Gdy w 538 roku p.n.e. Cyrus pozwolił wygnańcom wrócić do Judy, spora część Żydów… nie wróciła. Zostali w Mezopotamii, między Babilonem a Nippur. Skąd jednak wiemy, jak żyli ci, o których Biblia mówi niewiele — jakie nosili imiona, czym się zajmowali, czy zachowali wiarę ojców? Odpowiedzi dostarcza archiwum świeckiej firmy bankowo-rolnej z Nippur, w którego kontraktach o dzierżawę pól i bydła pojawiają się dziesiątki klientów o imionach kończących się na „-jahu”.
Czym jest to „odkrycie”
W maju 1893 roku, podczas trzeciej ekspedycji Uniwersytetu Pensylwanii w Nippur (dzisiejszy południowy Irak), robotnicy natrafili w gruzie jednego z pomieszczeń na wielki zbiór glinianych tabliczek. Było ich około 730 (z fragmentami zbiór liczy się nawet w okolicach 880). Nie były to teksty religijne ani królewskie kroniki, lecz zwyczajna dokumentacja handlowa jednej rodziny — dziś nazywana archiwum Murashu.
Firma „Synowie Murashu z Nippur” (samo imię Murashu znaczy w akadyjskim mniej więcej „dziki kot”) była rodzinnym przedsiębiorstwem działającym przez trzy pokolenia. Zajmowała się tym, co dziś nazwalibyśmy bankowością i zarządzaniem majątkami ziemskimi: udzielaniem kredytu rolnego, dzierżawą pól, bydła, sprzętu i praw do wody, poborem podatków oraz obsługą działek nadawanych za służbę wojskową. Tabliczki spisano pismem klinowym po akadyjsku, a co najmniej kilkadziesiąt z nich nosi dopiski w języku aramejskim — to jedne z wcześniejszych świadectw upowszechniania się aramejskiego w administracji.
Archiwum datuje się na późny V wiek p.n.e., na czasy panowania perskich królów Artakserksesa I i Dariusza II (mniej więcej 455–403 p.n.e., z pojedynczymi tekstami sięgającymi Artakserksesa II). Tabliczki przechowuje dziś głównie Penn Museum (Muzeum Uniwersytetu Pensylwanii, kolekcja CBS), a część trafiła do Stambułu. Pierwsze wydania przygotowali H.V. Hilprecht i A.T. Clay (dokumenty z czasów Artakserksesa I — 1898; z czasów Dariusza II — 1904) w serii „Babylonian Expedition of the University of Pennsylvania”.
Dla historii biblijnej najważniejsze jest to, kto figuruje w tych kontraktach. Wśród klientów, wspólników i świadków firmy badacze wyodrębnili kilkadziesiąt (rzędu osiemdziesięciu) wyraźnie żydowskich imion — z charakterystycznym teoforycznym elementem imienia Boga: Jahwe (PAN), zapisywanym po wygnaniu w formie „Jahu-”, a nie starszej „Jeho-”. Pojawiają się imiona takie jak Jahu-natan (odpowiednik hebrajskiego Jehonatan/Jonatan), Achi-jaw, Jigdal-jaw czy Jadi‘-jaw, a także noszone przez Żydów imiona odświętne, jak Szabbetaj (od szabatu) syn Chaggaja. Kontrakty poświadczają skupiska judzkich wygnańców w około 28 osadach w okolicy Nippur, gdzie Żydzi występują jako rolnicy, hodowcy, rybacy, dzierżawcy i współwierzyciele — ludzie w pełni wpleceni w miejscowe życie gospodarcze.
Powiązanie z Pismem
Archiwum Murashu nie „potwierdza” żadnego konkretnego wydarzenia z Biblii — nie wymienia ani jednej postaci znanej z Pisma. Jego wartość jest inna: to niezależne okno na tę część ludu, o której księgi powygnaniowe wspominają tylko pośrednio — na diasporę, która została w Mezopotamii, zamiast wracać do Jerozolimy.
Sama Księga Nehemiasza zaczyna się przecież na wygnaniu. Nehemiasz jest podczaszym króla perskiego w pałacu w Suzie, gdy dociera do niego wieść o Jerozolimie: „Zapytałem ich o ocalałych Żydów, którzy przeżyli niewolę, i o Jerozolimę. I odpowiedzieli mi: Ostatki spośród tych, którzy w tamtej prowincji przeżyli niewolę, są w wielkim utrapieniu i pohańbieniu; ponadto mur Jerozolimy jest zburzony” (Ne 1,2–3 UBG). Żyd na dworze perskim, zatroskany o rodaków w dalekiej Judei — to dokładnie ten świat rozproszenia, który dokumentują tabliczki z Nippur.
Dlaczego tylu Żydów pozostało w Babilonii, skoro można było wrócić? Odpowiedź podpowiada list, który prorok Jeremiasz wysłał wcześniej do wygnańców: „Budujcie domy i mieszkajcie w nich; zakładajcie ogrody i spożywajcie ich owoce; (…) Zabiegajcie o pokój dla tego miasta, do którego was uprowadziłem, i módlcie się za nie do Pana, bo od jego pokoju zależy wasz pokój” (Jr 29,5.7 UBG). Archiwum Murashu pokazuje pokolenia, które tę radę wzięły dosłownie: zapuściły korzenie, dorobiły się ziemi i pozycji — a mimo to wielu z nich nadal nadawało dzieciom imiona wyznające Jahwe.
Nippur leżało nad jednym z wielkich kanałów Babilonii. To ważne, bo prorok Ezechiel działał właśnie wśród wygnańców „nad rzeką Kebar” (akad. naru kabari) w tym samym regionie: „gdy byłem wśród uprowadzonych nad rzeką Kebar, (…) otworzyły się niebiosa i miałem widzenie Boże” (Ez 1,1 UBG). Biblia i tabliczki opisują więc — z zupełnie różnych stron — ten sam skrawek świata: judzką społeczność osiadłą na babilońskiej ziemi.
Co pewne, a co dyskutowane
Pewne jest, że archiwum jest autentyczne, dobrze wydane i intensywnie badane; że zawiera imiona z teoforycznym elementem „-jahu”, których w źródłach nowobabilońskich sprzed wygnania nie spotykamy; oraz że ich rosnąca liczba w VI–V wieku p.n.e. dobrze pasuje do stopniowej stabilizacji i awansu społecznego judzkich wygnańców.
Dyskutowane — i wymagające ostrożności — jest natomiast to, jak te imiona liczyć. Kluczowe zastrzeżenie brzmi: imię to nie to samo co pochodzenie etniczne. Wielu wygnańców przyjmowało imiona babilońskie — sama Biblia daje przykłady: Zorobabel („nasienie Babilonu”), Mardocheusz (od boga Marduka), Estera (od bogini Isztar). Dlatego licząc tylko imiona jednoznacznie jahwistyczne, prawdopodobnie zaniżamy rzeczywistą liczbę Żydów, a jednocześnie żadne pojedyncze imię nie jest twardym dowodem. Asyriolog Ran Zadok szacował, że w tekstach Murashu Judejczycy stanowili ledwie około 3% ludności Nippur — to przestroga przed przesadą w drugą stronę, przed wyobrażaniem sobie „żydowskiego miasta”.
Podstawowe opracowania to studium Michaela D. Coogana o zachodniosemickich imionach w dokumentach Murashu (1976) oraz monografia Matthew W. Stolpera „Entrepreneurs and Empire” (1985) o samej firmie i perskiej Babilonii; nowsze prace, np. Tero Alstoli, rekonstruują codzienność deportowanych. Spór dotyczy nie faktów, lecz interpretacji: jak głęboka była asymilacja, a jak trwałe zachowanie odrębnej tożsamości.
Warto też nie mylić dwóch zbiorów. Archiwum Murashu to teksty babilońskiej firmy, w których Żydzi są jednymi z wielu klientów; odrębnym, bardziej „judzkim” korpusem są tabliczki z Al-Jahudu („miasto Judy”) — osobne znalezisko, nie część archiwum z Nippur.
Znaczenie
Archiwum Murashu nie jest dowodem w stylu „archeologia potwierdziła Biblię” — i lepiej go tak nie przedstawiać. Jego siła leży gdzie indziej: nadaje ciało temu, co w księgach Ezdrasza i Nehemiasza jest tylko tłem. Pokazuje, że babilońska diaspora była realnym, udokumentowanym światem — z gospodarstwami, dzierżawami, procesami i podatkami — a nie literacką dekoracją.
Tabliczki pomagają zrozumieć jedno z ważnych pytań powygnaniowych: dlaczego tak wielu Żydów zostało w Mezopotamii i dlaczego właśnie tam przez wieki rozkwitać będzie judaizm rabiniczny (aż po Talmud babiloński). Odpowiedź, jaką sugerują, jest zaskakująco spójna z listem Jeremiasza: można było „budować domy i zakładać ogrody”, awansować gospodarczo — a mimo to, nadając synom imiona z cząstką „-jahu”, nie porzucić do końca imienia Boga ojców.
Dla czytelnika Biblii to lekcja o rozproszeniu i wierności zarazem: o ludzie, który potrafił mieszkać „nad rzeką Kebar” i wpisywać się w kontrakty obcej firmy — a wciąż nosić w samym swoim imieniu ślad przymierza. Relacja między tekstem a tabliczkami jest tu wzajemnie oświetlająca: żadne z tych świadectw nie „udowadnia” drugiego, ale razem dają pełniejszy obraz.
Źródła
- Wikipedia, „Murashu family” / „Murašû Archive” — przegląd dziejów firmy, datacji, liczby tabliczek i historii wydań: en.wikipedia.org/wiki/Murashu_family
- Center for Online Judaic Studies (COJS), „The Murashû Archive, late 5th century BCE” — omówienie kontraktu dzierżawy z jahwistycznymi imionami i przestroga, że imię nie dowodzi etniczności: cojs.org/the_murashû_archive-_late_5th_century_bce
- Kesher Journal, „Jews, Exile, and the Murashu Archive of Nippur” — szczegóły wykopalisk (maj 1893), forma „Jahu-”, 28 osad, przykłady imion: kesherjournal.com
- The Ancient Near East Today (ASOR), T. Alstola, „Everyday Life in Exile: Judean Deportees in Babylonian Texts” — Judejczycy w archiwum Murashu i kontekst deportacji: anetoday.org/alstola-exile-babylon
- Penn Museum, kolekcja tabliczek klinowych z Nippur (Catalogue of the Babylonian Section, CBS): penn.museum/collections
- M.D. Coogan, „West Semitic Personal Names in the Murašû Documents” (Harvard Semitic Monographs 7, 1976) — podstawowe studium onomastyczne: brill.com/display/title/39481
- M.W. Stolper, „Entrepreneurs and Empire: The Murašû Archive, the Murašû Firm, and Persian Rule in Babylonia” (1985) — monografia o firmie i perskiej Babilonii: openlibrary.org — Entrepreneurs and Empire
- Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Ne 1,2–3; Jr 29,5–7; Ez 1,1.
