Emaus to jedna z najbardziej tajemniczych lokalizacji nowotestamentowych. Zgodnie z relacją Ewangelii Łukasza, to właśnie na drodze do tej osady zmartwychwstały Mesjasz, Jeszua (Jezus), dołączył do dwóch zasmuconych uczniów. Choć tekst biblijny podaje konkretną odległość od Jerozolimy, stulecia tradycji, przepisywania manuskryptów oraz odkrycia archeologiczne doprowadziły do powstania trzech konkurencyjnych teorii. Dziś badacze Pisma Świętego wskazują na trzy główne lokalizacje, z których każda posiada realne świadectwa archeologiczne, lecz żadna nie zyskała statusu absolutnie pewnej.

Czym jest to odkrycie
Spór o lokalizację biblijnego Emaus opiera się na badaniach archeologicznych prowadzonych w trzech miejscach na terenie Izraela i Autonomii Palestyńskiej: Emaus-Nikopolis (Imwas), Abu Ghosh oraz el-Kubeibeh. Odkrycia w tych lokalizacjach odsłoniły bogatą przeszłość sięgającą czasów rzymskich i bizantyjskich.
W Emaus-Nikopolis, położonym najdalej na zachód, archeolodzy odkopali imponujące pozostałości, w tym dwie monumentalne bazyliki bizantyjskie, rzymską łaźnię z III wieku n.e. oraz starożytne tłocznie oliwy i wina. W Abu Ghosh, położonym bliżej Jerozolimy, odkryto z kolei kościół wzniesiony przez krzyżowców w 1141 roku, posadowiony bezpośrednio nad monumentalnym rzymskim zbiornikiem wodnym używanym przez słynny Legion X Fretensis. Trzecim kandydatem jest el-Kubeibeh, gdzie franciszkański archeolog Bellarmino Bagatti odsłonił pozostałości rzymskiej wioski, w tym ceramikę z okresu herodiańskiego (m.in. charakterystyczną herodiańską lampkę oliwną) oraz trójnawową bazylikę krzyżowców, która według lokalnej tradycji została wzniesiona nad ruinami uznawanymi za „dom Kleofasa”.
Powiązanie z Pismem
Głównym źródłem problemu lokalizacyjnego jest rozbieżność tekstowa w zachowanych manuskryptach Ewangelii Łukasza. Większość współczesnych przekładów, opierając się na standardowym tekście greckim, podaje odległość „sześćdziesięciu stadiów” (około 11 kilometrów lub 7 mil) od Jerozolimy.
„A tego samego dnia dwaj z nich szli do wioski zwanej Emmaus, która była oddalona o sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.” — Łk 24,13 (UBG)
Jednak kluczowe, starożytne świadectwa tekstowe, na czele z Kodeksem Synajskim (przepisanym w IV wieku) oraz częścią innych ważnych rękopisów, podają odległość „stu sześćdziesięciu stadiów” (około 30 kilometrów lub 19 mil). Ta fundamentalna różnica w tekście bezpośrednio rzutuje na to, jakiego miejsca powinniśmy szukać na mapie Judei.
To właśnie w drodze do tej osady uczniowie rozmawiali o wydarzeniach, które wstrząsnęły Jerozolimą, nie rozpoznając początkowo zmartwychwstałego Pana:
„I rozmawiali ze sobą o tym wszystkim, co się stało. A gdy tak rozmawiali i wspólnie się zastanawiali, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi.” — Łk 24,14-15 (UBG)
Co pewne, a co dyskutowane
Z perspektywy historycznej i naukowej pewne jest, że wszystkie trzy stanowiska posiadają realne dowody na ciągłość osadniczą i kultową sięgającą starożytności. Emaus-Nikopolis idealnie pasuje do wariantu tekstowego z Kodeksu Synajskiego (160 stadiów), a jego rzymsko-bizantyjskie ruiny świadczą o dużym znaczeniu tego ośrodka miejskiego, który w źródłach pisanych z okresu rzymskiego nosił nazwę Emmaus. Krytycy tej teorii zauważają jednak, że odległość 30 km w jedną stronę byłaby trudna do pokonania dla uczniów w ciągu jednego popołudnia, zwłaszcza że zdążyli oni jeszcze tego samego wieczoru wrócić do Jerozolimy.
Z kolei Abu Ghosh i el-Kubeibeh leżą w odległości około 60 stadiów od Jerozolimy, co idealnie pasuje do większości greckich kodeksów. W Abu Ghosh rzymski zbiornik wodny dowodzi obecności militarnej z czasów rzymskich, jednak brakuje tam wyraźnych dowodów na istnienie żydowskiej wioski o nazwie Emaus w I wieku. W el-Kubeibeh herodiańskie artefakty (w tym lampka oliwna) potwierdzają obecność osadnictwa z czasów narodzin i działalności Jeszui, ale sama identyfikacja tego miejsca jako Emaus pojawia się stosunkowo późno, bo dopiero w okresie wypraw krzyżowych.
Znaczenie
Dla badaczy stojących na gruncie sola scriptura, spór o Emaus jest doskonałą lekcją pokory wobec tradycji geograficznych i dowodem na to, jak drobne warianty tekstowe wpływają na nasze współczesne próby rekonstrukcji biblijnej mapy. Odkrycia te pokazują, że archeologia rzuca światło na realia epoki rzymskiej w Judei, potwierdzając obecność infrastruktury, dróg i domostw dokładnie takich, jakie opisuje Ewangelia Łukasza. Żadne z tych odkryć nie „udowadnia” w sposób ostateczny jednej, konkretnej lokalizacji, co przypomina wierzącym, że istota przekazu ewangelicznego nie leży w uświęcaniu konkretnych ruin, lecz w historycznym fakcie zmartwychwstania i spotkania z żywym Jahwe (PAN) (PANEM) w osobie Jego Syna, Jeszui.