Sen o rybach ma w sennikach jedną z najpopularniejszych „wykładni”: ryby to podobno pieniądze i pomyślność. W Biblii nie ma na to ani śladu. Ryba w Piśmie wiąże się z czymś zupełnie innym — z ratunkiem Jonasza, powołaniem rybaków i siecią Królestwa. A sama Biblia sennikiem nie jest i snów o rybach nie interpretuje.
Czy sen o rybach coś znaczy? Co Biblia mówi o snach
Owszem, Bóg potrafił mówić przez sny — ale zawsze wtedy, gdy sam to wybrał: „Jeśli będzie wśród was prorok, ja, Pan, objawię mu się w widzeniu, będę mówił do niego we śnie” (Lb 12,6). Tak zostali poprowadzeni mędrcy ze Wschodu: „Lecz będąc ostrzeżeni przez Boga we śnie, aby nie wracali do Heroda, powrócili do swojej ziemi inną drogą” (Mt 2,12) — sen był tu ochroną, nie zagadką do rozszyfrowania. Samodzielne wróżenie ze snów to jednak zupełnie inna kategoria — Tora wymienia je pośród praktyk zakazanych (Pwt 18,10–12).
Kohelet radzi dystans: „Gdzie bowiem jest wiele snów, tam też wiele słów i marności. Ale ty bój się Boga” (Koh 5,7), a Jeremiasz oddziela sen od Słowa jednym pytaniem: „Cóż plewie do pszenicy? – mówi Pan” (Jr 23,28). Szerzej o tym w przewodniku sny w Biblii.
Ryby w Biblii — od Jonasza do rybaków ludzi
Najsłynniejsza biblijna ryba nie przynosi pieniędzy — przynosi drugą szansę. To w jej wnętrzu Jonasz, uciekinier przed Bożym powołaniem, odnajduje modlitwę:
„I modlił się Jonasz do Pana, swego Boga, we wnętrznościach tej ryby; I powiedział: Wołałem do Pana w swoim ucisku i wysłuchał mnie; z głębi piekła wołałem i wysłuchałeś mego głosu.” (Jon 2,1–2, UBG)
W Ewangeliach ryby są scenografią powołania. Jeszua (Jezus) zagaduje rybaków przy pracy: „Chodźcie za mną, a uczynię was rybakami ludzi” (Mt 4,19). Nie jest przypadkiem, że pierwsi uczniowie byli właśnie rybakami — ich codzienny fach stał się przypowieścią o nowym zadaniu. Sam Jeszua wskaże zresztą historię Jonasza w rybie jako zapowiedź własnej śmierci i zmartwychwstania (Mt 12,40). Gdy tłum głodnieje, bierze „pięć chlebów i dwie ryby” — i czytamy, że „I jedli wszyscy do syta” (Mt 14,19–20). Samo Królestwo przyrównuje do połowu:
„Królestwo niebieskie podobne jest również do sieci zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, rybacy wyciągnęli ją na brzeg, a usiadłszy, dobre ryby wybrali do naczyń, a złe wyrzucili.” (Mt 13,47–48, UBG)
A po zmartwychwstaniu, nad Jeziorem Galilejskim, Piotr wyciąga „sieć pełną wielkich ryb, których było sto pięćdziesiąt trzy” (J 21,11) — połów tak obfity, że uczniowie od razu rozpoznają w nim rękę Mistrza. W żadnej z tych scen ryba nie oznacza gotówki. Oznacza Boga, który ratuje, karmi i powołuje. Wszystkie wystąpienia hebrajskiego słowa dag możesz prześledzić w konkordancji — zobacz wszystkie wystąpienia słowa „ryby” (H1709).
Co zrobić po śnie o rybach?
Przede wszystkim nie planuj wydatków: „ryby = pieniądze” to formułka sennika, nie Pisma — Biblia nie przypisuje snom o rybach żadnej wykładni, ani finansowej, ani żadnej innej. Sennik obiecuje tu więcej, niż może dać: żaden nocny obraz ryby nie zwiększy ani nie uszczupli twojego konta. Taki sen bywa najzwyczajniej echem dnia — wędkarza, kucharza czy akwarysty: „Bo z wielu zajęć przychodzi sen, a mowa głupca z wielu słów” (Koh 5,3).
Jeśli już sen o rybach ma cię dokądś zaprowadzić, niech to będzie modlitwa Jonasza: „Wołałem do Pana w swoim ucisku i wysłuchał mnie” (Jon 2,1–2). Bóg słyszy z każdej głębiny — także z tej, w której człowiek budzi się nad ranem z niepokojem o finanse. A jeśli finanse naprawdę spędzają ci sen z powiek, biblijna droga jest prozaiczna: uczciwa praca, rozsądne zarządzanie i modlitwa o codzienny chleb — nie łowienie znaków. Pytanie, które Pismo naprawdę wiąże z rybami, brzmi bowiem inaczej: za kim idę i kogo swoim życiem przyprowadzam do Boga?
Powiązane symbole: sen o wodzie, sen o pieniądzach i sen o wężu.