Przedmiot wielkości kciuka, wyrzeźbiony z kła hipopotama w kształcie kwiatu granatu, a na jego szyjce drobny, starannie ryty napis w piśmie staro-hebrajskim: „należący do Do[mu Jahw]eh, święty dla kapłanów”. Gdyby napis był autentyczny, byłby to jedyny znany na świecie zabytek fizycznie związany ze świątynią opisaną w 1 Księdze Królewskiej. Od 2004 roku zespół izraelskich badaczy twierdzi jednak, że litery wyryto na starożytnym przedmiocie w czasach współczesnych. Czy „granat z Domu JHWH” to ocalały okruch jerozolimskiej świątyni, czy jedno z najgłośniejszych fałszerstw w historii biblistyki?

Czym jest to „odkrycie”
Przedmiot ma niespełna 4,4 cm wysokości i około 2,1 cm średnicy — mieści się w dłoni jak duży naparstek. Wyrzeźbiono go z kła hipopotama (bywa potocznie nazywany „kością słoniową”, choć nie pochodzi od słonia — hipopotamia kość szkliwna była w starożytności popularnym surowcem jubilerskim). Kształt przedstawia granat w fazie kwitnienia: okrągły korpus zwężający się w szyjkę zakończoną kielichem płatków, z otworem w podstawie wskazującym, że przedmiot nasadzano na trzon — najpewniej berło lub inny przedmiot ceremonialny.
Około jednej trzeciej barku odłamało się w starożytności, zabierając część napisu. Zachowany tekst, uzupełniony przez badaczy, brzmi w transliteracji lby[t yhw]h qdš khnm — „należący do Do[mu Jahw]eh (PAN), święty dla kapłanów”. Rekonstrukcja opiera się na regularności liter i porównaniu ze stylem pisma znanym m.in. z inskrypcji w tunelu Siloam, co sugeruje datowanie napisu na koniec VIII w. p.n.e.
Historia przedmiotu zaczyna się nie na wykopalisku, lecz w sklepie z antykami. Latem 1979 roku francuski paleograf André Lemaire, wykładowca Sorbony, zobaczył granat w antykwariacie w Jerozolimie i sfotografował napis. Opublikował notę w „Revue Biblique” (1981), ale rozgłos zyskał dopiero po artykule Lemaire’a w „Biblical Archaeology Review” (styczeń/luty 1984). W 1988 roku Muzeum Izraela kupiło go od anonimowego darczyńcy za 550 tysięcy dolarów, po tym jak autentyczność wstępnie potwierdził epigrafik Nahman Avigad z Uniwersytetu Hebrajskiego. Przez kolejne lata granat był eksponowany jako jeden z najcenniejszych zabytków muzeum — jedyna zachowana relikwia świątyni Salomona.
Powiązanie z Pismem
Motyw granatu nie jest w opisie świątyni przypadkowy. 1 Księga Królewska opisuje dwie brązowe kolumny, Jachin i Boaz, stojące przy wejściu do przedsionka świątyni, których głowice zdobiły rzędy owoców granatu: „Głowice na obu kolumnach (…) miały jabłka granatu. Było ich dwieście, umieszczone w dwóch rzędach dokoła, na jednej i na drugiej głowicy” (1 Krl 7,20 UBG). Podsumowanie robót precyzuje liczbę: „Czterysta jabłek granatu do tych dwóch siatek, po dwa rzędy jabłek granatu na każdą siatkę, które okrywały dwie okrągłe głowice na szczycie kolumn” (1 Krl 7,42 UBG).
Granaty pojawiają się też w opisie szat arcykapłana z Księgi Wyjścia, gdzie zdobiły dolny brzeg ornatu na przemian ze złotymi dzwoneczkami: „Uczynisz też u jego dołu jabłka granatu (…) a między nimi dokoła złote dzwonki; Złoty dzwonek i jabłko granatu i znowu złoty dzwonek i jabłko granatu, dokoła dolnego brzegu ornatu” (Wj 28,33-34 UBG). Ten podwójny kontekst — świątynny i kapłański — sprawia, że domniemany napis „święty dla kapłanów, [należący] do Domu Jahwe” brzmi wiarygodnie: łączy oba miejsca, w których granat pojawia się w sferze sakralnej. Gdyby przedmiot rzeczywiście pochodził z VIII w. p.n.e., mógłby być głowicą berła kapłana pełniącego służbę świątynną, choć Biblia nigdzie wprost nie opisuje takiego przedmiotu.
Co pewne, a co dyskutowane
Pewne jest, że sam przedmiot — rzeźbiony kieł hipopotama w kształcie granatu — jest zabytkiem starożytnym, nie współczesnym wyrobem. Pewne jest też, że nie ma udokumentowanego kontekstu wykopaliskowego: trafił na rynek antykwaryczny, a jego wcześniejsze losy są nieznane. To właśnie brak kontekstu — klasyczna czerwona flaga w archeologii — otworzył drogę do sporu o sam napis.
Latem 2004 roku Muzeum Izraela i Izraelski Urząd Starożytności (IAA) ogłosiły publicznie, że napis jest fałszerstwem — jeszcze przed opublikowaniem raportu. Formalne ustalenia ukazały się w 2005 roku w „Israel Exploration Journal”: ośmioosobowy zespół (Yuval Goren, Szmuel Achituw, Avner Ayalon, Miriam Bar-Matthews, Uzi Dahari, Michal Dayagi-Mendels, Aaron Demsky i Nadav Levin) ocenił, że sam kieł hipopotama pochodzi z epoki znacznie wcześniejszej niż domniemany napis — z XIV-XIII w. p.n.e. — a litery wyryto najpewniej współcześnie. Kluczowym argumentem było to, że rysy liter urywają się dokładnie na granicy odłamania barku, jakby fałszerz omijał uszkodzoną krawędź, a w bruzdach wykryto ślady substancji przypominającej klej.
Lemaire i część epigrafów się z tym nie zgodzili: ich zdaniem dwie niepełne litery na granicy złamania mają kreski przecinające krawędź pęknięcia, co oznaczałoby, że napis powstał, zanim doszło do odłamania — a więc w starożytności. Ślady kleju tłumaczyli późniejszą konserwacją. W 2007 roku doszło do ponownego spotkania — Achituw, Demsky i Goren, mimo zmiany zdania w kilku szczegółach, podtrzymali ocenę o fałszerstwie, a Lemaire pozostał przy autentyczności. Spór utknął w martwym punkcie.
Sprawa nabrała też wymiaru sądowego. W grudniu 2004 roku izraelska policja oskarżyła kolekcjonera Odeda Golana i trzech antykwariuszy o prowadzenie pracowni fałszerskiej, produkującej m.in. inskrypcję Joasza; wśród domniemanych fałszerstw wymieniano też napis na granacie, choć nie był on przedmiotem formalnego zarzutu. 14 marca 2012 roku sędzia Aharon Farkasz uniewinnił Golana od wszystkich zarzutów fałszerstwa — nie orzekł jednak wprost o autentyczności granatu, bo formalnie nie był on częścią zarzutów.
Ciekawy zwrot nastąpił kilka lat później. W 2014 roku ceniona paleograf Ada Jardeni zbadała napis i uznała, że kluczowa litera taw nie sięga starożytnego złamania — co przemawiałoby za fałszerstwem. Latem 2015 roku zgodziła się jednak na ponowne badanie: 15 czerwca spotkała się w Muzeum Izraela z Lemaire’em i epigrafikiem Robertem Deutschem (współoskarżonym w procesie Golana), a zespół prof. Bruce’a Zuckermana z USC wykonał zdjęcia nowszą techniką obrazowania reliefu. Po badaniu Jardeni zmieniła zdanie, pisząc do redaktora „Biblical Archaeology Review”, że dostrzegła właściwy fragment kreski taw przy złamaniu i „nie ma powodu wątpić w autentyczność” napisu. Trzej pierwotni sygnatariusze raportu z 2005 roku nie zmienili jednak stanowiska. Spór pozostaje otwarty, a przedmiot nadal jest eksponowany w Muzeum Izraela z zastrzeżeniem o spornej autentyczności.
Znaczenie
Ten spór jest pouczający niezależnie od jego rozstrzygnięcia. Pokazuje, jak niewiele materialnych śladów zostało po świątyni opisanej w 1 Księdze Królewskiej — i dlaczego. Kolumny Jachin i Boaz z ich setkami brązowych granatów nie zniknęły z powodu upływu czasu, lecz zostały celowo zniszczone: relacja z upadku Jerozolimy w 586 r. p.n.e. odnotowuje, że babilońscy żołnierze rozbili kolumny i zabrali z nich brąz, licząc nawet owoce granatu na siatkach: „Głowica na niej była z brązu (…) naokoło głowicy była siatka i jabłka granatowe, wszystko z brązu (…) A tych jabłek granatu było dziewięćdziesiąt sześć po każdej stronie; wszystkich jabłek granatu było po sto na siatce wokoło” (Jr 52,22-23 UBG). Świątynia Salomona nie zniknęła w niepamięć — została rozebrana na surowiec, a to, co przetrwało, trafiło do Babilonu jako łup. Brak potwierdzonych reliktów tamtej budowli nie jest więc zagadką, lecz konsekwencją udokumentowanego w Biblii zniszczenia.
Sprawa granatu pokazuje też coś szerszego o pracy z zabytkami bez kontekstu wykopaliskowego: nawet czołowi specjaliści, patrząc przez ten sam mikroskop na te same milimetry kości, dochodzą do przeciwnych wniosków i zmieniają zdanie po latach. To przestroga przed pochopnym ogłaszaniem znaleziska „dowodem” biblijnej historii, ale i przypomnienie, że motyw granatu — obecny w szatach kapłańskich i w architekturze świątyni — był w starożytnym Izraelu rozpoznawalnym symbolem sacrum, niezależnie od losów tego konkretnego przedmiotu z jerozolimskiego antykwariatu.
Źródła
- Wikipedia (en), „Ivory pomegranate” — fakty, daty, przebieg sporu: en.wikipedia.org/wiki/Ivory_pomegranate
- Bible Archaeology Report (2024), „Weighing the Evidence: Is the Ivory Pomegranate Authentic?” — argumenty obu stron: biblearchaeologyreport.com
- Ancient Near East, „The Inscribed Ivory Pomegranate from the House of the Lord” — wymiary, chronologia, spotkanie z 2015 r.: ancientneareast.net
- Biblical Archaeology Society, „Ivory Pomegranate Revisited: A Relic from Solomon’s Temple?” — historia odkrycia i publikacji Lemaire’a: biblicalarchaeology.org
- NBC News (2004), „Solomon relic a fake, museum concludes” — ogłoszenie wyniku komisji IAA: nbcnews.com
- Forward, „Antiquities Dealers Indicted” — akt oskarżenia przeciw Odedowi Golanowi i współoskarżonym (2004): forward.com
- LiveScience (2012), „Biblical Relic Dealer Acquitted in Forgery Trial, Sparking Controversy” — wynik procesu Golana: livescience.com
- Cytaty biblijne: Uwspolczesniona Biblia Gdanska (UBG), 1 Krl 7,20.42; Wj 28,33-34; Jr 52,22-23.