Rozdział 51 to wielka pociecha dla Syjonu. Bóg wzywa tych, którzy szukają sprawiedliwości, by spojrzeli na skałę, z której ich wyciosano — na Abrahama i Sarę. Zapowiada pocieszenie ruin Syjonu, wieczne zbawienie, przebudzenie ramienia Pana i powrót odkupionych ze śpiewem, a z ręki Jerozolimy zabiera kubek gniewu.
O czym mówi Księga Izajasza 51?
Bóg zwraca się do tych, którzy podążają za sprawiedliwością i szukają Pana. Każe im spojrzeć na „skałę, z której was wyciosano” i na „głębokość dołu, skąd was wykopano” — czyli na Abrahama i Sarę. Z jednego powołanego, pobłogosławionego i rozmnożonego człowieka Bóg wywiódł cały lud, więc może też odnowić spustoszony Syjon. Obiecuje pocieszyć jego ruiny i uczynić pustkowia „jak Eden”, a pustynię „jak ogród Pana”, gdzie zabrzmi radość, dziękczynienie i śpiew.
Dalej Bóg zapowiada, że od Niego wyjdzie prawo, a Jego sąd stanie się „jako światłość dla narodów”. Jego sprawiedliwość i zbawienie są bliskie, a wyspy będą oczekiwać Jego ramienia. Choć niebiosa „jak dym się rozwieją”, a ziemia „jak szata się zestarzeje”, Boże zbawienie trwa na wieki. Dlatego lud, który nosi prawo w sercu, nie ma się bać urągania ludzi — bo tych „mól bowiem pożre jak szatę”, a Boża sprawiedliwość przetrwa z pokolenia na pokolenie.
Rozlega się wołanie do ramienia Pana: „Zbudź się, zbudź się, przyoblecz się w siłę, ramię Pana!”. Przywołane są dawne dzieła — pokonanie Egiptu, zranienie „smoka”, wysuszenie morza i przeprowadzenie odkupionych suchą drogą. Jak niegdyś, tak i teraz odkupieni „przyjdą do Syjonu ze śpiewaniem”, a smutek i wzdychanie uciekną. Sam Bóg mówi: „Ja, to ja jestem waszym pocieszycielem”, i pyta, dlaczego lud lęka się śmiertelnego człowieka, „który jest jak trawa”, a zapomina o swoim Stwórcy, który rozciągnął niebiosa i założył ziemię.
Ostatnia część kieruje słowo do Jerozolimy, która piła z ręki Pana „kubek jego gniewu”. Leżała bez syna, który by ją prowadził, dotknięta spustoszeniem, zniszczeniem, głodem i mieczem. Ale Bóg, który wstawia się za swoim ludem, ogłasza: „Oto zabieram z twojej ręki kubek odurzenia”. Odtąd wypiją go ci, którzy ją trapili i po niej deptali, gdy kazali jej kłaść się jak ulica dla przechodzących.
Kluczowe wersety
„Pan bowiem pocieszy Syjon, pocieszy wszystkie jego ruiny i uczyni jego pustkowia jak Eden, a jego pustynię jak ogród Pana. Znajdzie się w nim radość i wesele, dziękczynienie i głos śpiewania.” — Iz 51,3 (UBG)
„Powrócą więc odkupieni przez Pana i przyjdą do Syjonu ze śpiewaniem, a wieczna radość będzie nad ich głową. Dostąpią wesela i radości i ucieknie smutek i wzdychanie.” — Iz 51,11 (UBG)
Główne obrazy i zapowiedzi
Skała i dół, z których lud został wyciosany i wykopany, to obraz Abrahama i Sary — dowód, że Bóg z jednego potrafi rozmnożyć naród, więc odnowi też Syjon. Pustkowia zmienione „jak Eden” zapowiadają odwrócenie spustoszenia. Rozwiewające się niebiosa i starzejąca się ziemia zestawione z wiecznym zbawieniem uczą, że to, co widzialne, przemija, a Boża sprawiedliwość trwa. Przebudzone „ramię Pana” łączy przeszłe wybawienie z Egiptu z przyszłym powrotem odkupionych. Kubek gniewu, przekazany z ręki Jerozolimy w ręce jej ciemięzców, obrazuje odwrócenie losu i koniec kary.
Główna myśl rozdziału
Rozdział woła do zniechęconych, by patrzyli wstecz na Boże dzieła i naprzód na Jego obietnice, zamiast lękać się przemijających ludzi. Ten sam Bóg, który powołał Abrahama i wyprowadził lud przez morze, pocieszy Syjon, uczyni jego pustynię ogrodem i sprowadzi odkupionych ze śpiewem. Jego zbawienie i sprawiedliwość są trwałe, gdy wszystko inne przemija; dlatego czas gniewu ma swój kres, a kubek kary przechodzi w ręce ciemięzców.
Powiązane
- Czytaj słowo po słowie: Iz 51 w interlinii (hebr. + UBG)
- Poprzedni: Księga Izajasza 50 — streszczenie
- Następny: Księga Izajasza 52 — streszczenie
- Wszystkie streszczenia rozdziałów