Lithostrotos / Gabbata i twierdza Antonia

Lithostrotos / Gabbata i twierdza Antonia

Turysta, który schodzi po wąskich schodach do podziemi klasztoru Sióstr Syjonu przy Via Dolorosa w Jerozolimie, staje nagle na ogromnych, wyślizganych przez wieki kamiennych płytach. Przewodnicy chętnie powtarzają, że to tu, na „Litostrotos, po hebrajsku Gabbata”, Poncjusz Piłat zasiadł na krześle sędziowskim i wydał Jezusa na ukrzyżowanie. Werset ewangeliczny rzeczywiście istnieje – pytanie brzmi, czy kamienie pod stopami turysty naprawdę pamiętają tamten dzień. Odpowiedź archeologii XX wieku okazała się bardziej zaskakująca niż wielowiekowa pobożna tradycja.

Lithostrotos / Gabbata i twierdza Antonia
Fot. Ariely, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Miejsce leży w północno-zachodnim narożniku Wzgórza Świątynnego, gdzie w czasach Heroda Wielkiego stała twierdza Antonia – nazwana na cześć Marka Antoniusza. Był to garnizon rzymski strzegący Świątyni; według Józefa Flawiusza w czasie świąt pielgrzymich stacjonowała tam wzmocniona kohorta, gotowa interweniować w razie zamieszek w tłumie.

W 1857 roku francuski ksiądz Marie-Alphonse Ratisbonne, konwertyta z judaizmu, założył tu klasztor Sióstr Syjonu i rozpoczął budowę kompleksu z bazyliką Ecce Homo. Prace ziemne odsłoniły pozostałości rzymskie: rozległy plac wyłożony wielkimi płytami wapiennymi ułożonymi w regularną kratę, potrójny łuk triumfalny (dziś wbudowany w fasadę klasztoru jako łuk Ecce Homo) oraz sklepione cysterny pod spodem. Na kilku płytach zachowały się wyryte linie i koła – ślady tzw. „gry w króla” (basilinda), w którą bawili się znudzeni rzymscy żołnierze, rysując rylcem tarczę z literą B (gr. basileus – król).

Odkrywcy z XIX wieku szybko połączyli plac z wersetem Ewangelii Jana o „Litostrotos”, a łuk – ze sceną z tego samego rozdziału, gdy Piłat wyprowadza ubiczowanego Jezusa i mówi „Oto człowiek” (łac. Ecce homo). Przez ponad sto lat kamienna posadzka uchodziła za namacalny ślad procesu Jezusa.

Badania prowadzone od lat 60. i 70. XX wieku przez francuskiego dominikanina Pierre’a Benoit z École Biblique podważyły tę identyfikację. Analiza warstw, technika budowy i numizmatyka wskazały, że płyty i łuk pochodzą nie z czasów Heroda i Piłata, lecz z rzymskiej przebudowy Jerozolimy w Aelia Capitolina za Hadriana – z lat 130–135 n.e., czyli sto lat po ukrzyżowaniu. Plac okazał się wschodnim forum nowego miasta, a łuk – jego bramą wjazdową.

Powiązanie z Pismem

Fragment, który dał nazwę miejscu, znajduje się w opisie procesu przed Piłatem: „Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i usiadł na krześle sędziowskim, na miejscu zwanym Litostrotos, a po hebrajsku Gabbata” (J 19,13 UBG). Kilka wersetów wcześniej pojawia się drugie ważne zdanie: „Wtedy Jezus wyszedł na zewnątrz w cierniowej koronie i w purpurowym płaszczu. I powiedział do nich Piłat: Oto człowiek!” (J 19,5 UBG) – to te słowa dały nazwę łukowi Ecce Homo.

Dalszy ciąg sceny pokazuje dramatyczny finał procesu: „Lecz oni zawołali: Strać, strać! Ukrzyżuj go! Piłat ich zapytał: Waszego króla mam ukrzyżować? Naczelni kapłani odpowiedzieli: Nie mamy króla poza cesarzem. Wtedy im go wydał, żeby go ukrzyżowano” (J 19,15-16 UBG). Mateusz i Marek dodają, gdzie odbywało się bicie i naigrawanie: „Wówczas żołnierze namiestnika zaprowadzili Jezusa na ratusz i zebrali wokół niego cały oddział” (Mt 27,27 UBG) oraz: „Żołnierze wprowadzili go do sali, czyli do ratusza, i zwołali cały oddział” (Mk 15,16 UBG) – „ratusz” to tłumaczenie greckiego praetorium, rezydencji i siedziby sądowej namiestnika.

Sam tekst Janowy nie mówi, gdzie leżało Litostrotos – nie wspomina ani Antonii, ani pałacu Heroda. Dopiero późniejsza tradycja, umacniana od czasów bizantyjskich i krzyżowieckich, przypisała tej nazwie konkretne miejsce – okolicę twierdzy Antonia. Warto pamiętać, że greckie lithostrotos znaczy po prostu „wybrukowany kamieniem”, a aramejskie Gabbata odnosi się raczej do ukształtowania terenu („wzniesienie”, „grzbiet”) niż do nawierzchni – ewangelista podaje więc dwie niekoniecznie tożsame informacje o tym samym miejscu.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewne jest istnienie twierdzy Antonia w czasach Heroda i Piłata – potwierdzają to opisy Józefa Flawiusza oraz relikty murów i cystern w tym rejonie. Pewne jest też, że wielka posadzka i łuk widoczne dziś pod klasztorem Sióstr Syjonu powstały jako element wschodniego forum Aelia Capitolina, zbudowanego nad wcześniejszym, hasmonejsko-herodiańskim zbiornikiem – sadzawką Struthion – przykrytym przez Hadriana sklepieniami. To datowanie, ustalone przez Pierre’a Benoit i od dziesięcioleci powtarzane w literaturze naukowej, nie jest dziś kwestionowane: kamienie, po których stąpają turyści, nie mogły być świadkami procesu sprzed stu lat.

Dyskutowana pozostaje lokalizacja samego praetorium, czyli miejsca sądu Piłata. Obok tradycyjnej Antonii badacze wskazują drugą możliwość: pałac Heroda Wielkiego na Wzgórzu Zachodnim, w okolicy dzisiejszej Cytadeli (Wieży Dawida). Za tą lokalizacją przemawia relacja Filona z Aleksandrii, według którego Piłat zawiesił złocone tarcze ku czci cesarza w rezydencji namiestnika, utożsamianej z pałacem Heroda; podobnie Józef Flawiusz opisuje ten kompleks jako miejsce pobytu rzymskich prokuratorów. W latach 1999–2000 archeolog Israel Antiquities Authority Amit Re’em prowadził wykopaliska pod dawnym więzieniem Kiszle przy Cytadeli, odsłaniając mury i kanalizację łączone z pałacem Heroda – co część badaczy (m.in. Szimon Gibson) uznaje za argument, że to tam, a nie w niewielkiej Antonii, mieściła się rezydencja i sąd namiestnika.

Spór nie jest rozstrzygnięty na korzyść żadnej ze stron. Zwolennicy Antonii wskazują na jej położenie tuż przy Świątyni, gdzie według Józefa Flawiusza stacjonowały oddziały pilnujące porządku w czasie świąt – prawdopodobnie wtedy doszło do procesu Jezusa. Zwolennicy pałacu Heroda podkreślają, że była to rezydencja znacznie bardziej reprezentacyjna, lepiej przystosowana do stałej siedziby namiestnika. Nauka nie potrafi więc wskazać z pewnością miejsca sądu nad Jezusem – może być nim jeden z dwóch kompleksów, a być może żaden z zachowanych reliktów nie należy bezpośrednio do żadnego z nich. Dyskutowana bywa też chronologia założenia Aelia Capitolina: część badaczy wiąże decyzję Hadriana z jego wizytą w 130 roku, inni podkreślają, że większość prac budowlanych przypada dopiero na okres po stłumieniu powstania Bar-Kochby w 135 roku.

Znaczenie

Historia Litostrotos to lekcja pokory wobec pobożnej tradycji: miejsce czczone jako „kamienie procesu” okazało się fragmentem pogańskiego forum zbudowanego sto lat później. Nie znaczy to jednak, że cała okolica jest bez znaczenia – pod hadriańskimi płytami wciąż zalega autentyczna, starsza sadzawka Struthion i ślady umocnień z czasów Heroda, a rejon Wzgórza Świątynnego i sąsiadującej niegdyś z nim Antonii pozostaje jednym z lepiej potwierdzonych elementów topografii I wieku.

Co istotniejsze dla wiarygodności relacji ewangelicznej: sam fakt formalnego procesu przed rzymskim namiestnikiem, zasiadającym na „krześle sędziowskim” w publicznym, wybrukowanym miejscu, dobrze zgadza się z rzymską praktyką prawną w prowincjach – namiestnik sądził sprawy karne osobiście i publicznie, a wyrok ogłaszał z podwyższonego miejsca (bema), jak w opisie procesu Pawła przed Gallionem w Koryncie (Dz 18,12-17). Ewangeliści, zapisując epizod z Gabbatą, opisywali więc rozpoznawalną, typową procedurę rzymskiego sądownictwa – niezależnie od tego, czy dokładne miejsce udało się dziś zlokalizować. Spór o Antonię kontra pałac Heroda pozostaje otwarty, a przyszłe wykopaliska w rejonie Kiszle i Cytadeli mogą jeszcze zmienić ten obraz.

Źródła