Księga Joela 1 — streszczenie rozdziału

Księga Joela 1 otwiera się słowem PANA skierowanym do proroka Joela, syna Petuela. Kraj nawiedziła niszczycielska plaga szarańczy, która ogołociła pola, winnice i drzewa, odcinając ofiary od domu Boga. Prorok wzywa starców, kapłanów i rolników do lamentu, świętego postu i wołania, bo bliski jest dzień PANA.

O czym mówi Księga Joela 1?

Słowo PANA dochodzi do Joela, syna Petuela, i od razu każe słuchać starcom oraz wszystkim mieszkańcom ziemi: czy za ich dni albo za dni ich ojców zdarzyło się coś podobnego? Prorok poleca opowiadać o tym synom, aby przekaz szedł z pokolenia na pokolenie. Powodem alarmu jest niszczycielska plaga: co zostało po gąsienicy, zjadła szarańcza, a co po szarańczy — larwa i robactwo. PAN nazywa ją narodem mocnym i niezliczonym, którego zęby są jak zęby lwa; spustoszył on winorośl i połupał drzewo figowe tak, że zbielały jego gałęzie. Pijący wino mają się ocknąć i płakać, bo moszcz został odjęty od ich ust.

Klęska sięga świątyni: odjęto ofiarę z pokarmów i z płynów od domu PANA, więc płaczą kapłani, słudzy PANA. Pole jest spustoszone, zboże zniszczone, wysechł moszcz i zginęła oliwa; uschły winorośl, drzewo figowe, granat, palma i jabłoń, a wraz z plonem znikła radość synów ludzkich. Rolnicy i winogrodnicy mają się wstydzić i zawodzić, kapłani zaś przepasać się i nocować w worach. Prorok wzywa do ogłoszenia świętego postu i zwołania zgromadzenia w domu Boga, by wołać do PANA. Nad wszystkim wisi zapowiedź: bliski jest dzień PANA, który nadejdzie jak spustoszenie od Wszechmocnego. Nawet bydło ryczy, a zwierzęta polne wołają, bo wyschły strumienie, a ogień pożarł pastwiska na pustyni.

Kluczowe wersety

„Co zostało po gąsienicy, zjadła szarańcza, co zostało po szarańczy, zjadła larwa, a co zostało po larwie, zjadło robactwo.” — Jl 1,4 (UBG)

„Ach, co to za dzień! Bliski bowiem jest dzień Pana i nadejdzie jak spustoszenie od Wszechmocnego.” — Jl 1,15 (UBG)

Główne obrazy i zapowiedzi

Sercem rozdziału jest szarańcza opisana jak najeżdżająca armia — mocny, niezliczony naród o lwich zębach, który ogołaca ziemię warstwa po warstwie. Cztery nazwy owadów — gąsienica, szarańcza, larwa, robactwo — rysują falę zniszczenia niepozostawiającą niczego. Ta realna klęska rolnicza staje się w ustach proroka obrazem większej rzeczywistości: dnia PANA, który nadchodzi jak spustoszenie od Wszechmocnego. Ustanie ofiary z pokarmów i z płynów pokazuje, że plaga uderza nie tylko w spiżarnie, lecz i w służbę przy ołtarzu w domu PANA. Odpowiedzią, do której wzywa prorok, nie jest zbrojny opór, lecz święty post, zgromadzenie i wołanie do PANA — lament całej wspólnoty, od kapłanów po rolników i zwierzęta polne.

Główna myśl rozdziału

Rozdział czyta konkretną katastrofę jako wezwanie duchowe. Plaga, która zniszczyła zboże, moszcz i oliwę, obnaża kruchość codziennego bezpieczeństwa i kieruje wzrok ku dniowi PANA. Joel nie każe szukać winnych ani ratunku we własnej sile, lecz zwołuje cały lud — starców, kapłanów, rolników — do postu i wspólnego wołania do Boga. Zamilknięcie ofiar w domu PANA jest tu najcięższą stratą, bo pokazuje, że klęska dotyka samego rdzenia relacji ludu z Bogiem. To pierwszy krok orędzia, które w kolejnym rozdziale przejdzie w wezwanie do nawrócenia serca.

Powiązane