Sen o dziecku należy do najczulszych snów — bywa pełen troski, tęsknoty albo radości. W Biblii dzieci to dziedzictwo od Jahwe i wzór postawy, bez której nie wchodzi się do Królestwa. Sama Biblia nie jest jednak sennikiem: nie podaje żadnej „wykładni” snów o dziecku ani nie traktuje ich jak zapowiedzi przyszłości.
Czy sen o dziecku coś znaczy? Co Biblia mówi o snach
Pismo zna sny, przez które mówił Bóg — zawsze jednak z Jego inicjatywy, do wybranych ludzi i w konkretnym celu. „Jeśli będzie wśród was prorok, ja, Pan, objawię mu się w widzeniu, będę mówił do niego we śnie” — zapowiada Jahwe (Lb 12,6). Co ciekawe, najbardziej znany sen Nowego Testamentu dotyczył właśnie dziecka: Józef usłyszał we śnie „nie bój się przyjąć Marii, twojej żony. To bowiem, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego” (Mt 1,20). To jednak Bóg wychodził z inicjatywą — nie człowiek z pytaniem „co znaczy mój sen?”.
Samodzielne odczytywanie snów jako przepowiedni Pismo zalicza do wróżbiarstwa, którego Tora zakazuje (Pwt 18,10–12). Kohelet studzi emocje: „Gdzie bowiem jest wiele snów, tam też wiele słów i marności. Ale ty bój się Boga” (Koh 5,7). A Jeremiasz stawia granicę między nocnym obrazem a objawieniem: „Cóż plewie do pszenicy? – mówi Pan” (Jr 23,28) — sen to plewa, Słowo to pszenica. Więcej znajdziesz w przewodniku sny w Biblii.
Dziecko w Biblii
O dzieciach Biblia mówi z ogromną czułością:
„Oto dzieci są dziedzictwem od Pana, a owoc łona nagrodą” (Ps 127,3, UBG)
Dziecko nie jest w Piśmie symbolem do rozszyfrowania — jest darem. Jeszua (Jezus) czyni z niego coś jeszcze: miarę Królestwa.
„A Jezus, zawoławszy dziecko, postawił je pośród nich; I powiedział: Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim” (Mt 18,2–4, UBG)
Kiedy uczniowie odganiali dzieci, Jeszua zaprotestował: „Zostawcie dzieci i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie, bo do takich należy królestwo niebieskie” (Mt 19,14). Nawet zapowiedź Mesjasza przyszła w obrazie dziecka: „Dziecko bowiem narodziło się nam, syn został nam dany” (Iz 9,6). W Biblii dziecko mówi więc o zaufaniu, zależności i darze — nie o tym, co wydarzy się w przyszłym tygodniu.
Pismo zna też rodzicielską troskę od jej najtrudniejszej strony: Anna latami wypłakiwała przed Jahwe pragnienie dziecka (1 Sm 1), a Rebeka pytała Boga o dzieci, które nosiła pod sercem (Rdz 25). W obu historiach kierunek jest ten sam — troska o dziecko idzie do Boga w modlitwie, nie do wróżbity po interpretację. To dobry wzór także dla nas, gdy dziecko pojawia się w naszych snach.
Co zrobić po śnie o dziecku?
Sennik podpowie, że dziecko we śnie „wróży nowy początek” albo „pomyślność”. Uczciwie: Biblia nie przypisuje snom o dziecku żadnej takiej wykładni — to ludzkie dopiski, nie Słowo. Zamiast wróżby Pismo proponuje coś zdrowszego.
Często taki sen jest po prostu echem serca — Kohelet przypomina, że „z wielu zajęć przychodzi sen” (Koh 5,3). Rodzic śni o dziecku, bo o nim myśli; ktoś, kto na dziecko czeka, nosi w sobie tęsknotę; ktoś inny przetwarza troskę o wnuki albo świeży lęk po trudnej rozmowie ze szkoły. Nic z tego nie wymaga sennika — wymaga rozmowy z Bogiem, czasem też zwykłej rozmowy z samym dzieckiem.
To dobra okazja do modlitwy: podziękować za dzieci, które są — bo „dzieci są dziedzictwem od Pana” (Ps 127,3) — powierzyć Bogu te wyczekiwane i poprosić o dziecięce zaufanie wobec Ojca. Właśnie tam kieruje nas biblijny obraz dziecka: do postawy serca, nie do przepowiedni. Zobacz też powiązane tematy: sen o ciąży, sen o porodzie i sen o ślubie.