Graffito Domine ivimus pod Bazyliką Grobu Świętego

Graffito Domine ivimus pod Bazyliką Grobu Świętego

W podziemiach dzisiejszej Bazyliki Grobu Świętego w Jerozolimie kryją się ślady historii sięgające czasów na długo przed wzniesieniem monumentalnej świątyni przez cesarza Konstantyna. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje niewielki rysunek naskalny przedstawiający rzymski statek handlowy opatrzony łacińską inskrypcją. Przez dekady odkrycie to rozpalało wyobraźnię badaczy jako potencjalny, najstarszy materialny dowód chrześcijańskiego pielgrzymowania do miejsca śmierci i zmartwychwstania, które opisuje Ewangelia według Jana (J 19). Współczesne analizy każą jednak podejść do tej interpretacji z dużą ostrożnością, co czyni ten zabytek jednym z najbardziej dyskutowanych obiektów w archeologii biblijnej Jerozolimy.

Czym jest to odkrycie

W 1971 roku, podczas prac renowacyjnych prowadzonych w kaplicy św. Wartana (znajdującej się głęboko pod współczesnym poziomem Bazyliki Grobu Świętego), archeolodzy natrafili na starożytny mur z ciosanych kamieni. Mur ten stanowił część rzymskich tarasów wspierających świątynię Afrodyty, wzniesioną z polecenia cesarza Hadriana w II wieku n.e. Na jednym z wygładzonych bloków kamiennych odkryto wyryty rysunek (graffito) przedstawiający żaglowiec kupiecki z opuszczonym żaglem, co w ikonografii starożytnej często oznaczało bezpieczne dotarcie do portu przeznaczenia.

Pod rysunkiem statku widnieje napis wykonany ciemną farbą w języku łacińskim: „Domine ivimus”, co tłumaczy się jako „Panie, przybyliśmy” lub „Panie, poszliśmy”. Kluczowym elementem datującym zabytek jest fakt, że mur, na którym znajduje się graffito, został całkowicie zasypany i zakryty przed 335 rokiem n.e., kiedy to ukończono budowę pierwszej konstantyńskiej bazyliki. Oznacza to, że napis musiał powstać w okresie między panowaniem Hadriana (po 135 r. n.e.) a początkiem budowy świątyni chrześcijańskiej przez Konstantyna Wielkiego.

Powiązanie z Pismem

Inskrypcja „Domine ivimus” jest przez wielu badaczy uznawana za bezpośrednie nawiązanie do tekstu biblijnego, a dokładnie do Psalmu 122. Pieśń ta była tradycyjnie śpiewana przez Izraelitów pielgrzymujących do Jerozolimy, aby oddać cześć Bogu, którego imię to Jahwe (PAN).

„Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pana.” — Ps 122,1 (UBG)

W łacińskim przekładzie Pisma Świętego (Wulgacie, choć ta powstała nieco później) fragment ten zaczyna się od słów: „In domum Domini ibimus” („Pójdziemy do domu Pana”). Autor graffito mógł sparafrazować ten werset, odnosząc go do radosnego momentu dotarcia do celu swojej podróży – miejsca, gdzie dokonało się dzieło odkupienia przez Mesjasza, Jeszuę (Jezusa), opisane w Ewangelii Jana:

„A na miejscu, gdzie był ukrzyżowany, był ogród, a w ogrodzie nowy grobowiec, w którym jeszcze nikt nie był złożony. Tam więc położyli Jezusa z powodu żydowskiego dnia przygotowania, bo grób był blisko.” — J 19,41-42 (UBG)

Rysunek statku z obniżonym żaglem doskonale współgra z ideą dalekiej, niebezpiecznej podróży morskiej, którą pielgrzym z zachodnich prowincji imperium rzymskiego musiał odbyć, aby stanąć w miejscu uśmiercenia i pochówku swojego Pana.

Co pewne, a co dyskutowane

Wokół interpretacji tego znaleziska narosło wiele teorii, z których część jest dziś mocno kwestionowana przez historyków i epigrafików. Do faktów bezspornych należy lokalizacja odkrycia na murze hadriańskim oraz czas powstania inskrypcji przed wzniesieniem bazyliki w IV wieku. Mur ten bez wątpienia stał w miejscu, które pierwsi wyznawcy Jeszui utożsamiali z Golgotą i pustym grobem.

Głównym punktem sporu jest jednak odczyt samego napisu oraz jego chrześcijański charakter. Niektórzy uczeni zwracają uwagę, że litery są trudne do jednoznacznej identyfikacji, a samo sformułowanie „Domine ivimus” nie musi mieć charakteru religijnego. Istnieją hipotezy sugerujące, że rysunek mógł zostać wykonany przez rzymskich robotników budujących świątynię pogańską lub cywilnych rzemieślników, a napis miał charakter świecki. Ponadto, użycie języka łacińskiego w tej części imperium w II czy III wieku n.e. przez chrześcijańskiego pielgrzyma jest przez część krytyków uznawane za nietypowe, choć nie niemożliwe. Z tego powodu status merytoryczny odkrycia jako jednoznacznego dowodu wczesnochrześcijańskiego kultu pozostaje sporny.

Znaczenie

Jeśli tradycyjna interpretacja jest słuszna, graffito „Domine ivimus” stanowi niezwykle cenny, fizyczny ślad obecności chrześcijan w Jerozolimie w okresie, gdy miasto funkcjonowało jako pogańska Aelia Capitolina. Pokazywałoby to, że pamięć o miejscu ukrzyżowania i zmartwychwstania Mesjasza przetrwała represje Hadriana, a wierzący ryzykowali dalekie podróże, by oddać cześć Bogu w miejscu, gdzie dokonało się zbawienie. Nawet przy zachowaniu naukowej ostrożności i uznaniu argumentów sceptyków, zabytek ten pozostaje fascynującym świadectwem historii rzymskiej Jerozolimy i nieustannie przyciąga uwagę badaczy Biblii.

Źródła