Inskrypcje z Wadi el-Hol — najstarszy alfabet

Inskrypcje z Wadi el-Hol — najstarszy alfabet

Na pustynnym szlaku karawan między Tebami a Abydos, na ścianie wapiennego wąwozu zwanego Wadi el-Hol — dosłownie „Dolina Grozy” — ktoś w epoce Państwa Środka nadrapał kilkanaście dziwnych znaków. Nie są to ani egipskie hieroglify, ani znane wcześniej pismo klinowe. Skąd wzięło się pismo, którym dziś posługuje się większość ludzkości — i czy jego korzenie sięgają czasów, gdy w Egipcie żyli ludzie mówiący językiem bliskim hebrajskiemu? Dwa krótkie napisy odkryte w 1993 roku dają na to pytanie zaskakującą odpowiedź.

Inskrypcje z Wadi el-Hol — najstarszy alfabet
Public domain, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

W 1993 roku egiptolodzy Deborah i John Darnell (Uniwersytet Yale), prowadzący badania tzw. Theban Desert Road Survey, natrafili w Wadi el-Hol na Pustyni Zachodniej Egiptu — na starożytnym szlaku Farszut łączącym Teby z okolicami Hiw, po zachodniej stronie Nilu — na dwie krótkie inskrypcje wykute w wapiennej skale: jedną poziomą i jedną pionową. Sąsiadowały one z liczniejszymi napisami egipskimi, hieroglificznymi i hieratycznymi, pozostawionymi przez urzędników i żołnierzy korzystających z tego samego szlaku.

Litery przypominały pismo znane od dawna z kopalń turkusu w Serabit el-Khadim na Synaju, określane jako protosynajskie (proto-kananejskie). Ich kształty wywodzą się z uproszczonych obrazków egipskich hieroglifów, ale przypisano im wartości głoskowe metodą akrofonii — czyli od pierwszej głoski semickiego słowa oznaczającego dany obrazek. Klasyczny przykład to głowa wołu, po semicku ʾalp, która dała początek głosce i literze alef (stąd też grecka alfa i nasze „A”). Inny znak — głowa z charakterystycznym kananejskim nakryciem — odpowiada głosce resz.

Pełne naukowe opracowanie ukazało się w 2005 roku w czasopiśmie Annual of the American Schools of Oriental Research (t. 59), pod autorstwem Johna Darnella, F. W. Dobbs-Allsoppa, Marilyn J. Lundberg, P. Kyle’a McCartera i Bruce’a Zuckermana — czyli z udziałem jednych z najbardziej uznanych epigrafików zajmujących się wczesnym pismem semickim. Na podstawie sąsiadujących napisów egipskich (hieroglificznych i hieratycznych) badacze datowali inskrypcje na późne Państwo Środka, przełom XII i XIII dynastii, czyli ok. 1900–1800 lat p.n.e.

Kim byli autorzy? Teoria Darnellów wskazuje na ludzi mówiących językiem semickim — w egipskich źródłach zbiorczo nazywanych Aamu („Azjaci”) — którzy służyli jako żołnierze pomocniczy lub najemnicy w egipskich ekspedycjach wojskowych i mieli bezpośredni kontakt z egipskimi skrybami wojskowymi. Ten kontakt, a nie izolowana praca w kopalni, miał dać impuls do stworzenia uproszczonego, fonetycznego pisma zapisywanego kilkunastoma znakami zamiast kilkuset hieroglifami.

Same napisy do dziś nie doczekały się pewnego, powszechnie przyjętego tłumaczenia. W sieci krążą amatorskie próby odczytania treści (np. w rodzaju „wielu powstaje i trudzi się od miasta”), lecz nie są to ustalenia uznane przez naukę — specjaliści zgadzają się jedynie co do wartości fonetycznych pojedynczych liter, nie co do sensu całych zdań.

Powiązanie z Pismem

Fragment biblijny, z którym łączy się to odkrycie, to Księga Wyjścia 31 — rozdział opisujący powołanie Besalela do budowy Przybytku oraz moment, w którym Bóg przekazuje Mojżeszowi na górze Synaj spisane Prawo: „A gdy dokończył rozmowę z Mojżeszem na górze Synaj, Pan dał mu dwie tablice świadectwa, tablice kamienne napisane palcem Boga” (Wj 31,18 UBG). Kilka rozdziałów wcześniej czytamy też, że sam Mojżesz aktywnie posługiwał się pismem: „Wtedy Mojżesz spisał wszystkie słowa Pana” (Wj 24,4 UBG).

Inskrypcje z Wadi el-Hol nie mają bezpośredniego związku z Izraelitami — ich autorami byli inni Semici żyjący w Egipcie w czasach Państwa Środka. Ich wartość dla czytelnika Biblii jest kontekstowa: pokazują, że zapis alfabetyczny wśród ludów zachodniosemickich w Egipcie istniał już ok. 1900–1800 lat p.n.e. — w okresie, w którym tradycyjna chronologia biblijna sytuuje wędrówki patriarchów i osiedlenie się rodziny Jakuba w Egipcie (Rdz 46–47). Gdy więc setki lat później Mojżesz — według Dziejów Apostolskich (7,22 UBG) wyuczony całej mądrości egipskiej — miał spisywać słowa przymierza, alfabetyczne pismo semickie nie było dla jego ludu technologią obcą ani nową, lecz częścią wspólnego dziedzictwa kulturowego sięgającego wstecz o kilka stuleci.

Biblia nie opisuje wynalezienia pisma — zakłada je jako oczywiste, czym posługują się zarówno Egipcjanie, jak i Izraelici (por. Wj 17,14: „Zapisz to na pamiątkę w księdze”; Wj 34,27: „Zapisz sobie te słowa”). Odkrycia takie jak Wadi el-Hol pozwalają umieścić tę oczywistość w konkretnym tle historycznym: alfabet, z którego poprzez pismo fenickie i starohebrajskie wyrosło ostatecznie pismo Tory, rodził się w kręgu kontaktów egipsko-semickich na długo przed Synajem.

Co pewne, a co dyskutowane

Niepodważalne jest samo odkrycie: w 1993 roku Darnellowie znaleźli przy szlaku Farszut dwie inskrypcje pismem alfabetycznym, wywodzące się z uproszczonych znaków egipskich, a badanie opublikowano w recenzowanym czasopiśmie z udziałem czołowych epigrafików. Niekwestionowane jest też, że to jedno z nielicznych świadectw wczesnego alfabetu poza Synajem — dowód, że system ten funkcjonował szerzej niż tylko w kopalniach Serabit el-Khadim.

  • Dokładna data. Darnellowie i większość epigrafików datują napisy na ok. 1900–1800 p.n.e. Część badaczy (m.in. Stefan Wimmer) rozważała też datowanie późniejsze, nawet do XVI w. p.n.e. — spór dotyczy precyzji chronologii, nie faktu wczesności pisma.
  • Czy Wadi el-Hol jest starsze od Serabit el-Khadim? W 1999 roku sugerowano, że napisy mogą być starsze niż te z Synaju. Dziś, także zdaniem Darnella, przeważa pogląd odwrotny: litery z el-Hol (np. kształt znaku resz z kananejskim nakryciem głowy) wydają się zależne od kanonu ukształtowanego wcześniej w Serabit el-Khadim.
  • Kto naprawdę wynalazł alfabet? Trwa spór między Orly Goldwasser, widzącą twórców w niepiśmiennych kananejskich górnikach z Serabit, a badaczami jak Anson Rainey, przypisującymi to wykształconym, dwujęzycznym skrybom semickim. Kontekst wojskowy Wadi el-Hol częściej wspiera tę drugą hipotezę.
  • Treść napisów. Poza wartościami fonetycznymi liter, pełne tłumaczenie tekstu nie istnieje. Popularne odczytania (np. o głodzie czy wędrówce) mają charakter amatorski, bez potwierdzenia w literaturze naukowej.
  • Związek z biblijnym Izraelem. Autorami byli Semici pracujący dla egipskiej administracji — brak dowodu, że to konkretnie przodkowie Izraelitów. Połączenie z historią patriarchów opiera się na zbieżności czasowej, nie na treści inskrypcji.

Mimo tych sporów status samego znaleziska pozostaje potwierdzony: istnienie, autentyczność i wczesnoalfabetyczny charakter inskrypcji z Wadi el-Hol nie budzą wątpliwości środowiska naukowego — dyskusja dotyczy szczegółów chronologii, pierwszeństwa wobec Synaju oraz treści, a nie samego faktu odkrycia.

Znaczenie

Odkrycie z Wadi el-Hol przesunęło rozumienie narodzin alfabetu z wąskiego kontekstu kopalń synajskich na szerszy obraz kontaktów egipsko-semickich w całym Państwie Środka. Pokazało, że ludzie mówiący językami zachodniosemickimi — robotnicy, najemnicy, żołnierze pomocniczy — na długo przed powstaniem klasycznych alfabetów fenickiego i starohebrajskiego eksperymentowali z uproszczeniem egipskiego pisma obrazkowego do kilkunastu znaków głoskowych.

Z tej linii rozwojowej — poprzez pismo protosynajskie i fenickie — wywodzi się ostatecznie alfabet starohebrajski, a za jego pośrednictwem grecki i łaciński. Dla czytelnika Biblii oznacza to, że słowo pisane, którym utrwalono Prawo na Synaju i całą późniejszą Torę, nie pojawiło się znikąd, lecz wyrosło z udokumentowanej archeologicznie, wielowiekowej tradycji pisma ludów semickich żyjących w orbicie egipskiej kultury. Inskrypcje z Wadi el-Hol nie dowodzą historyczności żadnego konkretnego wydarzenia biblijnego, ale uwiarygodniają samo tło: świat, w którym mogła powstać pisana Tora, dysponował już wtedy odpowiednią technologią komunikacji.

Źródła