Rzymskie kotwice — cztery kotwice z rufy

Rzymskie kotwice — cztery kotwice z rufy

Ołowiany klocek o wadze kilkudziesięciu kilogramów, wyłowiony z dna morskiego przez płetwonurków — na pierwszy rzut oka nic specjalnego. A jednak takie znaleziska, rozsiane od Izraela po Maroko, to zwykle wszystko, co zostaje z rzymskiej kotwicy po dwóch tysiącach lat w słonej wodzie. Czy stoi za nimi ta sama technologia, którą opisuje Łukasz, gdy w środku nocnej burzy załoga statku wiozącego Pawła do Rzymu „zrzuciła z rufy cztery kotwice”? Co mówi o nich archeologia morska, a co jedynie się im przypisuje?

Czym jest to „odkrycie”

Rzymska kotwica epoki Dziejów Apostolskich nie przypominała jednolitej metalowej konstrukcji znanej dziś. Był to układ drewnianego drzewca i ramion zakończonych okuciami z żelaza lub brązu, a całość usztywniał poprzeczny trzon (ang. stock) — odlany z ołowiu lub z ołowianym rdzeniem w drewnie. Trzon przechylał kotwicę tak, by jedno z ramion wbiło się w dno, zamiast ślizgać się po nim płasko.

Drewno w wodzie morskiej rozkłada się w ciągu dekad, ołów — nie. Dlatego ołowiane trzony są dziś głównym śladem po tysiącach antycznych kotwic zatopionych ze statkami albo porzuconych podczas sztormu. Systematyczną typologię takich znalezisk opracował w 1984 roku Gerhard Kapitän w artykule „Ancient Anchors — Technology and Classification” (IJNA), wyróżniając podtypy kotwic ołowianych wedle sposobu odlewu i mocowania do drzewca. Klasyfikacja bywa uzupełniana, ale pozostaje punktem odniesienia w archeologii podwodnej.

Najwcześniejszy udokumentowany przykład kotwicy z ołowianym wypełnieniem trzonu pochodzi ze statku zatopionego u Kyrenii na Cyprze ok. 300 roku p.n.e. Kotwice te pozostawały w użyciu przez okres hellenistyczny i rzymski, aż do — zależnie od źródła — III lub IV wieku n.e., gdy zaczęto je zastępować konstrukcjami w pełni żelaznymi. Same trzony bywały zdobione reliefami astragali — odlewami kostek do gry ze skokowych kości owiec lub kóz, każda inną stroną do góry, tak by razem tworzyły „rzut Wenus” (łac. iactus Veneris), najkorzystniejszy układ w grze w kości. Dla żeglarzy miało to znaczenie zabobonne — miało odwracać niebezpieczeństwo na morzu.

Takich trzonów wydobyto z dna Morza Śródziemnego dziesiątki — u wybrzeży Izraela, Turcji, Malty, Hiszpanii, Tunezji i Maroka, a pojedyncze egzemplarze docierały nawet do Wysp Brytyjskich. Przykład z National Museum Wales — trzon o długości 128,5 cm i wadze 71,5 kg, wyłowiony w 1974 roku w Porth Felen na Llŷn, zdobiony rzędem czterech astragali — to typowy, choć niezależny od wydarzeń z Dziejów, egzemplarz tej samej kategorii przedmiotów, jakiej używano na statkach I wieku.

Powiązanie z Pismem

Dzieje Apostolskie 27 opisują podróż morską, podczas której setnik Juliusz eskortuje Pawła — więźnia odwołującego się do cesarza — statkiem zbożowym z Aleksandrii do Rzymu. Po wielu dniach sztormu na środkowym Morzu Śródziemnym (nazwanym „Adriatykiem” — obejmującym też wody między Kretą, Maltą i Sycylią) załoga wyczuwa bliskość lądu:

„A gdy nadeszła czternasta noc, a nas rzucało po Adriatyku, około północy zdawało się żeglarzom, że zbliżają się do jakiegoś lądu. Wtedy spuścili sondę i stwierdzili dwadzieścia sążni. Popłynąwszy nieco dalej, znowu spuścili sondę i stwierdzili piętnaście sążni” (Dz 27,27–28 UBG).

W tym momencie pojawia się szczegół będący tematem artykułu:

„Bojąc się, abyśmy nie wpadli na skały, zrzucili z rufy cztery kotwice i z upragnieniem oczekiwali świtu” (Dz 27,29 UBG).

Zdanie to zawiera dwa nietypowe, choć zgodne z antyczną praktyką, elementy. Po pierwsze, kotwice rzuca się nie z dziobu, jak przy cumowaniu, lecz z rufy — celowy manewr, by dziób pozostał skierowany ku lądowi, gotowy do kontrolowanego osadzenia na mieliźnie z nastaniem dnia. Po drugie, kotwic jest cztery, nie jedna czy dwie — zgodnie z praktyką większych statków, potrzebujących w sztormie kilku kotwic naraz. Dalszy fragment potwierdza, że na pokładzie były jeszcze inne:

„A gdy żeglarze postanowili uciec ze statku, spuścili łódź ratunkową pod pozorem zrzucenia kotwic z dziobu statku” (Dz 27,30 UBG) — a rankiem: „Wyciągnąwszy więc kotwice, puścili się na morze” (Dz 27,40 UBG), po czym statek osiadł na mieliźnie i został rozbity przez fale (Dz 27,41 UBG).

Autor tekstu (tradycyjnie Łukasz, towarzysz Pawła obecny na pokładzie) opisuje sekwencję w pełni spójną z rzeczywistą praktyką żeglugi rzymskiej: sondowanie głębokości, kotwiczenie z rufy w oczekiwaniu na świt, odcięcie kotwic i kontrolowane osadzenie na brzegu.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewne jest, że rzymskie statki handlowe I wieku n.e. — takie jak aleksandryjski statek zbożowy z Dziejów 27 — były wyposażane w wiele drewnianych kotwic z ołowianymi trzonami typu dokumentowanego przez typologię Kapitäna i setki zachowanych znalezisk z całego Morza Śródziemnego. Kotwiczenie z rufy w oczekiwaniu na świt oraz odcięcie kotwic przed osadzeniem statku na mieliźnie to znane, potwierdzone praktyki ówczesnej żeglugi, nie wymysł autora. Klasyczne studium Jamesa Smitha „The Voyage and Shipwreck of St. Paul” (XIX w.) zwracało uwagę na precyzję terminologii żeglarskiej w Dziejach 27 — do dziś przywoływaną jako argument za wiarygodnością relacji jako świadectwa naocznego.

Dyskutowane pozostają dwie odrębne kwestie. Pierwsza to szczegóły typologii — dokładne granice czasowe używania poszczególnych podtypów trzonów różnią się między badaczami (od ok. V–III w. p.n.e., przez „złoty wiek” I w. p.n.e.–I w. n.e., po zanik w III–IV w. n.e.). To spór czysto typologiczny, bez wpływu na wiarygodność relacji biblijnej.

Druga, bardziej newralgiczna kwestia, to próby utożsamienia konkretnych znalezisk z konkretnym wydarzeniem z Dziejów 27. Na Malcie, gdzie tradycja lokalizuje rozbicie statku Pawła, wydobyto ok. 1970 r. (rejon Munxar Reef koło St. Thomas Bay) cztery ołowiane trzony kotwic, a w 2005 roku kolejny okazały egzemplarz (tzw. „kotwica Benedykta”) w rejonie Salina Bay. Badacz Robert Cornuke i część mediów chrześcijańskich przedstawiali te znaleziska jako możliwe pozostałości kotwic z Dziejów 27. Prof. Anthony Bonanno z Uniwersytetu Malty, oceniając kotwice ze St. Thomas Bay jako typowo rzymskie i datując ich typ na szeroki przedział (III w. p.n.e.–II w. n.e.), zastrzegł jednak wprost (cyt. za „The Daily Beast”), że sama kotwica „nie może stanowić dowodu” przynależności do tego wraku — takie kotwice były w powszechnym użyciu przez cały ten okres na wielu statkach. Krytyczną analizę opublikowały Associates for Biblical Research (G. Franz). Innymi słowy: istnienie i typologia rzymskich kotwic z epoki Pawła — potwierdzone; identyfikacja konkretnej kotwicy jako „tej samej” z jego statku — pozostaje niepotwierdzoną hipotezą.

Znaczenie

Wartość tego materiału nie polega na tym, że archeologia „odnalazła” kotwice Pawła — takiego dowodu nie ma i zapewne nigdy nie będzie, bo drewno z reguły nie przetrwało, a ołowiane trzony nie noszą inskrypcji łączących je z jednym rejsem. Wartość leży gdzie indziej: setki zachowanych trzonów i dobrze opracowana typologia pokazują, że scena z Dziejów 27 — kotwiczenie z rufy, kilka kotwic naraz, odcięcie ich przed osadzeniem na mieliźnie — nie jest literacką ozdobą, lecz odzwierciedla realną, udokumentowaną praktykę żeglugi śródziemnomorskiej I wieku.

To potwierdzenie pośrednie: nie „dowód na cud”, ale świadectwo, że autor dobrze znał technologię i procedury swojej epoki — trudno to wytłumaczyć fikcją literacką powstałą z dala od morza. Warto jednak pamiętać o granicy: materiał archeologiczny potwierdza wiarygodność tła (typ statków, kotwic, sposób ich użycia), nie zaś konkretnego miejsca zatonięcia czy przedmiotu — a próby przeciwnego dowodzenia, jak pokazuje spór wokół znalezisk maltańskich, bywają nadinterpretacją pojedynczych, efektownych odkryć.

Źródła

  • Kapitän, G., Ancient Anchors — Technology and Classification, IJNA 13.1 (1984): onlinelibrary.wiley.com
  • National Museum Wales — opis trzonu kotwicy z Porth Felen (1974), wymiary, zdobienie astragalami: museum.wales
  • Heritage Malta, Superstitious Mariners — A Roman Lead Anchor Stock — astragale i ich znaczenie dla żeglarzy: heritagemalta.mt
  • Caitlin Green, A Mediterranean anchor stock… — typologia i zasięg znalezisk: caitlingreen.org
  • van Duivenvoorde, W., The Anchor of the 3rd-Century-BC Ship from Kyrenia, Cyprus, IJNA 41.2 (2012): onlinelibrary.wiley.com
  • Knott, P., Weighing Down the Trade Routes — znaleziska kotwic rzymskich w Morzu Śródziemnym: ancientportsantiques.com
  • Associates for Biblical Research (G. Franz), Benedict’s Anchor… i Lost Shipwreck of Paul… — krytyka utożsamiania znalezisk maltańskich z wrakiem Pawła: biblearchaeology.org
  • CBN News, Apostle Paul’s Shipwreck: A Tale of Four Anchors — cztery kotwice koło Munxar Reef (St. Thomas Bay): cbn.com
  • The Daily Beast, St. Paul’s Shipwreck Found? Hold on Just a Second. — opinia prof. A. Bonanno o kotwicach ze St. Thomas Bay: thedailybeast.com
  • Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Dzieje Apostolskie 27,27–31.39–41.