Księga Malachiasza 4 — streszczenie rozdziału

Księga Malachiasza 4 zamyka Stary Testament obrazem dnia PANA — palącego jak piec dla pysznych, lecz niosącego Słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem dla bojących się Bożego imienia. Ostatnie słowa to nakaz, by pamiętać o prawie Mojżesza, oraz obietnica posłania proroka Eliasza przed nadejściem tego wielkiego dnia.

O czym mówi Księga Malachiasza 4?

Prorok zapowiada nadchodzący dzień palący jak piec. Dla wszystkich pysznych i czyniących niegodziwie będzie on jak ściernisko: spali ich ten nadchodzący dzień tak, że nie pozostawi im ani korzenia, ani gałązki. Obraz ten domyka wątek ciągnący się przez całą księgę — zuchwalstwo tych, którzy twierdzili, że pysznym powodzi się lepiej, a służba Bogu jest daremna. Zupełnie inaczej zabrzmi ten sam dzień dla tych, którzy boją się imienia PANA — im wzejdzie Słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach, a oni wyjdą i wyrosną jak cielęta wypuszczone z zagrody. Podepczą wtedy bezbożnych, którzy staną się prochem pod ich nogami w dniu, kiedy Bóg to uczyni. Ten sam dzień jest więc palącym piecem dla jednych i wschodem uzdrawiającego światła dla drugich.

Na sam koniec padają dwa polecenia domykające całe hebrajskie Pismo. Pierwsze to wezwanie: pamiętajcie o prawie Mojżesza, sługi Bożego, nadanym na Horebie dla całego Izraela, wraz z ustawami i sądami. Drugie to obietnica: PAN pośle proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana. Zadaniem Eliasza będzie zwrócić serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, aby przy przyjściu PANA ziemia nie została dotknięta przekleństwem. Tymi słowami — nakazem Tory i zapowiedzią posłańca — urywa się Stary Testament.

Kluczowe wersety

„Ale dla was, którzy się boicie mojego imienia, wzejdzie Słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach; wtedy wyjdziecie i wyrośniecie jak cielęta z zagrody.” — Ml 4,2 (UBG)

„Pamiętajcie o prawie Mojżesza, mego sługi, które mu nadałem na Horebie dla całego Izraela, oraz o ustawach i sądach.” — Ml 4,4 (UBG)

Główne obrazy i zapowiedzi

Rozdział zbudowany jest na jednym dniu widzianym z dwóch stron. Dla pysznych dzień PANA jest piecem i ogniem trawiącym ściernisko — obraz całkowitego spalenia bez korzenia i gałązki. Dla bojących się Bożego imienia ten sam dzień wschodzi jak Słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na skrzydłach, a wyzwoleni porównani są do cieląt wybiegających z zagrody. Dwa końcowe wersety wprowadzają zapowiedzi trzymające razem całą Biblię hebrajską: nakaz pamiętania o prawie Mojżesza nadanym na Horebie oraz posłanie proroka Eliasza przed dniem PANA. Eliasz ma dokonać pojednania pokoleń — zwrócić serca ojców ku synom i synów ku ojcom — aby przyjście Boga nie oznaczało przekleństwa dla ziemi.

Główna myśl rozdziału

Ostatni rozdział Starego Testamentu nie kończy się rozgrzeszeniem ani czułym pożegnaniem, lecz wezwaniem i obietnicą. Dzień PANA rozdzieli ludzi według jednego kryterium — bojaźni Bożego imienia: jednym przyniesie spalenie, drugim uzdrowienie. Dlatego domykająca całą księgę instrukcja brzmi jednoznacznie: „Pamiętajcie o prawie Mojżesza”. Prawo nadane na Horebie pozostaje trwałym punktem odniesienia aż do wielkiego dnia, a poprzedzić go ma posłany przez Boga Eliasz, przygotowujący lud przez pojednanie pokoleń. Nie zostaje tu ogłoszone, że Prawo przeminęło; przeciwnie — to właśnie ono jest ostatnim słowem powierzonym Izraelowi, punktem, wokół którego skupia się bojaźń oddzielająca ocalonych od spalonych. Tak Stary Testament zawiesza głos na dwóch filarach: pamięci o Torze nadanej na Horebie i oczekiwaniu na zapowiedzianego posłańca.

Powiązane

Rozdziały: ← Księga Malachiasza 3 · Księga Malachiasza — cała księga