Dialog pesymizmu a Kohelet

Dialog pesymizmu a Kohelet

Prawie trzy tysiące lat temu jakiś babiloński czy asyryjski skryba przepisywał na glinianej tabliczce rozmowę pana ze sługą, w której każdy plan kończy się tym samym: niczym. Czy to zbieg okoliczności, że kilka wieków później hebrajski mędrzec imieniem Kohelet dojdzie do niemal identycznego wniosku – „wszystko jest marnością”? A może obaj czerpali z tego samego, znacznie starszego nurtu bliskowschodniej refleksji nad sensem ludzkiego trudu?

Czym jest to „odkrycie”

„Dialog pesymizmu” (czasem tłumaczony jako „Rozmowa pana ze sługą”) to akadyjski utwór poetycki zachowany na pięciu tabliczkach klinowych z bibliotek i szkół skrybów Asyrii i Babilonii. Tekst jest wyjątkowo dobrze zachowany – z 86 linii tylko 15 jest uszkodzonych – choć zachowały się dwie nieco odmienne wersje: babilońska i asyryjska. Współczesny tytuł nadał utworowi W.G. Lambert (podobną nazwę zaproponował wcześniej S.H. Langdon w 1923 r.); oryginalny tytuł, jeśli w ogóle istniał, się nie zachował. Możliwe, że starożytni czytelnicy identyfikowali dzieło po pierwszych słowach każdej strofy – arad mitanguranni, „sługo, posłuchaj mnie”.

Kompozycja ma formę serii dziesięciu (plus jedna, finałowa) strof zbudowanych według stałego schematu: pan zwraca się do sługi z propozycją działania – pojechania do pałacu, zjedzenia posiłku, polowania, założenia domu i rodziny, wystąpienia w sądzie, wzniecenia buntu, kochania kobiety, złożenia ofiary, udzielenia pożyczki czy pełnienia służby publicznej. Sługa za każdym razem gorliwie popiera zamysł, przytaczając trafne argumenty. Gdy jednak pan nagle zmienia zdanie, sługa równie przekonująco uzasadnia, dlaczego dany czyn byłby błędem. W ostatniej strofie zrezygnowany pan pyta wprost, co w takim razie jest dobre, i proponuje, by obaj razem umarli. Sługa odpowiada czarnym humorem: to pan nie przeżyłby nawet trzech dni bez niego.

Utwór bywa zaliczany do klasyki mezopotamskiej „literatury mądrościowej” – obok tekstów jak Ludlul bēl nēmeqi („Będę chwalił Pana mądrości”), Teodycea babilońska czy sumeryjski „Człowiek i jego bóg”, a także egipski „Spór człowieka z jego duszą”. Wszystkie zmagają się z pytaniem o sens cierpienia i ludzkiego działania w świecie, który nie daje jednoznacznych odpowiedzi.

Powiązanie z Pismem

Wskazany w temacie fragment to początek Księgi Kaznodziei (Koh 1–2), gdzie narrator przedstawia się jako ktoś, kto „pod słońcem” wypróbował kolejno wszystkie ludzkie dążenia – wiedzę, przyjemność, wielkie budowle, winnice i sady, bogactwo, sługi i śpiewaków – i za każdym razem dochodził do tego samego wniosku. Otwierające całą księgę zdanie brzmi: „Marność nad marnościami – mówi Kaznodzieja – marność nad marnościami. Wszystko jest marnością” (Koh 1,2 UBG). Kilka wersów dalej pada pytanie, które mogłoby paść z ust babilońskiego pana ze sługą: „Jaki pożytek ma człowiek z całego swego trudu, który podejmuje pod słońcem?” (Koh 1,3 UBG).

Struktura retoryczna obu tekstów jest zaskakująco zbieżna: kolejno wymieniane są konkretne działania (dom, przyjemność, praca, majątek, sąd, władza), a każde z nich okazuje się – z innej perspektywy – bezowocne. Po opisaniu własnych przedsięwzięć budowlanych i majątkowych Kohelet podsumowuje: „(…) a oto wszystko to marność i utrapienie ducha i nie ma żadnego pożytku pod słońcem” (Koh 2,11 UBG). To właśnie ten wzorzec – propozycja działania, chwilowe uzasadnienie, a potem jego zanegowanie – łączy oba utwory najsilniej, nawet jeśli nie ma dowodu, że Kohelet znał akadyjski oryginał.

Warto zwrócić uwagę na wspólny wątek „pocieszenia mimo wszystko”. Sługa w Dialogu chwali proste przyjemności stołu, a Kohelet – po katalogu rozczarowań – formułuje zasadę znaną też z eposu o Gilgameszu (rada karczmarki Siduri): „Nie ma nic lepszego dla człowieka, niż aby jadł i pił, i czynił dobrze swojej duszy przy swojej pracy” (Koh 2,24 UBG). Oba teksty dochodzą więc do podobnego, gorzko-realistycznego wniosku: skoro wielkie plany kończą się tym samym, warto cieszyć się tym, co proste i dostępne tu i teraz.

Co pewne, a co dyskutowane

Niepodważalne są fakty materialne: pięć tabliczek klinowych z tekstem akadyjskim istnieje, zostały odczytane i wielokrotnie wydane krytycznie (od pierwszych publikacji G. Reisnera i E. Ebelinga po klasyczne wydanie W.G. Lamberta z 1960 r. i najnowszą edycję w ramach projektu Electronic Babylonian Library). Schemat retoryczny – naprzemienne „tak” i „nie” sługi wobec kolejnych dziesięciu propozycji pana – jest w tekście jasno widoczny i niesporny.

  • Data powstania. Zachowane kopie pochodzą z pierwszej połowy I tysiąclecia p.n.e., ale kompozycja mogła być starsza. Część badaczy, biorąc pod uwagę język i ideologię utworu, datuje go na przełom II i I tysiąclecia p.n.e.; inni, powołując się na rozproszenie kopii, dopuszczają genezę jeszcze w drugiej połowie II tysiąclecia (okres kasycki). Pewności co do stulecia nie ma.
  • Sens utworu. To najbardziej sporny punkt. W.G. Lambert uznawał Dialog za tekst szczerze nihilistyczny, który „stawia ostateczną tezę: całe życie jest daremne, a samobójstwo jedynym dobrem”. Inni, jak A. Leo Oppenheim, czytają go jako „wyraźnie komiczny dialog”, satyrę na zawodność przysłowiowej mądrości i gadulstwo dworzan. Jeszcze inni (Jean Bottéro) widzą w nim raczej wyraz pokory wobec niezgłębionych wyroków bogów niż czystą negację sensu życia. Brazylijski badacz Jacyntho Lins Brandão twierdzi zaś, że sam przyjęty tytuł „Dialog pesymizmu” już z góry narzuca interpretację – proponuje nazwę „dialog wahania”.
  • Funkcja tekstu. Kopie znane są głównie z kontekstu szkół pisarskich, gdzie służyły do ćwiczeń pamięciowych. Nie wiadomo więc, czy w zamyśle autora miał to być poważny traktat filozoficzny, czy raczej popis retoryczny i literacka rozrywka dla adeptów sztuki pisarskiej.
  • Związek z Księgą Kaznodziei. Nie istnieje żaden dowód bezpośredniej zależności literackiej – nie znaleziono tłumaczenia tego akadyjskiego tekstu na hebrajski ani śladu, by autor biblijny miał dostęp do asyryjskich archiwów pałacowych. Większość biblistów traktuje podobieństwo jako świadectwo wspólnej, szeroko rozpowszechnionej na starożytnym Bliskim Wschodzie tradycji „mądrości pesymistycznej” (obejmującej też Księgę Hioba czy Teodyceę babilońską), a nie jako cytat czy zapożyczenie.
  • Data i autorstwo Księgi Kaznodziei. Tradycja przypisuje księgę Salomonowi (X w. p.n.e.), lecz większość dzisiejszych badaczy – na podstawie perskich zapożyczeń i aramaizmów w hebrajszczyźnie księgi – datuje jej redakcję na okres perski lub, częściej, hellenistyczny (IV–III w. p.n.e.), a Kaznodzieję uznaje za postać literacką mówiącą w imieniu Salomona. Gdyby ta datacja była trafna, obydwa teksty dzieliłoby nawet sześćset–siedemset lat, co czyni bezpośredni kontakt mało prawdopodobnym, choć nie wyklucza wielowiekowego trwania podobnych motywów mądrościowych w regionie.

Z tego powodu temat ma status „mieszany”: materiał archeologiczny (tabliczki) jest solidny i dobrze udokumentowany, natomiast łączenie go z Księgą Kaznodziei pozostaje interpretacją literaturoznawczą – trafną i inspirującą, lecz nieudowodnioną historycznie.

Znaczenie

Odkrycie i odczytanie „Dialogu pesymizmu” pokazuje, że pytanie o sens ludzkiego trudu, tak dobitnie postawione w Księdze Kaznodziei, nie narodziło się w izolacji. Było ono przedmiotem namysłu skrybów i mędrców w całej Mezopotamii na długo przed powstaniem biblijnych pism mądrościowych. Dla czytelnika Biblii nie oznacza to podważenia jej oryginalności, lecz lepsze zrozumienie kontekstu: Kohelet nie tworzył w próżni, ale wypowiadał się w ramach szeroko znanej, wielowiekowej tradycji zmagania się z pytaniami o marność, cierpienie i wartość pracy.

Jest jednak istotna różnica. Akadyjski Dialog kończy się otwartym pytaniem i czarnym humorem sługi – bez rozwiązania poza uświadomieniem sobie paradoksu. Księga Kaznodziei, mimo równie odważnej diagnozy „marności”, prowadzi czytelnika dalej – do wniosku, że mimo niezrozumiałości świata pozostaje bojaźń Boża jako jedyny trwały punkt odniesienia. Zestawienie obu tekstów pozwala dostrzec zarówno wspólnotę ludzkiego doświadczenia w starożytnym świecie, jak i to, co czyni przesłanie biblijne odrębnym.

Źródła