Sumeryjski 'Hiob’ (Człowiek i jego bóg)

Sumeryjski 'Hiob' (Człowiek i jego bóg)

Prawie cztery tysiące lat temu w szkole pisarzy sumeryjskiego miasta Nippur uczniowie przepisywali na glinianych tabliczkach żal nienazwanego młodzieńca, który mimo swej pobożności stracił zdrowie, majątek i przyjaciół. Skąd starożytny Bliski Wschód znał pytanie o cierpienie człowieka, który – jak mu się wydaje – niczym na to nie zasłużył? I czy sumeryjski poemat, dziś nazywany „Człowiek i jego bóg”, to rzeczywiście odległy pierwowzór biblijnego Hioba, czy tylko podobny temat opracowany zupełnie inaczej?

Czym jest to „odkrycie”

„Człowiek i jego bóg” (w transkrypcji sumeryjskiej czasem podawany jako lu2-tud… dingir-ra-na, w literaturze angielskiej Man and His God) to nie pojedyncza tabliczka, lecz utwór literacki odtworzony z dziewięciu szkolnych kopii znalezionych w ruinach Nippur – najważniejszego ośrodka religijnego Sumeru, dzisiaj w środkowym Iraku. Tabliczki i fragmenty noszą sygnatury takie jak CBS 15154, Ni 4578, N 2467 oraz kilka pozycji z serii UM; część z nich trafiła do Muzeum Uniwersytetu Pensylwanii w Filadelfii, część do Muzeów Archeologicznych w Stambule – taki podział był typowy dla znalezisk z Nippur, wykopywanych przez ekspedycję Uniwersytetu Pensylwanii w latach 1889–1900 pod egidą osmańskich władz.

Kopie pochodzą z okresu starobabilońskiego (mniej więcej XX–XVIII w. p.n.e.) i są typowymi ćwiczeniami szkolnymi – uczniowie sumeryjskich „domów tabliczek” przepisywali klasyczne utwory literackie, by doskonalić pismo klinowe. Sam tekst mógł powstać wcześniej, prawdopodobnie w kręgu tradycji literackiej okresu III dynastii z Ur (ok. XXI–XX w. p.n.e.), ale starobabilońskie odpisy ze szkół w Nippur są jedynym świadectwem jego istnienia. Poskładał je w spójną całość i opublikował w 1955 roku amerykański sumerolog Samuel Noah Kramer, w eseju „«Man and His God»: A Sumerian Variation on the ‘Job’ Motif”, wydanym w tomie „Wisdom in Israel and in the Ancient Near East” (Supplements to Vetus Testamentum, t. 3, s. 170–182) – księdze pamiątkowej ku czci biblisty Harolda H. Rowleya.

Utwór liczy około 145 wersów (z lukami w środkowej części) i opowiada o młodym, niegdyś zamożnym mężczyźnie, który nagle zapada na zdrowiu i traci przychylność otoczenia. Przyjaciele zaczynają mówić o nim fałszywie, nawet jego „pasterz” – opiekun czy zwierzchnik – staje się wrogi. Bohater lamentuje przed swoim osobistym bogiem, powtarzając, że „nigdy nie urodziło się bezgrzeszne dziecko swojej matce” – to nie deklaracja niewinności, lecz uznanie, że każdy człowiek z natury obciążony jest winą, choćby nieznaną mu samemu. Prosi boga, by wskazał mu jego przewinienie, aby mógł je wyznać. Płacz i błaganie w końcu poruszają boga: usuwa on chorobę, przywraca młodzieńcowi pomyślność, a utwór kończy się – tak jak się zaczął – pochwałą wielkości boga.

Powiązanie z Pismem

Naturalnym biblijnym odniesieniem dla tego odkrycia jest Księga Hioba, a konkretnie jej pierwszy rozdział, w którym poznajemy człowieka „doskonałego i prawego”, dotkniętego serią nieszczęść mimo swej prawości: „Był w ziemi Uz człowiek imieniem Hiob; ten człowiek był doskonały i prawy, i bojący się Boga, a stroniący od zła” (Hi 1,1 UBG). Sumeryjski poemat z Nippur bywa nazywany „sumeryjskim Hiobem”, bo to najstarszy znany tekst z Bliskiego Wschodu podejmujący ten sam dylemat: dlaczego pobożny człowiek cierpi i jak ma się wobec tego zachować.

Na poziomie tonu lamentu obydwa teksty brzmią czasem podobnie – poddanie się woli bóstwa mimo bólu. Gdy Hiob traci majątek i dzieci, mówi: „Nagi wyszedłem z łona swojej matki i nagi tam powrócę. Pan dał, Pan też wziął, niech imię Pana będzie błogosławione” (Hi 1,21 UBG) – to formuła pokornego uznania suwerenności Boga, zbliżona w nastroju do zawierzenia sumeryjskiego cierpiącego swemu bogu osobistemu. Warto od razu zaznaczyć: „Pan” w cytatach z UBG oddaje imię Jahwe (PAN) – jedynego Boga Izraela, którego charakter i relacja z człowiekiem różni się zasadniczo od panteonu bóstw osobistych czczonych w Mezopotamii.

Różnica ujawnia się jednak szybko i jest równie ważna jak podobieństwo. Sumeryjski bohater nigdy nie broni swojej niewinności – zakłada z góry, że musiał zgrzeszyć, tylko nie wie, w czym. Biblijny Hiob robi coś przeciwnego: uparcie broni swojej prawości aż do końca sporu z przyjaciółmi, mówiąc: „Nie daj Boże, abym miał was usprawiedliwiać; do śmierci nie odstąpię od swej niewinności” oraz „Będę trzymał się swojej sprawiedliwości i nie puszczę jej; moje serce nie oskarży mnie, póki żyję” (Hi 27,5–6 UBG). To zasadnicza różnica teologiczna, o której więcej w dalszej części artykułu. Obaj bohaterowie w finale odzyskują to, co stracili – u Hioba czytamy: „Pan przywrócił to, co zostało zabrane Hiobowi, gdy się modlił za swoich przyjaciół. Pan także pomnożył Hiobowi w dwójnasób wszystko, co miał” (Hi 42,10 UBG) – motyw odwrócenia losu po modlitwie i cierpieniu pojawia się więc w obu tradycjach, choć prowadzi do niego zupełnie inna droga.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewne jest, że tabliczki z tekstem „Człowiek i jego bóg” rzeczywiście istnieją, pochodzą z Nippur, są datowane na okres starobabiloński i zostały poskładane oraz opublikowane przez Samuela Noaha Kramera w 1955 roku. Pewna jest też ogólna treść: młody człowiek cierpi mimo pobożności, lamentuje przed swoim bogiem osobistym, a po jego błaganiach zostaje uzdrowiony i przywrócony do dawnej pomyślności. Nie ma też wątpliwości, że jest to najstarszy znany z Bliskiego Wschodu utwór poruszający temat niezawinionego cierpienia – starszy niż akadyjski „Dialog człowieka z jego bogiem” (tabliczka z Luwru, sygn. AO 4462, z czasów króla Ammi-Ditany, ok. XVII w. p.n.e.) i dużo starszy niż babiloński „Ludlul bel nemeqi” („Chcę wysławiać Pana mądrości”, okres kasycki, ok. XIV–XIII w. p.n.e., cztery tabliczki, ok. 480 wersów).

  • Dyskutowane jest dokładne pochodzenie kompozycji. Kopie są starobabilońskie, ale część badaczy wskazuje na stylistyczne pokrewieństwo z tradycją literacką okresu III dynastii z Ur, sugerując starszą metrykę utworu niż zachowanych odpisów – wniosek pośredni, oparty na analizie stylu, nie na datowanej wprost tabliczce.
  • Dyskutowana jest trafność etykiety „sumeryjski Hiob”. Klein klasyfikuje ten utwór szerzej, jako przykład gatunku „pobożnego cierpiącego”, a nie ścisły odpowiednik Księgi Hioba – bohater sumeryjski nie utrzymuje niewinności, lecz zakłada powszechną grzeszność człowieka i prosi o wskazanie swej winy, co jest teologicznie przeciwne postawie Hioba broniącego swej prawości aż do rozdziału 27.
  • Dyskutowana bywa też sama genealogia tekstów. Popularne opracowania czasem przedstawiają „Człowieka i jego boga”, akadyjski „Dialog” z Luwru oraz „Ludlul bel nemeqi” jako kolejne wersje jednego utworu. Asyriolodzy traktują je jednak jako trzy odrębne kompozycje z różnych okresów i języków, połączone wspólnym tematem (teodycea), a nie ciągłością tekstu.
  • Nie ma dowodów na bezpośrednią zależność literacką między mezopotamskimi poematami a Księgą Hioba – nic nie wskazuje, by autor biblijny znał wprost którykolwiek z tych tekstów. Głównym wnioskiem badaczy jest istnienie wspólnej tradycji mądrościowej Bliskiego Wschodu podejmującej pytanie o sens cierpienia sprawiedliwego, a nie zapożyczenie fabuły.

Z uwagi na powyższe status tego tematu pozostaje „potwierdzone” w odniesieniu do samego istnienia, datowania i treści tabliczek – to fakty ugruntowane w literaturze asyriologicznej od siedemdziesięciu lat. Ostrożność wymagana jest natomiast przy etykiecie „sumeryjski Hiob”, która upraszcza i czasem zaciera różnice teologiczne między obydwoma tekstami.

Znaczenie

Znaczenie tego znaleziska nie polega na tym, że „dowodzi” ono czegokolwiek na temat historyczności Hioba czy autentyczności Biblii – to błędne rozumowanie. Wartość „Człowieka i jego boga” jest inna: pokazuje, że pytanie o cierpienie niewinnego i nadzieję na odwrócenie losu nurtowało ludzi Bliskiego Wschodu na tysiąc lat przed spisaniem Księgi Hioba. Temat okazał się na tyle uniwersalny, że przetrwał w kolejnych kulturach – sumeryjskiej, akadyjskiej, a wreszcie hebrajskiej – choć za każdym razem opracowany inaczej.

Właśnie te różnice są dla czytelnika Biblii najbardziej pouczające. Sumeryjski cierpiący rozwiązuje swój dylemat przez założenie powszechnej, nieuniknionej grzeszności człowieka: skoro nikt nie rodzi się bez winy, wystarczy jej poszukać i wyznać, a bóg okaże litość. Księga Hioba stawia sprawę inaczej – jej bohater odmawia fałszywego wyznania grzechów, których nie popełnił, i to właśnie uczciwość, a nie automatyczne uznanie winy, prowadzi ostatecznie do rozmowy z Bogiem i przywrócenia pomyślności. Zestawienie obu tekstów nie umniejsza więc oryginalności biblijnej opowieści, lecz pomaga dostrzec, na czym ta oryginalność polega: Bóg Izraela, w przeciwieństwie do bogów osobistych panteonu mezopotamskiego, dopuszcza spór i szczery protest człowieka, zamiast oczekiwać jedynie pokornego wyznania nieznanej winy.

Źródła