Izrael przetrwał 40 lat na pustyni. Przetrwał brak wody, jadowite węże i wojny z gigantami. Teraz, stojąc w Szittim, zaledwie krok od rzeki Jordan i Ziemi Obiecanej, naród stanął w obliczu zagrożenia, którego nie dało się pokonać mieczem.
Rozdział 25. Księgi Liczb (Bemidbar) opisuje najbardziej podstępny atak w historii Exodusu. Wróg, nie mogąc pokonać Izraela militarnie ani przekląć go duchowo (nieudane próby proroka Balaama), zmienił taktykę. Postanowił zniszczyć Izrael od środka, uderzając w jego moralność.
Strategia Asymilacji: Uczta zamiast Wojny
Wszystko zaczęło się niewinnie. Tekst biblijny mówi: „Izrael osiadł w Szittim i lud zaczął uprawiać nierząd z córkami Moabu” (Lb 25:1). Nie był to jednak zwykły romans. Była to zaplanowana strategia.
Z Księgi Objawienia (Ap 2:14) dowiadujemy się, że pomysłodawcą był Balaam. Doradził on królowi Moabu, że Boga Izraela nie da się pokonać siłą, ale można sprawić, by On sam odwrócił się od swojego ludu, jeśli ten złamie Przymierze.
Kobiety z Moabu i Midianu zaprosiły Izraelitów na uczty. Nie była to tylko gościnność. W starożytnym Bliskim Wschodzie wspólny posiłek był aktem przymierza, a uczty te były nierozerwalnie złączone z kultem pogańskim. To, co zaczęło się od jedzenia i picia, szybko przeszło w orgie rytualne.

Baal z Peor: Kiedy pożądanie staje się bogiem
Izraelici „przyłączyli się do Baala z Peor” (Lb 25:3). Hebrajskie słowo cammad (przyłączyć się) oznacza nałożenie jarzma, sparowanie. Izraelici duchowo i fizycznie „sprzęgli się” z pogańskim bóstwem.
Baal był bogiem burzy i płodności. Jego kult często wymagał „świętej prostytucji” – wierzono, że akty seksualne w świątyni pobudzają bóstwo do zsyłania deszczu i zapewniania plonów. Dla Izraelitów, zmęczonych surowością pustyni, wizja religii, która oferuje przyjemność zmysłową zamiast wymagań moralnych, była potężną pokusą.
Gniew Boga był straszny. Wybuchła plaga, która zaczęła dziesiątkować obóz. Mojżesz wydał sędziom bezprecedensowy rozkaz: „Niech każdy zabije swoich ludzi, którzy przyłączyli się do Baala z Peor”.

Zimri i Kozbi: Szczyt Arogancji i Włócznia Pinchasa
W samym środku plagi, gdy cały naród płakał przed Namiotem Spotkania, błagając o litość, stało się coś niewyobrażalnego. Zimri, książę z plemienia Symeona, na oczach Mojżesza i całego zgromadzenia wprowadził do swojego namiotu Kozbi, księżniczkę midianicką.
To nie był ukryty grzech. To była publiczna demonstracja pogardy dla Boga i Jego Prawa. Zimri zdawał się mówić: „Robię co chcę i nikt mnie nie powstrzyma”.
Wtedy wkroczył Pinchas, wnuk Aarona. Widząc tę arogancję, wstał, wziął włócznię i poszedł za parą do namiotu. Tekst biblijny mówi brutalnie szczerze: przebił ich oboje jednym pchnięciem.
Ten akt drastycznej gorliwości (hebr. kina) zatrzymał plagę. Zginęło 24 000 ludzi, ale naród przetrwał. Pinchas został nagrodzony „przymierzem pokoju” i wiecznym kapłaństwem. Jego czyn, choć krwawy, oczyścił obóz z zepsucia, które groziło całkowitą zagładą Izraela tuż przed wejściem do Ziemi Obiecanej.
