Tabliczka z góry Ebal

Tabliczka z góry Ebal

Mała, złożona blaszka ołowiu z góry Ebal stała się jednym z najgłośniejszych i zarazem najbardziej spornych „odkryć biblijnych” ostatnich lat. Jej odkrywcy twierdzą, że kryje najstarszy znany tekst hebrajski, w którym pada imię Boga — Jahwe. Większość specjalistów ten odczyt jednak odrzuca. Warto poznać fakty i uczciwie oddzielić to, co pewne, od tego, co pozostaje przedmiotem gorącego sporu.

Czym jest odkrycie

Przedmiot to niewielka, złożona na pół blaszka ołowiana (tzw. defixio — „tabliczka klątwy”). Nie została wykopana bezpośrednio z warstwy archeologicznej. W grudniu 2019 roku odnaleziono ją podczas mokrego przesiewania (wet-sifting) ziemi z hałdy pozostałej po wykopaliskach Adama Zertala z Uniwersytetu w Hajfie, prowadzonych na górze Ebal w latach 1982–1989. Akcję ponownego przesiania odrzuconego urobku (projekt Mount Ebal Dump Salvage) prowadził dr Scott Stripling, związany z organizacją Associates for Biblical Research oraz seminarium The Bible Seminary w Katy w Teksasie.

Zespół oficjalnie ogłosił znalezisko na konferencji prasowej 24 marca 2022 roku w Lanier Theological Library w Houston, a recenzowany artykuł opublikował w maju 2023 roku w czasopiśmie Heritage Science (autorzy: Stripling, Galil, Kumpová, Valach, van der Veen, Vávřík) pod tytułem „You are Cursed by the God YHW„. Ponieważ blaszka jest złożona i skorodowana, badacze nie rozwinęli jej fizycznie, lecz prześwietlili tomografią komputerową (rentgenowską) w Czeskiej Akademii Nauk. Na podstawie tych skanów odczytali rzekomo 48 liter — chiastyczną formułę przekleństwa wzywającą imię „JHW”. Skład ołowiu przebadano na Uniwersytecie Hebrajskim, wiążąc surowiec ze złożami w Lavrion w Grecji. Datowanie zaproponowane przez odkrywców to ok. XIII–XII wiek p.n.e. (przełom epoki brązu i żelaza), co czyniłoby napis o około dwa stulecia starszym od ostrakonu z Chirbet Qejafa.

Powiązanie z Pismem

Góra Ebal jest znana z Pisma jako miejsce, gdzie po wejściu do ziemi obiecanej Jozue zbudował ołtarz i spisał Prawo. Sam Zertal odkrył na Ebal wielką kamienną konstrukcję, którą interpretował jako „ołtarz Jozuego” — choć i ta identyfikacja jest wśród archeologów dyskutowana. Księga Jozuego relacjonuje:

„Wtedy Jozue zbudował ołtarz dla Pana, Boga Izraela, na górze Ebal; Jak nakazał synom Izraela Mojżesz, sługa Pana, i jak jest napisane w księdze Prawa Mojżesza: ołtarz z całych kamieni, których nie tknęło żadne żelazo. I na nim złożyli Panu całopalenia i ofiary pojednawcze. Tam też napisał na kamieniach odpis Prawa Mojżesza, który napisał w obecności synów Izraela.” (Joz 8,30–32, UBG)

UBG oddaje imię Boga słowem „PAN”; chodzi o Jahwe — to samo imię (JHW/JHWH), które zespół Striplinga twierdzi, że odczytał na blaszce. Gdyby odczyt się potwierdził, mielibyśmy najwcześniejsze poświadczenie imienia Jahwe w ziemi Izraela, i to w miejscu wprost związanym z opisem błogosławieństw i przekleństw ogłoszonych na Ebal i Gerizim (por. Joz 8,33–35). To właśnie ta zbieżność — miejsce, imię Boga i motyw przekleństwa — rozpaliła emocje. Trzeba jednak podkreślić: taka zbieżność, nawet gdyby była realna, nie „udowadnia Biblii”, lecz co najwyżej zgadzałaby się z jej tłem.

Co pewne, a co dyskutowane

Względnie pewne:

  • Istnieje fizyczny, złożony przedmiot z ołowiu pochodzący z hałdy dawnych wykopalisk na górze Ebal.
  • Został on odnaleziony w 2019 r. przez zespół Striplinga i prześwietlony tomografią w Czeskiej Akademii Nauk.
  • Sama góra Ebal jest autentycznym miejscem biblijnym, a konstrukcja badana przez Zertala jest realna (jej funkcja jako „ołtarza Jozuego” pozostaje sporna).

Mocno dyskutowane lub odrzucane przez większość uczonych:

  • Czy w ogóle są tam litery. Christopher Rollston (George Washington University) nazwał odczyt „podręcznikowym przykładem testu Rorschacha” — dopatrywaniem się liter w przypadkowych rysach, wżerach i wybrzuszeniach ołowiu. On i Aren Maeir (Bar-Ilan) w recenzowanej odpowiedzi (Israel Exploration Journal 73/2, 2023) argumentują, że tomograficzne obrazy nie ukazują żadnych rozpoznawalnych liter.
  • Czym jest przedmiot. Amihai Mazar (Uniwersytet Hebrajski) zasugerował w tym samym numerze czasopisma, że to zwykły ciężarek — obciążnik do sieci rybackiej. Pojawiła się też hipoteza rzymskiego, znacznie późniejszego żetonu ołowianego (Mark Haughwout, 2024).
  • Datowanie i kontekst. Znalezisko pochodzące z przesianej hałdy nie ma pewnego kontekstu warstwowego, co utrudnia wiarygodne datowanie na epokę Jozuego.
  • Sam odczyt „JHW” i formuła klątwy. Krytycy uznają go za niemożliwy do utrzymania na podstawie przedstawionych skanów. Rozbieżności były zresztą i w samym zespole — Gershon Galil twierdził, że widzi 48 liter, Scott Stripling około 40, a Galil ostatecznie odszedł z projektu w 2023 roku.

Podsumowując ostrożnie: odczyt tabliczki jako najstarszego hebrajskiego napisu z imieniem Jahwe został przez środowisko naukowe odrzucony niemal powszechnie.

Znaczenie

Dla czytelnika Pisma ta historia jest cenna z dwóch powodów. Po pierwsze, przypomina, że wiara nie wisi na jednym spornym artefakcie. Świadectwo o ołtarzu Jozuego i Prawie zapisanym na Ebal stoi w Słowie niezależnie od tego, co ostatecznie okaże się blaszką ołowiu. Nasz fundament to Pismo (sola scriptura), a nie sensacja archeologiczna. Po drugie, spór wokół tabliczki jest lekcją uczciwości: łatwo pochopnie ogłosić „dowód Biblii”, gdy tymczasem rzetelność wymaga rozróżnienia między tym, co potwierdzone, a tym, co dopiero postulowane. Jeśli dalsze, niezależne badania kiedyś potwierdzą wczesny napis z imieniem Jahwe na Ebal, będzie to fascynujące. Na dziś jednak najuczciwiej powiedzieć: sprawa pozostaje otwarta i mocno dyskutowana.

Źródła