Sarkofag Tabnita, króla Sydonu

Sarkofag Tabnita, króla Sydonu

Egipski rzeźbiarz wykuł ten sarkofag z myślą o pochówku swojego rodaka, generała. Kilka pokoleń później trafił do fenickiego Sydonu i posłużył za trumnę zupełnie innemu człowiekowi – miejscowemu królowi, kapłanowi bogini Asztarte. Na wieku ktoś dopisał ostrzeżenie: nie otwieraj, bo spotka cię klątwa. Co ten „recykling” grobowca sprzed dwóch i pół tysiąca lat mówi o mieście, które w Biblii wielokrotnie pojawia się obok Tyru jako przedmiot prorockich wyroków?

Sarkofag Tabnita, króla Sydonu
Fot. oncenawhile, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

2 marca 1887 roku w okolicach Sydonu (dziś Sajda w Libanie), w królewskiej nekropolii w miejscowości Ayaa, natrafiono na komorę grobową z sarkofagiem z czarnego kamienia (bazaltu lub szarej wacki). Odkrycie zgłosili miejscowy właściciel ziemi oraz amerykańscy misjonarze, a wykopaliska poprowadził Osman Hamdi Bey – dyrektor Muzeów Cesarskich w Konstantynopolu, jeden z pionierów nowoczesnej archeologii osmańskiej. To ta sama nekropolia, w której w tym samym 1887 roku znaleziono słynny tzw. Sarkofag Aleksandra.

Sarkofag ma kształt antropoidalny, typowy dla egipskiej sztuki sepulkralnej, i powstał w Egipcie w czasach XXVI dynastii (okres saicki, ok. VII–VI w. p.n.e.) dla dowódcy wojskowego imieniem Penptah (zapisywanego też Pen-Ptah), co poświadcza zachowana na wieku egipska inskrypcja hieroglificzna. Sarkofag – być może jako dar dyplomatyczny, łup wojenny albo przedmiot handlu – trafił jednak do Fenicji i posłużył ponownie: przejął go Tabnit, król Sydonu, kapłan bogini Asztarte i syn Eszmunazara (I), również króla i kapłana tej samej bogini.

Obok egipskich hieroglifów wyryto drugą, fenicką inskrypcję alfabetyczną (w literaturze oznaczaną jako KAI 13). Tabnit przedstawia się w niej z tytulaturą i rodowodem, po czym grozi ewentualnemu intruzowi: kto otworzy sarkofag i naruszy spoczywające w nim ciało, ten nie będzie miał potomstwa „pod słońcem” ani miejsca wśród umarłych (określonych fenickim słowem „Refaim” – tym samym, które w Biblii oznacza cienie zmarłych albo dawny lud olbrzymów). Inskrypcja zapewnia też, że w grobie nie złożono srebra ani złota – więc nie warto go bezcześcić dla łupu.

Relacje z wykopalisk mówią, że ciało Tabnita odnaleziono pływające w oryginalnym płynie balsamującym, zaskakująco dobrze zachowane – dopiero po przypadkowym rozlaniu płynu i kontakcie z powietrzem uległo szybkiemu rozkładowi. Sarkofag ze szczątkami trafił do zbiorów Muzeów Archeologicznych w Stambule, gdzie pozostaje do dziś, obok sarkofagu Eszmunazara II – syna Tabnita, którego osobny, znaleziony w 1855 roku sarkofag z długą inskrypcją fenicką znajduje się w paryskim Luwrze.

Powiązanie z Pismem

Sydon to jedno z najstarszych miast wymienianych w Biblii – już w spisie narodów pojawia się jako pierworodny syn Kanaana: „Kanaan zaś spłodził Sydona, swego pierworodnego, i Cheta” (Rdz 10,15 UBG). Przez całą historię Izraela miasto to występuje niemal zawsze w parze z Tyrem, jako centrum fenickiego handlu morskiego i rzemiosła – a w ustach proroków, jako przedmiot ostrzeżeń i zapowiedzi sądu.

Temat rodowy tego artykułu, rozdział 23 Księgi Izajasza, to właśnie „brzemię Tyru” – wyrocznia, w której prorok bezpośrednio zwraca się także do Sydonu: „Zamilczcie, mieszkańcy wyspy; którą napełnili kupcy Sydonu, przepływając przez morze” (Iz 23,2 UBG) oraz „Wstydź się, Sydonie. Przemówiło bowiem morze, przemówiła twierdza morska: Nie wiję się w bólu ani nie rodzę, nie wychowuję młodzieńców ani nie odchowuję dziewic” (Iz 23,4 UBG). Prorok mówi w imieniu Jahwe (PAN) do miasta, które przez stulecia uchodziło za potęgę żeglarską i handlową – i zapowiada mu poniżenie.

Sarkofag Tabnita nie jest ilustracją konkretnego wydarzenia opisanego w Piśmie – nie wspomina Izraela, Judy ani wydarzeń znanych z Biblii. Jego wartość jest kontekstowa: potwierdza istnienie i ciągłość dynastii królów-kapłanów Sydonu w okresie perskim, gdy powstawały teksty biblijne wspominające to miasto, a Juda odbudowana po wygnaniu korzystała z fenickich usług. Księga Ezdrasza opisuje, jak po powrocie z niewoli mieszkańcy Jerozolimy płacili Sydończykom i Tyryjczykom za transport drewna cedrowego do odbudowy świątyni: „Dali też pieniądze kamieniarzom i cieślom oraz żywność, napój i oliwę Sydończykom i Tyryjczykom, aby przywozili drzewo cedrowe z Libanu morzem do Jafy, zgodnie z zezwoleniem Cyrusa, króla Persji” (Ezd 3,7 UBG). To ten sam Cyrus i ta sama epoka, w której – według zrewidowanej chronologii – żył i rządził Tabnit.

Co pewne, a co dyskutowane

  • Pewne: sarkofag istnieje, jest udokumentowany od 1887 roku i przechowywany w Muzeach Archeologicznych w Stambule. Nosi dwie odrębne inskrypcje – egipską hieroglificzną (oryginalny właściciel, Penptah) i fenicką (Tabnit, król Sydonu, syn Eszmunazara). Treść fenickiej inskrypcji z klątwą jest znana i wielokrotnie tłumaczona niezależnie przez semitystów (katalog KAI inskrypcji fenickich).
  • Pewne: Tabnit był ojcem Eszmunazara II, którego osobny, dłuższy sarkofag i inskrypcja (znane od 1855 r.) znajdują się w Luwrze i opisują m.in. budowę świątyń w Sydonie oraz nadanie miastu przez władcę perskiego terenów Dor i Jafy.
  • Dyskutowane – dokładna chronologia: starsza literatura datowała dynastię Eszmunazarów (i sam sarkofag Tabnita) na V w. p.n.e. Francuska historyk Josette Elayi, na podstawie numizmatyki sydońskich monet (pierwszych w starożytności datowanych rocznikami panowania) oraz materiału epigraficznego z wykopalisk Maurice’a Dunanda, przesunęła te rządy o ok. sto lat wstecz: Eszmunazar I ok. 575–550 p.n.e., Tabnit ok. 549–539 p.n.e., Eszmunazar II ok. 539–525 p.n.e. Rewizja ta jest dziś szeroko cytowana, ale nie każdy badacz przyjął ją bez zastrzeżeń – stąd w części opracowań popularnych wciąż pojawia się datowanie „ok. 500 r. p.n.e.”. Przyjęte tu określenie „koniec VI w. p.n.e.” odpowiada zrewidowanej chronologii Elayi.
  • Dyskutowane – pierwotny właściciel: egipskie źródła identyfikują Penptaha jako oficera z czasów XXVI dynastii, ale brak dokumentu opisującego, jak jego sarkofag – wykonany prawdopodobnie kilkadziesiąt lat wcześniej – trafił do Sydonu. Mówi się o „powtórnym wykorzystaniu”, lecz okoliczności (zakup, dar, łup) pozostają domysłem.
  • Do odrzucenia: w sieci krążą pseudonaukowe interpretacje łączące inskrypcję Tabnita z rzekomą „katastrofą klimatyczną” epoki brązu ok. 1170 r. p.n.e. – są niezgodne z ustaloną datą i kontekstem zabytku (VI w. p.n.e., okres perski) i nie mają oparcia w literaturze fenicystycznej.

Znaczenie

Sarkofag Tabnita nie potwierdza żadnego konkretnego wersetu Pisma w sensie dowodu na wydarzenie – i nie taka jest jego rola. Pokazuje raczej, że miasto, które prorocy Izraela tak często wymieniali obok Tyru jako symbol pychy, bogactwa i pogańskiego kultu, było realnym ośrodkiem politycznym i religijnym, rządzonym przez dynastię królów pełniących zarazem funkcję kapłanów Asztarte. Podwójna inskrypcja – egipska i fenicka na tym samym kamieniu – dobrze oddaje charakter Sydonu jako miasta na styku kultur: fenickiego, ale powiązanego handlowo i religijnie z Egiptem, a politycznie podporządkowanego Persji.

Dla czytelnika Biblii to przypomnienie, że wyrocznie przeciw Tyrowi i Sydonowi (Iz 23, ale też Ez 26–28, Jl 4,4-8, Za 9,2) nie były atakiem na abstrakcyjny symbol, lecz na konkretne miasta-państwa z własnymi królami, kultem i flotą handlową. Fakt, że władcy tacy jak Tabnit i jego syn byli wasalami perskimi, tłumaczy też, dlaczego to właśnie Sydon i Tyr dostarczały drewno cedrowe na odbudowę świątyni jerozolimskiej za zgodą Cyrusa: to były miasta wciąż funkcjonujące i zamożne, mimo politycznej zależności od Persów.

Warto zauważyć skromność samej klątwy grobowej: Tabnit zapewnia intruza, że w grobie nie ma złota ani srebra – a mimo to grozi mu utratą potomstwa i miejsca wśród zmarłych. To bliskowschodni sposób myślenia o świętości grobu, obcy Egipcjanom (u których klątwy grobowe są rzadkością), a bliski praktykom zachodniosemickim – środowisku kulturowemu, z którego wywodzi się też literatura biblijna.

Źródła