Ekbatana (Achmeta) — zwój dekretu Cyrusa

Ekbatana (Achmeta) — zwój dekretu Cyrusa

Gdzieś w chłodnym, górskim mieście dzisiejszego Iranu miał leżeć zwój, od którego zależało dokończenie budowy Świątyni. Czy archeolodzy kiedykolwiek dotknęli tego dokumentu, czy pozostaje on wyłącznie zapisem z kart Biblii? Historia Ekbatany — miasta, które klasyczni autorzy nazywali Agbataną, a Pismo „Achmetą” — pokazuje, jak blisko siebie leżą tu dobrze udokumentowana stolica perska i pojedyncze świadectwo tekstu biblijnego, którego materialnego odpowiednika nikt dotąd fizycznie nie odkopał.

Ekbatana (Achmeta) — zwój dekretu Cyrusa
Fot. Behzad39, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Ekbatana to dzisiejsze miasto Hamadan w zachodnim Iranie, leżące na wysokości ponad 1800 metrów n.p.m. Według Herodota miasto założył medyjski król Deiokes w VII w. p.n.e. i otoczył je siedmioma koncentrycznymi murami o różnych kolorach, z pałacem i skarbcem w najbardziej wewnętrznym pierścieniu. Gdy w 550 r. p.n.e. Cyrus Wielki podbił Medię, Ekbatana nie straciła na znaczeniu — stała się letnią rezydencją królów perskich z dynastii Achemenidów, obok Babilonu, Suzy i Persepolis pełniącą też funkcję skarbca i archiwum. Chłodniejszy, górski klimat czynił ją wygodnym miejscem pobytu władcy w miesiącach letnich, a jednocześnie — jak zauważają badacze — dobrym miejscem do przechowywania dokumentów.

Współczesne wykopaliska prowadzone są na kopcu Tepe Hegmataneh (Tell Hagmatana), liczącym około 40 hektarów. Pierwsze prace prowadził w 1913 r. Francuz Charles Fossey, a systematyczne badania irańskie pod kierunkiem Mohammada Rahima Sarrafa trwały jedenaście sezonów, od 1983 do 2000 roku. Odsłonięto m.in. potężny mur obronny z cegły mułowej, siatkę ulic i zabudowy oraz achemenidzkie bazy kolumn, fragmenty glazurowanej cegły i monety partyjskie. Sami badacze zastrzegają jednak, że stosunkowo niewiele znalezisk da się dziś pewnie datować na okres medyjski, a większość obszaru starożytnego miasta wciąż leży pod współczesnym Hamadanem i jest niedostępna dla łopaty archeologa. W 1994 r. otwarto na miejscu muzeum Hegmataneh, a samo stanowisko trafiło na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Innymi słowy: istnienie Ekbatany jako medyjskiej, a potem achemenidzkiej stolicy administracyjnej i skarbowej jest dobrze poświadczone. Nie odnaleziono tam jednak — jak dotąd — żadnego pomieszczenia archiwalnego ani zwoju porównywalnego z tysiącami tabliczek administracyjnych odkopanych w Persepolis.

Powiązanie z Pismem

Ekbatana pojawia się w Biblii pod aramejską nazwą „Achmeta” w Księdze Ezdrasza, w opisie sporu wokół odbudowy Świątyni za panowania Dariusza I. Miejscowi urzędnicy perscy zakwestionowali prawo Żydów do budowy, więc król nakazał sprawdzenie dokumentów w archiwach państwowych. Tekst mówi najpierw o poszukiwaniach w Babilonie, po czym okazuje się, że sam zwój leżał w Achmecie — ciekawy, wiarygodny rys administracyjny: dokumenty imperium perskiego bywały przechowywane w kilku ośrodkach naraz, nie tylko w jednej stolicy.

„Wtedy król Dariusz rozkazał, aby szukano w archiwum, gdzie przechowywano skarby w Babilonie. I znaleziono w Achmecie, w pałacu w prowincji Medii, pewien zwój, w którym tak było napisane: W pierwszym roku króla Cyrusa, król Cyrus wydał dekret w sprawie domu Bożego w Jerozolimie: Dom ten ma być odbudowany” (Ezd 6,1-3 UBG). Zapisek podaje nawet wymiary budowli i sposób finansowania: „Jego wysokość – sześćdziesiąt łokci i jego szerokość – sześćdziesiąt łokci. Trzy rzędy z kamienia wielkiego i jeden rząd z nowego drewna. Koszty ma pokryć dom królewski” (Ezd 6,3-4 UBG).

Co ciekawe, Księga Ezdrasza przekazuje dekret Cyrusa w dwóch różnych wersjach. W rozdziale 1, po hebrajsku, brzmi on jak religijna proklamacja: „Tak mówi Cyrus, król Persji: Pan, Bóg niebios, dał mi wszystkie królestwa ziemi. On też rozkazał mi, abym zbudował dla niego dom w Jerozolimie, która jest w Judzie” (Ezd 1,2 UBG). W rozdziale 6, po aramejsku — czyli w języku ówczesnej administracji perskiej — ten sam dekret przybiera formę suchego memorandum skarbowego, bez odniesień religijnych, za to z konkretnymi liczbami i poleceniami dla urzędników. Ten kontrast — dwa style tego samego wydarzenia — jest jednym z powodów, dla których biblistyka od dawna dyskutuje o pochodzeniu obu tekstów.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewne jest utożsamienie biblijnej „Achmety” ze starożytną Ekbataną, dzisiejszym Hamadanem — nazwa aramejska to wariant staroperskiego Hagmatana (greckie Agbatana), a rola miasta jako stolicy Medów, potem letniej rezydencji i skarbca królów perskich, jest potwierdzona przez Herodota, Ksenofonta i wykopaliska na Tepe Hegmataneh. Pewne jest też, że administracja Achemenidów prowadziła rozbudowaną, wielojęzyczną dokumentację skarbową i magazynową — poświadczają to niezależnie od Ezdrasza tzw. archiwa fortyfikacyjne i skarbowe z Persepolis: kilkanaście–dwadzieścia kilka tysięcy tabliczek z lat 509–457 p.n.e., a więc częściowo z tego samego panowania Dariusza I, który w Ezd 6 nakazuje przeszukać archiwa. To realny, materialny dowód na to, że opisany w Biblii typ zdarzenia — odnalezienie starego dokumentu skarbowego w królewskim archiwum — mieści się w znanej praktyce administracyjnej epoki.

Dyskutowane pozostaje kilka rzeczy. Po pierwsze, sam zwój z Ezd 6 nigdy nie został odnaleziony archeologicznie — nie ma żadnego fizycznego dokumentu, pomieszczenia archiwalnego ani pieczęci, które dałoby się połączyć z tym epizodem. Większość Ekbatany wciąż spoczywa pod współczesnym miastem, więc brak znaleziska nie jest dowodem, że dokumentu nigdy nie było — jest tylko brakiem potwierdzenia.

Po drugie, badacze spierają się o autentyczność aramejskich dokumentów w Ezd 4–6. Lester L. Grabbe uważa większość z nich za późniejsze, niehistoryczne konstrukcje literackie. Z kolei Richard C. Steiner i H.G.M. Williamson wskazują na cechy językowe świadczące ich zdaniem o autentycznym, kancelaryjnym pochodzeniu tych tekstów z epoki perskiej. Tamara Cohn Eskenazi datuje ostateczną redakcję materiału Ezd 1–6 na późny okres perski, ok. 370–350 r. p.n.e. — czyli nawet jeśli u podstaw leżą prawdziwe dokumenty, obecna forma literacka powstała dziesiątki lat, może i ponad wiek, po wydarzeniach z czasów Cyrusa.

Po trzecie, różnica między religijną wersją dekretu z Ezd 1 a biurokratycznym memorandum z Ezd 6 bywa odczytywana jako wskazówka, że przynajmniej jedna wersja nie jest dosłownym zapisem oryginału, lecz rekonstrukcją opartą na ogólnej wiedzy o polityce perskiej wobec podbitych ludów.

Po czwarte — częsty błąd w popularnych opracowaniach — nie należy mylić dekretu z Ezd 6 z tzw. Cylindrem Cyrusa, gliniastym walcem z inskrypcją akadyjską odkrytym w 1879 r. przez Hormuzda Rassama w fundamentach świątyni Esagila w Babilonie (dziś British Museum, nr BM 90920). Cylinder opisuje politykę Cyrusa wobec Babilonu i Mezopotamii — przywracanie posągów bogów na miejsce, powrót deportowanych ludów do swoich siedzib — ale nigdzie nie wspomina Jerozolimy, Judy ani Żydów. Jak podkreślają Mary Joan Winn Leith, Bob Becking czy Rainer Albertz, cylinder potwierdza co najwyżej ogólny charakter polityki Cyrusa, nie stanowi jednak bezpośredniego dowodu na historyczność konkretnego dekretu dotyczącego Świątyni w Jerozolimie.

Znaczenie

Nawet bez fizycznie odkopanego zwoju, obraz, jaki wyłania się z zestawienia Ekbatany, Persepolis i Babilonu, jest spójny: imperium perskie było państwem drobiazgowej, rozproszonej po kilku stolicach biurokracji, w którym stare dekrety skarbowe mogły czekać dekady w archiwum, zanim ktoś je odnalazł na żądanie urzędnika. Opis z Księgi Ezdrasza — poszukiwania w Babilonie, w końcu udane odnalezienie dokumentu w odległej, górskiej Achmecie — brzmi jak realny epizod z życia perskiej kancelarii, niezależnie od tego, czy zachowany dziś tekst jest dosłownym cytatem, czy późniejszą rekonstrukcją opartą na znanej praktyce.

Dla czytelnika Biblii fragment ten ma jeszcze inny wymiar: los Świątyni zależy tu nie od cudu, lecz od tego, czy urzędnik odnajdzie właściwy zwój w odpowiednim archiwum. Zwyczajna, biurokratyczna procedura państwa perskiego staje się miejscem, w którym — jak wcześniej zapowiadali prorocy, wskazując wprost na Cyrusa jako narzędzie w ręku Jahwe (PAN) — dopełnia się odbudowa domu Bożego w Jerozolimie. Ekbatana, odsłonięta archeologicznie tylko fragmentarycznie, pozostaje cichym świadkiem tego, jak polityka wielkiego imperium i historia niewielkiej prowincji judzkiej splotły się w jednym dokumencie z odległego archiwum w górach.

Źródła