Autor: Redakcja Odkryj Biblię

  • Sodoma i Gomora w świetle archeologii

    Sodoma i Gomora w świetle archeologii

    Zagłada Sodomy i Gomory to jeden z najbardziej znanych obrazów Księgi Rodzaju: miasta pochłonięte „siarką i ogniem” na oczach Abrahama. Od dziesięcioleci badacze pytają, czy archeologia rejonu Morza Martwego pozostawiła po tych „miastach równiny” jakikolwiek ślad. Odpowiedź jest ostrożna: mamy realne stanowiska ze zniszczeniami z epoki brązu, ale ich utożsamienie z konkretnymi miastami z Rdz 19 pozostaje przedmiotem uczciwego sporu — a najgłośniejsza w ostatnich latach praca naukowa mająca je wspierać została wycofana (retrakcja) z recenzowanego czasopisma.

    Czym jest odkrycie

    Najczęściej wskazywanym kandydatem na „miasta równiny” są stanowiska na południe i południowy wschód od Morza Martwego, na półwyspie Lisan w dzisiejszej Jordanii. Najważniejsze z nich to Bab edh-Dhra oraz oddalone o ok. 13 km na południe Numeira.

    • Bab edh-Dhra — stanowisko z wczesnej epoki brązu (ok. 3300–2000 p.n.e.). Zauważone przez Williama F. Albrighta w 1924 r., systematycznie badane najpierw przez Paula W. Lappa (cmentarzysko, 1965–1967), a następnie przez Waltera E. Rasta i R. Thomasa Schauba (osada, 1975–1981). Słynie z rozległego cmentarzyska — tysięcy grobów szybowych i tzw. domów kostnych (charnel houses) — jednego z największych z tego okresu na Bliskim Wschodzie. Miasto zostało opuszczone i nosi ślady wystawienia na działanie ognia pod koniec okresu wczesnobrązowego (EB III), z grubsza ok. 2350 p.n.e.
    • Numeira — mniejsze, ufortyfikowane miasto z tego samego okresu (EB III), ze śladami gwałtownego zniszczenia i wyraźnego pożaru.

    To Rast i Schaub, w powiązaniu z badaniem powierzchniowym z 1973 r., zaproponowali, że pięć wczesnobrązowych stanowisk na tym obszarze (Bab edh-Dhra, Numeira, Feifa, Khanazir oraz Safi/Zoar) może odpowiadać pięciu „miastom równiny” z Księgi Rodzaju. Sam Rast pisał ostrożnie, że oba te miasta „mogą znajdować odbicie” w opowieściach o Sodomie i Gomorze — a nie że je „udowadniają”.

    Powiązanie z Pismem

    Relacja biblijna mówi o nagłej katastrofie ognia spadającego z nieba:

    „Wtedy Pan spuścił deszcz siarki i ognia od Pana z nieba na Sodomę i Gomorę. I zniszczył te miasta, całą tę równinę i wszystkich mieszkańców tych miast, a także roślinność tej ziemi.” (Rdz 19,24–25, UBG)

    Tekst przypisuje sąd bezpośrednio Jahwe (PAN); w przekładzie UBG czytamy „Pan”. Elementy, których szuka się archeologicznie, to ślady ognia, warstwy spalenizny i nagłego porzucenia. Numeira wyraźnie nosi ślady gwałtownego pożaru, a Bab edh-Dhra — ślady wystawienia na ogień i porzucenia (skala samego pożaru bywa różnie oceniana) — co czyni oba stanowiska fizycznie zgodnymi z ogólnym obrazem katastrofy, choć samo w sobie nie dowodzi tożsamości tych miast z Sodomą i Gomorą.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Względnie pewne: Bab edh-Dhra i Numeira są realnymi, przebadanymi stanowiskami z wczesnej epoki brązu na południe od Morza Martwego, oba ze śladami zniszczenia (Numeira wyraźnie strawiona pożarem) oraz z rozległą kulturą pogrzebową. To fakt archeologiczny, niezależny od interpretacji biblijnej.

    Wyraźnie dyskutowane:

    • Utożsamienie z Sodomą i Gomorą. To hipoteza, nie konsensus. Wielu badaczy jej nie przyjmuje, wskazując m.in. na niewielkie rozmiary stanowisk i trudności geograficzne w zestawieniu z opisem z Rdz.
    • Chronologia. Zniszczenie tych miast (ok. 2350 p.n.e., wczesny brąz) większość rekonstrukcji dziejów Abrahama umieszcza kilka wieków za wcześnie — patriarchów sytuuje się częściej w środkowej epoce brązu. To poważny problem dla „południowej” identyfikacji.
    • Hipoteza Tall el-Hammam. Steven Collins z Trinity Southwest University (nieakredytowanej uczelni o profilu inerrantystycznym), kierujący wykopaliskami na tym stanowisku od 2005 r., proponuje inne, „północne” położenie Sodomy — Tall el-Hammam, ok. 12,6 km na północny wschód od Morza Martwego, zniszczone w środkowej epoce brązu (wg zwolenników ok. 1650 p.n.e.), co ich zdaniem lepiej pasuje chronologicznie. We wrześniu 2021 r. w czasopiśmie Scientific Reports ukazał się artykuł twierdzący, że miasto zniszczył kosmiczny „airburst” (wybuch powietrzny meteoru/planetoidy skali Tunguskiej). Praca spotkała się z ostrą krytyką (m.in. fizyka Marka Boslougha) oraz udokumentowanymi zarzutami manipulacji ilustracjami (analiza Elisabeth Bik), i 24 kwietnia 2025 r. została oficjalnie wycofana (retrakcja) przez wydawcę. Autorzy zapowiedzieli polemikę i ponowną publikację, jednak zarówno teza o wybuchu powietrznym, jak i samo utożsamienie Tall el-Hammam z Sodomą są odrzucane przez większość naukowców.

    Znaczenie

    Dla czytelnika Pisma najuczciwszy wniosek brzmi: archeologia południowego Morza Martwego pokazuje, że w epoce brązu istniały tam prawdziwe miasta, które spłonęły lub zostały porzucone — realia spójne z tłem opowieści o „miastach równiny”. Pokazuje to, że geograficzne i kulturowe tło Księgi Rodzaju jest realistyczne, choć nie jest to dowód na konkretną identyfikację. Nie mamy natomiast tabliczki z napisem „Sodoma” ani dowodu na konkretny mechanizm zagłady; konkurencyjne hipotezy (Bab edh-Dhra vs Tall el-Hammam) różnią się o setki lat i kilometrów, a najgłośniejsza z nich nie przetrwała recenzji naukowej.

    Pismo nie potrzebuje meteoru, by być prawdziwe — Rdz 19 wprost przypisuje sąd Bogu, nie ślepej sile natury. Archeologia dostarcza tu wiarygodnego kontekstu i zachęca do pokory: rozróżniajmy to, co ustalone, od tego, co dopiero badane. Sola scriptura oznacza, że fundamentem jest świadectwo Słowa, a odkrycia terenowe je oświetlają, ale nie zastępują.

    Źródła

  • Epos o Gilgameszu a biblijny potop

    W 1872 roku londyński British Museum stał się miejscem odkrycia, które wstrząsnęło ówczesnym światem nauki i teologii. Okazało się, że opowieść o wielkim potopie, ocalonym człowieku, arce, wypuszczanych ptakach i ofierze na górze nie jest znana wyłącznie z kart Biblii. Niemal identyczny schemat zapisano na glinianej tabliczce kilka wieków przed najstarszymi zachowanymi rękopisami Księgi Rodzaju. Dla jednych był to argument, że Biblia „tylko przepisała mity”. Dla czytelnika trzymającego się zasady sola scriptura to raczej pasjonujące świadectwo, że pamięć o realnym sądzie Jahwe przetrwała u wielu ludów — choć tylko w Piśmie zachowała czysty, monoteistyczny kształt.

    Czym jest odkrycie

    Chodzi o tzw. Tabliczkę Potopu — jedenastą z dwunastu tabliczek składających się na akadyjski Epos o Gilgameszu. Fragmenty pochodzą z biblioteki króla Aszurbanipala w Niniwie (Kujundżik, w pobliżu dzisiejszego Mosulu w Iraku), skąd tysiące glinianych tabliczek wydobyto na początku lat 50. XIX wieku podczas wykopalisk prowadzonych przez Austena Henry’ego Layarda i Hormuzda Rassama (standardowa wersja eposu została znaleziona przez Rassama w 1853 roku).

    Treść odczytał i rozsławił George Smith, samouk zatrudniony w British Museum. 3 grudnia 1872 roku przedstawił swoje tłumaczenie „chaldejskiego opisu potopu” na posiedzeniu Society of Biblical Archaeology w Londynie; wśród słuchaczy był m.in. premier William Gladstone. W eposie bohaterem ocalonym z potopu jest Utnapisztim: buduje wielką łódź uszczelnioną smołą, zabiera rodzinę i zwierzęta, przeżywa potop, a statek osiada na górze Nimusz. Następnie wypuszcza kolejno gołębicę, jaskółkę i kruka, by sprawdzić, czy wody opadły, po czym składa ofiarę.

    Sam Epos o Gilgameszu w tzw. wersji standardowej został zredagowany przez skrybę Sîn-lēqi-unninniego (ok. 1300–1000 p.n.e.), ale opiera się na jeszcze starszych, sumeryjskich i starobabilońskich opowieściach. Wątek potopu znany jest też z dwóch innych źródeł: eposu Atrahasis (najpełniejsza kopia starobabilońska datowana ok. 1650 p.n.e.), gdzie bogowie zsyłają potop, bo ludzie zbyt hałasują i się rozmnożyli, oraz z sumeryjskiej listy królów (najlepiej zachowanej na tzw. pryzmie Weld-Blundell, znalezionym w 1922 r. w Larsie, datowanym ok. 1800 p.n.e.), która wymienia władców panujących „przed potopem” przez fantastycznie długie okresy. Tabliczki Eposu o Gilgameszu i Atrahasisa przechowuje British Museum w Londynie, natomiast pryzmę Weld-Blundell — Ashmolean Museum w Oksfordzie.

    Powiązanie z Pismem

    Biblijny opis potopu z Rdz 6–8 zawiera zdumiewająco bliskie paralele. Tak Pismo relacjonuje początek kataklizmu:

    „W sześćsetnym roku życia Noego, w drugim miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu, przerwały się wszystkie źródła wielkiej głębi i otworzyły się okna nieba. I deszcz padał na ziemię czterdzieści dni i czterdzieści nocy.” (Rdz 7,11–12, UBG)

    Podobnie jak Utnapisztim, Noe buduje na polecenie Boga arkę, zabiera rodzinę i zwierzęta, a po opadnięciu wód statek osiada na górze: „I arka osiadła na górach Ararat w siódmym miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca” (Rdz 8,4, UBG). Uderza zwłaszcza motyw wypuszczanych ptaków — u Noego kruk i trzykrotnie gołębica: „I gołębica wróciła do niego pod wieczór, a oto w dziobie zerwany liść oliwny. Tak Noe poznał, że wody opadły z powierzchni ziemi” (Rdz 8,11, UBG). W obu przekazach po wyjściu z arki pojawia się ofiara. To nie są luźne zbieżności — to ten sam szkielet wydarzeń.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne (konsensus badaczy):

    • Tabliczki są autentyczne, dobrze udokumentowane i przebadane; pochodzenie Tabliczki Potopu z biblioteki Aszurbanipala w Niniwie nie budzi wątpliwości.
    • Mezopotamskie opisy potopu (Gilgamesz, Atrahasis, lista królów) w zachowanych kopiach są starsze niż najstarsze zachowane rękopisy Księgi Rodzaju.
    • Wspólne motywy — ostrzeżony człowiek, łódź uszczelniona smołą, ocalenie rodziny i zwierząt, osiadła na górze, wypuszczane ptaki, ofiara — są realne i niezaprzeczalne.

    Dyskutowane (brak zgody):

    • Kierunek zależności. Nauka krytyczna zwykle zakłada, że tekst hebrajski powstał pod wpływem starszych tradycji mezopotamskich. Inni badacze wskazują na wspólne, jeszcze starsze dziedzictwo lub niezależną pamięć jednego realnego wydarzenia. Warto pamiętać: data spisania rękopisu nie przesądza o wieku ustnej tradycji, którą on zapisuje.
    • Historyczność i zasięg potopu (globalny czy lokalny) pozostają przedmiotem sporu naukowego.
    • Fantastyczne długości panowań na sumeryjskiej liście królów (np. 28 800 lat) większość uczonych uznaje za symboliczne, nie dosłowne.

    Uczciwość wymaga jasnego stwierdzenia: to odkrycie nie „udowadnia” Biblii. Pokazuje jednak, że opowieść o potopie była głęboko zakorzeniona w pamięci starożytnego Bliskiego Wschodu.

    Znaczenie

    Dla osoby stawiającej Pismo ponad tradycją najważniejsze są nie tyle podobieństwa, ile różnice teologiczne. W wersji babilońskiej potop jest kaprysem skłóconych, głodnych bóstw, które „gromadzą się nad ofiarą jak muchy” i same przerażają się skutkami kataklizmu. W Rdz działa jeden, suwerenny i sprawiedliwy Jahwe (PAN), a przyczyną sądu jest zło człowieka, nie hałas. Noe zostaje ocalony jako „sprawiedliwy przede mną w tym pokoleniu” (por. Rdz 7,1), po potopie pozostaje śmiertelny (inaczej niż ubóstwiony Utnapisztim), a historia wieńczy się przymierzem i znakiem tęczy.

    Setki ludów na całym świecie zachowały własne podania o wielkim potopie. Dla czytelnika Biblii jest to spójne z myślą, że ludzkość niesie pamięć realnego sądu Bożego, którą w większości kultur zniekształcił politeizm, a którą Pismo przekazuje w czystej, monoteistycznej i moralnej formie. Epos o Gilgameszu nie osłabia więc wiarygodności Księgi Rodzaju — raczej pomaga dostrzec, jak wyjątkowe jest jej przesłanie o jednym Bogu, który sądzi grzech i ratuje sprawiedliwego.

    Źródła

    • George Smith (asyriolog) — Wikipedia (en.wikipedia.org/wiki/George_Smith_(Assyriologist))
    • Encyclopaedia Britannica, hasło „George Smith” (britannica.com)
    • Epic of Gilgamesh oraz Gilgamesh flood myth — Wikipedia (en.wikipedia.org/wiki/Epic_of_Gilgamesh)
    • Atra-Hasis — Wikipedia (en.wikipedia.org/wiki/Atra-Hasis)
    • „The Atrahasis Epic: The Great Flood & the Meaning of Suffering” — World History Encyclopedia (worldhistory.org)
    • Sumerian King List oraz Weld-Blundell Prism — Wikipedia (en.wikipedia.org/wiki/Sumerian_King_List)
    • „George Smith’s Other Find: The Babylonian Flood Tablet” — Biblical Archaeology Society (library.biblicalarchaeology.org)
    • „The Motif of Releasing Birds in ANE Flood Stories” — TheTorah.com
    • Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG): Rdz 7,1.11–12; Rdz 8,4.11
  • Zigguraty Mezopotamii a wieża Babel

    Zigguraty Mezopotamii a wieża Babel

    Nad równiną Szinear (Mezopotamią) przez tysiąclecia wznosiły się potężne, schodkowe wieże świątynne — zigguraty. Największa i najsłynniejsza z nich, babiloński Etemenanki, nosiła sumeryjskie imię oznaczające „dom fundamentu nieba i ziemi”. Dla wielu czytelników Pisma to właśnie ta budowla — i cała tradycja mezopotamskiego budownictwa sakralnego — stanowi realne, materialne tło opowieści o wieży Babel z 11. rozdziału Księgi Rodzaju. Przyjrzyjmy się, co dokładnie odkryto, co jest pewne, a co pozostaje przedmiotem dyskusji.

    Czym jest odkrycie

    Zigguraty to charakterystyczne dla Mezopotamii wielopiętrowe wieże z cofającymi się tarasami, zwieńczone świątynią na szczycie. Najstarsze powstawały pod koniec III tysiąclecia p.n.e.; klasycznym przykładem jest ziggurat w Ur, wzniesiony przez króla Ur-Nammu (ok. XXI w. p.n.e.) ku czci boga księżyca Nanny (Sina). Budowano je z rdzenia z cegły suszonej na słońcu, wzmacnianego matami z trzciny, oblicowanego cegłą wypalaną i spajanego smołą (bitumenem) — dokładnie tą techniką, którą opisuje Księga Rodzaju.

    Etemenanki — ziggurat Babilonu

    Etemenanki był zigguratem poświęconym Mardukowi, głównemu bóstwu Babilonu. Jego pierwotna data budowy jest niepewna (proponuje się okres ok. 1500–1000 p.n.e.). W 689 r. p.n.e. asyryjski król Sennacheryb miał zburzyć Babilon wraz z wieżą. Odbudowę rozpoczął Asarhaddon, kontynuował Nabopolassar (założyciel państwa nowobabilońskiego), a wielką przebudowę ukończył jego syn Nabuchodonozor II (605–562 p.n.e.). Później, w 323 r. p.n.e., Aleksander Wielki kazał uprzątnąć gruz z myślą o odbudowie, do której nigdy nie doszło.

    Fundamenty budowli odsłonił niemiecki archeolog Robert Koldewey, prowadzący wykopaliska w Babilonie w latach 1899–1914 z ramienia Niemieckiego Towarzystwa Orientalnego (Deutsche Orient-Gesellschaft). Po 1913 r. potwierdził on kwadratową podstawę zbliżoną do 91 × 91 m (pomiary: ok. 91,48 × 91,66 m). Wysokość jest sporna: starożytna tabliczka Esagila — kopia z Uruk z 229 r. p.n.e., dziś w Luwrze — opisuje siedem tarasów i podaje łączną wysokość 91 m, natomiast część współczesnych badaczy szacuje sam ziggurat na ok. 54 m, a z górną świątynią razem ok. 66 m. Dziś po monumencie pozostał zalany wodą wykop około 90 km na południe od Bagdadu.

    Stela wieży Babel

    Do najciekawszych źródeł ostatnich dekad należy tzw. Stela wieży Babel (MS 2063), opublikowana w 2011 r. przez asyriologa Andrew George’a w tomie Cuneiform Royal Inscriptions and Related Texts in the Schøyen Collection (CUSAS 17). Zabytek przedstawia Nabuchodonozora II obok schematycznego wizerunku zigguratu — widać na nim stopniową wieżę zwieńczoną świątynią (sześć tarasów i świątynia na szczycie, czyli siedem poziomów łącznie) oraz rzut poziomy budowli. To najstarsze znane przedstawienie tej wieży, współczesne jej przebudowie; nowsze badania (Olof Pedersén, 2024) wskazują, że stela pochodzi z samego Babilonu — jej fragmenty odnaleziono na wzgórzu Amran, tuż przy świątyni Esagila.

    Powiązanie z Pismem

    Opis z Księgi Rodzaju 11 uderzająco odpowiada realiom mezopotamskiego budownictwa: akcja rozgrywa się w ziemi Szinear (Babilonii), a budowniczowie używają wypalanej cegły i smoły — a nie kamienia i zaprawy typowych dla Kanaanu:

    I mówili jeden do drugiego: Chodźcie, zróbmy cegły i wypalmy je w ogniu; i mieli cegłę zamiast kamienia, a smołę zamiast zaprawy. Potem powiedzieli: Chodźcie, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy się nie rozproszyli po powierzchni całej ziemi. (Rdz 11,3–4, UBG)

    Wieża „której szczyt sięgałby do nieba” i sama idea „domu fundamentu nieba i ziemi” wyrażają tę samą teologię, co zigguraty: miały łączyć ziemię z niebem i stanowić bramę do bóstwa. Znamienna jest gra słów w zakończeniu opowieści. Babilończycy tłumaczyli nazwę swojego miasta jako Bab-ilu — „brama boga”. Pismo świadomie ją przełamuje, wiążąc „Babel” z hebrajskim balal — „pomieszać”:

    Dlatego nazwano je Babel, bo tam Pan pomieszał język całej ziemi. I stamtąd Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi. (Rdz 11,9, UBG)

    To, co budowniczowie chcieli uczynić „bramą boga” i pomnikiem własnego imienia, Jahwe (PAN) nazywa miejscem zamętu. Sedno tekstu nie dotyczy więc techniki, lecz ludzkiej pychy sięgającej po niebo bez Boga — i Bożego sądu, który rozprasza zjednoczoną w buncie ludzkość.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne (konsensus naukowy):

    • Zigguraty realnie istniały i są dobrze udokumentowane archeologicznie — od Ur po Babilon.
    • Etemenanki istniał fizycznie; jego fundamenty odsłonił Koldewey, a wymiary podstawy i etapy odbudowy potwierdzają wykopaliska oraz źródła klinowe.
    • Technika opisana w Rdz 11 (wypalana cegła + smoła) ściśle odpowiada mezopotamskiemu budownictwu, a nie palestyńskiemu — autor znał realia tego regionu.

    Dyskutowane:

    • Czy Rdz 11 opisuje konkretnie Etemenanki, czy raczej zigguraty jako typ budowli. Zachowany Etemenanki pochodzi z epoki znacznie późniejszej niż wydarzenia z Księgi Rodzaju, choć na tym miejscu mogły stać wcześniejsze wieże.
    • Dokładna wysokość i wygląd babilońskiej wieży, w tym liczba kondygnacji (rozbieżność między tabliczką Esagila, przedstawieniem na steli a współczesnymi rekonstrukcjami).
    • Charakter samego przekazu biblijnego — historyczny opis konkretnej budowli czy szersza teologiczna refleksja nad Babilonem. To pytanie interpretacyjne, którego archeologia nie rozstrzyga.

    Uczciwość wymaga podkreślenia: odkrycie zigguratów nie „udowadnia” wieży Babel ani nie potwierdza pomieszania języków. Pokazuje natomiast, że opis z Rdz 11 osadzony jest w autentycznych, weryfikowalnych realiach cywilizacji Mezopotamii.

    Znaczenie

    Dla czytelnika stojącego na gruncie sola scriptura zigguraty są cennym tłem, a nie „dowodem”. Potwierdzają, że biblijna relacja nie powstała w próżni: mówi o konkretnym miejscu (Szinear), konkretnej technologii i konkretnym typie budowli, którą można dziś oglądać w ruinach i na klinowej steli. Jednocześnie Pismo nie jest kroniką architektury — jego przesłanie jest teologiczne. Wieża, która miała być „bramą boga” i pomnikiem ludzkiego imienia, stała się znakiem rozproszenia. Ten sam motyw „Babilonu” — ludzkiej potęgi wynoszącej się ponad Stwórcę — przewija się przez całe Pismo. Archeologia pomaga nam lepiej zobaczyć scenę; sens tej sceny wykłada samo Słowo.

    Źródła

  • Zburzenie Jerozolimy w 586 p.n.e. w archeologii

    Zburzenie Jerozolimy w 586 p.n.e. w archeologii

    Upadek Jerozolimy pod naporem armii babilońskiej to jedno z najlepiej udokumentowanych wydarzeń starożytnego Izraela — zarówno w Piśmie, jak i w ziemi. Druga Księga Królewska opisuje oblężenie, głód, wyłom w murze, pożar świątyni i pałacu oraz uprowadzenie ludu. Wykopaliska prowadzone w Mieście Dawida i wokół Starego Miasta od kilkudziesięciu lat odsłaniają gruzy, popiół i militaria, które datuje się właśnie na przełom VII i VI wieku p.n.e. Ten artykuł zestawia znaleziska archeologiczne z tekstem biblijnym — rozdzielając to, co jest ugruntowanym konsensusem, od tego, co pozostaje przedmiotem dyskusji.

    Czym jest odkrycie

    Nie chodzi o jeden zabytek, lecz o cały horyzont zniszczenia — warstwę spalenizny i zawaliska rozpoznawaną w wielu miejscach dawnej Jerozolimy.

    • Miasto Dawida, Obszar G. W latach 70. i 80. XX wieku prof. Yigal Shiloh odsłonił tu budynki noszące ślady całkowitego zniszczenia — tzw. Dom Achiela, „Spalony Pokój” (Burnt Room) oraz Dom Bulli (House of Bullae — od znalezionych tam odcisków pieczęci). Nad podłogami leżały zwęglone belki stropowe, a zniszczenie miało charakter gwałtowny i pożarowy.
    • Kość słoniowa (ogłoszono 2022). Na parkingu Givati w Mieście Dawida ekspedycja Izraelskiego Urzędu Starożytności (IAA) i Uniwersytetu w Tel Awiwie, kierowana przez prof. Yuvala Gadota i dra Yiftaha Shaleva, wydobyła około 1500 fragmentów dekoracyjnych płytek z kła słonia. Po konserwacji złożono z nich co najmniej kilkanaście kwadratowych tabliczek (ok. 5 × 5 cm), zdobiących niegdyś meble lub drzwi. To pierwsze tego typu znalezisko w Jerozolimie. Płytki były potrzaskane i przepalone — pochodziły z monumentalnego budynku strawionego przez pożar, wiązanego z babilońskim zniszczeniem miasta.
    • Groty strzał. Już w 1975 r. prof. Nahman Avigad znalazł w Dzielnicy Żydowskiej groty strzał pod warstwą popiołu, u podstawy wieży obronnej. W wykopaliskach na Górze Syjon (sezon 2019; projekt UNC Charlotte pod kierunkiem Shimona Gibsona, Jamesa Tabora i Rafiego Lewisa) natrafiono na warstwę popiołu, groty strzał tzw. typu scytyjskiego (używane przez wojowników babilońskich) oraz cenną biżuterię — złoto-srebrny kolczyk lub frędzel świadczący o zamożności mieszkańców w chwili oblężenia.
    • Ceramika administracyjna. Charakterystyczne dla schyłku okresu Pierwszej Świątyni są uchwyty dzbanów z odciskami pieczęci w kształcie rozety, które zastąpiły wcześniejsze pieczęcie lmlk — ślad królewskiego systemu poboru i zaopatrzenia u kresu dynastii judzkiej.

    Powiązanie z Pismem

    Druga Księga Królewska relacjonuje kolejne etapy katastrofy. Najpierw oblężenie:

    „W dziewiątym roku jego panowania, dziesiątego miesiąca, dziesiątego dnia tego miesiąca, Nabuchodonozor, król Babilonu, wraz z całym swoim wojskiem wyruszył przeciw Jerozolimie, rozbił obóz pod nią i zbudował przeciwko niej szańce dokoła.” (2 Krl 25,1, UBG)

    Następnie pożar najważniejszych budowli — co odpowiada warstwie spalenizny i zwęglonym belkom z Obszaru G oraz przepalonym płytkom z kości słoniowej:

    „I spalił dom Pana i dom króla; wszystkie domy Jerozolimy i wszystkie wielkie budowle spalił ogniem.” (2 Krl 25,9, UBG)

    Wreszcie zburzenie fortyfikacji, do których szturmu przypisuje się znajdowane groty strzał:

    „Całe wojsko Chaldejczyków, które było z dowódcą gwardii, zburzyło mury wokół Jerozolimy.” (2 Krl 25,10, UBG)

    Sam babiloński najazd potwierdza też źródło pisane spoza Biblii — tzw. Kronika Nabuchodonozora (ABC 5, tabliczka BM 21946 w British Museum), która opisuje pierwsze lata jego panowania i zdobycie „miasta Judy” wraz z pojmaniem króla.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne (konsensus badawczy): Jerozolima przeżyła gwałtowne, pożarowe zniszczenie na początku VI wieku p.n.e. Świadczą o tym niezależne stanowiska z warstwą spalenizny, zwęglonymi belkami, zawaliskiem, militariami i typową dla końca epoki ceramiką. Powiązanie tej warstwy z kampanią babilońską jest szeroko akceptowane, a najazd Nabuchodonozora poświadczają babilońskie kroniki.

    Dyskutowane lub wymagające ostrożności:

    • Dokładny rok. Uczeni wahają się między 587 a 586 p.n.e. — różnica wynika ze sposobu liczenia lat panowania i kalendarza. Sama warstwa zniszczenia nie „datuje się” z dokładnością co do roku; datę precyzują teksty, nie łopata.
    • Świątynia. Biblia mówi o spaleniu „domu Pana”, lecz Wzgórze Świątynne pozostaje niedostępne dla wykopalisk — nie mamy więc bezpośredniego archeologicznego śladu pożaru samej Świątyni, a jedynie zniszczenia w innych częściach miasta.
    • Kronika babilońska szczegółowo relacjonuje zdobycie Jerozolimy w 597 p.n.e. (pierwsze uprowadzenie), natomiast tabliczki obejmujące rok ostatecznego zburzenia (586) nie zachowały się — dla samego 586 r. nie dysponujemy więc babilońskim zapisem, lecz materialnymi śladami i tekstem biblijnym.
    • Przypisanie konkretnych budynków i skala zniszczonego miasta bywają przedmiotem sporu (dyskusja „minimalistów” i „maksymalistów” o rozmiar i zaludnienie ówczesnej Jerozolimy).

    Uczciwość wymaga podkreślenia: archeologia nie „udowadnia Biblii” w sensie wykazania każdego szczegółu. Pokazuje jednak, że opis z 2 Księgi Królewskiej — oblężenie, pożar, zburzone mury, wywózka ludu — dobrze zgadza się z materialnym obrazem katastrofy z początku VI wieku p.n.e.

    Znaczenie

    Dla czytelnika stojącego na gruncie sola scriptura zbieżność tekstu i ziemi jest zachętą do zaufania relacji biblijnej jako świadectwu realnych wydarzeń, a nie legendzie. Prorocy ostrzegali Judę, że odejście od przymierza z Jahwe sprowadzi sąd — i upadek Jerozolimy stał się dojmującym potwierdzeniem tych słów. Popiół Miasta Dawida przypomina, że historia zbawienia rozgrywa się w konkretnym czasie i miejscu, w twardej materii kamienia, brązu i spalonej kości słoniowej. Zarazem obietnica odbudowy i powrotu z niewoli — spełniona pokolenie później — pokazuje, że sąd nie był ostatnim słowem Boga wobec Jego ludu.

    Źródła

    • Israel Antiquities Authority i Uniwersytet w Tel Awiwie — komunikat o płytkach z kości słoniowej z parkingu Givati (2022); kier. prof. Yuval Gadot, dr Yiftah Shalev (portal City of David / cityofdavid.org.il).
    • Yigal Shiloh — wykopaliska w Mieście Dawida, Obszar G (Dom Achiela, „Spalony Pokój”, Dom Bulli / House of Bullae), publikacje serii Qedem.
    • Eilat Mazar — wykopaliska w Mieście Dawida (2007–2008), ślady intensywnego pożaru warstw okresu Pierwszej Świątyni.
    • Nahman Avigad — Dzielnica Żydowska (1975), groty strzał pod warstwą popiołu przy wieży obronnej.
    • Mount Zion Archaeological Project (UNC Charlotte) — Shimon Gibson, James Tabor, Rafi Lewis; sezon 2019, warstwa popiołu, groty strzał typu scytyjskiego, biżuteria.
    • Kronika Nabuchodonozora / „Kronika jerozolimska” (ABC 5, BM 21946), British Museum — oblężenie Jerozolimy 597 p.n.e.
    • Relacje prasowe i popularnonaukowe: The Times of Israel, Haaretz, The Jerusalem Post, Inside UNC Charlotte, BiblePlaces.com.
    • Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), 2 Krl 25.
  • Tyr i grobla Aleksandra Wielkiego

    Tyr i grobla Aleksandra Wielkiego

    Fenicki Tyr był jednym z najpotężniejszych miast starożytnego świata — portem handlowym, którego wyspiarska twierdza uchodziła za niezdobytą. Prorok Ezechiel zapowiedział jednak jego upadek, używając zaskakująco konkretnego obrazu: kamienie, drewno i gruz miasta miały wylądować w morzu. Kilkaset lat później Aleksander Wielki, oblegając wyspiarski Tyr, kazał zrzucić rumowisko starego miasta do wody i usypać z niego groblę. Ta grobla istnieje do dziś. Współczesna geologia pozwala dokładnie prześledzić, jak powstała — i pokazuje, że sprawa jest bardziej złożona, niż głosi popularna apologetyka.

    Czym jest odkrycie

    Chodzi o dwa splecione ustalenia: historyczne i przyrodnicze.

    Wydarzenie historyczne. W 332 r. p.n.e. Aleksander Wielki oblegał wyspiarski Tyr (dzisiejsze Sur w Libanie) przez około siedem miesięcy. Ponieważ miasto leżało na wyspie oddalonej od lądu o kilkaset metrów, Macedończyk kazał usypać w poprzek cieśniny groblę (grobla, łac. agger, tzw. mole) o długości około jednego kilometra i szerokości sięgającej kilkudziesięciu metrów. Antyczni historycy — Arrian, Diodor Sycylijski i Kwintus Kurcjusz Rufus — zgodnie zapisali, że budulcem były kamienie, belki i gruz zburzonego starego Tyru na stałym lądzie oraz drewno z Libanu. Po zdobyciu miasta grobla pozostała.

    Ustalenie geologiczne. W ostatnich dwóch dekadach zespół geoarcheologów pod kierunkiem Nicka Marrinera i Christophe’a Morhange’a (ośrodek CEREGE / CNRS w Aix-en-Provence) przewiercił współczesny przesmyk łączący dawną wyspę z lądem i przeanalizował rdzenie osadów o głębokości od kilku do kilkunastu metrów. Wyniki opublikowano m.in. w prestiżowym czasopiśmie PNAS (2007) oraz w Geomorphology (2008). Badania pokazały dwie rzeczy. Po pierwsze, pod powierzchnią wody istniała już naturalna, płytka mielizna — podwodny wał piaszczysty (proto-tombolo), który w czasach Aleksandra znajdował się zaledwie 1–2 m pod lustrem morza. Inżynierowie Aleksandra nie budowali więc „od zera”, lecz sprytnie wykorzystali istniejącą naturalną ławicę. Po drugie, sama grobla przecięła nadbrzeżny transport piasku (tzw. prąd przybrzeżny), przez co osady zaczęły się gwałtownie odkładać. Uformował się trwały przesmyk (tombolo) liczący co najmniej 10 milionów m³ osadu — dziś ma ponad 500 m szerokości (ok. 530 m w najwęższym miejscu), a miąższość jego osadów sięga kilkunastu metrów. Wyspa Tyr na stałe przestała być wyspą i stała się półwyspem.

    Powiązanie z Pismem

    Proroctwo Ezechiela przeciw Tyrowi pochodzi z okresu niewoli babilońskiej (Ez 26,1 datuje je na „jedenasty rok”). Jahwe zapowiada najazd wielu narodów, „jak morze podnosi swoje fale” (por. Ez 26,3), oraz zdrapanie miasta aż do nagiej skały:

    „Zburzą mury Tyru i wywrócą jego wieże. Wymiotę z niego jego proch i uczynię go wierzchołkiem gładkiej skały. Stanie się miejscem suszenia sieci pośród morza, bo ja to powiedziałem, mówi Pan Bóg. Stanie się łupem narodów.” (Ez 26,4–5, UBG)

    Najbardziej uderzający jest jednak werset, który mówi wprost o wrzuceniu gruzu miasta do morza:

    „Złupią twoje bogactwo i zrabują twoje towary, zburzą twoje mury i zniszczą twoje wspaniałe domy, a twoje kamienie, drewno i proch wrzucą do wody.” (Ez 26,12, UBG)

    Właśnie to — dosłownie kamienie, drewno i gruz starego Tyru — Aleksander kazał zrzucić do cieśniny, by usypać groblę. Ezechiel dodaje jeszcze obraz skały, na której rybacy suszą sieci:

    „I uczynię cię wierzchołkiem gładkiej skały, staniesz się miejscem suszenia sieci i nie będziesz już odbudowany, bo ja, Pan, to powiedziałem, mówi Pan Bóg.” (Ez 26,14, UBG)

    Co pewne, a co dyskutowane

    Zgodne z konsensusem (pewne):

    • Aleksander Wielki rzeczywiście zdobył wyspiarski Tyr w 332 r. p.n.e., sypiąc groblę z gruzu — potwierdzają to niezależnie źródła antyczne.
    • Grobla przetrwała jako trwały przesmyk; dawna wyspa jest dziś półwyspem. To fakt geograficzny, który każdy może zobaczyć na mapie.
    • Badania rdzeni osadów (Marriner, Morhange i in.) wykazały, że istniała naturalna mielizna, którą Aleksander wykorzystał, oraz że grobla zapoczątkowała narastanie dzisiejszego tombolo. To ustalenie przyrodnicze jest solidnie udokumentowane.
    • Wcześniej, ok. 586–573 p.n.e., Nabuchodonozor oblegał lądowy Tyr przez około 13 lat (świadectwo Józefa Flawiusza, cytującego Menandra z Efezu). Ezechiel wprost go wymienia (Ez 26,7).

    Dyskutowane (uczciwie zaznaczone):

    • Czy Ezechiel 26 to precyzyjnie „wypełnione proroctwo”? Tu zdania są podzielone. W tekście następuje zmiana podmiotu: wersety 7–11 mówią o Nabuchodonozorze („on”), a werset 12 o „nich” — wielu narodach. Obrońcy tradycyjnej lektury (np. Associates for Biblical Research) widzą w tym proroctwo wieloetapowe: Babilon zniszczył miasto lądowe, a Aleksander i późniejsze „narody” dopełniły reszty, dosłownie wrzucając gruz do morza. Krytycy odpowiadają, że proroctwo było adresowane do Nabuchodonozora, który wyspy nie zdobył (por. Ez 29,17–20, gdzie sam Ezechiel przyznaje, że wojsko Nabuchodonozora nie wzięło z Tyru zapłaty), więc czytają je jako niespełnione w literze.
    • Klauzula „nie będziesz już odbudowany” (Ez 26,14) także bywa sporna: dzisiejsze miasto Sur (Tyr) jest zamieszkane i liczy dziesiątki tysięcy ludzi. Zwolennicy proroctwa odnoszą tę zapowiedź do konkretnego, starożytnego miasta na dawnym miejscu; inni uznają ją za problem interpretacyjny.

    Trzeba to powiedzieć wprost: grobla Aleksandra nie „udowadnia Biblii”. Pokazuje natomiast realny, materialny zbieg między obrazem z Ez 26,12 a udokumentowanym wydarzeniem — zbieg, który robi wrażenie, ale którego teologiczna waga zależy od tego, jak czytamy strukturę całego proroctwa.

    Znaczenie

    Dla czytelnika stojącego na gruncie sola scriptura ta sprawa uczy pokory i uczciwości zarazem. Z jednej strony Pismo posługuje się konkretem: „kamienie, drewno i proch wrzucą do wody” — i historia dostarczyła zdarzenia, które ten konkret odzwierciedla w sposób trudny do zignorowania. Z drugiej strony rzetelność wymaga, byśmy nie naciągali danych ani nie ukrywali trudności tekstu. Jahwe nie potrzebuje naszych przesadnych deklaracji; potrzebuje, byśmy czytali Jego słowo dokładnie — tak dokładnie, jak dokładny jest sam prorocki obraz. Grobla Aleksandra pozostaje jednym z tych miejsc, gdzie archeologia, geologia i tekst biblijny spotykają się na tyle blisko, że warto się nad tym spotkaniem zatrzymać — bez taniego triumfalizmu i bez lekceważenia.

    Źródła

    • Nick Marriner, Christophe Morhange, Samuel Meulé, „Holocene morphogenesis of Alexander the Great’s isthmus at Tyre in Lebanon”, PNAS 104(22), 2007, s. 9218–9223 (CEREGE / CNRS, Aix-en-Provence).
    • Nick Marriner, Jean-Philippe Goiran, Christophe Morhange, „Alexander the Great’s tombolos at Tyre and Alexandria, eastern Mediterranean”, Geomorphology 100(3–4), 2008, s. 377–400.
    • Arrian, Wyprawa Aleksandra Wielkiego (Anabasis), ks. II (opis oblężenia i budowy grobli).
    • Diodor Sycylijski, Biblioteka historyczna, ks. XVII.
    • Kwintus Kurcjusz Rufus, Historia Aleksandra Wielkiego, ks. IV.
    • Józef Flawiusz, Przeciw Apionowi, ks. I, 156–159 (13-letnie oblężenie Tyru przez Nabuchodonozora wg Menandra z Efezu).
    • Associates for Biblical Research, „Ezekiel 26:1–14: A Proof Text For Inerrancy Or Fallibility Of The Old Testament?” (omówienie debaty o wypełnieniu proroctwa).
    • Biblia, Księga Ezechiela 26 (Uwspółcześniona Biblia Gdańska, UBG).
  • Wielki Zwój Izajasza z Qumran

    Wielki Zwój Izajasza z Qumran

    Kiedy w połowie XX wieku beduiński pasterz rzucił kamień w otwór jaskini nad Morzem Martwym i usłyszał brzęk pękającej gliny, nie wiedział, że otwiera jeden z najważniejszych rozdziałów w dziejach badań nad tekstem Pisma. W dzbanach ukryto zwoje, a wśród nich kompletny, liczący ponad dwa tysiące lat rękopis Księgi Izajasza. Dla każdego, kto traktuje Pismo jako najwyższy autorytet, to znalezisko dotyka pytania fundamentalnego: czy słowa, które dziś czytamy, są tymi samymi, które spisano przed wiekami?

    Czym jest to odkrycie

    Wielki Zwój Izajasza, w nomenklaturze naukowej oznaczony jako 1QIsaa, to jeden z siedmiu pierwszych zwojów znad Morza Martwego. Odnaleziono go w Grocie 1 w Qumran, przy północno-zachodnim brzegu Morza Martwego, w pobliżu źródła Ein Feszcha. Odkrycia dokonali beduińscy pasterze z plemienia Ta’amireh na przełomie 1946 i 1947 roku.

    Zwój jest wyjątkowo okazały: liczy około 734 cm (ponad 7,3 metra) długości i zawiera 54 kolumny tekstu — całą Księgę Izajasza, wszystkie 66 rozdziałów, od początku do końca, z pominięciem jedynie kilku drobnych, uszkodzonych fragmentów. Spisano go po hebrajsku.

    Naukowe opracowanie zwoju to zasługa badaczy z American Schools of Oriental Research: rękopis sfotografował i rozpoznał jego wagę John C. Trever, a pierwszej publikacji dokonał zespół pod kierunkiem Millara Burrowsa (wraz z Johnem C. Treverem i Williamem Brownlee) około 1950 roku. Dziś zwój przechowywany jest w Sanktuarium Księgi (Shrine of the Book) w Muzeum Izraela w Jerozolimie i został w całości udostępniony w wysokiej rozdzielczości w internetowym projekcie cyfryzacji zwojów.

    Datowanie opiera się na dwóch niezależnych metodach. Analiza paleograficzna (badanie kształtu liter) wskazuje na okres około 125–100 r. p.n.e. Datowanie radiowęglowe, wykonywane wielokrotnie, dało zakres zbieżny z tym wynikiem — Emanuel Tov podaje przedział między 202 a 107 r. p.n.e. Oznacza to, że zwój jest o około tysiąc lat starszy od najstarszych wcześniej znanych kompletnych rękopisów hebrajskich, takich jak Kodeks z Aleppo (ok. 930 r.) czy Kodeks Leningradzki (1008 r.).

    Powiązanie z Pismem

    Zwój otwiera się słowami, które w polskim przekładzie brzmią: „Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy” (Iz 1,1, UBG). Ten sam pierwszy rozdział zawiera jedno z najbardziej znanych wezwań całej Biblii — obietnicę oczyszczenia z grzechu, skierowaną przez samego Jahwe (PAN) do zbuntowanego ludu:

    Chodźcie teraz, a rozsądźmy, mówi Pan: Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby były czerwone jak karmazyn, staną się białe jak wełna. (Iz 1,18, UBG)

    W hebrajskim tekście w miejscu, które UBG oddaje jako „mówi Pan”, stoi imię Boga — Jahwe. Wielki Zwój Izajasza pozwala nam z niemal namacalną pewnością stwierdzić, że te słowa nie są późnym dodatkiem: czytano je w tej samej postaci już na przeszło sto lat przed narodzeniem Mesjasza, Jeszui (Jezusa), którego posłannictwo On sam wiązał właśnie z Księgą Izajasza.

    Odkrycie ma też wymiar szerszy niż jeden rozdział. Sam prorok zapisał zdanie, które stało się jakby streszczeniem tego, co potwierdza qumrański zwój:

    Trawa usycha, kwiat więdnie, ale słowo naszego Boga trwa na wieki. (Iz 40,8, UBG)

    Co pewne, a co dyskutowane

    Warto uczciwie oddzielić fakty ustalone od kwestii wciąż omawianych w nauce.

    • Pewne (konsensus): autentyczność zwoju, datowanie na ok. II–I w. p.n.e., kompletność tekstu Izajasza oraz zdumiewająco duża zbieżność z późniejszym tekstem masoreckim, na którym opierają się dzisiejsze przekłady.
    • Dyskutowane: dokładny stopień podobieństwa. Popularna liczba „ponad 95% zgodności” (spopularyzowana m.in. przez Gleasona Archera) bywa cytowana, ale zależy ona od przyjętej metody liczenia — rygorystyczne porównanie słowo w słowo daje wynik zauważalnie niższy. Wszystko rozstrzyga się na tym, jak traktować warianty: jest ich ponad 2600, lecz ogromna większość to drobne różnice w pisowni (tzw. warianty ortograficzne), a nie zmiany sensu.
    • Dyskutowane: liczba skrybów. Przez dekady sądzono, że zwój spisał jeden kopista. Badanie z 2021 roku (Mladen Popović, Maruf Dhali, Lambert Schomaker z Uniwersytetu w Groningen, opublikowane w „PLOS ONE”), oparte na sztucznej inteligencji analizującej pismo, wskazało na dwóch głównych skrybów z wyraźnym „przejściem” około 27.–28. kolumny. Autorzy podkreślają jednak, że metody te dają nie pewność, lecz statystyczne prawdopodobieństwa.
    • Dyskutowane teologicznie: pojedyncze warianty, np. w Iz 53,11 zwój (podobnie jak grecka Septuaginta) dodaje słowo „światło” („ujrzy światło”), którego nie ma w tekście masoreckim i za nim w UBG. To realna różnica, ważna dla interpretacji, choć nie zmieniająca zasadniczego przesłania rozdziału.

    Uczciwość wymaga jasnego stwierdzenia: zwój nie „udowadnia”, że Biblia jest prawdziwa w sensie potwierdzenia jej treści teologicznej. To, co pokazuje, jest inne, ale bardzo cenne — mianowicie wierność przekazu: że tekst Izajasza został przez ponad tysiąc lat przepisywany z niezwykłą starannością.

    Znaczenie

    Przed 1947 rokiem sceptycy mogli zasadnie pytać, na ile średniowieczne rękopisy oddają to, co spisano w starożytności. Wielki Zwój Izajasza w dużej mierze rozwiał tę wątpliwość. Gdy porówna się go z tekstem masoreckim odległym o tysiąc lat, okazuje się, że słynny rozdział 53 — proroctwo o cierpiącym Słudze — brzmi niemal identycznie. Kopiści zmienili głównie pisownię, nie treść.

    Dla perspektywy sola scriptura i Hebrew Roots płynie stąd wniosek prosty, a zarazem doniosły: kiedy dziś otwieramy Księgę Izajasza, czytamy w istocie te same słowa, które recytowano w czasach Drugiej Świątyni, jeszcze przed przyjściem Jeszui. Nie jest to dowód wiary, lecz solidna podstawa zaufania, że przekaz nie został zniekształcony. A to właśnie zapowiadał sam prorok: słowo naszego Boga trwa na wieki.

    Źródła

    • Israel Museum, Jerusalem — Shrine of the Book, Dead Sea Scrolls Digital Project (dss.collections.imj.org.il/isaiah).
    • Emanuel Tov, Textual Criticism of the Hebrew Bible — datowanie radiowęglowe i paleograficzne 1QIsaa.
    • Millar Burrows, John C. Trever, William Brownlee (American Schools of Oriental Research) — pierwsza publikacja zwoju, ok. 1950.
    • M. Popović, M. A. Dhali, L. Schomaker, „Artificial intelligence based writer identification… the Great Isaiah Scroll (1QIsaa)”, PLOS ONE (2021), Uniwersytet w Groningen — teza o dwóch skrybach.
    • Ancient Hebrew Research Center (Jeff A. Benner) — porównanie Wielkiego Zwoju Izajasza z tekstem masoreckim.
    • Tyndale House, Cambridge — opracowanie popularnonaukowe „The Great Isaiah Scroll” (2024).
    • Hasło „Isaiah Scroll”, Wikipedia — dane opisowe i historia odkrycia (materiał wprowadzający).
  • Stela Meszy (Kamień Moabski)

    Stela Meszy (Kamień Moabski)

    Nieliczne zabytki starożytnego Bliskiego Wschodu tak bezpośrednio dotykają kart Pisma jak Stela Meszy, znana też jako Kamień Moabski. To czarny bazaltowy monument, na którym moabski król Mesza własnymi słowami opisał swój bunt przeciw Izraelowi — ten sam bunt, o którym czytamy w 2 Księdze Królewskiej. Dla czytelnika Biblii jest to rzadka okazja, by usłyszeć „drugą stronę” wydarzenia znanego z natchnionego tekstu: relację wroga Izraela, spisaną mniej więcej wtedy, gdy sięgają opisywane zdarzenia.

    Czym jest to odkrycie

    Stela Meszy to kamienna płyta wysokości około 124 cm, pokryta 34 wierszami pisma w języku moabskim (blisko spokrewnionym z hebrajskim), datowana zwykle na około 840 r. p.n.e. Jej autorem jest Mesza, król Moabu, który spisał w niej swoje zwycięstwa nad Izraelem i przypisał je bogu Kemoszowi. Jest to najdłuższa znana inskrypcja z epoki żelaza pochodząca z tego regionu i najważniejsze świadectwo języka moabskiego.

    Zabytek odkrył w sierpniu 1868 r. Frederick Augustus Klein, anglikański misjonarz, w ruinach starożytnego Dibonu (dzisiejsze Dhiban w Jordanii) — dawnej stolicy Moabu. W następnym roku (1869), w okresie sporów o to, kto ma przejąć znalezisko, miejscowi Beduini z plemienia Bani Hamida rozbili stelę na kawałki. Na szczęście jeszcze wcześniej, na zlecenie francuskiego uczonego Charles’a Clermont-Ganneau, wykonano papierowy odcisk (estampaż) całej powierzchni. Dzięki temu odbiciu oraz odzyskanym fragmentom udało się zrekonstruować tekst — zachowało się 613 z blisko tysiąca pierwotnych znaków. Odbudowana stela wraz z estampażem znajduje się dziś w zbiorach Luwru w Paryżu.

    Powiązanie z Pismem

    Biblia opowiada o buncie Meszy w 2 Księdze Królewskiej. Po śmierci Achaba król Moabu odmówił dalszego płacenia daniny Izraelowi, a Joram, syn Achaba, wraz z Jehoszafatem, królem Judy, i królem Edomu wyruszył, by go ukarać. UBG opisuje to tak:

    „Mesza, król Moabu, był hodowcą owiec i dawał królowi Izraela sto tysięcy jagniąt oraz sto tysięcy baranów wraz z wełną. Lecz kiedy Achab umarł, król Moabu zbuntował się przeciw królowi Izraela.” (2 Krl 3,4-5, UBG)

    Ten sam Mesza, ten sam bunt przeciw „domowi Omriego” (dynastii, którą założył Omri, ojciec Achaba) — to właśnie temat inskrypcji na steli. Stela wprost wymienia „Omriego, króla Izraela”, opisując, jak Izrael przez wiele lat uciskał Moab, oraz jak Mesza zdobył izraelskie miasta w Zajordaniu. W jednym z wierszy Mesza chełpi się, że z miasta Nebo zabrał „naczynia Jahwe” i zawlókł je przed oblicze Kemosza. To wzmianka o imieniu Boga Izraela (Tetragram JHWH, czyli Jahwe) i jedno z najstarszych bezspornych poświadczeń tego imienia poza Biblią.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Autentyczność i znaczenie steli są przedmiotem szerokiego konsensusu naukowego. Uczeni zgadzają się, że:

    • zabytek jest autentyczny i pochodzi z IX w. p.n.e. (najczęściej datowany na ok. 840 p.n.e., choć André Lemaire zastrzegał, że data nie jest pewna i stela może być nieco późniejsza, ok. 810 p.n.e.);
    • wymienia z imienia króla Meszę oraz „Omriego, króla Izraela” i „dom Omriego” — postacie i dynastię znane z Biblii;
    • zawiera Tetragram (imię Jahwe) w kontekście łupów zabranych Izraelowi;
    • opisuje moabski bunt przeciw izraelskiej dominacji — to samo tło historyczne, które przedstawia 2 Krl 3.

    Są jednak i kwestie sporne. Najgłośniejszą jest odczyt wiersza 31, gdzie André Lemaire zaproponował w 1994 r. rekonstrukcję zwrotu „dom Dawida” (bt[d]wd). Gdyby był poprawny, byłoby to drugie — obok steli z Tel Dan — pozabiblijne wspomnienie dynastii Dawida. Odczyt pozostaje jednak dyskutowany i hipotetyczny: w 2019 r. Israel Finkelstein, Nadav Na’aman i Thomas Römer zaproponowali w to miejsce imię „Balak” (król Moabu z Lb 22–24), podczas gdy Michael Langlois, korzystając z nowych technik obrazowania, uznał „dom Dawida” za odczyt najbardziej prawdopodobny (choć wciąż hipotetyczny). W 2022 r. Lemaire i Jean-Philippe Delorme podtrzymali swoją lekcję, a w 2023 r. Matthieu Richelle i Andrew Burlingame ponownie zgłosili zastrzeżenia, uznając odczyt za nierozstrzygnięty. Spór nie jest rozstrzygnięty.

    Uczciwość wymaga też dodać, że stela i Biblia to dwie stronnicze relacje o zachodzących na siebie wydarzeniach. Mesza opisuje pasmo swoich zwycięstw i chwałę Kemosza; 2 Krl 3 przedstawia izraelską wyprawę, która pustoszy Moab, lecz wycofuje się po tym, jak Mesza składa swojego pierworodnego syna na ofiarę na murze. Nie są to sprzeczne kłamstwa, lecz dwa spojrzenia — moabskie i izraelskie — na długotrwały konflikt między sąsiadami. Stela nie „udowadnia Biblii”; niezależnie ją potwierdza w warstwie osób, geografii i realiów politycznych.

    Znaczenie

    Stela Meszy jest jednym z najważniejszych zewnętrznych świadectw dla historyczności izraelskiej monarchii. Mamy tu pozabiblijny, współczesny opisywanym wydarzeniom dokument, w którym pojawiają się realne postacie znane z natchnionego tekstu: Omri, jego dynastia i moabski król Mesza. Dla kogoś, kto traktuje Pismo jako wiarygodny zapis dziejów, jest to zachęta — kroniki Królewskich nie są legendą oderwaną od ziemi, lecz osadzone są w konkretnym, dającym się archeologicznie zweryfikować świecie IX w. p.n.e.

    Szczególnie porusza obecność imienia Jahwe na kamieniu wroga. Wróg Izraela wiedział, że Bogiem Izraela jest Jahwe, i traktował Jego imię z religijną powagą — nawet jeśli w swojej dumie sądził, że jego Kemosz zdołał je pokonać. Historia potoczyła się inaczej: imię Kemosza znamy dziś głównie z takich zabytków jak ta stela, a imię Jahwe wyznają na całej ziemi. To cicha, lecz wymowna lekcja z kawałka moabskiego bazaltu w gablocie Luwru.

    Źródła

    • Musée du Louvre, Paryż — Stela Meszy (Kamień Moabski), Dział Starożytności Bliskiego Wschodu.
    • Charles Clermont-Ganneau — estampaż inskrypcji (1869) i pierwsze odczytania (lata 70. XIX w.).
    • André Lemaire, „House of David” Restored in Moabite Inscription, „Biblical Archaeology Review” (1994).
    • Israel Finkelstein, Nadav Na’aman, Thomas Römer, „Restoring Line 31 in the Mesha Stele: The 'House of David’ or Biblical Balak?”, „Tel Aviv” 46 (2019).
    • Michael Langlois, „The Kings, the City and the House of David on the Mesha Stele in Light of New Imaging Techniques”, „Semitica” 61 (2019).
    • André Lemaire, Jean-Philippe Delorme, artykuł potwierdzający odczyt „dom Dawida”, „Biblical Archaeology Review” (2022); polemika: Matthieu Richelle, Andrew Burlingame, „Set in Stone? Another Look at the Mesha Stele”, „Biblical Archaeology Review” (2023).
    • Frederick Augustus Klein — odkrywca steli w Dibonie/Dhiban (1868).
    • Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG) — 2 Krl 3 (cytat dosłowny).
  • Świątynia Salomona a świątynia w Ain Dara

    Świątynia Salomona a świątynia w Ain Dara

    Kiedy czytamy w Pierwszej Księdze Królewskiej szczegółowy opis budowy domu Jahwe (PAN) przez Salomona, łatwo pomyśleć, że to relacja o czymś całkowicie wyjątkowym i niepowtarzalnym. Tymczasem archeologia pokazała, że biblijny opis wpisuje się w bardzo konkretną, dobrze poświadczoną tradycję budowlaną starożytnego Bliskiego Wschodu. Najlepszym tego świadkiem jest zrujnowana świątynia odkryta w Ain Dara w północnej Syrii — budowla, która do złudzenia przypomina trójdzielny plan Świątyni Jerozolimskiej.

    Czym jest odkrycie

    Ain Dara (Tell Ain Dara) to stanowisko archeologiczne w północno-zachodniej Syrii, w regionie Afrin, na północny zachód od Aleppo. Odkrycie zaczęło się przypadkowo w 1955 roku, gdy natrafiono na kolosalnego bazaltowego lwa. Pierwsze wykopaliska prowadzili Maurice Dunand i Feisal Seirafi (w latach 1956, 1962 i 1964), a systematyczne badania kompleksu świątynnego kontynuował od 1976 roku syryjski archeolog Ali Abu Assaf, z głównymi pracami w latach 80. XX wieku.

    Świątynia w Ain Dara to budowla z epoki żelaza, wznoszona i przebudowywana — według Abu Assafa — w trzech fazach mniej więcej od 1300 do 740 r. p.n.e. Należy do kręgu kultury syro-hetyckiej i aramejskiej. Co istotne, jej najstarsze fazy są starsze niż Świątynia Salomona (budowana w X w. p.n.e.), a sama budowla funkcjonowała jeszcze w czasie, gdy stała świątynia w Jerozolimie.

    Budynek wzniesiono na wysokim, sztucznym podeście z bazaltu. Miał plan trójdzielny: portyk wejściowy, salę główną i wewnętrzne, wydzielone sanktuarium. Ściany i progi pokrywały reliefy lwów, istot skrzydlatych przypominających cherubiny (sfinksów), palmet i wzorów geometrycznych. Najsłynniejszym elementem jest para wykutych w kamieniu, ogromnych bosych stóp (każda długa na około metr) na progu — czytelny znak, że do wnętrza „wkracza” bóstwo. Komu świątynia była poświęcona, pozostaje przedmiotem sporu (najczęściej wskazuje się boginię Isztar/Inannę, ale też Astarte lub boga burzy Hadada).

    Powiązanie z Pismem

    Biblijny opis Świątyni Salomona rozpoczyna się od wymiarów i przedsionka:

    „A ten dom, który król Salomon budował dla Pana, miał sześćdziesiąt łokci długości, dwadzieścia łokci szerokości i trzydzieści łokci wysokości. Przedsionek domu przed świątynią miał dwadzieścia łokci długości, stosownie do szerokości domu, i dziesięć łokci szerokości przed domem.” (1 Krl 6,2–3, UBG)

    Dalej tekst opisuje dokładnie ten sam trójpodział, który widzimy w Ain Dara. Najpierw przedsionek (hebr. ulam), potem sala główna nazywana „świątynią” o długości czterdziestu łokci (1 Krl 6,17, hebr. hekhal), a na końcu wydzielone Miejsce Najświętsze:

    „Zbudował też przegrodę z desek cedrowych długą na dwadzieścia łokci, od jednej strony do drugiej strony domu, od podłogi aż do sufitu. W ten sposób zbudował wewnętrzny przybytek, aby był Miejscem Najświętszym.” (1 Krl 6,16, UBG)

    Zbieżności idą dalej. Pismo mówi o ścianach ozdobionych rytymi cherubinami, palmami i kwiatami: „Nadto wszystkie ściany dokoła domu wewnątrz i na zewnątrz ozdobił wyrytymi cherubinami, palmami i rozkwitłymi kwiatami” (1 Krl 6,29, UBG) — dokładnie ten sam repertuar motywów, co lwy, sfinksy i palmety z Ain Dara. Do tego dochodzą boczne, wielokondygnacyjne pomieszczenia otaczające dom (1 Krl 6,5–6) oraz dwie kolumny przy wejściu (Jakin i Boaz, 1 Krl 7,21) — a portyk w Ain Dara również flankowały masywne słupy.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne i szeroko przyjęte w nauce jest to, że świątynia w Ain Dara stanowi najbliższą znaną architektoniczną paralelę do biblijnego opisu Świątyni Salomona. Badacz John Monson wskazał ponad 30 wspólnych elementów architektonicznych i dekoracyjnych, zestawiając 33 cechy budowli z Ain Dara z 65 szczegółami opisu z Ksiąg Królewskich. Ten sam typ „długiej” świątyni trójdzielnej znamy też z innych stanowisk regionu (np. Tell Tayinat). To pokazuje, że opis z 1 Księgi Królewskiej nie jest anachronizmem ani późną literacką fikcją, lecz wiernie oddaje realną tradycję sakralnej architektury żelaznej epoki Lewantu (na co zwracają uwagę m.in. Lawrence Stager i John Monson).

    Trzeba jednak zachować uczciwość i nie napisać więcej, niż wynika z danych:

    • Ain Dara nie jest Świątynią Salomona i nie „udowadnia” jej istnienia. Samego kompleksu jerozolimskiego nie da się przebadać archeologicznie (Wzgórze Świątynne pozostaje niedostępne), więc bezpośrednich pozostałości brak.
    • To była pogańska świątynia kananejsko-syryjska, poświęcona obcemu bóstwu, a nie Jahwe. Podobieństwo dotyczy formy i warsztatu budowlanego, nie treści religijnej. Warto pamiętać, że samo Pismo przypisuje wykonawstwo świątyni fenickim rzemieślnikom z Tyru — to naturalnie tłumaczy wspólny styl.
    • Datowanie faz Ain Dara oraz tożsamość czczonego tam bóstwa są w nauce dyskutowane.
    • Pojawia się też głos przeciwny: skoro takie świątynie istniały, autor biblijny mógł opisywać budowlę wzorowaną na tym typie — podobieństwo jest więc spodziewane, a nie „dowodowe”.

    Znaczenie

    Dla czytelnika Pisma odkrycie w Ain Dara ma wartość przede wszystkim jako potwierdzenie wiarygodności tła historycznego. Biblijny opis nie jest fantazją oderwaną od realiów — posługuje się dokładnie tym słownictwem architektonicznym, tymi wymiarami i tymi motywami dekoracyjnymi, które faktycznie znamy z syryjsko-fenickich świątyń epoki żelaza. Autor natchniony pisał o rzeczy, którą znał i którą jego pierwsi czytelnicy potrafili sobie wyobrazić.

    Jest też smutny epilog. Zabytkowa świątynia w Ain Dara została w styczniu 2018 roku poważnie zniszczona (szacunkowo w ok. 60%) podczas tureckich nalotów w rejonie Afrin, a bazaltowy lew został później zrabowany. Tym cenniejsza staje się dokumentacja z wcześniejszych badań — bo to ona, obok tekstu 1 Księgi Królewskiej, pozostaje dziś naszym oknem na to, jak wyglądał dom, który Salomon zbudował dla imienia Jahwe.

    Źródła

    • 1 Księga Królewska 6, Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG).
    • John Monson, „The New 'Ain Dara Temple: Closest Solomonic Parallel”, Biblical Archaeology Review, t. 26, nr 3 (maj/czerwiec 2000).
    • Ali Abu Assaf, Der Tempel von 'Ain Dārā, Damaszener Forschungen 3, Mainz 1990 (publikacja wykopalisk).
    • Biblical Archaeology Society — „Searching for the Temple of King Solomon” oraz „Special Report: Current Status of the Tell Ain Dara Temple”.
    • Lawrence E. Stager i Philip J. King, Life in Biblical Israel (2001) — architektura sakralna Lewantu i paralele z Ain Dara.
    • Hasło „Ain Dara (archaeological site)”, Wikipedia (przegląd historii badań, datowania i zniszczeń z 2018 r.).
  • Sennacheryb i oblężenie Lakisz

    Sennacheryb i oblężenie Lakisz

    Niewiele wydarzeń ze Starego Testamentu zostało tak obficie udokumentowanych przez stronę „przeciwną” jak najazd asyryjskiego króla Sennacheryba na Judę w 701 r. p.n.e. Kroniki spisane na rozkaz samego najeźdźcy, monumentalne płaskorzeźby zdobiące jego pałac oraz warstwa zniszczenia odkopana na kopcu Lakisz razem tworzą jeden z najlepiej poświadczonych epizodów epoki królów Judy. Przyjrzyjmy się tym znaleziskom uczciwie: co mówią, na czym opiera się zgoda badaczy, a gdzie pozostają realne pytania.

    Czym jest odkrycie

    Pryzma Sennacheryba

    Tzw. Pryzma Taylora to sześcioboczny, wypalany z gliny walec pokryty pismem klinowym, spisujący kampanie wojenne Sennacheryba (panował 705–681 p.n.e.). Zabytek nabył w 1830 r. w Niniwie (dziś okolice Mosulu w Iraku) brytyjski konsul Robert Taylor, a w 1855 r. British Museum kupiło go od jego wdowy; do dziś tam się znajduje. Znane są trzy niemal identyczne egzemplarze tych roczników: Pryzma Taylora (Londyn), tzw. Pryzma z Instytutu Orientalnego (Chicago) i Pryzma Jerozolimska (Izrael). To właśnie na nich pada słynne zdanie, w którym Sennacheryb chełpi się, że króla Ezechiasza (hebr. Chizkijahu) „zamknął jak ptaka w klatce” w jego własnym mieście, Jerozolimie.

    Reliefy z Lakisz

    Drugie świadectwo jest wizualne. W latach 1845–1847 młody brytyjski badacz Austen Henry Layard odkopał w Niniwie Pałac Południowo-Zachodni Sennacheryba. Jedną z sal — o szerokości około 12 metrów — w całości pokrywał cykl reliefów przedstawiający zdobycie jednego konkretnego judzkiego miasta: Lakisz. Widać na nich asyryjską rampę oblężniczą, tarany, łuczników, deportowanych mieszkańców i samego króla zasiadającego na tronie, z podpisem klinowym: „Sennacheryb, król świata, król Asyrii, zasiadł na tronie i dokonał przeglądu łupu z Lakisz”. Reliefy również trafiły do British Museum.

    Kopiec Lakisz (Tel Lachish)

    Trzecie świadectwo to sam teren. Wykopaliska — od ekspedycji Jamesa Starkeya w latach 30. XX w., przez badania Davida Ussiszkina z Uniwersytetu w Tel Awiwie (1973–1994), po nowsze analizy — odsłoniły na Tel Lachish gwałtownie zniszczoną warstwę osadniczą (tzw. poziom III), asyryjską rampę oblężniczą (jedyną znaną i zachowaną rampę tego typu z terenu starożytnego Bliskiego Wschodu), setki żelaznych grotów strzał, kamienie do proc, ślady pożaru oraz królewskie dzbany zaopatrzeniowe ze stemplem lmlk („należące do króla”) z czasów Ezechiasza. W 2021 r. zespół Josefa Garfinkla i Madeleine Mumcuoglu (Uniwersytet Hebrajski) wraz z badaczami z Oakland University zrekonstruował, z użyciem fotogrametrii i zdjęć z drona, jak Asyryjczycy usypali tę rampę.

    Powiązanie z Pismem

    Biblijna relacja o tej kampanii otwiera się od słów, które można zestawić wprost z asyryjskimi kronikami:

    „W czternastym roku króla Ezechiasza Sennacheryb, król Asyrii, wyruszył przeciw wszystkim warownym miastom Judy i zdobył je. Wtedy Ezechiasz, król Judy, posłał do króla Asyrii do Lakisz, mówiąc: Postąpiłem źle, odstąp ode mnie. Cokolwiek na mnie nałożysz, poniosę. Król Asyrii nałożył więc na Ezechiasza, króla Judy, trzysta talentów srebra i trzydzieści talentów złota” (2 Krl 18,13–14, UBG).

    Zwróćmy uwagę na szczegół: Pismo samo umieszcza asyryjską kwaterę główną właśnie w Lakisz — to stamtąd Sennacheryb wysyła do Jerozolimy poselstwo z Rabszakiem (2 Krl 18,17, UBG). Dokładnie to miasto uwiecznił potem na ścianach swojego pałacu. Biblia i najeźdźca niezależnie wskazują na ten sam punkt na mapie.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Uczciwość wymaga rozdzielenia twardych ustaleń od interpretacji.

    Co jest przedmiotem zgody badaczy

    • Kampania Sennacheryba przeciw Judzie w 701 r. p.n.e. jest faktem historycznym, poświadczonym niezależnie po stronie asyryjskiej i biblijnej.
    • Lakisz zostało oblężone i zdobyte przez Asyryjczyków — potwierdzają to kroniki, reliefy i warstwa zniszczenia na kopcu.
    • Ezechiasz zapłacił Asyrii trybut; obie strony o tym wspominają.
    • Jerozolima nie została zdobyta — co ważne, przyznaje to również sam Sennacheryb, który chwali się jedynie „zamknięciem” Ezechiasza, a nie zajęciem miasta.

    Co pozostaje dyskutowane

    • Wysokość trybutu. Biblia podaje 300 talentów srebra i 30 złota (2 Krl 18,14); pryzma wymienia 30 talentów złota i 800 talentów srebra. Liczba złota jest zgodna, srebra — nie. Badacze tłumaczą to różnicą standardów wagowych, doliczeniem darów (kosztowności, kości słoniowej) do sumy srebra albo odmienną księgowością obu stron.
    • Dlaczego Sennacheryb odstąpił od Jerozolimy. Kroniki asyryjskie mówią o odebraniu trybutu i milczą o zdobyciu miasta. Pismo podaje inną przyczynę — nadprzyrodzoną klęskę w obozie (2 Krl 19,35–36, UBG: „Tej samej nocy Anioł Pana wyszedł i zabił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi… Sennacheryb, król Asyrii, wycofał się więc i wyruszył. Wrócił i zamieszkał w Niniwie”). Wydarzenie to nie jest niezależnie poświadczone poza Biblią — a kronika spisana na chwałę króla z natury nie odnotowałaby takiej porażki.
    • Jedna czy dwie kampanie. Część badaczy proponuje, że relacja biblijna łączy dwa różne najazdy; inni obstają przy jednym wydarzeniu z 701 r. Spór trwa i pozostaje otwarty.

    Warto podkreślić: te znaleziska nie „udowadniają Biblii” w sensie rozstrzygnięcia wszystkich pytań. Pokazują natomiast, że realia — imiona, miejsca, przebieg wojny — opisane w 2 Księdze Królewskiej osadzone są w twardej, sprawdzalnej historii VIII w. p.n.e.

    Znaczenie

    Dla czytelnika, który traktuje Pismo jako najwyższy autorytet, znaczenie jest podwójne. Po pierwsze, biblijni narratorzy nie przemilczeli klęski Lakisz ani upokorzenia trybutem, choć nie były to fakty chlubne dla Judy — relacjonują historię także wtedy, gdy jest ona niewygodna. Po drugie — i to jest sedno tej opowieści — obie strony zgadzają się w jednym: potężna machina wojenna, która zmiotła Lakisz, nie zajęła Jerozolimy. Pismo przypisuje to nie sile Ezechiasza, lecz interwencji Jahwe, do którego król zwrócił się w modlitwie. To ostatnie jest twierdzeniem wiary, a nie ustaleniem archeologicznym. Ta sama linia wierności — od Jahwe, przez proroków, po Mesjasza Jeszuę (Jezusa) — jest osnową całej biblijnej historii. Kamień i glina z Niniwy nie zastąpią wiary, ale przypominają, że wiara ta nie wisi w próżni, lecz zaczepiona jest w realnym świecie królów, murów i oblężeń.

    Źródła

    • British Museum — karta katalogowa Pryzmy Sennacheryba (Pryzma Taylora, nr rej. 1855-10-3-1, nr muzealny 91032) oraz reliefów z Lakisz.
    • Hasła encyklopedyczne (Wikipedia): „Sennacherib’s Annals”, „Lachish reliefs”, „Assyrian siege of Jerusalem”, „Tel Lachish” — z odsyłaczami do wydań źródłowych.
    • David Ussishkin, publikacje z wykopalisk Tel Lachish (Uniwersytet w Tel Awiwie, 1973–1994) na temat poziomu III i rampy oblężniczej.
    • Y. Garfinkel, J. W. Carroll, M. Pytlik, M. Mumcuoglu, „Constructing the Assyrian Siege Ramp at Lachish”, Oxford Journal of Archaeology 40 (2021), s. 417–439.
    • Biblical Archaeology Society, „Sennacherib’s Siege of Lachish” (biblicalarchaeology.org).
    • Times of Israel / Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie — komunikaty prasowe o rekonstrukcji rampy oblężniczej (2021).
    • Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG) — cytaty z 2 Księgi Królewskiej.
  • Sadzawka Betesda o pięciu krużgankach

    Sadzawka Betesda o pięciu krużgankach

    Ewangelia Jana notuje szczegół, który w nowożytnej krytyce biblijnej bywał podawany w wątpliwość: jerozolimską sadzawkę „mającą pięć ganków”. Pięć portyków (krużganków) przy jednym zbiorniku wody wydawało się układem tak nietypowym, że część badaczy uznawała tę wzmiankę raczej za literacki symbol albo pomyłkę niż za opis realnego miejsca. Wykopaliska prowadzone przy kościele św. Anny w Jerozolimie osłabiły ten sceptycyzm — z ziemi wyłonił się kompleks, którego układ dobrze odpowiada Janowemu opisowi.

    Czym jest odkrycie

    Chodzi o zespół dwóch dużych, sąsiadujących ze sobą basenów, wykutych i zbudowanych w północno-wschodniej części Starego Miasta w Jerozolimie, w pobliżu tzw. Owczej Bramy, dziś na terenie należącym do zgromadzenia Misjonarzy Afryki (tzw. „Białych Ojców”), obok kościoła św. Anny. Oba zbiorniki oddziela masywna tama (grobla) biegnąca środkiem założenia.

    Pierwsze rozpoznanie zawdzięczamy niemieckiemu badaczowi Conradowi Schickowi, który w 1888 r. zidentyfikował podwójną sadzawkę z centralną ścianą działową i śladami otaczających ją portyków. Prace na posesji Białych Ojców ciągnęły się z przerwami od drugiej połowy XIX w. aż po lata 60. XX w.; szczególnie ważna była kampania z 1964 r., prowadzona m.in. przy udziale francuskiej École Biblique (J.-M. Rousée, A. Duprez). Odsłoniła ona kolejne warstwy: rzymski ośrodek kultu i uzdrowień (interpretowany jako asklepiejon poświęcony Asklepiosowi i Serapisowi, rozbudowany w okresie rzymskim, za Hadriana, w II w.), a nad nimi kościół bizantyjski (V w.) i budowle z czasów krzyżowców.

    Najistotniejszy dla czytelnika Ewangelii jest sam plan sadzawki: dwa baseny, cztery portyki wokół krawędzi zewnętrznych oraz piąty — pośrodku, na grobli dzielącej zbiorniki. Razem daje to pięć krużganków. Tym samym „pięć ganków” z Ewangelii nie oznacza pięcioboku, lecz cztery kolumnady wokół i jedną w poprzek środka — dokładnie taki układ, jaki odkopano.

    Powiązanie z Pismem

    Scena rozgrywa się na początku 5. rozdziału Ewangelii Jana. Ewangelista podaje topografię z precyzją naocznego świadka:

    „A jest w Jerozolimie przy Owczej Bramie sadzawka, zwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć ganków.” (J 5,2, UBG)

    Nazwa „Betesda” bywa wyprowadzana z hebrajskiego bet-hesed — „dom miłosierdzia (łaski)”. W rękopisach greckich pojawiają się warianty tej nazwy (m.in. Bethzatha, Bethsaida), co pokazuje, że kopiści zmagali się z mało znaną, lokalną nazwą. Co ciekawe, tzw. Zwój Miedziany z Qumran (3Q15) wymienia w tej okolicy miejsce „Beth Eszdatajin” — forma podwójna (dualna) wskazuje na „dom dwóch basenów”. Ten drobny szczegół językowy pasuje do odkrytej konstrukcji dwóch zbiorników.

    Właśnie w tych krużgankach rozgrywała się scena. Jak notuje Ewangelia: „Leżało w nich mnóstwo niedołężnych, ślepych, chromych i wychudłych, którzy czekali na poruszenie wody” (J 5,3, UBG). To tam Jeszua (Jezus) uzdrowił człowieka chorego od trzydziestu ośmiu lat:

    „Jezus mu powiedział: Wstań, weź swoje posłanie i chodź. I natychmiast człowiek ten odzyskał zdrowie, wziął swoje posłanie i chodził. A tego dnia był szabat.” (J 5,8-9, UBG)

    Ostatnie zdanie jest kluczem do całego rozdziału: uzdrowienie dokonało się w szabat, co wywołało spór z przywódcami. Jeszua nie łamie tu przykazania Jahwe, lecz przeciwstawia się ludzkim obwarowaniom nałożonym na dzień, który sam Bóg pobłogosławił i poświęcił.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Uczciwość wymaga rozdzielenia tego, co archeologia ustaliła, od tego, co pozostaje przedmiotem dyskusji.

    • Pewne (szeroki konsensus): przy kościele św. Anny znajduje się kompleks dwóch dużych basenów rozdzielonych groblą; jego układ pozwala mówić o pięciu portykach (cztery na zewnątrz, jeden na grobli). Identyfikacja tego miejsca z Janową Betesdą jest dziś powszechnie przyjmowana. Basen południowy datuje się na okres Drugiej Świątyni (ok. II w. p.n.e.), zbiornik północny jest starszy — sadzawka istniała więc realnie w czasach Jeszui.
    • Dyskutowane: funkcja zbiorników. Urban C. von Wahlde i inni proponują, że basen południowy służył jako mikwa (kąpiel rytualna), zasilana wodą z północnego rezerwuaru (ocar); inni widzą tu przede wszystkim rezerwuar wody i publiczne kąpielisko o reputacji leczniczej. Dyskutowana jest również sama interpretacja rzymskiej warstwy jako asklepiejonu oraz szczegóły datowania poszczególnych faz.
    • Kwestia tekstualna: zdanie o aniele poruszającym wodę (J 5,4, obecne w UBG za tekstem przyjętym) nie występuje w najstarszych rękopisach greckich, dlatego wiele wydań krytycznych je pomija lub ujmuje w nawias. To sprawa przekazu tekstu, a nie archeologii — warto o niej wspomnieć rzetelnie.

    Znaczenie

    Odkrycie sadzawki Betesda nie „dowodzi Biblii” i takiej roli mu przypisywać nie należy. Pokazuje jednak coś ważnego: autor czwartej Ewangelii znał realną topografię Jerozolimy sprzed jej zburzenia w 70 r. n.e. — nazwę miejsca, jego położenie przy Owczej Bramie i nietypowy, „pięcioportykowy” plan. Szczegół, który krytycy odrzucali jako zmyślenie, okazał się zgodny z konkretnym, istniejącym założeniem.

    Dla czytelnika stojącego przy Piśmie płynie z tego prosty wniosek: ewangeliczna relacja osadzona jest w konkretnym miejscu i czasie, nie w mgławicy legend. Sedno pozostaje jednak teologiczne — to nie „poruszona woda” ani pogańscy bogowie uzdrowień, którzy później zawłaszczyli to miejsce, przywrócili człowiekowi zdrowie, lecz słowo Jeszui. A rama szabatu przypomina, że dzieło Boże i dzień, który Jahwe ustanowił, nie stoją w sprzeczności.

    Źródła

    • Urban C. von Wahlde, „The Puzzling Pool of Bethesda”, Biblical Archaeology Review 37:5 (2011), s. 40–65.
    • Conrad Schick, raporty z identyfikacji sadzawki (1888), Palestine Exploration Fund — Quarterly Statement.
    • A. Duprez, „Jésus et les dieux guérisseurs. À propos de Jean V” (Gabalda, Paris 1970) — interpretacja asklepiejonu; wykopaliska École Biblique et Archéologique Française (Jerozolima), kampania 1964 (J.-M. Rousée).
    • Biblical Archaeology Society, „The Bethesda Pool, Site of One of Jesus’ Miracles”, biblicalarchaeology.org.
    • Hasło „Pool of Bethesda”, Wikipedia (przegląd historii badań i faz budowlanych).
    • Zwój Miedziany z Qumran (3Q15) — wzmianka o „Beth Eszdatajin” (forma dualna).
    • Ewangelia Jana 5,2-9 — Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG).
  • Sadzawka Syloe odkryta w 2004 roku

    Sadzawka Syloe odkryta w 2004 roku

    Ewangelia Jana opisuje jedno z najbardziej znanych uzdrowień dokonanych przez Jeszuę (Jezusa): przywrócenie wzroku człowiekowi niewidomemu od urodzenia. Kluczowym miejscem tej sceny jest sadzawka Syloe, do której Mesjasz posłał chorego. Przez stulecia pielgrzymom pokazywano niewielki zbiornik z czasów bizantyjskich, jednak w 2004 roku, podczas prac ziemnych w Mieście Dawida, natrafiono na znacznie większą, monumentalną sadzawkę z I wieku — tę, która funkcjonowała w czasach ziemskiej służby Jeszui.

    Czym jest to odkrycie

    Jesienią 2004 roku, w trakcie napraw infrastruktury wodno-kanalizacyjnej na południowym krańcu grzbietu zwanego Miastem Dawida (dzielnica Silwan, na południe od Wzgórza Świątynnego w Jerozolimie), robotnicy odsłonili kamienne stopnie. Wezwani na miejsce archeolodzy — Eli Shukron oraz Ronny Reich, działający z ramienia Izraelskiego Urzędu Starożytności (Israel Antiquities Authority) — rozpoznali w nich fragment ogromnej, schodkowej sadzawki. Odkrycie formalnie ogłoszono 9 sierpnia 2005 roku.

    • Co: monumentalna, kamienna sadzawka z okresu Drugiej Świątyni, o rzucie zbliżonym do trapezu, ze schodami schodzącymi do wody po kilku bokach; odsłonięty bok liczy około 69 metrów (ok. 225 stóp) długości. Pełne wymiary pozostają nieznane — część zbiornika kryje się pod sąsiednim, prywatnym terenem.
    • Gdzie: Miasto Dawida / Silwan, u dolnego wylotu doliny Tyropeon, w miejscu zasilanym wodą ze Źródła Gichon, płynącą kanałem (tunelem) Siloe.
    • Kiedy odkryto: 2004 (pierwsze stopnie), wykopaliska i formalne ogłoszenie w 2005.
    • Kto: Eli Shukron i Ronny Reich (IAA), we współpracy z Fundacją Ir David / City of David.

    Datowanie oparto na dowodach numizmatycznych i stratygraficznych. W tynku wyściełającym sadzawkę znaleziono monety z czasów Aleksandra Janneusza (panował 103–76 p.n.e.), co wyznacza najwcześniejszą datę budowy (a właściwie przebudowy) w okresie hasmonejskim. Z kolei monety z czasów pierwszego powstania żydowskiego (66–70 n.e.), znalezione w obrębie kompleksu, świadczą, że zbiornik był w użyciu aż do zniszczenia Jerozolimy przez Rzymian w 70 roku. Innymi słowy, sadzawka działała w I wieku — w czasach, gdy chodził po Jerozolimie Jeszua.

    Powiązanie z Pismem

    Sadzawka Syloe pojawia się w opisie uzdrowienia niewidomego od urodzenia. Jeszua zrobił błoto ze śliny, pomazał nim oczy człowieka i wydał polecenie:

    I powiedział do niego: Idź, umyj się w sadzawce Siloam – co się tłumaczy: Posłany. Poszedł więc, umył się i wrócił, widząc. (J 9,7, UBG)

    Tekst Ewangelii sam podaje znaczenie nazwy: Siloe (hebr. Sziloach) to „Posłany”. Ewangelista notuje ten szczegół nieprzypadkowo — sam Jeszua jest Tym, którego Ojciec Jahwe (PAN) „posłał” na świat. Woda, do której schodził uzdrawiany, i imię tej wody splatają się więc ze znakiem. Uzdrowiony powtórzy później polecenie własnymi słowami: „Idź do sadzawki Siloam i umyj się. Poszedłem więc, umyłem się i przejrzałem” (J 9,11, UBG). Miejsce nie jest zatem jedynie tłem — jest wpisane w samą treść cudu.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne (szeroki konsensus badaczy):

    • W 2004 roku faktycznie odkryto monumentalną, schodkową sadzawkę z okresu Drugiej Świątyni w Mieście Dawida.
    • Datowanie na I wiek (a początek/przebudowę na czasy hasmonejskie) jest dobrze ugruntowane dowodami numizmatycznymi i stratygraficznymi.
    • Zbiornik był zasilany wodą ze Źródła Gichon i leżał u dolnego wylotu miasta — dokładnie tam, gdzie źródła i tradycja lokują Syloe.

    Dyskutowane lub wymagające ostrożności:

    • Odkryta budowla nie nosi inskrypcji z nazwą. Utożsamienie jej z „sadzawką Syloe” z J 9 jest bardzo prawdopodobne i powszechnie przyjmowane (na podstawie położenia, zasilania wodą i tradycyjnej nazwy miejsca), ale opiera się na wnioskowaniu, nie na napisie. Nazwa „sadzawka Syloe” poza Ewangelią Jana i Księgą Nehemiasza w Piśmie właściwie nie występuje.
    • Funkcja zbiornika jest przedmiotem realnego sporu: kąpielisko rytualne (mikwe) dla pielgrzymów wstępujących do Świątyni, rezerwuar wody pitnej, a nawet — wedle niektórych badaczy — basen o charakterze publicznym w stylu rzymskim. Badacze wciąż o to dyskutują.
    • Wcześniejsza, mniejsza sadzawka bizantyjska (V w., wzniesiona za cesarzowej Aelii Eudokii), leżąca kilkadziesiąt metrów dalej, to nie ten sam obiekt — to ją przez wieki mylnie pokazywano jako miejsce z Ewangelii.

    Trzeba przy tym powiedzieć uczciwie: archeologia potwierdza istnienie, lokalizację i I-wieczne datowanie miejsca oraz jego zgodność z topografią Ewangelii Jana. Nie „udowadnia” natomiast samego cudu uzdrowienia — ten pozostaje przedmiotem wiary, a nie łopaty archeologa.

    Znaczenie

    Dla czytelnika stojącego na gruncie sola scriptura odkrycie ma podwójną wymowę. Po pierwsze, wspiera wiarygodność topograficzną Ewangelii Jana: jej autor znał realną Jerozolimę sprzed 70 roku — z sadzawką zasilaną wodą Gichonu, do której schodziło się po kamiennych stopniach. Detal, który łatwo byłoby uznać za pobożną dekorację, znalazł potwierdzenie w ziemi.

    Po drugie, jest to lekcja o wyższości Pisma nad tradycją. Przez stulecia pielgrzymom wskazywano „nie tę” sadzawkę bizantyjską; dopiero powrót do danych — tekstu i wykopalisk — pozwolił odnaleźć zbiornik z czasów Jeszui. To obraz zasady, która porządkuje wiarę: tradycję sprawdzamy w świetle świadectwa, nie odwrotnie.

    Sadzawka Syloe łączy się także z odsłanianą w ostatnich latach schodkową Drogą Pielgrzymią (Pilgrimage Road), prowadzącą stąd w górę, ku Wzgórzu Świątynnemu. Od lat 2022–2023 prowadzone są prace nad pełnym odkopaniem sadzawki i udostępnieniem jej zwiedzającym.

    Źródła

    • Ronny Reich i Eli Shukron — archeolodzy prowadzący wykopaliska (Israel Antiquities Authority), raporty z badań sadzawki Syloe.
    • Israel Antiquities Authority (Izraelski Urząd Starożytności) — instytucja prowadząca wykopaliska; formalne ogłoszenie odkrycia w sierpniu 2005 roku.
    • Hershel Shanks, „The Siloam Pool: Where Jesus Cured the Blind Man”, Biblical Archaeology Review 31:5 (2005).
    • Biblical Archaeology Society — biblicalarchaeology.org (materiały o sadzawce Syloe).
    • City of David Foundation / Ir David — cityofdavid.org.il (informacje o wykopaliskach i udostępnieniu sadzawki).
    • Pismo Święte — Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Ewangelia Jana 9.
  • Najazd Sziszaka na reliefie z Karnaku

    Najazd Sziszaka na reliefie z Karnaku

    Wśród świadectw pozabiblijnych, które dotykają dziejów podzielonego królestwa Izraela, wyjątkowe miejsce zajmuje monumentalny relief z egipskiej świątyni w Karnaku. Upamiętnia on wyprawę wojenną faraona, którego imię pojawia się na kartach Pisma jako „Sziszak, król Egiptu”. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdy postać znana z Biblii pozostawiła po sobie własny, kamienny zapis — sporządzony niezależnie, po drugiej stronie granicy.

    Czym jest odkrycie

    Relief znajduje się przy tzw. Bramie Bubastydów (Bubastite Portal) — na zewnętrznej, południowej ścianie Wielkiej Świątyni Amona-Re w kompleksie świątynnym w Karnaku (starożytne Teby, dzisiejszy Luksor w Egipcie). Zamówił go faraon Szoszenk I (Sheshonq I), założyciel XXII dynastii, panujący około 945–924 r. p.n.e. Samą kampanię w Kanaanie datuje się na około 925 r. p.n.e.

    Scena przedstawia bóstwo Amona prowadzące długie rzędy związanych jeńców ku faraonowi, który w klasycznej pozie triumfu zamierza się maczugą na wrogów. Każda z pojmanych postaci to tzw. „pierścień imienny” (name ring) — owalna tarcza z nazwą podbitego miasta zapisaną hieroglifami. Zachowanych jest około 150 pierścieni (najczęściej podaje się liczbę 156), a rekonstrukcje pierwotnej listy sięgają blisko 180 nazw; wiele z nich jest zniszczonych lub nieczytelnych. Zachowane toponimy rozciągają się od Negebu po Dolinę Jizreel i Zajordanie — pojawiają się m.in. Megiddo, Gibeon, Bet-Szean, Taanak, Ajjalon, Gezer, Gaza i Arad. Osobną ciekawostką jest pierścień odczytywany przez część badaczy jako „Pole Abrama” (łączone niekiedy z okolicami Hebronu).

    Sam zabytek był widoczny od dawna, ale jego znaczenie rozpoznał dopiero Jean-François Champollion — twórca odczytu hieroglifów — podczas pobytu w Karnaku w 1828 r. (opisał go w „Lettres écrites d’Égypte et de Nubie en 1828 et 1829″). Pełne opracowanie epigraficzne wykonała ekspedycja Epigraphic Survey Oriental Institute Uniwersytetu w Chicago, publikując je w 1954 r. (tom „Reliefs and Inscriptions at Karnak III: The Bubastite Portal”). Relief pozostaje na swoim miejscu (in situ) w Karnaku.

    Niezależnym śladem tej samej wyprawy jest fragment kamienia z kartuszem (imieniem) Szoszenka I, znaleziony w połowie lat 20. XX w. (ok. 1925–1926) w Megiddo przez ekspedycję Oriental Institute z Chicago. Miasto to figuruje zarazem na liście z Karnaku, co łączy oba świadectwa.

    Powiązanie z Pismem

    Biblijny opis najazdu przypada na piąty rok panowania Roboama, syna Salomona, gdy jednolite dotąd królestwo dopiero co się rozpadło:

    „A w piątym roku króla Roboama, przeciw Jerozolimie nadciągnął Sziszak, król Egiptu. I zabrał skarby domu Pana oraz skarby domu królewskiego, zabrał wszystko. Zabrał też wszystkie złote tarcze, które wykonał Salomon.” (1 Krl 14,25-26, UBG)

    Egiptologia niemal jednomyślnie utożsamia biblijnego Sziszaka z Szoszenkiem I. Za tym utożsamieniem przemawia zbieżność imienia, czas panowania odpowiadający chronologii Roboama oraz — co najważniejsze — realna, udokumentowana wyprawa egipska do Kanaanu w tym właśnie okresie. To rzadka sytuacja, w której relacja biblijna i pomnik zbudowany przez drugą stronę odwołują się do tego samego wydarzenia. (Poza głównym nurtem pozostają nieliczne próby przesunięcia tej synchronizacji, np. „nowa chronologia” Davida Rohla — nie znalazły one akceptacji egiptologii.)

    Co pewne, a co dyskutowane

    Do rzeczy dobrze ugruntowanych należą:

    • autentyczność i datowanie samego reliefu oraz kampanii Szoszenka I (ok. 925 r. p.n.e.);
    • utożsamienie Szoszenka I z biblijnym Sziszakiem — jest to mocny konsensus, oparty na imieniu, chronologii i śladach realnej wyprawy;
    • fakt, że kampania objęła konkretne miasta Kanaanu (obecność Megiddo potwierdza dodatkowo znalezisko z tego stanowiska).

    Kwestie sporne lub wprost dyskutowane:

    • Jerozolima nie występuje wśród zachowanych, czytelnych nazw na liście — miasto nie pojawia się wprost w żadnym z odczytanych pierścieni.
    • Odczyt pierścieni 105–106 jako „Wyżyna/Wzgórza Dawida” (Kenneth Kitchen, hebr. h(y)dbt dwt) bywa wiązany z dynastią Dawida, ale pierścienie te należą do negebskiej części listy — nie do rejonu Jerozolimy. Relief jest w tym miejscu uszkodzony, sam odczyt pozostaje niepewny i nie zyskał szerokiej akceptacji; nie jest to zatem „ukryta Jerozolima”.
    • Słynny odczyt Champolliona pierścienia nr 29 jako „Juda ha-melek / Królestwo Judy” jest dziś powszechnie odrzucany — przeważa lektura „jad ha-melek” („ręka króla”) jako nazwy miejscowej, a nie odniesienia do „Królestwa Judy”. Nie należy więc budować na tym pierścieniu zbyt daleko idących wniosków.
    • Trasa wyprawy koncentruje się na północy (Jizreel, Megiddo) oraz na Negebie, jakby omijała judzkie góry wokół Jerozolimy — co rodzi pytania o relację między egipskim reliefem a biblijnym naciskiem na złupienie skarbów świątyni w Jerozolimie.
    • Trwają spory o dokładną datację i chronologię tego okresu (m.in. w kontekście „niskiej chronologii” Israela Finkelsteina). W 2023 r. Shirly Ben-Dor Evian i Israel Finkelstein zaproponowali nowe odczytanie fragmentu z Megiddo — jako elementu architektonicznego wbudowanego w konstrukcję, a nie wolnostojącej steli triumfalnej.

    Znaczenie

    Relief z Karnaku nie „udowadnia Biblii” i nie wymienia z imienia ani Jerozolimy, ani Roboama. Jego wartość jest jednak realna i inna: to niezależne, współczesne wydarzeniom egipskie świadectwo, że władca o imieniu Szoszenk (Sziszak) rzeczywiście poprowadził w tym czasie wyprawę wojenną w głąb Kanaanu — dokładnie w ramach chronologicznych, jakie zakłada narracja 1 Krl 14. Dla czytelnika Pisma jest to przypomnienie, że wydarzenia opisane w Księgach Królewskich rozgrywały się w konkretnej, weryfikowalnej geografii i historii starożytnego Bliskiego Wschodu, a nie w mitycznej próżni.

    Warto też dostrzec wymiar duchowy samego tekstu: biblijny autor przedstawia najazd nie jako ślepy przypadek, lecz jako następstwo odejścia od Jahwe (w UBG oddawanego jako „PAN”) po podziale królestwa. Kamienny pomnik faraona i natchniony zapis Pisma patrzą na to samo wydarzenie z dwóch przeciwnych perspektyw — egipskiej chwały zwycięzcy i izraelskiej lekcji o wierności przymierzu.

    Źródła

    • Epigraphic Survey, Oriental Institute of the University of Chicago — „Reliefs and Inscriptions at Karnak, Vol. III: The Bubastite Portal” (1954).
    • Jean-François Champollion — „Lettres écrites d’Égypte et de Nubie en 1828 et 1829″ (rozpoznanie reliefu, 1828 r.).
    • Kenneth A. Kitchen — „The Third Intermediate Period in Egypt (1100–650 BC)”.
    • Shirly Ben-Dor Evian, Israel Finkelstein — „The Sheshonq Fragment from Megiddo: A New Interpretation”, Bulletin of the American Society of Overseas Research 390 (2023), s. 97–111.
    • Yigal Levin — „Did Pharaoh Sheshonq Attack Jerusalem?”, Biblical Archaeology Review 38/4 (2012), Biblical Archaeology Society.
    • Bryan Windle — „Shishak: An Archaeological Biography”, Bible Archaeology Report (2020).
    • Hasło encyklopedyczne „Bubastite Portal” (Wikipedia) — informacje ogólne.