Thallus a ciemność przy ukrzyżowaniu. Co wiemy naprawdę?

Thallus a ciemność przy ukrzyżowaniu. Co wiemy naprawdę?

Ewangelie synoptyczne zgodnie opisują, że w trakcie ukrzyżowania Mesjasza, Jeszui (Jezusa), całą ziemię spowiła tajemnicza ciemność. Wydarzenie to, trwające od godziny szóstej do dziewiątej, od wieków budziło pytania u osób poszukujących zewnętrznych, pozabiblijnych potwierdzeń relacji ewangelicznych. W dyskusjach apologetycznych niezwykle często pojawia się postać starożytnego kronikarza o imieniu Thallus, który miał rzekomo udokumentować to zjawisko, próbując wyjaśnić je w sposób naturalny. Chociaż argument ten brzmi niezwykle przekonująco, rzetelna analiza zachowanych źródeł nakazuje podejść do niego z dużą dozą ostrożności i obiektywizmu.

Czym jest to odkrycie

Thallus był starożytnym historykiem piszącym po grecku, którego dzieło (prawdopodobnie trzytomowa historia świata) całkowicie zaginęło. O jego istnieniu wiemy wyłącznie z cytatów i wzmianek u późniejszych autorów. Kluczowe dla naszej sprawy świadectwo pochodzi od chrześcijańskiego pisarza Sekstusa Juliusza Afrykańczyka, który pisał około 221 roku n.e. Praca Afrykańczyka również nie przetrwała w całości do naszych czasów – znamy ją jedynie z fragmentów przepisanych przez bizantyjskiego kronikarza Jerzego Synkellosa (ok. 800 roku n.e.).

W zachowanym fragmencie Juliusz Afrykańczyk odnosi się do ciemności, która nastała w momencie śmierci Zbawiciela na krzyżu. Wspomina on, że Thallus w trzeciej księdze swojej historii nazywa tę ciemność zaćmieniem słońca. Afrykańczyk polemizuje z tą interpretacją, wskazując, że zaćmienie słońca nie mogło mieć miejsca w czasie żydowskiego święta Paschy, które przypada na pełnię księżyca. Z astronomicznego punktu widzenia zaćmienie słońca jest wówczas fizycznie niemożliwe. Odkryciem w tym kontekście nie jest fizyczny artefakt, ale zachowany w tradycji patrystycznej ślad pisany, który przez wielu badaczy bywa uznawany za najwcześniejsze pogańskie odniesienie do wydarzeń paschalnych.

Powiązanie z Pismem

Głównym punktem odniesienia dla tej debaty historycznej jest relacja Ewangelii według Mateusza, która opisuje nadnaturalne zjawiska towarzyszące śmierci Syna Bożego na Golgocie. Zjawisko to miało charakter powszechny i trwało przez trzy godziny.

„A od godziny szóstej aż do dziewiątej ciemność ogarnęła całą ziemię.” — Mt 27,45 (UBG)

Ewangelista Mateusz wyraźnie łączy ten znak z kulminacyjnym momentem misji odkupieńczej Jeszui. Wszelkie próby racjonalizacji tego zjawiska przez starożytnych pisarzy, o ile rzeczywiście miały miejsce, stanowiłyby bezpośredni dowód na to, że historyczność samej ciemności nie była w tamtych czasach kwestionowana, a dyskusja dotyczyła jedynie jej fizycznego mechanizmu.

„Jezus zaś zawołał ponownie donośnym głosem i oddał ducha. A oto zasłona świątyni rozerwała się na pół, od góry aż do dołu, ziemia się zatrzęsła i skały popękały.” — Mt 27,50-51 (UBG)

Co pewne, a co dyskutowane

Podchodząc do tego zagadnienia z najwyższą uczciwością intelektualną, musimy wyraźnie rozróżnić fakty od hipotez i oznaczyć status tego świadectwa jako sporne. Co jest pewne? Pewne jest, że Juliusz Afrykańczyk w III wieku n.e. znał dzieło Thallusa i przypisał mu twierdzenie o zaćmieniu słońca. Pewne jest również, że tekst ten dotarł do nas skomplikowaną drogą transmisji (Thallus -> Afrykańczyk -> Synkellos).

Obszarem głębokiego sporu naukowego pozostaje to, czy sam Thallus w ogóle wspominał o Jeszui (Jezusie) i Jerozolimie. Oryginalny tekst Thallusa nie zachował się. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Thallus pisał jedynie ogólnie o wielkim zaćmieniu słońca i trzęsieniu ziemi, które miało miejsce w Azji Mniejszej lub na Bliskim Wschodzie w nieokreślonym dokładnie czasie. To Juliusz Afrykańczyk mógł dokonać syntezy, łącząc ogólne wspomnienie o zaćmieniu u Thallusa z ewangelicznym opisem śmierci Mesjasza i uznając, że pogański historyk próbował w ten sposób zracjonalizować cud paschalny. Krytycy zwracają uwagę, że bez dostępu do oryginalnego manuskryptu Thallusa nie możemy z całą pewnością stwierdzić, czy rzymski dziejopis rzeczywiście odnosił się do ukrzyżowania w Judei, czy też chrześcijański apologeta zinterpretował jego słowa w sposób korzystny dla swojej argumentacji.

Znaczenie

Dla wierzących, opierających swoją wiarę na zasadzie sola scriptura, natchnione Słowo dane przez Jahwe (PAN) jest w pełni wystarczające i wiarygodne samo w sobie. Pismo Święte nie potrzebuje zewnętrznych, pogańskich glejtów, by potwierdzać swoją historyczną prawdziwość. Niemniej jednak, badanie takich źródeł jak fragmenty Thallusa ma ogromne znaczenie dla zrozumienia kontekstu wczesnochrześcijańskiej apologetyki.

Jeśli interpretacja Afrykańczyka była poprawna i Thallus rzeczywiście pisał o ciemności z czasów Tyberiusza, mielibyśmy do czynienia z niezwykle wczesnym (prawdopodobnie z I wieku n.e.) świadectwem potwierdzającym niezwykłe zjawisko astronomiczno-pogodowe w Syropalestynie. Nawet jeśli Thallus opisywał tylko silne, nietypowe zaćmienie, a powiązanie z Chrystusem wyszło od Afrykańczyka, tekst ten pokazuje, jak wcześnie chrześcijanie wchodzili w dialog z pogańskim światem nauki, używając dostępnych kronik do obrony historyczności wydarzeń zbawczych. Świadectwo to pozostaje jednym z najbardziej fascynujących i najżywiej dyskutowanych elementów starożytnej historiografii w kontekście Nowego Testamentu.

Źródła