W Bibliotece Narodowej Francji w Paryżu, w Gabinecie Medali, od stu lat leży niepozorna płyta marmurowa z czternastoma wierszami greckiego napisu. Tekst grozi karą śmierci każdemu, kto naruszy grób. Skąd naprawdę pochodzi ten kamień — z Galilei, gdzie pusty grób ogłoszono znakiem zmartwychwstania, czy z greckiej wyspy leżącej setki kilometrów od Judei? Przez niemal sto lat popularna teoria głosiła, że to rzymska odpowiedź na wieści o zniknięciu ciała Jezusa. Badania izotopowe sprzed kilku lat postawiły tę teorię pod dużym znakiem zapytania.

Czym jest to „odkrycie”
Tak zwany „Dekret Nazaretański” (ang. Nazareth Inscription) to płyta marmurowa o wymiarach około 61 na 38 cm, zapisana w słabej, potocznej grece (koine) w czternastu liniach. Tablica trafiła do zbiorów francuskiego kolekcjonera i antykwariusza Wilhelma Fröhnera w 1878 roku. Sam Fröhner zanotował w inwentarzu jedynie krótką wzmiankę: „płyta marmurowa przysłana z Nazaretu w 1878 roku”. To ważne zastrzeżenie — XIX-wieczny Nazaret był znanym punktem przeładunkowym handlu starożytnościami, więc wzmianka mogła oznaczać jedynie miejsce wysyłki, niekoniecznie miejsce znalezienia zabytku. Nie istnieje żadna dokumentacja wykopaliskowa ani kontekst archeologiczny wiążący kamień z konkretnym miejscem w Galilei.
Inskrypcja pozostawała nieznana szerszemu gronu badaczy aż do 1930 roku, kiedy belgijski historyk starożytności Franz Cumont opublikował jej tekst wraz z fotografią, po tym jak zwrócił mu na nią uwagę historyk Michaił Rostowcew. Po śmierci Fröhnera w 1925 roku jego zbiory trafiły do Gabinetu Medali Biblioteki Narodowej Francji — tam pozostają do dziś, choć w wielu popularnych opracowaniach tablicę wciąż błędnie przypisuje się Luwrowi.
Treść napisu jest jednoznaczna. Edykt, wydany w imieniu nienazwanego z imienia Cezara, otwiera formuła „Edykt Cezara” i nakazuje, by groby wzniesione dla oddania czci religijnej rodzicom, dzieciom lub domownikom pozostawały nienaruszone na zawsze. Jeśli ktoś zniszczy grób, wydobędzie pochowane ciała, przeniesie je złośliwie w inne miejsce lub usunie kamienie pieczętujące grobowiec, sprawę ma rozstrzygnąć trybunał — analogicznie do spraw dotyczących bogów, bo zmarłym należy się jeszcze większy szacunek. Winnemu grozi kara śmierci „pod zarzutem naruszenia grobu” (gr. tymborychos). Na podstawie kroju liter badacze — m.in. prawnik i historyk Francis de Zulueta — datowali tablicę na okres między połową I w. przed Chr. a połową I w. po Chr., najprawdopodobniej w okolicach przełomu er.
Powiązanie z Pismem
Punktem odniesienia dla tego tematu jest Ewangelia Mateusza 28 — relacja o pustym grobie i strażnikach postawionych przy nim. Czytamy tam, że gdy anioł zstąpił i odwalił kamień, „strażnicy drżeli ze strachu i stali się jak umarli” (Mt 28,4 UBG), a kobietom, które przyszły do grobu, oznajmiono: „Nie ma go tu. Powstał bowiem, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał Pan” (Mt 28,6 UBG). Kluczowy dla tematu inskrypcji jest jednak dalszy fragment, w którym strażnicy zgłaszają zdarzenie władzom świątynnym:
„A gdy one poszły, niektórzy ze straży przyszli do miasta i oznajmili naczelnym kapłanom wszystko, co się stało. Ci zaś zebrali się ze starszymi i naradziwszy się, dali żołnierzom sporo pieniędzy; I powiedzieli: Mówcie, że jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli go, gdy spaliście. A gdyby to doszło do namiestnika, my go przekonamy, a wam zapewnimy bezpieczeństwo” (Mt 28,11-14 UBG).
To właśnie ten wątek — pogłoska o wykradzeniu ciała, którą według Mateusza rozpowszechniano „aż do dziś” (Mt 28,15 UBG) — od dawna kusi do połączenia go z surowym rzymskim edyktem przeciwko naruszaniu grobów. Rozumowanie części badaczy i popularyzatorów (od lat 30. XX wieku, zwłaszcza po drugiej wojnie światowej) było proste: skoro w Judei czy Galilei krążyły wieści o zniknięciu ciała z grobu, a rzymski cesarz — wskazywano zwłaszcza na Klaudiusza (41-54 n.e.) — wydał w tym samym regionie bezprecedensowo surowy dekret grożący śmiercią za grabież grobów, to może te dwa fakty łączy związek przyczynowy. W tym ujęciu marmur z Nazaretu miałby być pierwszym pozabiblijnym „echem” zmartwychwstania.
Co pewne, a co dyskutowane
Pewne jest, że sama tablica to autentyczny zabytek starożytny, a jej tekst — dobrze odczytany i wielokrotnie publikowany od 1930 roku — rzeczywiście grozi karą śmierci za naruszanie grobów, co jest cennym świadectwem rangi, jaką prawo rzymsko-hellenistyczne nadawało nietykalności pochówków. Pewne jest też, że datowanie epigraficzne umieszcza napis między połową I w. przed Chr. a połową I w. po Chr. — w przedziale obejmującym czasy Jezusa, choć nie wskazującym ich jednoznacznie.
Dyskutowane — i to bardzo — pozostaje wszystko, co dotyczy pochodzenia i adresata edyktu:
- Miejsce znalezienia. Notatka Fröhnera mówi wyłącznie o „przysłaniu z Nazaretu”, nie o odkryciu w Nazarecie. Ponieważ miasto to było w XIX wieku ważnym punktem handlu antykami z całego regionu, nie ma pewności, że kamień w ogóle pochodzi z Galilei.
- Który cesarz i skąd faktycznie. Tekst wspomina o „bogach” w liczbie mnogiej, co sugeruje kontekst zhellenizowany, a odwołanie wprost do władzy „Cezara” każe niektórym badaczom szukać źródła raczej w Samarii lub Dekapolu niż w Galilei, którą do czasów Klaudiusza rządzili książęta z dynastii Heroda, a nie bezpośrednio Rzym. To osłabiało pewność „galilejskiego” tropu, zanim jeszcze wkroczyła nauka o kamieniu.
- Analiza izotopowa z 2020 roku. Zespół pod kierunkiem historyka starożytności Kyle’a Harpera (Uniwersytet Oklahomy), wraz z Michaelem McCormickiem, Matthew Hamiltonem, Chantal Peiffert, Raymondem Michelsem i Michaelem Engelem, opublikował w „Journal of Archaeological Science: Reports” wyniki analizy izotopów trwałych (węgla-13 i tlenu-18) pobranych metodą ablacji laserowej z odwrotnej strony tablicy. Sygnatura izotopowa marmuru okazała się charakterystyczna dla górnego kamieniołomu na greckiej wyspie Kos, a nie dla żadnego złoża w Lewancie. Zespół zaproponował alternatywne wyjaśnienie: edykt mógł zostać wydany przez cesarza Augusta w reakcji na zbezczeszczenie grobu Nikiasza, znienawidzonego tyrana Kos, który wcześniej popierał Marka Antoniusza — do zdarzenia miało dojść około 20 roku przed Chr. Sam Harper zastrzegał: argument o Nikiaszu „nie jest stuprocentowo pewny, ale to najlepsze wyjaśnienie, jakie mamy”.
- Głosy sprzeciwu. Nie wszyscy przyjęli tę interpretację bez zastrzeżeń. Apologeta Tim Chaffey (Answers in Genesis) argumentował, że samo pochodzenie surowca niczego nie przesądza — marmur mógł zostać wydobyty na Kos, a użyty gdzie indziej, jak działo się to rutynowo z importowanym kamieniem w Cesarstwie. Zwracał uwagę na sformułowanie o „kamieniach pieczętujących grobowiec”, jego zdaniem bliższe żydowskiemu zwyczajowi pogrzebowemu niż greckiej Kos. Większość historyków traktuje jednak wynik badań izotopowych jako mocny argument osłabiający — choć nie ostatecznie zamykający sprawę — dawną tezę o związku z pustym grobem Jezusa.
Znaczenie
Nawet jeśli bezpośredni związek tablicy z wydarzeniami z Ewangelii Mateusza okazuje się dziś wątpliwy, sam zabytek pozostaje wartościowym świadectwem epoki. Pokazuje, jak poważnie prawo i obyczaj rzymsko-hellenistyczny traktowały nienaruszalność grobu — to ten sam klimat kulturowy, w którym arcykapłani uznali za konieczne przekupić strażników i szybko rozpowszechnić alternatywną wersję zdarzeń, zanim sprawa dotrze do namiestnika. Grabież grobu była traktowana z całą powagą prawa karnego, niezależnie od tego, czy konkretny edykt z Nazaretu miał z Jezusem cokolwiek wspólnego.
Historia tej tablicy uczy też ostrożności. Przez dekady „Dekret Nazaretański” bywał przywoływany w literaturze apologetycznej jako namacalny, pozabiblijny ślad reakcji na zmartwychwstanie. Nowoczesna geochemia — analiza izotopowa, użyta tu po raz pierwszy do datowania pochodzenia inskrypcji, a nie tylko rzeźby czy architektury — pokazała, że efektowna teza nie zawsze wytrzymuje konfrontację z danymi. To nie umniejsza wiarygodności samej relacji ewangelicznej, przypomina jednak, że nie każde spektakularne „znalezisko” faktycznie się broni po weryfikacji, a uczciwe podejście do historii wymaga przyznania tego wprost.
Źródła
- Nazareth Inscription — Wikipedia — historia odkrycia, opis tablicy, datowanie epigraficzne, debata naukowa.
- Smithsonian Magazine: „New Analysis Refutes Nazareth Inscription’s Ties to Jesus’ Death” — badania Kyle’a Harpera, teoria Nikiasza, zastrzeżenia autora.
- Live Science: „Was the 'Nazareth Inscription’ a Roman response to Jesus’ empty tomb? New evidence says it wasn’t” — konsekwencje badania izotopowego dla wcześniejszych teorii.
- Harper K., McCormick M., Hamilton M., Peiffert C., Michels R., Engel M., „Establishing the provenance of the Nazareth Inscription”, Journal of Archaeological Science: Reports (2020) — publikacja naukowa: metodologia i wyniki analizy izotopowej.
- Answers in Genesis: „Nazareth Inscription Study Debunks Evidence for Christ’s Resurrection?” — głos krytyczny wobec wniosków badania (Tim Chaffey).
- Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Ewangelia Mateusza 28,4.6.11-15.