Kodeks Argenteus — gocka Biblia Wulfili

Kodeks Argenteus — gocka Biblia Wulfili

W bibliotece uniwersyteckiej szwedzkiej Uppsali, za szybą odporną na kule, leży księga, której karty lśnią srebrem i odrobiną złota na tle głębokiej purpury. To nie dworska ozdoba, lecz Ewangelia — spisana w języku ludu, który Rzymianie nazywali barbarzyńcami. Jak to możliwe, że już w VI wieku gocki władca mógł trzymać w rękach słowa Jezusa zapisane we własnym, germańskim języku, na długo przed powstaniem pierwszych przekładów na niemiecki czy angielski? I dlaczego ta księga zniknęła później na tysiąc lat, zanim odnalazła się w klasztornej bibliotece nad Renem?

Kodeks Argenteus — gocka Biblia Wulfili
Fot. Magnus Hjalmarsson, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Codex Argenteus (łac. „kodeks srebrny”), zwany też Srebrną Biblią, to rękopis czterech Ewangelii w języku gockim — wymarłej dziś wschodniogermańskiej mowie Gotów. Powstał najprawdopodobniej na początku VI wieku w ostrogockich Włoszech, być może w Rawennie, choć niektórzy badacze wskazują też na Brescię lub Pawię jako możliwe miejsce powstania. Kodeks wykonano na wyjątkowo cienkim pergaminie barwionym na purpurowo — kolor zarezerwowany dla najpotężniejszych — a tekst wypisano srebrnym atramentem, z użyciem złota dla pierwszych wersów każdej Ewangelii i dekoracyjnych arkad z monogramami ewangelistów. Taki luksus wskazuje na zamówienie związane z dworem króla Ostrogotów Teodoryka Wielkiego lub przynajmniej z gocką wspólnotą kościelną w Rawennie.

Z pierwotnych, szacowanych na 336 kart przetrwało 187 w Uppsali oraz jedna dodatkowa karta odnaleziona w 1970 roku w katedrze w Spirze podczas prac renowacyjnych — łącznie 188 znanych dziś kart. Badania radiowęglowe przeprowadzone w 1998 roku potwierdziły datowanie pergaminu na VI wiek.

  • Język: gocki, wschodniogermański, dziś wymarły
  • Materiał: pergamin barwiony purpurowo, pismo srebrnym i złotym atramentem
  • Zawartość: fragmenty czterech Ewangelii w porządku Mateusz, Jan, Łukasz, Marek
  • Obecna lokalizacja: Biblioteka Uniwersytecka w Uppsali, budynek Carolina Rediviva

Dzieje kodeksu po opuszczeniu Italii są niejasne aż do końca XVI wieku, gdy — według tradycji przypisywanej flamandzkiemu uczonemu Antoniusowi Morillonowi — odnaleziono go w bibliotece opactwa benedyktynów w Werden nad Ruhrą. Około 1600 roku księga trafiła do zbiorów cesarza Rudolfa II w Pradze, skąd w 1648 roku, pod koniec wojny trzydziestoletniej, zabrali ją szwedzcy żołnierze jako łup wojenny. Weszła do biblioteki królowej Krystyny, a po jej abdykacji i przejściu na katolicyzm w 1654 roku powędrowała do Holandii wraz z majątkiem jej byłego bibliotekarza Isaaca Vossiusa. W latach 60. XVII wieku kanclerz Magnus Gabriel De la Gardie odkupił rękopis i w 1669 roku podarował go Uniwersytetowi w Uppsali, każąc oprawić go w bogatą srebrną okładkę zaprojektowaną przez Davida Klöckera Ehrenstrahla. W 1995 roku część eksponowanych kart skradziono z sali wystawowej Carolina Rediviva — odzyskano je miesiąc później w skrytce na dworcu głównym w Sztokholmie. Od 2011 roku Codex Argenteus figuruje na liście UNESCO Pamięć Świata.

Powiązanie z Pismem

Tekst zapisany w kodeksie to fragment przekładu Biblii na język gocki dokonanego w IV wieku przez biskupa Wulfilę (Ulfilasa, ok. 311–383), potomka schwytanych przez Gotów jeńców z Kapadocji. Wulfila został konsekrowany na biskupa Gotów około 341 roku przez ariańskiego biskupa Konstantynopola Euzebiusza z Nikomedii i całe życie poświęcił misji wśród ludów germańskich za Dunajem. Aby w ogóle móc przełożyć Pismo na język, który wcześniej nie miał własnego zapisu, stworzył od podstaw alfabet gocki — oparty głównie na greckim piśmie unicjalnym, z domieszką liter łacińskich i pojedynczych znaków runicznych. Wedle relacji V-wiecznego historyka Filostorgiusza Wulfila miał świadomie pominąć w przekładzie Księgi Królewskie, uznając, że opisy wojen mogłyby jedynie podsycić i tak silne wojownicze skłonności Gotów.

Codex Argenteus zachował wyłącznie cztery Ewangelie, przy czym Ewangelia według Marka przetrwała w największej pełni — obejmuje niemal całe rozdziały 1–16, łącznie z zakończeniem odnalezionym dopiero w Spirze. To właśnie od Marka pochodzą pierwsze słowa gockiej Ewangelii zachowane w kodeksie: „Początek ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.” (Mk 1,1 UBG). A karta odnaleziona osobno, po wiekach rozłąki z resztą rękopisu, zawiera nakaz misyjny: „I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,15–16 UBG). Trudno o bardziej wymowny zbieg okoliczności — słowa o głoszeniu ewangelii „całemu światu” same odbyły wielowiekową podróż przez Europę, zanim złączyły się z resztą księgi w zbiorach Uppsali.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewne jest, że pergamin pochodzi z VI wieku (potwierdzają to niezależnie analiza paleograficzna pisma i datowanie radiowęglowe z 1998 roku), że język tekstu to gocki, oraz że jego słownictwo i styl zgadzają się z innymi zachowanymi zabytkami gockimi przypisywanymi kręgowi Wulfili, takimi jak Codex Ambrosianus czy fragment komentarza znany jako Skeireins. Udokumentowana jest też trasa kodeksu od około 1600 roku — od dworu Rudolfa II przez Pragę, Sztokholm i Holandię aż po Uppsalę.

Dyskusyjne pozostaje dokładne miejsce powstania kopii — badacze spierają się między Rawenną, Brescią a Pawią, nie mając rozstrzygającego dowodu. Nie ma też pewności, czy Wulfila osobiście przełożył cały tekst, czy raczej kierował zespołem współpracowników — większość językoznawców przychyla się do tej drugiej możliwości, traktując Wulfilę jako inicjatora i główną postać projektu. Sama relacja Filostorgiusza o pominięciu Ksiąg Królewskich bywa traktowana z ostrożnością, ponieważ autor był zaangażowanym stronnikiem arianizmu, a jego dzieło zachowało się jedynie we fragmentach cytowanych przez późniejszych, często krytycznych wobec niego autorów. Wreszcie zupełną zagadką pozostają losy księgi między jej powstaniem w VI-wiecznej Italii a pojawieniem się w bibliotece opactwa Werden w XVI wieku — tysiąc lat wędrówki, o którym źródła milczą. Niejasne jest też, czy któraś z brakujących połówek kodeksu (pierwotnie liczącego ok. 336 kart, z których znanych jest 188) w ogóle przetrwała gdzieś w innym miejscu, czy uległa bezpowrotnemu zniszczeniu.

Znaczenie

Codex Argenteus jest najobszerniejszym zachowanym świadectwem języka gockiego — jedynej wschodniogermańskiej mowy poświadczonej w tak dużym tekście, dziś całkowicie wymarłej. Z tego powodu stanowi fundament badań nad językami germańskimi w ogóle: bez niego rekonstrukcja wcześniejszych etapów rozwoju niemieckiego, angielskiego czy skandynawskich byłaby znacznie uboższa.

Dla historii przekładu Biblii ma znaczenie osobne: to jeden z najstarszych zachowanych dowodów na to, że Pismo tłumaczono na język ludu uznawanego przez ówczesny świat śródziemnomorski za barbarzyński — na długo zanim powstały pierwsze przekłady na język staroangielski czy staro-wysoko-niemiecki. Gdy w 1665 roku holenderski filolog Franciscus Junius wydał pierwszą drukowaną edycję gockiego tekstu, zestawił go celowo z równoległym tekstem staroangielskim — dowodząc, że praktyka oddawania słów Ewangelii w językach narodów, a nie wyłącznie w łacinie czy grece, ma znacznie głębsze korzenie, niż sądzono w jego czasach. W tym sensie Codex Argenteus łączy się z tą samą linią, w której mieści się później i Uwspółcześniona Biblia Gdańska — przekonaniem, że słowo Boże ma docierać do ludzi w ich własnym języku.

Źródła