Królewskie inskrypcje z Byblos (X w. p.n.e.)

Królewskie inskrypcje z Byblos (X w. p.n.e.)

W 1929 roku w libańskim Byblos robotnicy natrafili na kamienny blok pokryty nieznanym pismem, ułożonym w linijki, lecz innym niż egipskie hieroglify czy klinowe znaki Mezopotamii. W kolejnych dekadach z ziemi i muzealnych magazynów wyłoniły się jeszcze trzy podobne teksty, każdy podpisany imieniem innego króla tego samego miasta. Co łączy te cztery napisy z epoką Salomona, a co wciąż dzieli badaczy w sprawie ich dokładnego wieku?

Królewskie inskrypcje z Byblos (X w. p.n.e.)
Fot. Unknown (ancient phoenician), CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Mowa o czterech wczesnych inskrypcjach fenickich z Byblos (starożytnego Gebal, dziś Dżubajl w Libanie), skatalogowanych w standardowym zbiorze Kanaanäische und Aramäische Inschriften jako KAI 4–7. Wszystkie pochodzą z okresu żelaza IIA, czyli mniej więcej z X wieku p.n.e., i wszystkie odnaleziono na terenie lub w pobliżu świątyni bogini Baalat-Gebal – „Pani Byblos”, opiekunki miasta czczonej od epoki brązu, utożsamianej przez Egipcjan z Hathor.

  • Inskrypcja Jechimilka (KAI 4) – siedmiolinijkowy tekst wyryty na kamiennym bloku, odkryty w 1929 roku i opublikowany rok później przez francuskiego archeologa Maurice’a Dunanda. Król Jechimilk opisuje w nim odbudowę zrujnowanych murów świątyni i wzywa błogosławieństwa Baalszamema („Pana Niebios”), Baalat-Gebal oraz „zgromadzenia świętych bogów Byblos”. Zabytek znajduje się w muzeum na zamku w Byblos.
  • Inskrypcja Abibaala (KAI 5) – krótki napis na cokole posągu, znaleziony w 1895 roku, opublikowany w 1903. Tekst głosi, że to Abibaal, król Byblos, sprowadził ten posąg z Egiptu dla Baalat-Gebal, swej pani, i prosi boginię o przedłużenie dni i lat swego panowania. Kluczowe jest to, że sam posąg, na którym wyryto napis, przedstawia egipskiego faraona Szeszonka I i nosi jego hieroglificzny kartusz. Zabytek (nr inw. VA 3361) przechowywany jest w Vorderasiatisches Museum w Berlinie.
  • Inskrypcja Elibaala (tzw. Popiersie Osorkona, KAI 6) – znana od 1881 roku, opublikowana w 1925. Fenicki tekst wyryty jest na egipskim posągu przedstawiającym faraona Osorkona I i określa Elibaala jako króla Byblos, syna Jechimilka. Zabytek (nr inw. AO 9502) należy do zbiorów Luwru.
  • Inskrypcja Szipitbaala (zwana też Safatbaal, KAI 7) – odnaleziona w 1936 roku, opublikowana w 1945. To najbardziej rozbudowana genealogicznie z czterech inskrypcji: Szipitbaal przedstawia się jako „król Byblos, syn Elibaala, króla Byblos, syna Jechimilka, króla Byblos” i prosi Baalat-Gebal o przedłużenie swych rządów. Przechowywana jest w Muzeum Narodowym w Bejrucie.

Wszystkie cztery napisane są wczesną, linearną odmianą alfabetu fenickiego – tego samego pisma, z którego (za pośrednictwem Greków) wywodzą się litery alfabetu łacińskiego używanego dziś w polszczyźnie. Razem z nieco starszym sarkofagiem Ahirama (osobnym zabytkiem z tej samej świątyni) stanowią największy zwarty zbiór długich tekstów fenickich odkrytych w samej fenickiej ojczyźnie, a nie w koloniach zachodniego Morza Śródziemnego.

Powiązanie z Pismem

Żaden z czterech królów Byblos nie jest wymieniony po imieniu w Biblii – w przeciwieństwie do współczesnego im Hirama, króla Tyru, sojusznika Dawida i Salomona. Związek jest jednak bardziej bezpośredni, niż mogłoby się wydawać, bo samo miasto Byblos – pod swą starożytną nazwą Gebal – pojawia się w opisie budowy świątyni jerozolimskiej. W 1 Krl 5 czytamy, jak Salomon zamawia u Hirama drewno cedrowe: „Teraz więc rozkaż, aby ścięto dla mnie cedry z Libanu, a moi słudzy będą z twoimi sługami” (1 Krl 5,6), a kilka wersetów dalej pojawia się zaskakująco konkretny szczegół: „Ciosali je więc budowniczowie Salomona i Hirama oraz Gibilici. I tak przygotowali drewno i kamienie na budowę domu” (1 Krl 5,18 UBG). „Gibilici” to w tekście hebrajskim mieszkańcy Gebal, czyli właśnie Byblos – miasta słynącego w starożytności z kamieniarzy i cieśli okrętowych (to samo miasto wspomina też Ezechiel: „Starcy z Gebalu i jego mędrcy naprawiali u ciebie twoje pęknięcia”, Ez 27,9 UBG, w kontekście stoczni Tyru).

Inskrypcje królewskie z Byblos pokazują więc od drugiej strony to samo zjawisko, które w Biblii widać oczami Izraela: fenickie miasta-państwa portowe, żyjące z eksportu cedru i kamieniarki, utrzymujące bliskie związki gospodarcze i dyplomatyczne z Egiptem, a zarazem gotowe budować domy i świątynie dla sąsiadów – tak jak Hiram budował dla Salomona, tak Jechimilk i jego synowie odbudowywali sanktuarium własnej bogini. Dodatkowym, pośrednim echem tej epoki jest posąg Szeszonka I z inskrypcją Abibaala: ten sam faraon to biblijny Sziszak, który – jak podaje 1 Krl 14,25-26„w piątym roku króla Roboama […] przeciw Jerozolimie nadciągnął Sziszak” i „zabrał skarby domu Pana oraz skarby domu królewskiego”. Fakt, że Abibaal umieścił na posągu tego właśnie władcy dedykację dla Baalat-Gebal, sytuuje go w tym samym pokoleniu co syn Salomona.

Co pewne, a co dyskutowane

Niepodważalne jest istnienie, miejsce znalezienia i treść wszystkich czterech inskrypcji – to fizyczne, opisane w katalogach zabytki, dostępne w muzeach w Byblos, Berlinie, Paryżu i Bejrucie, a ich fenicki tekst został odczytany i wielokrotnie zweryfikowany niezależnie przez epigrafików od początku XX wieku. Niepodważalna jest też identyfikacja egipskich posągów: kartusze hieroglificzne jednoznacznie wskazują na Szeszonka I (posąg Abibaala) i Osorkona I (posąg Elibaala), władców XXII dynastii.

Dyskusyjne pozostają dwie kwestie. Po pierwsze – chronologia bezwzględna. Konwencjonalne datowanie umieszcza panowanie tych czterech królów mniej więcej od połowy X do przełomu X/IX wieku p.n.e., synchronizując ich z epoką Salomona i pierwszych królów podzielonego królestwa. Izraelski epigrafik Benjamin Sass (wraz z Israelem Finkelsteinem) argumentuje jednak na podstawie kształtu liter (paleografii), że napisy te – wraz z sarkofagiem Ahirama – należy datować znacznie później, na lata ok. 850–750 p.n.e. Odpowiedział mu amerykański epigrafik Christopher Rollston, broniąc tradycyjnego, wcześniejszego datowania i kwestionując metodologię Sassa. Spór ma znaczenie praktyczne: rozstrzyga, czy inskrypcje dokumentują pokolenie współczesne Salomonowi i Roboamowi, czy okres o sto–sto pięćdziesiąt lat późniejszy. Po drugie – dokładne relacje rodzinne między władcami są częściowo rekonstruowane z uszkodzonych fragmentów tekstu (zwłaszcza filiacja Abibaala) i nie wszyscy zgadzają się co do kolejności i pokrewieństwa (czy Abibaal i Elibaal byli braćmi, synami Jechimilka, czy następowali po sobie inaczej).

Status „potwierdzone” odnosi się tu do istnienia, treści i umiejscowienia zabytków w epoce żelaza – nie do jednej, precyzyjnej daty rocznej, wciąż będącej przedmiotem debaty.

Znaczenie

Dla historii pisma inskrypcje z Byblos mają wagę fundamentalną: to jeden z najstarszych zwartych korpusów tekstów zapisanych alfabetem liniowym, z którego – przez Greków i Etrusków – wywodzi się nasz własny alfabet łaciński. Dla historii regionu są niezależnym od Biblii i źródeł asyryjskich świadectwem istnienia dynastii królów Byblos w czasach, gdy w Jerozolimie panował Salomon, a później jego syn Roboam. Dla studiów biblijnych ich wartość jest przede wszystkim kontekstowa: pokazują świat, w którym cedr z Libanu, kamieniarze z Gebal i handel z Egiptem były codziennością fenickiego wybrzeża opisywaną w 1 Krl 5 – nie odosobniony epizod dyplomacji Salomona, lecz fragment szerszej, wielowiekowej sieci powiązań gospodarczych i religijnych między Lewantem a doliną Nilu. Posągi Szeszonka I i Osorkona I, ponownie użyte przez królów Byblos jako nośnik własnych inskrypcji, przypominają wreszcie, że biblijny „Sziszak” z opowieści o inwazji na Jerozolimę to postać osadzona w niezależnej dokumentacji epigraficznej całego regionu, a nie wyłącznie w tekście biblijnym.

Źródła