Grecki zwój Proroków Mniejszych z Nachal Chewer

Grecki zwój Proroków Mniejszych z Nachal Chewer

W jaskini nad Nachal Chewer, gdzie przed rzymskimi legionami chronili się powstańcy Bar-Kochby, leżał zwój mający już wtedy za sobą ponad sto lat. Napisany jest po grecku, lecz w kilkunastu miejscach tekst nagle się urywa i pojawiają się cztery litery zapisane archaicznym pismem hebrajskim – imię Boga. Dlaczego żydowski skryba, tłumacząc Proroków Mniejszych na grekę, w tym miejscu odmówił użycia greckiego słowa „Pan” (kyrios)? I co ten wybór mówi o tym, jak w czasach Jezusa czytano Pismo poza Palestyną? Odpowiedzi dostarcza jeden z ważniejszych, choć mało znanych szerszej publiczności, tekstów znad Morza Martwego.

Grecki zwój Proroków Mniejszych z Nachal Chewer
Public domain, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Historia znaleziska ma dwa etapy. W 1952 roku beduini eksplorujący wąwozy na południe od Wadi Murabba’at sprzedali w Jerozolimie partię greckich fragmentów skórzanych o nieznanym pochodzeniu; już rok później Dominique Barthélemy opublikował ich wstępną analizę. Dopiero ekspedycja archeologiczna kierowana przez Jochanana Aharoniego, prowadzona na przełomie 1960 i 1961 roku, zlokalizowała samo miejsce: Jaskinię nr 8 nad Nachal Chewer, nazwaną „Jaskinią Grozy” od szczątków ok. czterdziestu osób – najpewniej żydowskich uchodźców z powstania Bar-Kochby (132–135 n.e.), którzy zginęli tam z głodu, pragnienia lub wskutek rzymskiego oblężenia. Zwój, choć znaleziony przy nich, był w chwili ukrycia zabytkiem sprzed pokolenia – uciekinierzy zabrali ze sobą cenne pismo religijne.

Barthélemy opracował znalezisko szczegółowo w przełomowej monografii Les devanciers d’Aquila (1963), a ostateczną edycję naukową – z paleografią i rekonstrukcją tekstu – przygotował Emanuel Tov z R.A. Kraftem i P.J. Parsonsem w 1990 roku, jako ósmy tom serii Discoveries in the Judaean Desert. Wtedy ustalono też obowiązującą dziś sygnaturę: 8HevXIIgr. W marcu 2021 roku Izraelski Urząd Starożytności (IAA), przeszukując systematycznie jaskinie Judejskiej Pustyni przed rabusiami zabytków, ogłosił odnalezienie kilkudziesięciu nowych fragmentów tego samego zwoju – z ksiąg Zachariasza i Nahuma – pierwsze od ok. sześćdziesięciu lat uzupełnienie rękopisu.

Zachowane fragmenty pochodzą z sześciu z dwunastu ksiąg prorockich: Jonasza, Micheasza, Nahuma, Habakuka, Sofoniasza i Zachariasza. Widoczne są dwie ręce skrybów, a kolumny miały ok. 27 cm wysokości; w całości zwój liczyłby ok. 80–94 kolumny (ok. 9,6–10 m) – najdłuższy znany zwój znad Morza Martwego. Materiał przechowuje dziś Izraelski Urząd Starożytności, głównie w Muzeum Rockefellera w Jerozolimie.

Powiązanie z Pismem

8HevXIIgr nie jest nowym tłumaczeniem Biblii hebrajskiej na grekę, lecz starannie przeprowadzoną rewizją istniejącego przekładu (Septuaginty) w kierunku ściślejszej zgodności z hebrajskim pierwowzorem. Barthélemy nazwał tę grupę rewizji „kaige” – od greckiego kai ge („a także”, tłumaczącego hebrajskie we-gam) – i wykazał, że jest to wcześniejsze, żydowskie ogniwo poprzedzające późniejsze przekłady Akwili, Symmachusa i Teodocjona z II wieku n.e. Zanim jeszcze powstało chrześcijaństwo, żydowscy uczeni greckojęzycznej diaspory systematycznie „poprawiali” starszy przekład aleksandryjski, by wierniej oddawał hebrajski tekst konsonantowy.

Najbardziej uderzającą cechą zwoju jest zapis imienia Boga. Tam, gdzie hebrajski oryginał ma Tetragram JHWH (imię Boże, Jahwe – PAN), skryba nie użył greckiego kyrios, lecz wpisał same cztery litery hebrajskie w archaicznym, przedwygnaniowym alfabecie paleo-hebrajskim, wizualnie odmiennym od otaczającego greckiego pisma – takie wstawki pojawiają się w ponad dwudziestu miejscach zachowanych fragmentów.

Wśród ksiąg objętych zwojem jest Księga Micheasza, gdzie właśnie w fragmentach z Tetragramem pojawiają się wersety mówiące wprost o imieniu Boga: „Słowo Pana, które doszło do Micheasza z Moreszet za dni Jotama, Achaza i Ezechiasza, królów Judy – to, co widział o Samarii i Jerozolimie” (Mi 1,1 UBG); „Wszystkie narody bowiem będą chodzić, każdy w imię swego boga, ale my będziemy chodzić w imię Pana, naszego Boga, na wieki wieków” (Mi 4,5 UBG); „Powstanie i będzie paść w mocy Pana i w majestacie imienia Pana, swego Boga” (Mi 5,4 UBG). W takich właśnie zdaniach, mówiących wprost o „imieniu” Boga, grecki skryba sięgał po paleo-hebrajskie litery zamiast po grecki tytuł – co pokazuje, jak poważnie w judaizmie okresu Drugiej Świątyni traktowano zapis imienia Bożego, nawet w przekładzie na inny język.

Co pewne, a co dyskutowane

Niepodważalne jest samo istnienie zwoju, kontekst znaleziska (kontrolowane wykopaliska Aharoniego z 1960/1961 r.) oraz odczyt paleo-hebrajskich liter Tetragramu w miejscach wskazanych przez Tova – to fakty potwierdzone w recenzowanej edycji naukowej. Powszechnie akceptowana jest też identyfikacja zwoju jako wczesnej, żydowskiej rewizji Septuaginty (rewizja „kaige”), poprzedzającej Akwilę i Teodocjona – tezę Barthélemy’ego przyjęła większość specjalistów, w tym Emanuel Tov i Eugene Ulrich.

Dyskusyjna pozostaje dokładna data powstania przekładu. Barthélemy datował go na koniec I wieku n.e., podczas gdy papirolog C.H. Roberts, na podstawie kroju pisma, opowiedział się za wcześniejszym przedziałem 50 r. p.n.e. – 50 r. n.e. Większość dzisiejszych badaczy skłania się ku wcześniejszej części zakresu – stąd przyjęte określenie „I w. p.n.e./n.e.”. Nie ma też pełnej zgody co do charakteru przekładu: David Washburn argumentował, że tekst mógł być niezależnym tłumaczeniem z hebrajskiego, a nie rewizją Septuaginty – to jednak stanowisko mniejszościowe wobec nurtu zapoczątkowanego przez Barthélemy’ego. Niepewne jest też, czy dwie ręce pisarskie w zwoju oznaczają dwóch skrybów, czy późniejszą naprawę uszkodzonych kart.

Osobny spór dotyczy hipotezy biblisty George’a Howarda z lat 70. XX wieku, według której Tetragram mógł pierwotnie występować także w autografach Nowego Testamentu, zanim skrybowie zastąpili go greckimi tytułami – Howard powoływał się m.in. na praktykę ze zwojów z Nachal Chewer i Qumran. Hipoteza ta nie zyskała jednak szerokiej akceptacji w głównym nurcie krytyki tekstu NT: żaden z ok. pięciu tysięcy zachowanych greckich rękopisów Nowego Testamentu (najstarsze fragmenty z ok. połowy II w. n.e.) nie zawiera Tetragramu, a krytycy wskazują, że dowody dotyczą wyłącznie greckich tekstów Starego Testamentu sprzed powstania chrześcijaństwa. Status znaleziska określono tu jako potwierdzone – dotyczy to faktu istnienia, kontekstu i treści zwoju; spory toczą się na poziomie interpretacji szczegółów, nie autentyczności zabytku.

Znaczenie

Zwój z Nachal Chewer odegrał rolę przełomową w badaniach nad historią tekstu Septuaginty. To on pozwolił Barthélemy’emu zidentyfikować rodzinę rewizji „kaige” i wykazać, że grecki przekład Biblii hebrajskiej nie był tekstem statycznym, lecz podlegał korektom zbliżającym go do hebrajskiego pierwowzoru – na długo przed sporami między Żydami a chrześcijanami. Rzuciło to nowe światło na genezę późniejszych przekładów Akwili, Symmachusa i Teodocjona jako kolejnych etapów tego samego procesu.

Drugim wymiarem jest świadectwo o traktowaniu imienia Bożego: zwój pokazuje, że przynajmniej część żydowskich kopistów w I wieku przed erą chrześcijańską i na jej początku celowo zachowywała paleo-hebrajski zapis Tetragramu pośród greckiego tekstu, zamiast tłumaczyć go na kyrios. Stoi to w kontraście z późniejszą praktyką chrześcijańskich kopistów, którzy imię Boże regularnie zastępowali skróconymi „nomina sacra”. Zwój dokumentuje więc moment przejściowy w dziejach zapisu Biblii. Badacze NT zwracają przy tym uwagę, że niektóre cytaty starotestamentowe w pismach nowotestamentowych bliżej przypominają rewizje „kaige” niż starszą Septuagintę aleksandryjską, co sugeruje kontakt autorów NT z takimi właśnie tekstami. Odkrycie z 2021 roku przypomina wreszcie, że jaskinie Judei wciąż mogą kryć fragmenty tego rękopisu.

Źródła