Wiarygodność historyczna postaci Nowego Testamentu bywa często kwestionowana przez sceptyków, którzy oczekują potwierdzenia biblijnych relacji w niezależnych, świeckich źródłach z epoki. Jednym z najważniejszych i najbardziej spektakularnych dowodów pozabiblijnych na istnienie Jezusa oraz Jego najbliższej rodziny jest świadectwo żydowskiego historyka Józefa Flawiusza. W swoim monumentalnym dziele opisuje on tragiczne wydarzenia z 62 roku n.e., w których główną rolę odegrał Jakub, rodzony brat Mesjasza, znanego w Ewangelii jako Jeszua (Jezus). Wpisuje się to bezpośrednio w biblijny obraz pierwotnego zboru w Jerozolimie.

Czym jest to odkrycie
Odkrycie to dotyczy kluczowego fragmentu zapisanego w dwudziestej księdze dzieła „Dawne dzieje Izraela” (Antiquitates Judaicae, 20.9.1), autorstwa Józefa Flawiusza – żydowskiego historyka piszącego pod patronatem cesarzy rzymskich pod koniec I wieku n.e. Flawiusz relacjonuje bezprawny proces i egzekucję, które miały miejsce w Jerozolimie podczas bezkrólewia namiestniczego po nagłej śmierci rzymskiego prokuratora Porcjusza Festusa, a przed przybyciem jego następcy, Albinusa.
Według zapisu Flawiusza, młody i rygorystyczny arcykapłan saducejski Annasz (Ananus) syn Annasza, wykorzystując chwilowy brak rzymskiego nadzoru, zwołał Sanhedryn i postawił przed sądem „Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem” oraz kilku innych oskarżonych o złamanie Prawa, skazując ich na ukamienowanie w około 62 roku n.e. Świadectwo to przetrwało do naszych czasów dzięki tradycji przepisywania rękopisów. Najstarszym zachowanym greckim manuskryptem zawierającym ten konkretny fragment (Księgi XI-XX „Dawnych dziejów Izraela”) jest Codex Ambrosianus 370 (oznaczany jako F 128 sup.), datowany na XI wiek. Manuskrypt ten jest przechowywany w prestiżowej Bibliotece Ambrozjańskiej w Mediolanie we Włoszech.
Powiązanie z Pismem
Tekst Józefa Flawiusza stanowi bezpośrednie, niezależne potwierdzenie tożsamości Jakuba jako rodzonego brata Jeszui (Jezusa) oraz jego wysokiej pozycji społecznej i religijnej w Jerozolimie. Pismo Święte wielokrotnie wspomina o tym, że Jahwe (PAN) posłał swego Syna do konkretnej ludzkiej rodziny, w której dorastał On wraz z braćmi, a jednym z nich był właśnie Jakub. Ewangelia według Mateusza wymienia go z imienia wśród rodzeństwa Mesjasza:
„Czyż to nie jest syn cieśli? Czyż jego matce nie jest na imię Maria, a jego bracia to Jakub, Józef, Szymon i Juda?” — Mt 13,55 (UBG)
Po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jeszui (Jezusa), Jakub stał się jednym z filarów i liderów społeczności mesjańskiej w Jerozolimie, co potwierdzają Dzieje Apostolskie oraz listy apostoła Pawła. Paweł opisuje swoje spotkanie z Jakubem, używając sformułowania niemal identycznego z tym, którego użył później Józef Flawiusz:
„A spośród apostołów nie widziałem żadnego innego poza Jakubem, bratem Pana.” — Ga 1,19 (UBG)
Zbieżność terminologiczna między relacją Flawiusza a Listem do Galatów jest uderzająca i wskazuje, że określenie „brat Pana” lub „brat Jezusa” było powszechnie przyjętym sposobem identyfikacji Jakuba w I wieku, pozwalającym odróżnić go od innych osób noszących to popularne imię.
Co pewne, a co dyskutowane
W przeciwieństwie do tak zwanego Testimonium Flavianum (relacji o samym Jezusie z Księgi 18, która nosi ślady późniejszych chrześcijańskich interpolacji i jest przedmiotem głębokich sporów), fragment z Księgi 20 dotyczący Jakuba cieszy się niemal powszechnym konsensusem naukowym. Zdecydowana większość historyków i badaczy starożytności uznaje go za w pełni autentyczny i wolny od chrześcijańskich fałszerstw.
Głównym argumentem za autentycznością jest neutralny, a nawet zdystansowany ton Flawiusza. Używa on neutralnego i typowo żydowskiego określenia „zwany Chrystusem” (gr. ton legomenon Christou) zamiast wyznania wiary, że Jezus „był Chrystusem”. Co więcej, chrześcijański kopista chcący sfałszować ten tekst prawdopodobnie napisałby dłuższą i bardziej chwalebną laudację na cześć Jakuba, tymczasem u Flawiusza wzmianka o nim pojawia się marginalnie, jako element opisu nadużycia władzy przez arcykapłana Annasza. Niektórzy skrajni sceptycy próbowali argumentować, że cała fraza o Jezusie i Chrystusie mogła być późniejszym wtrętem, jednak analiza językowa, kontekstualna oraz fakt, że na ten fragment powoływał się już Orygenes w pierwszej połowie III wieku (zanim chrześcijaństwo zyskało status religii państwowej), niemal całkowicie wykluczają taką ewentualność.
Znaczenie
Dla badaczy Biblii opierających się na zasadzie prymatu Słowa Bożego nad ludzką tradycją, zapis Józefa Flawiusza ma ogromne znaczenie apologetyczne. Potwierdza on z całkowicie świeckiej, żydowsko-rzymskiej perspektywy kluczowe fakty nowotestamentowe: historyczność Jezusa, istnienie Jego brata Jakuba oraz realia jerozolimskie lat 60. I wieku n.e. Świadectwo to pokazuje również, że pierwotny ruch mesjański był głęboko zakorzeniony w realiach Judei i spotykał się z oporem ze strony ówczesnej elity saducejskiej, co doskonale harmonizuje z obrazem, jaki wyłania się z kart Nowego Testamentu.