W domu w Betanii rozlega się suchy trzask pękającego naczynia, a powietrze gęstnieje od zapachu drogiego olejku. Co właściwie trzymała w dłoni kobieta z kart Ewangelii — kamienny flakon wart rocznej pensji robotnika czy szklane naczynko naśladujące dawną modę? I dlaczego to właśnie ten gest Jezus każe „opowiadać na jej pamiątkę” po całym świecie? Archeologia warsztatów kamieniarskich i szlaków korzennych sprzed dwóch tysięcy lat odtwarza ten przedmiot z zaskakującą precyzją — choć samo wydarzenie w Betanii wciąż dzieli badaczy Nowego Testamentu.

Czym jest to „odkrycie”
Alabastron to niewielkie, wydłużone naczynie bez uszu, o zaokrąglonym lub stożkowatym dnie, wąskiej szyjce i szerszym, rozchylonym wylocie — kształt uniemożliwiał postawienie go bez oparcia, dlatego przechowywano je w specjalnych stojakach (alabastrothekai). Forma wywodzi się z Egiptu około XI wieku p.n.e.; stamtąd, przez świat grecki, rozpowszechniła się w całym basenie Morza Śródziemnego, a także — jak pokazują znaleziska — w Asyrii, Syrii i Palestynie. Przykład ceramicznej wersji z Attyki (ok. 520–500 p.n.e.) przechowuje dziś British Museum (nr inw. 1887,0801.61).
Nazwa pochodzi od surowca: prawdziwy, „orientalny” alabaster to nie ten sam minerał co dzisiejszy gips dekoracyjny, lecz kalcyt (węglan wapnia) w postaci trawertynu — twardej, pasmowato przebarwionej skały osadowej, wydobywanej m.in. w egipskim Hatnub, dającej się toczyć na cienkościenne, niemal przezroczyste naczynia. Do niedawna sądzono, że cały taki surowiec trafiał do Judei z importu z Egiptu. Analizy izotopowe i spektroskopowe (ICP, FTIR, NMR) dwóch wanien kąpielowych Heroda Wielkiego, znalezionych w twierdzy Kypros i w Herodionie, wykazały jednak, że kamień pochodził z lokalnego kamieniołomu w Jaskini Te’omim koło Bet Szemesz — dowód rozwiniętego, miejscowego przemysłu kamieniarskiego już w II połowie I wieku p.n.e.
W I wieku n.e. słowo „alabastron” funkcjonowało już jako nazwa całej kategorii flakonów na wonności, niezależnie od materiału — obok kamienia produkowano identyczne kształtem naczynka z gliny i szkła, tańsze i praktyczniejsze. Kamienne alabastra pozostawały jednak przedmiotem luksusowym: szyjkę zwyczajowo pieczętowano po napełnieniu, a otwarcie polegało na jej odłamaniu — stąd zwrot „rozbić alabastron” jako określenie uroczystej chwili sięgnięcia po zawartość, typowej dla wesela czy pogrzebu. Perfum z Ewangelii to nardos — olejek z korzenia kopiestrawy błotnej (Nardostachys jatamansi), rośliny rosnącej wyłącznie w Himalajach (dzisiejszy Nepal, północne Indie), transportowany karawanami, częściowo przez nabatejskich kupców, przez Arabię aż do Lewantu — jeden z najdroższych aromatów starożytności.
Powiązanie z Pismem
Temat rozdziału Mk 14 to właśnie taka scena. Ewangelista pisze: „A gdy był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i siedział przy stole, przyszła kobieta, która miała alabastrowe naczynie pełne bardzo drogiego olejku nardowego. Rozbiła naczynie i wylała mu olejek na głowę” (Mk 14,3 UBG). Obecni oburzają się na marnotrawstwo — olejek dało się sprzedać za „trzysta groszy” (denarów), sumę bliską rocznemu wynagrodzeniu robotnika, i rozdać ubogim. Jezus broni kobiety: „Ona zrobiła, co mogła. Zawczasu namaściła moje ciało na pogrzeb” (Mk 14,8 UBG), zapowiadając, że czyn ten będzie opowiadany „po całym świecie” (Mk 14,9). Niemal identyczną scenę przynosi Mt 26,6-13.
Czwarta Ewangelia opowiada wydarzenie z innymi akcentami. U Jana to Maria, siostra Marty i Łazarza, „wziąwszy funt bardzo drogiej maści nardowej, namaściła nogi Jezusa i wytarła je swoimi włosami, a dom napełnił się wonią tej maści” (J 12,3 UBG) — sprzeciw zgłasza Judasz Iskariota, nie „niektórzy” z otoczenia. „Funt” to rzymska litra, ok. 327 gramów — ilość ogromna jak na tak kosztowny olejek. Jezus odpowiada: „Zostaw ją; zachowała to na dzień mego pogrzebu” (J 12,7 UBG).
Trzecia relacja, z Łukasza, dzieje się w innym kontekście — u „jednego z faryzeuszy”, bez wskazania Betanii. Bohaterką jest anonimowa „kobieta, grzesznica”, która „przyniosła alabastrowe naczynie olejku” (Łk 7,37 UBG) i ze łzami obmyła nim stopy Jezusa, ocierając je włosami. Puenta jest inna — nie zapowiedź pogrzebu, lecz nauka o przebaczeniu: „Przebaczono jej wiele grzechów, gdyż bardzo umiłowała” (Łk 7,47 UBG). We wszystkich trzech relacjach centralnym rekwizytem jest ten sam typ przedmiotu, a jego rozbicie — gestem tyleż fizycznym, co symbolicznym: bezzwrotnego oddania.
Co pewne, a co dyskutowane
Pewne jest istnienie i rozpowszechnienie samego typu przedmiotu. Alabastron jako forma naczynia na wonności jest dobrze poświadczony archeologicznie od Egiptu po Grecję, Asyrię, Syrię i Palestynę; wiadomo, czym różni się prawdziwy, kalcytowy „orientalny alabaster” od współczesnego gipsu; potwierdzony jest handel nardem z Himalajów, a badania nad wannami Heroda dowodzą, że w Judei w I wieku p.n.e. funkcjonował lokalny przemysł obróbki kalcytu-alabastru. Pliniusz Starszy niezależnie potwierdza ceny rzędu 300 denarów za funt najdroższych wonności (np. maści cynamonowej), a wiele perfum naśladowało wtedy indyjski nard (Historia naturalna XIII.2), zgodnie z sumą z Ewangelii. Dostępność takich naczyń w Palestynie czasów Jezusa jest więc w pełni prawdopodobna materialnie.
Dyskusyjne pozostają kwestie związane z samym wydarzeniem, nie z przedmiotem. Po pierwsze — czy to jedno wydarzenie, czy kilka. Większość egzegetów (np. J. K. Elliott) traktuje relacje Mateusza i Marka jako opis tego samego zdarzenia; Ewangelię Jana uznaje za osobną, lecz odnoszącą się do tej samej sceny w Betanii (postać anonimowa staje się nazwaną Marią, namaszczona zostaje stopa zamiast głowy); relację Łukasza — jako opis odrębnego, wcześniejszego epizodu, z inną bohaterką i innym gospodarzem (faryzeusz, nie Szymon Trędowaty). Średniowieczna tradycja utożsamiająca „grzesznicę” z Łk 7 z Marią z Betanii i z Marią Magdaleną nie ma dziś oparcia w większości komentarzy i bywa odrzucana jako konflacja trzech różnych kobiet.
Po drugie — sporny jest sens czasownika „rozbiła” (gr. syntripsasa, Mk 14,3) oraz materiał naczynia. Grecki tekst mówi dosłownie o alabastronie olejku nardowego „pistikes” (zwykle: „czysty, autentyczny”), bardzo kosztownego. Augustyn z Hippony (V w.) przyjmował, że rozbite zostało całe naczynie; XIX-wieczny komentator Albert Barnes proponował łagodniejsze odczytanie — że rozbita została jedynie zapieczętowana szyjka. Archeolog Patrick Hunt zauważa, że skoro „alabastron” było już wtedy nazwą całej kategorii flakonów niezależnie od surowca, a większość ocalałych egzemplarzy rzymskich to ceramika i szkło, nie kamień — to łacińska Wulgata Hieronima (IV w.) mogła utrwalić jednoznaczne „naczynie alabastrowe”. Z jakiego materiału był flakon z Betanii, pozostaje nierozstrzygnięte.
Stąd status „mieszany”: przedmiot i jego kontekst materialny są potwierdzone niezależnie od Biblii i zgodne z tłem Ewangelii; natomiast liczba i relacja poszczególnych wydarzeń namaszczenia pozostają przedmiotem debaty egzegetycznej, nierozstrzygalnej metodami archeologii.
Znaczenie
To, co archeologia wnosi tutaj do lektury Ewangelii, nie jest dowodem na cud ani na konkretne zdarzenie — jest czymś skromniejszym i równie cennym: potwierdzeniem, że realia przywołane przez ewangelistów są zakorzenione w rzeczywistej kulturze materialnej I wieku. Pierwsi odbiorcy Marka czy Jana od razu wiedzieli, jak wygląda alabastron, ile mniej więcej był wart i co oznacza jego rozbicie.
Odkrycie lokalnego kamieniołomu kalcytu-alabastru w Judei (Jaskinia Te’omim) ma znaczenie szersze niż tło jednej sceny: pokazuje, że gospodarka Judei czasów Heroda była bardziej rozwinięta, niż dotąd zakładano. Wartość 300 denarów przypisana olejkowi przestaje być literacką hiperbolą — to realna, potwierdzona niezależnie u Pliniusza suma. Temat dobrze ilustruje też granicę kompetencji archeologii: potrafi zrekonstruować przedmiot, materiał i szlak handlowy, natomiast pytanie, czy Ewangelie opisują jedno, dwa czy trzy namaszczenia, rozstrzyga się w warsztacie egzegety — nie na wykopalisku.
Źródła
- Wikipedia (EN), „Alabastron” — pochodzenie formy, rozprzestrzenienie w świecie greckim i na Bliskim Wschodzie.
- Livius.org, „Alabastron” — znaleziska w basenie Morza Śródziemnego, zwrot „rozbić alabastron” jako otwarcie pieczęci.
- PMC — badanie o wannach kalcytowo-alabastrowych Heroda — ICP, FTIR, NMR i izotopy wskazujące judejskie pochodzenie kamienia (Jaskinia Te’omim).
- Wikipedia (EN), „Spikenard” — pochodzenie nardu z rośliny Nardostachys jatamansi, szlaki z Himalajów.
- Wikipedia (EN), „Unguentarium” — inne flakony na olejki w okresie hellenistyczno-rzymskim, w tym w Judei.
- Wikipedia (EN), „Anointing of Jesus” — różnice między relacjami Ewangelii; stanowisko badaczy uznających je za odrębne wydarzenia.
- Electrum Magazine, Patrick Hunt, „Translating Alabastron in Mark 14:3” — spór Augustyn/Barnes o „rozbicie”, historia przekładu Wulgaty.
- British Museum, katalog kolekcji — attycki ceramiczny alabastron, ok. 520 p.n.e., nr inw. 1887,0801.61.
- Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Mt 26,6-13; Mk 14,3-9; Łk 7,36-50; J 12,1-8.