Postać prokonsula Sergiusza Pawła, którego apostoł Paweł spotkał na Cyprze podczas swojej pierwszej podróży misyjnej, od dawna elektryzuje badaczy Nowego Testamentu. Dla wielu komentatorów biblijnych jest on sztandarowym dowodem na niezwykłą precyzję historyczną autora Dziejów Apostolskich. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej dostępnym dowodom epigraficznym, rzeczywistość okazuje się bardziej złożona i wymagająca naukowej uczciwości. Zamiast jednej, jednoznacznej inskrypcji potwierdzającej tożsamość namiestnika, dysponujemy zbiorem rozproszonych i dyskutowanych znalezisk.

Czym jest to odkrycie
Badania nad historycznością Sergiusza Pawła opierają się na kilku niezależnych znaleziskach epigraficznych z różnych części Imperium Rzymskiego. Pierwszym z nich jest łacińska inskrypcja odkryta na Cyprze, w miejscowości Soloi, przez amerykańskiego konsula i amatora starożytności Luigiego Palmę di Cesnolę w drugiej połowie XIX wieku. Wspomina ona o urzędniku imieniem „Paulus”, pełniącym funkcję prokonsula.
Drugim kluczowym śladem jest tzw. kamień graniczny (cippus) odnaleziony w Rzymie, datowany na około 47 rok n.e. Inskrypcja ta wymienia niejakiego Lucjusza Sergiusza Paullusa, pełniącego funkcję jednego z kuratorów brzegów i koryta rzeki Tyber (curatores riparum et alvei Tiberis).
Trzecią grupę stanowią inskrypcje odnalezione w Antiochii Pizydyjskiej (dzisiejsza Turcja), które potwierdzają, że zamożna i wpływowa rodzina Sergii Paulli posiadała tam swoje posiadłości ziemskie oraz odgrywała istotną rolę w życiu lokalnej społeczności.
Powiązanie z Pismem
Dzieje Apostolskie opisują spotkanie apostoła Pawła i Barnaby z rzymskim namiestnikiem Cypru podczas ich misji na wyspie. Autor natchniony precyzyjnie określa jego status urzędowy oraz imię:
„Który należał do otoczenia prokonsula Sergiusza Pawła, człowieka roztropnego. On to, wezwawszy Barnabę i Saula, pragnął słuchać słowa Bożego.” — Dz 13,7 (UBG)
Wiarygodność tego zapisu opiera się na dwóch filarach. Po pierwsze, na poprawności terminologii administracyjnej. Łukasz używa greckiego terminu „anthypatos”, który odpowiada łacińskiemu „proconsul”. W tamtym okresie Cypr rzeczywiście był prowincją senacką zarządzaną przez prokonsula (wcześniej bywał prowincją cesarską zarządzaną przez propretora). Po drugie, relacja ta sugeruje motywację nagłego udania się misjonarzy z Cypru do Antiochii Pizydyjskiej – co znajduje ciekawe odzwierciedlenie w rzymskiej geografii rodowej.
„A Paweł i jego towarzysze opuścili Pafos i przybyli do Perge w Pamfilii. Jan zaś odłączył się od nich i wrócił do Jerozolimy. A oni opuścili Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, a w dzień szabatu weszli do synagogi i usiedli.” — Dz 13,13-14 (UBG)
Co pewne, a co dyskutowane
Mimo entuzjazmu niektórych badaczy, status merytoryczny powiązania tych inskrypcji z postacią biblijną pozostaje sporny. Uczciwość naukowa wymaga wskazania słabych punktów i wątpliwości interpretacyjnych, którymi zajmują się historycy:
- Inskrypcja z Soloi (Cypr): Choć wymienia prokonsula o imieniu Paweł, jej datowanie jest wysoce niepewne. Wybitny epigrafik Terence Mitford sugerował, że inskrypcja ta może pochodzić z okresu znacznie późniejszego, co uniemożliwia bezdyskusyjne utożsamienie wymienionego tam człowieka z postacią z Dziejów Apostolskich.
- Kamień graniczny z Rzymu: Odnaleziony w stolicy imperium obiekt z 47 roku n.e. rzeczywiście wymienia Lucjusza Sergiusza Paullusa. Pełnił on jednak funkcję kuratora Tybru, a inskrypcja w żaden sposób nie wspomina o jego rzekomej wcześniejszej lub późniejszej służbie jako prokonsula na Cyprze. Utożsamianie go z biblijnym namiestnikiem jest prawdopodobną hipotezą (rzymscy urzędnicy często zmieniali placówki w ramach cursus honorum), ale nie twardym faktem.
- Ślady z Antiochii Pizydyjskiej: Inskrypcje te bezsprzecznie poświadczają obecność rodu Sergii Paulli w tym regionie. Stanowi to intrygujący kontekst dla podróży apostoła Pawła, który po opuszczeniu Cypru udał się bezpośrednio w tamte strony, być może zaopatrzony w listy polecające od nowo nawróconego prokonsula. Nadal jest to jednak rekonstrukcja oparta na poszlakach, a nie bezpośredni dowód.
Podsumowując: żadna pojedyncza, zachowana do naszych czasów inskrypcja nie wymienia jednym ciągiem „Sergiusza Pawła, prokonsula Cypru” w sposób, który wykluczałby wszelkie wątpliwości metodologiczne.
Znaczenie
Dla badaczy stojących na gruncie biblijnym odkrycia te mają dwojakie znaczenie. Z perspektywy historyczno-geograficznej potwierdzają one, że autor Dziejów Apostolskich doskonale orientował się w realiach politycznych i administracyjnych I wieku n.e. Tytuł prokonsula (anthypatos) był dla Cypru w tamtym okresie całkowicie poprawny, co dowodzi rzetelności przekazu historycznego.
Z perspektywy apologetycznej odkrycia te nie powinny być przedstawiane jako „ostateczny dowód” na nawrócenie rzymskiego dostojnika przez Jahwe (PAN) i Jego posłańców. Pokazują one jednak, że postacie opisywane w Piśmie Świętym nie są postaciami mitycznymi. Osadzenie relacji o Jeszui (Jezusie) i Jego apostołach w realnym świecie rzymskiej arystokracji, urzędów i rodów (takich jak Sergii Paulli) przypomina, że historia zbawienia dokonała się w konkretnym czasie i przestrzeni, pozostawiając trwałe ślady w rzymskiej historii.