Księga Izajasza 63 — streszczenie rozdziału

Rozdział 63 zaczyna się dramatycznym pytaniem: „Kim jest ten, który przybywa z Edomu, w farbowanych szatach z Bosry?”. To Bóg-wojownik wraca z sądu, samotnie stąpając po prasie gniewu. Druga część rozdziału zmienia ton na modlitwę: lud wspomina dawne miłosierdzie Pana i błaga, by znów spojrzał z nieba.

O czym mówi Księga Izajasza 63?

Rozdział otwiera scena widziana z daleka: ktoś potężny nadchodzi „z Edomu, w farbowanych szatach z Bosry”, wspaniały i kroczący „w swojej wielkiej mocy”. Na pytanie, kim jest, pada odpowiedź: „To ja jestem, który mówię w sprawiedliwości, potężny w wybawieniu”. Czerwień jego szat wyjaśnia obraz prasy: „Sam jeden tłoczyłem prasę i spośród ludu nie było ze mną nikogo”. Bóg wykonał sąd w gniewie, bo „dzień pomsty był (…) w moim sercu, a rok moich odkupionych nadszedł”. Nie znalazł pomocnika, więc „moje ramię przyniosło mi zbawienie” — sam zdeptał narody i uderzył o ziemię ich mocarzy.

Od wersetu siódmego ton się zmienia. Prorok zaczyna wspominać: „Będę wspominać miłosierdzie Pana i chwałę Pana za wszystko, co nam Pan wyświadczył”. Bóg uznał lud za swój — „Na pewno są moim ludem” — i stał się jego Zbawicielem: „Anioł jego oblicza zbawił ich”, nosił ich „przez wszystkie dni wieków”. Ale lud się zbuntował i „zasmucił jego Świętego Ducha”, więc Bóg „zamienił się w ich wroga”. Wtedy przypomniano sobie dawne dni Mojżesza — Tego, który wyprowadził lud z morza, „włożył w jego wnętrze swego Świętego Ducha”, rozdzielił wody i prowadził tak, „że się nie potknęli”, aby uczynić sobie „chwalebne imię”.

Rozdział przechodzi w błagalną modlitwę. „Spójrz z nieba i popatrz z przybytku swojej świętości i chwały” — gdzie Twoja gorliwość i litość? Lud wyznaje więź głębszą niż więzy krwi: „Przecież ty jesteś naszym ojcem, bo Abraham nas nie zna, a Izrael nas nie uznaje. Ty, Panie, jesteś naszym ojcem, naszym Odkupicielem”. Pojawia się nawet trudne pytanie: „Czemu, Panie, pozwoliłeś nam zboczyć z twoich dróg i zatwardziłeś nasze serce?”. Prośba kończy się wołaniem, by Bóg się odwrócił „ze względu na (…) sługi”, bo wrogowie „zdeptali twoją świątynię”, a święte miejsca zostały spustoszone.

Kluczowe wersety

„Kim jest ten, który przybywa z Edomu, w farbowanych szatach z Bosry? Ten wspaniały w swoich szatach, kroczący w swojej wielkiej mocy? To ja jestem, który mówię w sprawiedliwości, potężny w wybawieniu.” — Iz 63,1 (UBG)

„We wszelkim ich ucisku i on był uciśniony, a Anioł jego oblicza zbawił ich. W swojej miłości i litości on ich odkupił.” — Iz 63,9 (UBG)

Główne obrazy i zapowiedzi

Wojownik nadchodzący z Edomu i Bosry w czerwonych szatach oraz samotnie tłoczona prasa to obraz Bożego sądu nad wrogimi narodami — „dzień pomsty” i „rok odkupionych” w jednej scenie. Brak pomocnika i własne ramię, które „przyniosło (…) zbawienie”, podkreślają, że wybawienie jest wyłącznym dziełem Boga. Druga połowa wprowadza obrazy pamięci: Anioł Bożego oblicza, noszenie ludu, zasmucony Święty Duch oraz wyjście z Egiptu — rozdzielone wody i prowadzenie przez głębiny — stają się podstawą modlitwy o powtórzenie dawnej łaski.

Główna myśl rozdziału

Rozdział zestawia dwa oblicza działania Boga: samotnego wojownika wykonującego sąd nad wrogimi narodami oraz miłosiernego Ojca, który niósł swój lud w dziejach wyjścia. Pamięć o dawnym miłosierdziu, zestawiona z buntem, który zasmucił Świętego Ducha, prowadzi do pokornej modlitwy: „ty jesteś naszym ojcem, naszym Odkupicielem”. Wobec spustoszonej świątyni lud prosi, by Bóg spojrzał z nieba i znów zadziałał — nie ze względu na własne zasługi, lecz ze względu na swoje imię i swoich sług.

Powiązane

Rozdziały: ← Księga Izajasza 62 · Księga Izajasza — cała księga · Księga Izajasza 64 →