — być może wcześniej, niż podpowiada dzisiejsza kultura „sprawdzania się” latami. A jeśli jesteś sam, nie musisz niczego „nadrabiać”: czekanie nie jest stratą, tylko budowaniem czegoś, co będzie miało fundament.
Powiązane pytania: Co Biblia mówi o zdradzie małżeńskiej? · Czy masturbacja to grzech? · Czy rozwód jest grzechem? · Co Biblia mówi o depresji i lęku?