Troas — gdzie Paweł wskrzesił Eutycha i ujrzał Macedończyka

Troas — gdzie Paweł wskrzesił Eutycha i ujrzał Macedończyka

Na północno-zachodnim wybrzeżu dzisiejszej Turcji, w polach niedaleko wsi Dalyan, leżą rozległe ruiny miasta, które niegdyś liczyło może sto tysięcy mieszkańców, a dziś miejscowi nazywają je po prostu Eski Stambuł – „Starym Stambułem”. To tu, w porcie o dwóch basenach, apostoł Paweł usłyszał w nocy wołanie Macedończyka o pomoc. To tu, kilka lat później, podczas przedłużającego się kazania z okna trzeciego piętra spadł i zginął młody Eutych. Co dziś można zobaczyć na miejscu tych wydarzeń – i czy da się wskazać choćby ścianę budynku, w którym doszło do owego upadku?

Troas — gdzie Paweł wskrzesił Eutycha i ujrzał Macedończyka
Fot. Horacio36, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Aleksandria Troas to starożytne miasto portowe w krainie zwanej Troadą, u wejścia do Dardaneli. Powstało ok. 306 r. p.n.e., gdy Antygonos Jednooki połączył kilka mniejszych osad – w tym wcześniejszą Sigeję – w nowy ośrodek. Po bitwie pod Ipsos (301 r. p.n.e.) władca Lizymach przemianował miasto na cześć Aleksandra Wielkiego. W 188 r. p.n.e. Rzym nadał mu status wolnego miasta, a za Augusta stało się rzymską kolonią – Colonia Alexandria Augusta Troas – z prawem bicia własnej monety. Wedle szacunków obszar zabudowy sięgał nawet ok. 400 hektarów, co czyniło Troas jednym z większych miast rzymskiej Azji Mniejszej. Miasto miało też sztuczny port o dwóch basenach osłoniętych falochronami, wybudowany za Augusta – dziś oba są niemal całkowicie zapiaszczone, ale ich zarys wciąż jest czytelny i badany metodami geoarcheologicznymi. Zachowały się fragmenty muru miejskiego, ulica kolumnadowa, nimfeum, nekropola oraz wodociągi, w tym akwedukt Trajana.

Najlepiej zachowaną budowlą na stanowisku jest kompleks łaźni i gimnazjonu, znany lokalnie jako Bal Saray – „Miodowy Pałac” (nazwa ludowa, bez związku z pierwotną funkcją). Budowla o wymiarach ok. 123 na 84 metry powstawała w latach 135–138 n.e. z inicjatywy Herodesa Attyka, bogatego ateńskiego retora, pełniącego wówczas funkcję korrektora wolnych miast Azji z ramienia Hadriana. Historyk Filostrat w Żywotach sofistów opisuje, jak Herodes uzyskał od Hadriana subwencję ok. 3 milionów denarów na zaopatrzenie Troas w wodę (miasto korzystało dotąd głównie ze studni i cystern deszczowych). Koszty wzrosły do ok. 7 milionów, co wywołało oburzenie prokuratora Azji, a Hadrian zażądał wyjaśnień od ojca Herodesa – ten zapewnił, że wydatki były konieczne, i zaoferował pokrycie brakujących 4 milionów z własnej kieszeni. Łaźnie były największą znaną budowlą tego typu w rzymskiej Anatolii; przetrwały do początku XIX wieku, kiedy zawaliły się w znacznej części w trzęsieniu ziemi zimą 1809–1810. Do dziś stoją fragmenty murów, łuki i sklepienia.

Systematyczne wykopaliska prowadzone są od 1993 r. przez Ośrodek Badań Azji Mniejszej Uniwersytetu w Münster (do 2007 r. pod kierunkiem Hansa Wiegartza, potem do 2010 r. Elmara Schwertheima), a od 2011 r. kontynuuje je strona turecka pod kierunkiem prof. Erhana Öztepe (Uniwersytet w Ankarze), we współpracy z uczelnią w Çanakkale. Ostatnio odsłonięto stadion z ok. 100 r. p.n.e., a latem 2024 r. – hellenistyczny teatr na ok. 12 tysięcy widzów wraz z odeonem.

Powiązanie z Pismem

Troas pojawia się w Dziejach Apostolskich dwukrotnie, w kluczowych momentach podróży Pawła. Podczas drugiej podróży misyjnej, gdy apostoł nie mógł znaleźć drogi dalej na wschód, doświadczył tu nocnego widzenia: „I w nocy Paweł miał widzenie: jakiś Macedończyk stał i prosił go: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam! Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii, będąc tego pewni, że Pan nas powołał, abyśmy im głosili ewangelię” (Dz 16,9-10 UBG). To właśnie tu narracja Dziejów po raz pierwszy przechodzi na pierwszą osobę liczby mnogiej – sygnał, że autor, tradycyjnie utożsamiany z Łukaszem, dołączył do grupy Pawła właśnie w Troadzie. Z portu miasta popłynęli wprost do Samotraki, a stamtąd do Neapolu w Macedonii (Dz 16,11) – tak zaczęła się ewangelizacja Europy.

Podczas trzeciej podróży, w drodze powrotnej z Grecji, Paweł spędził tu siedem dni (Dz 20,5-6). W „pierwszy dzień po szabacie” wierzący zebrali się na łamanie chleba, a Paweł przeciągnął mowę aż do północy: „A w sali na piętrze, w której byli zebrani, paliło się wiele lamp. Pewien młodzieniec, imieniem Eutych, siedział w oknie pogrążony w głębokim śnie. Kiedy Paweł długo przemawiał, zmorzony snem spadł z trzeciego piętra na dół. Gdy go podniesiono, był martwy” (Dz 20,8-9 UBG). Paweł zbiegł na dół, objął zmarłego młodzieńca i oznajmił: „Nie bójcie się, bo jest w nim życie” (Dz 20,10 UBG), po czym wrócił na górę, kontynuował łamanie chleba i nauczanie aż do świtu, a Eutycha przyprowadzono żywego ku wielkiej pociesze zgromadzonych (Dz 20,11-12). Do miasta nawiązuje też później Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza: „Płaszcz, który zostawiłem w Troadzie u Karposa, przynieś ze sobą, gdy przyjdziesz, a także księgi, zwłaszcza pergaminy” (2 Tm 4,13 UBG) – ślad kolejnego pobytu apostoła w tym samym mieście.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewna jest lokalizacja samego miasta – stanowisko koło Dalyan (dystrykt Ezine, prowincja Çanakkale) potwierdzają inskrypcje, monety, opisy starożytnych geografów i ciągłość badań od 1993 roku. Pewne są też rozmiary i data fundacji łaźni Bal Saray (123 × 84 m, lata 135–138 n.e.) oraz relacja Filostrata o zaangażowaniu Herodesa Attyka – niezależne źródło starożytne, zbieżne ze skalą odsłoniętej budowli.

Dyskutowana pozostaje rzecz istotna dla historii z Eutychem: nikt nie zidentyfikował budynku, w którym doszło do zgromadzenia z Dz 20. Biblista Mark Wilson poświęcił temu zagadnieniu artykuł w czasopiśmie Biblica (2020), wskazując dwa spory. Pierwszy dotyczy przekładu greckiego trístegon („trzecie piętro”) – brytyjski i amerykański system liczenia kondygnacji dają inną wysokość budynku (UBG, jak większość przekładów, liczy parter jako pierwsze piętro). Drugi, ważniejszy, dotyczy typu budowli: badacze tacy jak Craig Keener czy Richard Pervo sugerują, że wierzący spotykali się w typowej rzymskiej insuli – wielopiętrowej kamienicy czynszowej znanej z Rzymu i Ostii. Problem w tym, że – jak zauważa Wilson, powołując się też na archeolożkę Inge Uytterhoeven – w samej Troadzie, podobnie jak w całej wschodniej części cesarstwa, nie odkryto żadnych pozostałości takich budynków: tania, drewniano-gliniana konstrukcja górnych pięter nie zachowała się w materiale archeologicznym, w przeciwieństwie do murowanych insulae Rzymu i Ostii. Wniosek pozostaje więc wnioskowaniem przez analogię, nie odczytem z konkretnych ruin.

Osobną kwestią jest wzmiankowana w części opracowań tradycja, że Konstantyn Wielki (a wcześniej podobno Cezar) rozważał uczynienie z Troas nową stolicą cesarstwa, zanim wybrał Bizancjum. Pochodzi ona z późnoantycznych historyków i bywa dziś traktowana z rezerwą jako trudna do zweryfikowania anegdota.

Znaczenie

Aleksandria Troas należy do miejsc biblijnych, w których geografia i tekst Dziejów Apostolskich zazębiają się wyjątkowo precyzyjnie: trasa z Troas przez Samotrakę do Neapolu odpowiada realnym szlakom żeglugowym po Morzu Egejskim, a opis portu o dwóch basenach zgadza się z tym, co dziś rekonstruują archeolodzy. To właśnie w Troas – wedle najbardziej rozpowszechnionej interpretacji – autor Dziejów dołączył osobiście do misji Pawła, co nadaje dalszej części księgi charakter relacji naocznego świadka.

Odsłonięte ruiny – ogromne łaźnie, kolumnady, teatr, stadion, akwedukty – pokazują też skalę i zamożność miasta, w którym działała niewielka wspólnota wierzących, spotykająca się nie w reprezentacyjnej willi, lecz w ciasnej, wysoko położonej sali kamienicy czynszowej. To przypomnienie, że pierwsze zbory w wielkich miastach rzymskiej Azji funkcjonowały często wśród ludzi niezamożnych. Troas nie zniknęła z historii chrześcijaństwa wraz z końcem Dziejów: ok. 107 r. przejeżdżał przez nią w drodze na męczeństwo do Rzymu biskup Ignacy z Antiochii, pisząc stąd trzy ze swoich listów – dowód, że wspólnota z Dz 20 przetrwała. Trwające do dziś wykopaliska, jak odkrycie 2400-letniego teatru w 2024 r., pokazują, że stanowisko wciąż może dostarczyć nowych danych o tamtych realiach.

Źródła