Egipskie teksty przekleństw — najstarsza wzmianka o Jerozolimie

Egipskie teksty przekleństw — najstarsza wzmianka o Jerozolimie

Zanim jeszcze Jozue stanął pod murami Jerycha, a Dawid pomyślał o zdobyciu twierdzy na Syjonie, nazwa „Jerozolima” była już zapisana — nie na tabliczce kronikarza, lecz na naczyniu celowo rozbitym w rytuale przekleństwa. Egipscy kapłani, chcąc unieszkodliwić wrogów faraona, spisywali imiona obcych władców i miast, po czym tłukli te przedmioty na kawałki. Wśród zniszczonych skorup i figurek przetrwało jednak coś, czego twórcy rytuału nie mogli przewidzieć: najstarszy znany zapis imienia miasta, które miało odegrać centralną rolę w dziejach biblijnego Izraela. Co dokładnie mówią te teksty i na ile można im ufać?

Egipskie teksty przekleństw — najstarsza wzmianka o Jerozolimie
Fot. Naunakhte, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

„Teksty przekleństw” (ang. Execration Texts) to egipskie przedmioty rytualne z okresu Państwa Środka — misy i skorupy ceramiczne oraz gliniane figurki związanych jeńców — na których hieratycznym pismem zapisywano imiona ludów, miast i władców uznanych za zagrożenie dla faraona. Zgodnie z zasadą magii sympatycznej zniszczenie przedmiotu z imieniem wroga miało zniszczyć samego wroga: naczynia i figurki rytualnie tłuczono, czasem dodatkowo przeklinano, deptano czy kłuto nożem, po czym szczątki zakopywano.

Znane są dwie główne grupy takich tekstów. Pierwszą, tzw. grupę berlińską, opublikował w 1926 roku egiptolog Kurt Sethe — skorupy naczyń pochodzące prawdopodobnie z Teb, wymieniające około dwudziestu miejscowości Kanaanu i Fenicji oraz ponad trzydziestu ich władców, datowane na przełom XI i XII dynastii (koniec XX i XIX wiek p.n.e.). Drugą, grupę brukselską, wydał w 1957 roku Georges Posener — figurki związanych jeńców odkryte w Sakkarze, z listą ponad sześćdziesięciu miast, ludów i plemion, nieco późniejsze (XIX–XVIII w. p.n.e.). Fragmenty grupy berlińskiej znajdują się dziś w Muzeum Egipskim w Berlinie, a figurki z Sakkary — w Królewskich Muzeach Sztuki i Historii w Brukseli.

Wśród imion miast kananejskich w tekstach berlińskich pojawia się zapis odczytywany jako rwš3lmm, transkrybowany zwykle jako Rušalimum (Ruszalimum) — najwcześniejszy znany zapis nazwy Jerozolimy w jakimkolwiek źródle, wyprzedzający o kilkaset lat pierwsze wzmianki biblijne. Miasto wymienione jest dwukrotnie, z dwoma różnymi „władcami Jerozolimy” i ich świtami: Jaqar-Ammu oraz drugim, którego imię bywa odczytywane jako Setj-Anu lub Setj-Aim (rozbieżności wynikają z trudności odczytu uszkodzonego pisma). Każdemu towarzyszy typowa formuła przekleństwa, wzywająca zło na „wszelkie złe słowo, wszelką złą mowę, wszelką złą myśl, wszelki zły zamysł” skierowany przeciw Egiptowi.

Powiązanie z Pismem

Teksty przekleństw nie odnoszą się do żadnego konkretnego wydarzenia opisanego w Biblii — powstały setki lat przed podbojem Kanaanu przez Izraelitów. Ich znaczenie polega na czymś innym: potwierdzają, że Jerozolima jako realne, rządzone przez własnego władcę miasto istniała w Kanaanie na długo przed pojawieniem się Izraela, dokładnie w takich okolicznościach politycznych, jakie zakłada narracja biblijna. Gdy w Księdze Jozuego czytamy o królu, który staje na czele koalicji przeciw Gibeonitom, mowa jest o mieście z ugruntowaną, lokalną władzą: „A gdy Adonisedek, król Jerozolimy, usłyszał, że Jozue zdobył Aj i zburzył je (…) i że mieszkańcy Gibeonu zawarli pokój z Izraelem i mieszkają wśród nich” (Joz 10,1). Chwilę później to właśnie ten władca organizuje sojusz pięciu królów amoryckich: „Zebrało się więc i wyruszyło pięciu królów amoryckich: król Jerozolimy, król Hebronu, król Jarmutu, król Lakisz, król Eglonu” (Joz 10,5).

Egipskie teksty z Państwa Środka pokazują, że taki układ istniał w Jerozolimie już wieki wcześniej. Ta sama ciągłość widoczna jest później, gdy miasto wciąż pozostaje w rękach kananejskich mieszkańców (Jebusytów) aż do czasów Dawida: „I król oraz jego ludzie poszli do Jerozolimy przeciw Jebusytom zamieszkującym w tej ziemi (…) Dawid jednak zdobył twierdzę Syjon, to jest miasto Dawida” (2 Sm 5,6.7). Między egipskimi skorupami a podbojem Dawida mija blisko osiem stuleci — a mimo to opisują to samo miejsce na tym samym wzgórzu, nieprzerwanie zamieszkane i rządzone.

Zawarty w egipskim zapisie człon „szalem” wiąże się prawdopodobnie z kananejskim bóstwem zmierzchu Szalem — tym samym rdzeniem, który w hebrajskim poetyckim równoległym określeniu miasta pojawia się w Psalmie: „W Salem jest jego przybytek, a jego mieszkanie na Syjonie” (Ps 76,2). Nazwa miasta okazuje się zaskakująco stabilna: od egipskich tekstów z XIX wieku p.n.e., przez listy z Amarna z XIV wieku p.n.e. (Urušalim), aż po hebrajskie Jeruszalaim.

Co pewne, a co dyskutowane

Nie budzi wątpliwości istnienie i treść obu grup tekstów — to fizycznie zachowane, opublikowane i wielokrotnie badane zabytki, dostępne w Berlinie i Brukseli. Nie budzi też dziś większych wątpliwości odczytanie nazwy rwš3lmm jako odnoszącej się do Jerozolimy. Przez pewien czas głosem sceptycznym był izraelski historyk Nadav Na’aman, proponujący inne odczytanie zapisu (jako „wyniosła głowa”, nie nazwa miasta) — sam jednak wycofał się z tej wątpliwości w publikacji z 2023 roku, co dodatkowo wzmocniło konsensus wokół identyfikacji z Jerozolimą.

  • Dwaj władcy jednego miasta. Powód, dla którego Jerozolima pojawia się dwukrotnie, z dwoma różnymi imionami władców i świtami, nie jest pewny — może chodzić o władców przeklętych kolejno w jednym dokumencie sporządzanym przez dłuższy czas, o współrządzących braci, albo o dwie redakcje tej samej listy. Źródła nie rozstrzygają tego jednoznacznie.
  • Czy teksty opisują swoją własną epokę. Archeolog Amnon Ben-Tor (Uniwersytet Hebrajski w Jerozolimie) zwrócił uwagę, że część miejscowości z tekstów Państwa Środka nie ma śladów osadnictwa z epoki brązu środkowego, za to była zasiedlona i ufortyfikowana we wcześniejszej epoce brązu wczesnego — sugeruje to, że lista mogła po części odzwierciedlać przestarzały obraz polityczny Kanaanu, przekazywany w kancelarii faraonów z pokolenia na pokolenie. Inni badacze tę tezę kwestionują, wskazując na niepełny stan badań wykopaliskowych.
  • Status Jerozolimy w tekście. Na’aman podnosił też pytanie, czy nazwa oznacza ufortyfikowane miasto, czy raczej szerszy okręg lub grupę plemienną — rozróżnienie istotne dla oceny wielkości i organizacji ówczesnej Jerozolimy, niezależnie od faktu istnienia jej nazwy.

Status tego odkrycia pozostaje określony jako potwierdzone w warstwie podstawowej (istnienie zabytków, treść list, identyfikacja nazwy miasta), przy czym szczegóły interpretacyjne — chronologia, liczba władców, wierność ówczesnej mapie politycznej — są przedmiotem dyskusji specjalistów, a nie sporu o samo istnienie źródła.

Znaczenie

Teksty przekleństw nie „dowodzą” żadnego konkretnego wydarzenia biblijnego. Ich wartość jest inna: pokazują, że zanim jeszcze pojawiła się na kartach Biblii, Jerozolima była realnym miejscem na mapie politycznej Bliskiego Wschodu — na tyle znaczącym, że Egipt uznał za konieczne rytualnie przekląć jej władców razem z władcami innych ważnych miast regionu, takich jak Aszkelon czy Chasor. To niezależne od Biblii świadectwo osadza opowieści o kananejskich królach Jerozolimy — czy to Adonisedeku z Księgi Jozuego, czy jebusyckich mieszkańcach z czasów Dawida — w realnym, potwierdzonym archeologicznie kontekście historycznym, a nie w literackiej fikcji spisanej bez związku z rzeczywistością epoki.

Odkrycie to przypomina też, że historia Jerozolimy jako miasta jest dłuższa niż jej historia jako stolicy Izraela. Blisko osiem stuleci dzieli egipskie skorupy z czasów Państwa Środka od zdobycia miasta przez Dawida — a przez cały ten czas miasto na wzgórzu między dolinami Cedronu i Hinnom najwyraźniej nieprzerwanie istniało, zmieniając władców, lecz nie znikając z list politycznych regionu. Dla czytelnika Biblii to namacalny punkt odniesienia: kananejska Jerozolima z opowieści o podboju nie była wymysłem, lecz miastem o udokumentowanej historii sięgającej głęboko w drugie tysiąclecie przed Chrystusem.

Źródła