Sen o wodzie — spokojnej, brudnej albo wzbierającej jak powódź — należy do najczęściej wyszukiwanych snów. W Biblii woda ma dwa oblicza: sądu (potop) i życia (woda żywa). Ale Biblia nie jest sennikiem: nie podaje żadnej „wykładni” snów o wodzie ani nie każe się ich bać.
Czy sen o wodzie coś znaczy? Co Biblia mówi o snach
W Piśmie zdarzały się sny od Boga: „W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy we śnie” (1Krl 3,5), a Jahwe zapowiadał: „Jeśli będzie wśród was prorok, ja, Pan, objawię mu się w widzeniu, będę mówił do niego we śnie” (Lb 12,6). Zawsze jednak to Bóg był nadawcą — Biblia nigdzie nie uczy odczytywania snów na własną rękę. Przeciwnie: wróżenie i odczytywanie znaków Tora nazywa obrzydliwością (Pwt 18,10–12), a Kohelet ostrzega: „Gdzie bowiem jest wiele snów, tam też wiele słów i marności. Ale ty bój się Boga” (Koh 5,7). Sen trzeba mierzyć Słowem, nie odwrotnie: „Prorok, który ma sen, niech ten sen opowiada, ale ten, który ma moje słowo, niech wiernie mówi moje słowo” (Jr 23,28). Więcej w przewodniku sny w Biblii.
Woda w Biblii — sąd i życie
Woda pojawia się w Piśmie setki razy — zobacz wszystkie wystąpienia słowa „woda” (H4325) — i niesie dwa wielkie tematy. Pierwszy to żywioł, wobec którego człowiek jest bezsilny: „A potop trwał na ziemi czterdzieści dni i wody wezbrały, i podniosły arkę, i unosiła się nad ziemią” (Rdz 7,17–19). Ale nawet w opowieści o potopie woda nie ma ostatniego słowa — na jej falach płynie arka z ocalonymi. Dlatego biblijną odpowiedzią na lęk przed wielką wodą jest obietnica Jahwe:
„Gdy pójdziesz przez wody, będę z tobą, jeśli przez rzeki, one cię nie zaleją. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spłoniesz i płomień cię nie spali” (Iz 43,2, UBG)
Drugi temat jest odwrotny: woda jako samo życie. Jeszua (Jezus) mówi przy studni do Samarytanki:
„Lecz kto by pił wodę, którą ja mu dam, nigdy nie będzie pragnął, ale woda, którą ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu” (J 4,13–14, UBG)
Gdzie indziej dodaje: „Kto wierzy we mnie, jak mówi Pismo, rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza” (J 7,38). Psalmista tym samym obrazem opisuje tęsknotę za Bogiem: „Moja dusza jest spragniona Boga, Boga żywego” (Ps 42,2). Nie przypadkiem woda towarzyszy w Biblii także oczyszczeniu: Tora zna rytualne obmycia, a Nowy Testament — zanurzenie w wodzie na znak nowego życia. Woda w Piśmie mówi więc o Bogu — Sędzim, Źródle i Tym, który oczyszcza — a nie o tym, że „nadchodzą łzy” albo „kłopoty finansowe”, jak chcą senniki.
Co zrobić po śnie o wodzie?
Uczciwie: Biblia nie przypisuje snów o wodzie, brudnej wodzie ani powodzi żadnej wykładni. Sennikowe „brudna woda to choroba, powódź to nagła zmiana” to ludzkie zmyślenia — a szukanie w nich przepowiedni podpada pod biblijny zakaz wróżenia. Często sen o wodzie jest zwyczajnym echem emocji: poczucia, że coś nas „zalewa” — obowiązki, lęk, żal. U kogoś, kto przeżył realną powódź albo stratę, taki sen bywa po prostu pracą pamięci, nie znakiem z góry. Kohelet mówi krótko: „Bo z wielu zajęć przychodzi sen” (Koh 5,3).
Zamiast wróżby — modlitwa. Jeśli sen obudził lęk, Iz 43,2 to werset do zabrania na cały dzień: Bóg nie obiecuje, że wód nie będzie — obiecuje, że będzie w nich z nami. Dobrym nawykiem jest zapisać rano taki sen jednym zdaniem i dopisać obok werset, którym mu odpowiadamy — to uczy mierzenia nocnych obrazów Słowem, a nie odwrotnie. A jeśli sen obudził pragnienie czegoś głębszego, to dobra okazja, by prosić o wodę żywą, o której mówił Jeszua. Zobacz też: sen o rybach, sen o ogniu i sen o śmierci.