Wśród licznych inskrypcji i graffiti zachowanych w ruinach rzymskich Pompejów, jedno znalezisko od dziesięcioleci elektryzuje zarówno historyków chrześcijaństwa, jak i poszukiwaczy tajemnic. Chodzi o słynny kwadrat SATOR – niezwykły pięcioliterowy palindrom, który można czytać w każdym kierunku. Odkrycie tego symbolu w mieście zniszczonym przez wybuch Wezuwiusza w 79 roku n.e. zrodziło fundamentalne pytanie: czy pierwsi naśladowcy Mesjasza, którego imię to Jeszua (Jezus), żyli i modlili się w Pompejach jeszcze przed końcem I wieku, używając zaszyfrowanych haseł?

Czym jest to odkrycie
Kwadrat SATOR-AREPO-TENET-OPERA-ROTAS to unikalny układ 25 liter, w którym pięć pięcioliterowych słów tworzy idealny kwadrat magiczny. Słowa te czytane od lewej do prawej, od prawej do lewej, z góry na dół i z dołu do góry dają zawsze ten sam tekst:
S A T O R
A R E P O
T E N E T
O P E R A
R O T A S
Samo znaczenie dosłowne zdań jest trudne do jednoznacznego przetłumaczenia (często tłumaczy się je jako: „Siewca Arepo trzyma z trudem koła/pług przy pracy”). Najważniejszego odkrycia archeologicznego w tym kontekście dokonano w 1936 roku. To właśnie wtedy, podczas prac wykopaliskowych w Palestrze (wielkiej siłowni/amfiteatrze) w Pompejach, natrafiono na kolumnę z wyrytym kwadratem SATOR. Ponieważ Pompeje zostały całkowicie pogrzebane pod warstwą pyłu wulkanicznego w 79 roku n.e., znalezisko to stanowi twardą cezurę czasową (terminus ante quem) – inskrypcja musiała powstać przed tą datą.
Powiązanie z Pismem
Choć sam tekst kwadratu nie pochodzi bezpośrednio z kart Biblii, jego wewnętrzna struktura kryje zdumiewającą właściwość. W latach 20. XX wieku badacze niezależnie zauważyli, że wszystkie 25 liter kwadratu można ułożyć w kształt krzyża, którego ramiona krzyżują się na literze „N”. W ten sposób otrzymujemy dwukrotny zapis łacińskich słów PATER NOSTER („Ojcze nasz”), a pozostałe wolne litery – dwie litery „A” oraz dwie litery „O” – doskonale odpowiadają greckim symbolom Alfa i Omega, oznaczającym Boga jako Początek i Koniec.
Dla wielu badaczy i wiernych jest to bezpośrednie nawiązanie do wzorcowej modlitwy, jaką Jeszua (Jezus) przekazał swoim uczniom w Ewangelii według Mateusza:
„Wy więc tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech będzie uświęcone twoje imię.” — Mt 6,9 (UBG)
Również użycie Alfy i Omegi jako określenia Boga i Jego suwerenności koresponduje z objawieniem, jakie otrzymał apostoł Jan. Jahwe (PAN) objawia się tam w sposób absolutny:
„Ja jestem Alfa i Omega, początek i koniec, mówi Pan, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący.” — Ap 1,8 (UBG)
Krzyżowy układ liter miałby zatem służyć jako tajny kryptogram identyfikacyjny dla prześladowanych chrześcijan w Imperium Rzymskim.
Co pewne, a co dyskutowane
Wokół chrześcijańskiej interpretacji kwadratu SATOR z Pompejów toczy się jednak burzliwy spór naukowy. Co jest pewne? Pewne jest fizyczne istnienie tego zapisu na kolumnie w Pompejach z datowaniem sprzed 79 roku n.e. Pewne jest również to, że matematyczno-literowy zbieg okoliczności pozwalający ułożyć z tych liter słowa PATERNOSTER oraz litery A i O jest niezwykle precyzyjny.
Jednak chrześcijańska geneza tego konkretnego znaleziska jest wysoce sporna. Krytycy wysuwają następujące argumenty:- Obecność zorganizowanej wspólnoty chrześcijańskiej w Pompejach przed 79 rokiem n.e. uchodzi w świetle tradycyjnej archeologii za mało prawdopodobną i niepotwierdzoną jednoznacznymi źródłami.
- Używanie greckich liter Alfa i Omega (A-O) w środowisku łacińskojęzycznym przed napisaniem Księgi Apokalipsy (która według większości uczonych powstała pod koniec lat 90. I wieku n.e. lub najwcześniej w latach 60.) uważa się za anachronizm.
- Kwadrat mógł mieć pochodzenie czysto żydowskie (odwołujące się do Boga Abrahama jako Ojca, bez podtekstu chrześcijańskiego) lub wręcz pogańskie i magiczne, oparte na popularnej wówczas grze słownej.
Znaczenie
Dla osób opierających swoją wiarę na autorytecie Słowa Bożego (sola scriptura), kwadrat SATOR pozostaje fascynującym pomnikiem dawnej kultury, ale nie stanowi dogmatycznego dowodu na wczesną obecność chrześcijan w Kampanii. Jako narzędzie apologetyczne musi być traktowany z ostrożnością. Jeśli kwadrat rzeczywiście ma genezę chrześcijańską, świadczyłby o niezwykłej kreatywności i potrzebie utrwalenia modlitwy „Ojcze nasz” w niesprzyjającym środowisku. Jeśli jednak jest to tylko zbieg okoliczności lub pogański talizman, przypomina nam, że prawdziwa tożsamość naśladowców Jeszui nie opiera się na tajemnych symbolach, lecz na posłuszeństwie i wierze wyrażonej w codziennym życiu.