Proroctwa zapisane w Księdze Daniela, w tym sen o wielkim posągu, wizja czterech bestii oraz objawienie o siedemdziesięciu tygodniach, stanowią fascynującą, nadaną przez Boga panoramę ludzkiej historii. Ukazują one nieprzerwany ciąg ziemskich imperiów, od starożytnego Babilonu aż po czasy ostateczne, w których Jahwe (PAN) – jak oddają to imię własne polskie przekłady, w tym UBG – ustanowi swoje wieczne, niezniszczalne Królestwo. Centrum tych proroctw jest Jeszua (Jezus), obiecywany Mesjasz, który ostatecznie pokona ludzkie systemy władzy i zaprowadzi wieczną sprawiedliwość na odnowionej ziemi.
Sen Nabuchodonozora i cztery królestwa (Dn 2)
W drugim rozdziale Księgi Daniela znajdujemy relację o proroczym śnie króla Babilonu, Nabuchodonozora. Władca ujrzał ogromny, przerażający posąg zbudowany z różnych materiałów (Dn 2,31-35). Dzięki objawieniu, jakiego udzielił Danielowi Ruach haKodesz (Duch Święty, będący Duchem i mocą Jahwe), prorok mógł nie tylko przypomnieć królowi treść snu, ale również podać jego nieomylną interpretację. Posąg reprezentował następujące po sobie światowe imperia, które miały dominować nad ziemią i ludem Bożym.
Głowa ze złota symbolizowała sam Babilon – imperium o absolutnej władzy i niespotykanym bogactwie. Po nim miało nastąpić królestwo pośledniejsze, wyobrażone przez pierś i ramiona ze srebra. Historia jednoznacznie wskazuje tu na imperium medo-perskie, które podbiło Babilon. Trzecim królestwem, symbolizowanym przez brzuch i uda z brązu, była starożytna Grecja, która pod wodzą Aleksandra Wielkiego błyskawicznie opanowała ówczesny świat.
Czwartym imperium, najtwardszym i najbardziej brutalnym, były golenie z żelaza – Cesarstwo Rzymskie. To ono miało zmiażdżyć i pokruszyć poprzednie potęgi. Stopy posągu, będące mieszaniną żelaza i gliny, reprezentują stan rozbicia czwartego imperium. Wskazują na narody, które powstały po upadku Rzymu – częściowo silne, częściowo kruche, które mimo wielu prób (politycznych czy dynastycznych) nigdy trwale się nie zjednoczą. Ten stan politycznego podziału trwa aż do dziś, stanowiąc scenę dla ostatecznej interwencji Stwórcy.
Cztery bestie i Syn Człowieczy (Dn 7)
W siódmym rozdziale perspektywa zmienia się z politycznej (sen pogańskiego króla) na duchową. Daniel sam otrzymuje wizję od Jahwe, w której cztery wiatry niebieskie wzburzają wielkie morze, a z niego wychodzą cztery potężne bestie (Dn 7,3-7). Ta wizja jest paralelna do snu z drugiego rozdziału, jednak ukazuje ziemskie imperia w ich prawdziwej, drapieżnej naturze.
Lew z orlimi skrzydłami to Babilon. Niedźwiedź podniesiony z jednej strony, trzymający w paszczy trzy żebra, to Medo-Persja (dominacja Persów nad Medami oraz podbój trzech prowincji). Lampart z czterema skrzydłami i czterema głowami doskonale opisuje Grecję i jej podział na cztery części po śmierci Aleksandra. Najbardziej przerażająca jest jednak czwarta bestia, posiadająca żelazne zęby i dziesięć rogów. To Rzym, z którego wyłania się „mały róg” – system, który w swej arogancji występuje przeciwko Najwyższemu i zamierza zmienić Boże czasy (święta, moadim) oraz Prawo (Torę) (Dn 7,25).
Na tle tego mrocznego obrazu ludzkiej tyranii, wizja przenosi nas do niebiańskiej sali sądowej. Daniel widzi „Przedwiecznego” (Boga Ojca), a przed Jego oblicze zostaje przyprowadzona boska postać:
„Widziałem też w nocnym widzeniu: Oto w obłokach nieba przybył ktoś podobny do Syna Człowieka, przyszedł aż do Odwiecznego i przyprowadzono go przed niego.” — Dn 7,13 (UBG)
„I dano mu władzę, cześć i królestwo, aby wszyscy ludzie, wszystkie narody i języki służyli mu. Jego władza jest władzą wieczną, która nie przeminie, a jego królestwo nie będzie zniszczone.” — Dn 7,14 (UBG)
Ten „Syn Człowieczy” to nikt inny jak Jeszua. To proroctwo bezsprzecznie potwierdza Jego mesjańską i boską godność. Otrzymuje On władzę, chwałę i królestwo, które nie przeminie, w przeciwieństwie do upadłych, zwierzęcych imperiów stworzonych przez ludzi.
Proroctwo o 70 tygodniach (Dn 9)
Rozdział dziewiąty zawiera jedno z najbardziej precyzyjnych proroctw mesjańskich w całym Piśmie Świętym. Daniel, studiując zwoje proroka Jeremiasza, modli się o swój naród. W odpowiedzi Jahwe posyła anioła Gabriela z objawieniem dotyczącym „siedemdziesięciu tygodni”. W języku hebrajskim użyto słowa shavuim, co oznacza „siódemki” – w tym kontekście są to tygodnie lat, co daje łącznie 490 lat (zgodnie z biblijną zasadą liczenia czasu, widoczną m.in. w Kpł 25,8).
Gabriel wyjaśnia cel tego wyznaczonego czasu:
„Siedemdziesiąt tygodni wyznaczono nad twoim ludem i twoim świętym miastem na zakończenie przestępstwa, na zgładzenie grzechów i na przebłaganie za nieprawość, na wprowadzenie wiecznej sprawiedliwości, na opieczętowanie widzenia i proroctwa oraz na namaszczenie Najświętszego.” — Dn 9,24 (UBG)
Proroctwo to wyznacza precyzyjny harmonogram pierwszego przyjścia Mesjasza. Odliczanie rozpoczęło się od dekretu o odbudowie Jerozolimy (Ezd 7,11-26). Przez 69 „tygodni” (483 lata) historia zmierzała do momentu pojawienia się „Mesjasza Wodza”. Jeszua wypełnił ten czas co do joty, rozpoczynając swoją służbę.
Pismo zapowiadało, że po tym czasie Mesjasz zostanie „zabity” (hebr. karat – odcięty), ale nie za swoje grzechy (Dn 9,26). W połowie ostatniego, siedemdziesiątego tygodnia, Jego ofiara położyła kres potrzebie składania ofiar ze zwierząt. Jeszua, przelewając swoją krew, potwierdził Nowe Przymierze (Jr 31,31-33). Co ważne, łaska i ofiara Mesjasza nie zniosły Bożego Prawa (Tory), lecz zapisały je na sercach wierzących, umożliwiając im prawdziwe, wypływające z miłości posłuszeństwo. Proroctwo z 9. rozdziału zapowiadało również zniszczenie świątyni jerozolimskiej, co wypełniło się w 70 r. n.e., o czym sam Jeszua przypominał swoim naśladowcom (Mt 24,15).
Kamień, który skruszy królestwa
Wszystkie wizje z Księgi Daniela zbiegają się w jednym, kulminacyjnym punkcie historii. Wracając do snu Nabuchodonozora z drugiego rozdziału, dowiadujemy się, jak zakończy się epoka ludzkich rządów. Daniel opisuje kamień, który został odcięty od góry „bez udziału rąk ludzkich”. Ten kamień uderza w stopy posągu (stanowiące obraz podzielonego świata w czasach ostatecznych), krusząc żelazo, glinę, brąz, srebro i złoto. Wszystkie ludzkie imperia obracają się w pył, który rozwiewa wiatr.
„Ale w dniach tych królów Bóg nieba wzbudzi królestwo, które nigdy nie będzie zniszczone. To królestwo nie przejdzie na inny lud, ale połamie i zniszczy wszystkie te królestwa, samo zaś będzie trwać na wieki.” — Dn 2,44 (UBG)
Kamień ten to Jeszua powracający w chwale. Jego nadejście nie jest wynikiem ludzkiej ewolucji politycznej, kompromisów religijnych ani wysiłków kościołów budujących struktury władzy. Jest to suwerenna, bezpośrednia interwencja Jahwe w historię ludzkości.
Wieczne Królestwo Boże
Królestwo ustanowione przez uderzający kamień staje się wielką górą, która wypełnia całą ziemię. Eschatologia Księgi Daniela jest niezwykle spójna z resztą Pisma. Kiedy Mesjasz powróci, by objąć władzę nad światem, nastąpi zmartwychwstanie. Prorok Daniel wyraźnie uczy, że zmarli nie wędrują zaraz po śmierci jako nieśmiertelne dusze do nieba, lecz „śpią w prochu ziemi” (Dn 12,2).
W dniu powrotu Jeszui sprawiedliwi zostaną zbudzeni do życia wiecznego, aby odziedziczyć Królestwo na odnowionej ziemi. Bezbożni natomiast, którzy odrzucili Boże drogi, zmartwychwstaną na sąd, którego ostatecznym rezultatem będzie zniszczenie i wieczna hańba (druga śmierć), a nie nieskończone męki w ogniu. Boża sprawiedliwość zatriumfuje, a grzech i cierpienie zostaną na zawsze wymazane ze wszechświata.
Podsumowanie
Księga Daniela udowadnia, że historia świata nie jest chaotycznym zbiorem przypadków, lecz realizacją precyzyjnego planu Stwórcy. Wizje posągu, czterech bestii i siedemdziesięciu tygodni wspólnie wskazują na nieuchronny upadek ludzkich imperiów oraz triumf sprawiedliwości przez ofiarę i powrót Jeszui. Ostatecznym celem tych proroctw jest zachęcenie wierzących do wierności Bożym przykazaniom w obliczu nacisków świata. Dają one niezachwianą pewność, że Jahwe ma pełną kontrolę nad czasem, a oczekiwane zmartwychwstanie i nastanie wiecznego Królestwa Bożego są absolutnie pewne.