Więzienie Mamertyńskie (Tullianum) w Rzymie

Więzienie Mamertyńskie (Tullianum) w Rzymie

W sercu antycznego Rzymu, tuż pod stokiem Kapitolu, o rzut kamieniem od Forum Romanum, znajduje się niepozorne, kilkumetrowe zagłębienie w skale. Przez wieki nazywano je Tullianum, dziś częściej Więzieniem Mamertyńskim. To tutaj, jak głosi wielowiekowa tradycja Kościoła, mieli spędzić ostatnie dni apostołowie Piotr i Paweł. Co jednak można o tym miejscu powiedzieć na pewno, a co pozostaje pobożną legendą naniesioną na starożytne kamienie stuleci później?

Więzienie Mamertyńskie (Tullianum) w Rzymie
Fot. ThePhotografer, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Więzienie Mamertyńskie (łac. Carcer, a jego najgłębsza część Tullianum) to najstarsze znane więzienie starożytnego Rzymu, wykute w zboczu Kapitolu przy Forum Romanum. Budowla składa się z dwóch pomieszczeń: górnego Carcer i dolnego, w pełni podziemnego Tullianum, do którego pierwotnie wchodziło się jedynie przez otwór w suficie. Tradycja antyczna, powtarzana przez Liwiusza i Warrona, przypisywała budowę legendarnemu czwartemu królowi Rzymu, Ankusowi Marcjuszowi (VII w. p.n.e.). Nazwa Tullianum miała pochodzić od imienia króla Tulliusa — choć równie prawdopodobna jest etymologia od archaicznego tullius, „tryskająca woda”, bo dolna komora była pierwotnie cysterną zasilaną źródłem. Nazwa „Mamertyńskie” pojawiła się dopiero w średniowieczu, nawiązując najpewniej do pobliskiej świątyni Marsa.

Dolna komora to owalne pomieszczenie z ciosanych bloków peperynu, bez zaprawy; górna, z fasadą z trawertynu, przebudowana w okresie wczesnego cesarstwa. Rzymskie prawo formalnie nie znało kary pozbawienia wolności — carcer służył do przetrzymywania wrogów państwa przed egzekucją. Salustiusz w Sprzysiężeniu Katyliny (rozdz. 55) opisał je jako komorę „około dwunastu stóp pod ziemią, otoczoną murami, z kamiennym sklepieniem nad głową; a z powodu zaniedbania, ciemności i smrodu wygląd ma potworny i przerażający”. Tam w 63 r. p.n.e. na rozkaz Cycerona uduszono pięciu spiskowców Katyliny, w tym Lentulusa. W 104 r. p.n.e. zagłodzono tu króla Jugurtę, a w 46 r. p.n.e., po tryumfie Cezara, stracono Wercyngetoryksa, wodza Galów.

Nad więzieniem stoi dziś kościół San Giuseppe dei Falegnami, a podziemne pomieszczenie funkcjonuje jako dolny kościół San Pietro in Carcere. Legenda głosi, że Piotr cudownie wywołał tryskające ze skały źródło, by ochrzcić strażników Processusa i Martiniana, późniejszych męczenników. Historycy podkreślają jednak, że źródło istniało tam na długo przed erą chrześcijańską — komora od początku była naturalną cysterną, stąd prawdopodobnie nazwa Tullianum.

Badania od 2010 r. pod kierunkiem Patrizii Fortini (dziś Parco Archeologico del Colosseo) poszerzyły wiedzę o miejscu. Odsłonięto grubą warstwę posadzki oraz freski wczesnochrześcijańskie, świadczące o przekształceniu miejsca w ośrodek kultu Piotra i Pawła już w pierwszych wiekach n.e. Odkryto też szczątki co najmniej trzech osób datowane radiowęglowo na IX–VIII w. p.n.e. (jeden szkielet na 830–780 r. p.n.e.) — dowód znaczenia rytualnego miejsca na długo przed powstaniem Rzymu.

Powiązanie z Pismem

Nowy Testament nigdzie wprost nie wymienia Więzienia Mamertyńskiego z nazwy — to średniowieczna i wczesnochrześcijańska tradycja połączyła to miejsce z pobytem apostołów w Rzymie. Warto jednak przyjrzeć się, co teksty biblijne mówią o rzymskim uwięzieniu Pawła, bo ten kontekst stoi za tradycją.

Dzieje Apostolskie kończą się opisem przybycia Pawła do Rzymu jako więźnia oczekującego na proces przed cesarzem, do którego sam się odwołał: „A gdy przybyliśmy do Rzymu, setnik oddał więźniów dowódcy wojska, ale Pawłowi pozwolono mieszkać osobno z żołnierzem, który go pilnował” (Dz 28,16 UBG). To pierwsze uwięzienie miało łagodny charakter — był to areszt domowy, nie loch: „Przez całe dwa lata Paweł mieszkał w wynajętym mieszkaniu i przyjmował wszystkich, którzy przychodzili do niego; głosząc królestwo Boże i nauczając tego, co dotyczy Pana Jezusa Chrystusa, ze wszelką odwagą i bez przeszkód” (Dz 28,30-31 UBG). Fragment ten nie ma zatem związku z Tullianum.

Tradycja łącząca Pawła z surowszym więzieniem odnosi się do jego drugiego, ostatniego pobytu w Rzymie, o którym mówi Drugi List do Tymoteusza — pismo o dramatyczniejszym tonie. Paweł pisze tam: „Dla której znoszę cierpienia jak złoczyńca, aż do więzów, ale słowo Boże nie jest związane” (2 Tm 2,9 UBG) i dziękuje Onezyforowi: „bo mnie często pokrzepiał i mojego łańcucha się nie wstydził; lecz gdy był w Rzymie, usilnie mnie szukał i odnalazł” (2 Tm 1,16-17 UBG) — „szukanie” sugeruje warunki surowsze niż wynajęte mieszkanie z Dz 28. Apostoł pisze też o zbliżającej się śmierci: „Dobrą walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem” (2 Tm 4,7 UBG).

To właśnie te fragmenty — nie opis konkretnego lochu — stały się podstawą tradycji wiążącej ostatnie dni Pawła (a przez skojarzenie także Piotra) z najsurowszym więzieniem stanu w Rzymie. Biblia nie precyzuje jednak lokalizacji tego drugiego uwięzienia, a tym bardziej nie potwierdza pobytu tam Piotra — który w ogóle nie jest wspomniany w Dziejach Apostolskich jako obecny w Rzymie.

Co pewne, a co dyskutowane

  • Istnienie i funkcja więzienia w okresie republikańskim są pewne. Salustiusz opisuje egzekucję spiskowców Katyliny w Tullianum w 63 r. p.n.e., a inni antyczni autorzy (Liwiusz, Plutarch) potwierdzają uwięzienie i śmierć Jugurty (104 r. p.n.e.) oraz Wercyngetoryksa (46 r. p.n.e.) — fakty niezależne od tradycji chrześcijańskiej.
  • Datowanie samej budowli budzi spór badaczy. Tradycyjna chronologia — VII w. p.n.e., budowa za Ankusa Marcjusza — opiera się na przekazie Liwiusza i Warrona, piszących wieki po rzekomych wydarzeniach. Analiza architektoniczna (technika ciosania peperynu, brak zaprawy) skłania część badaczy (m.in. Tenney Frank) do przesunięcia daty widocznej dziś konstrukcji na IV–II w. p.n.e. Legenda „królewska” może więc odnosić się do rytualnego znaczenia miejsca, nie do daty murów.
  • Odkrycia sprzed powstania miasta pogłębiają, a nie rozstrzygają spór. Wykopaliska od 2010 r. (zespół P. Fortini) ujawniły szczątki sprzed budowy więzienia, datowane na IX–VIII w. p.n.e. — dowód wcześniejszego, sakralnego użycia miejsca związanego ze źródłem, ale to inna warstwa niż mury.
  • Pobyt Piotra i Pawła w tym miejscu nie ma potwierdzenia w źródłach z I w. Ani Dzieje Apostolskie, ani żaden list Pawła nie wymieniają Tullianum z nazwy. Tradycja wywodzi się z apokryficznych Dziejów Piotra (II w.) i późniejszej pamięci Kościoła. Fortini podkreślała, że freski i ślady kultu poświadczają jedynie, iż miejsce od dawna wiązano z pamięcią o obu apostołach — to nie dowód na ich faktyczny pobyt akurat w tej celi. Podobnie krążące w części źródeł turystycznych twierdzenie o zachowanym „dekrecie egzekucyjnym podpisanym przez Nerona” nie ma potwierdzenia w poważnej literaturze ani w źródłach antycznych.

Znaczenie

Więzienie Mamertyńskie — niezależnie od tego, czy Piotr i Paweł rzeczywiście spędzili w nim ostatnie dni — pozostaje namacalnym świadectwem świata, w którym rozgrywały się wydarzenia z Dziejów Apostolskich i listów więziennych Pawła. Surowość tego miejsca, opisana przez Salustiusza sto lat wcześniej, dobrze oddaje realia rzymskiego wymiaru sprawiedliwości wobec „wrogów państwa” — kategorii, do której z czasem zaczęto zaliczać także przywódców rodzącego się Kościoła.

Kontrast między dwoma etapami uwięzienia Pawła — swobodniejszy areszt domowy z Dz 28 i dramatyczny ton 2 Listu do Tymoteusza, pełen wzmianek o łańcuchach i bliskiej śmierci — dobrze ilustruje, jak zmieniało się nastawienie władz rzymskich do chrześcijan między wczesnymi latami 60. a prześladowaniami po pożarze Rzymu w 64 r. Tradycja umiejscawiająca ostatnie chwile obu apostołów w najsurowszym z rzymskich więzień, nawet jeśli nie da się jej zweryfikować, od wieków kieruje uwagę pielgrzymów na miejsce, gdzie historia Kościoła splata się z historią Cesarstwa u szczytu jego potęgi.

Tullianum jest też przypomnieniem, że nie każdy element pobożnej tradycji da się utożsamić z „dowodem archeologicznym”, a sceptycyzm wobec niej nie musi prowadzić do jej odrzucenia. Miejsce jest autentyczne, historia jako rzymskiego więzienia stanu — dobrze udokumentowana; obecność tam konkretnych osób pozostaje kwestią prawdopodobieństwa, nie faktem.

Źródła