Pieśń nad Pieśniami 2 — streszczenie rozdziału

Pieśń nad Pieśniami 2 to rozdział wiosennej radości. Oblubienica nazywa siebie różą Saronu i lilią dolin, a umiłowanego jabłonią wśród leśnych drzew. Oblubieniec wzywa ją, by wstała i wyszła, bo minęła zima. Rozdział pełen jest sarny, jelenia, kwiatów i winnic, które kwitną.

O czym mówi Pieśń nad Pieśniami 2?

Rozdział rozwija wzajemne wyznania. Oblubienica przedstawia się jako róża Saronu i lilia dolin, a Oblubieniec podchwytuje ten obraz: jak lilia między cierniami, tak jego umiłowana między pannami. Ona odpowiada, że on jest jak jabłoń między leśnymi drzewami — z pragnieniem siada w jego cieniu, a jego owoc jest słodki jej podniebieniu. Wprowadził ją do komnaty biesiadnej, a jego chorągwią nad nią jest miłość, dlatego prosi, by ją pokrzepiono, bo jest „chora z miłości”.

Pojawia się powracający refren: zaklęcie skierowane do córek jerozolimskich na sarny i łanie polne, by nie budziły umiłowanego, dopóki sam nie zechce. Potem Oblubienica słyszy głos miłego, który nadchodzi, skacząc po górach niczym sarna albo młody jeleń. Staje za murem, zagląda przez okna i woła: „Wstań, moja umiłowana, moja piękna, i chodź!”. Uzasadnia to obrazem odchodzącej zimy — deszcz ustał, kwiaty pokazały się na ziemi, słychać głos synogarlicy, a winorośl wydaje woń.

Oblubieniec nazywa ją swoją gołębicą w skalnych szczelinach i pragnie ujrzeć jej twarz oraz usłyszeć głos. Pada wezwanie, by schwytać małe lisy, które psują kwitnące winnice — obraz troski o młodą, delikatną miłość. Rozdział wieńczy jedno z najsłynniejszych wyznań wzajemnej przynależności oraz prośba, by umiłowany wrócił jak sarna na górach Beter, nim zaświta dzień i znikną cienie. Miłość jawi się tu jako zaproszenie, na które trzeba odpowiedzieć wyjściem ze swojego bezpiecznego miejsca.

Kluczowe wersety

„Wprowadził mnie do komnaty biesiadnej, a jego chorągwią nade mną jest miłość.” — Pnp 2,4 (UBG)

„Mój umiłowany jest mój, a ja jestem jego. Pasie on wśród lilii.” — Pnp 2,16 (UBG)

Głosy i obrazy

W tym rozdziale dominuje głos Oblubienicy, ale wyraźnie wybrzmiewa też wołanie Oblubieńca oraz stały refren kierowany do córek jerozolimskich. Obrazy są na wskroś wiosenne i pasterskie: róża Saronu, lilie, jabłoń, figowe drzewo, kwitnąca winorośl, synogarlica, sarna i młody jeleń. Zima ustępująca wiośnie staje się poetyckim tłem dla budzącej się miłości, a „małe lisy” psujące winnice to obraz drobnych zagrożeń, przed którymi trzeba strzec wspólnej więzi. Charakterystyczny jest ruch: Oblubieniec przychodzi z zewnątrz, przekracza góry i pagórki, zagląda przez kraty, a Oblubienica odpowiada z wnętrza domu — dwa światy zbliżają się ku sobie.

Główna myśl rozdziału

Drugi rozdział opiewa miłość, która dojrzewa jak wiosna po zimie — pełną tęsknoty, zaproszenia i wzajemnej przynależności. Wyznanie „mój umiłowany jest mój, a ja jestem jego” wyraża wierność i oddanie dwojga zakochanych. Powtarzane zaklęcie, by nie budzić miłości przed czasem, uczy, że prawdziwe uczucie ma swój rytm i nie znosi pośpiechu ani przymusu. Wiosenne obrazy — kwiaty, śpiew, dojrzewająca winorośl — sugerują, że miłość ma także swoją porę wzrostu, którą trzeba pielęgnować i chronić przed tym, co drobne, lecz niszczące. W tradycji Izraela odczytywano tu również obraz Boga wołającego swój lud, by powstał i poszedł za Nim.

Powiązane