Ikonium (Konya) a dokładność Łukasza

Ikonium (Konya) a dokładność Łukasza

Łukasz pisze, że Paweł i Barnaba, wygnani z Ikonium, „uciekli do miast Likaonii” – jakby Ikonium do Likaonii nie należało. Tyle że rzymscy autorzy tej samej epoki, od Cycerona po Pliniusza Starszego, zaliczali to miasto właśnie do Likaonii. Czy ewangelista pomylił lokalną geografię, czy raczej uchwycił rozróżnienie, którego rzymscy urzędnicy po prostu nie widzieli? Kamienne inskrypcje z muzeum w Konya i relacja greckiego historyka sprzed czterech wieków dają nieoczywistą odpowiedź.

Ikonium (Konya) a dokładność Łukasza
Fot. Konya Karatay Belediyesi, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Starożytne Ikonium to bez wątpienia dzisiejsza Konya w środkowej Turcji – jedna z niewielu lokalizacji biblijnych, co do których nie ma sporu geograficznego. Nazwa przetrwała nieprzerwanie: grecki Ikónion, łaciński Iconium, bizantyjskie i seldżuckie „Konya” (miasto było przez pewien czas drugą stolicą Sułtanatu Rumu, po upadku Nicei, aż do 1243 roku). Osadnictwo w tym miejscu sięga epoki brązu – niektórzy badacze łączą Konya z hetyckim toponimem Ikkuwaniya, choć to identyfikacja przypuszczalna, oparta głównie na podobieństwie brzmienia.

Miasto zmieniało nazwę wraz z kolejnymi władcami: za cesarza Klaudiusza przyjęło tytuł Claudiconium, a Hadrian podniósł je do rangi kolonii rzymskiej jako Colonia Aelia Hadriana Iconiensium. Ten tytuł zachował się na monetach i inskrypcjach – w Muzeum Archeologicznym w Konya stoi dziś wapienny blok z II wieku n.e., wysoki na około 1,2 metra, z grecką inskrypcją honoryfikacyjną. Jak opisuje badacz Azji Mniejszej Mark Wilson, tekst wymienia urzędnika miejskiego, który wystawił pomnik ku czci rzymskiego prokuratora „przewyższającego wszystkich poprzedników uczciwością i wypełnianiem prawa” – a w czwartej linijce napisu pojawia się wprost nazwa „wspaniałej kolonii Ikonium”. Obok stoją analogiczne inskrypcje z Listry i Derbe, kolejnych miast z tej samej trasy misyjnej Pawła.

Cały zbiór epigraficzny muzeum jest znacznie większy: katalog opracowany przez B. Hudsona McLeana (Greek and Latin Inscriptions in the Konya Archaeological Museum) opisuje 231 inskrypcji greckich i 10 łacińskich, z czego 92 pochodzą z samego Konya. Wśród nich, oraz w monetach z I wieku p.n.e. noszących grecki napis „EIKONEΩN” („[monety] Ikończyków”), archeolodzy szukali odpowiedzi na pytanie, do jakiego regionu Ikonium naprawdę należało w czasach Pawła: do Frygii czy do Likaonii.

Powiązanie z Pismem

Ikonium pojawia się w Dziejach Apostolskich kilkukrotnie jako ważny punkt pierwszej podróży misyjnej Pawła i Barnaby. Po wygnaniu z Antiochii Pizydyjskiej: „A oni, strząsnąwszy na nich pył ze swoich nóg, przyszli do Ikonium” (Dz 13,51 UBG). Tam głosili w synagodze z powodzeniem, ale spotkali się z podburzonym tłumem i groźbą ukamienowania. Kluczowy dla całej debaty jest werset opisujący ich ucieczkę: „Dowiedzieli się o tym i uciekli do miast Likaonii: do Listry i Derbe oraz w ich okolice” (Dz 14,6 UBG). Zdanie to zakłada wyraźną granicę – Ikonium leży po jednej stronie, Listra i Derbe po drugiej, w Likaonii.

Miasto wraca w narracji jeszcze dwukrotnie: prześladowcy Pawła w Listrze przyszli „z Antiochii i Ikonium” (Dz 14,19), a w drodze powrotnej apostołowie odwiedzili Listrę, Ikonium i Antiochię (Dz 14,21), umacniając tamtejsze zbory. Później, przy powtórnej wizycie, to właśnie „bracia z Listry i Ikonium” dawali dobre świadectwo o Tymoteuszu (Dz 16,2). Sam Paweł wspomina to miasto po latach w liście do Tymoteusza, wymieniając je wśród miejsc swoich cierpień: „Prześladowania, cierpienia, które mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium i Listrze – prześladowania, które zniosłem, a ze wszystkich wyrwał mnie Pan” (2 Tm 3,11 UBG). Ikonium było więc nie epizodem, lecz stałym punktem na mapie wczesnego kościoła, do którego Paweł wracał pamięcią.

Co pewne, a co dyskutowane

Pewne jest, że Ikonium to Konya – ciągłość nazwy, lokalizacji i tradycji nie budzi dziś sporu wśród historyków ani archeologów. Pewne jest też, że region miał podwójną tożsamość kulturową: greccy autorzy sprzed epoki rzymskiej łączyli miasto z Frygią, podczas gdy rzymska administracja włączała je w orbitę Likaonii. Xenofont, opisując w Anabazie (napisanej ok. 370 r. p.n.e., o wydarzeniach z 401 r. p.n.e.) marsz Cyrusa Młodszego przez Azję Mniejszą, nazwał Ikonium „ostatnim miastem Frygii” (Anabaza 1.2.19) – to najstarsze zachowane świadectwo o mieście w ogóle.

Tu zaczyna się jednak spór, który trwa od ponad stu lat. Szkocki badacz sir William M. Ramsay w pracach The Cities of St. Paul i St. Paul the Traveller and the Roman Citizen (przełom XIX/XX w.) argumentował, że Łukasz miał rację, odróżniając Ikonium od „miast Likaonii”, a późniejsi rzymscy pisarze administracyjni stosowali po prostu inny, urzędowy podział niż ten znany mieszkańcom regionu. Wskazywał na ciągłość języka frygijskiego w Ikonium daleko w głąb epoki rzymskiej – potwierdzają to neofrygijskie inskrypcje z regionu, datowane nawet na II–III wiek n.e. Powoływał się też na źródła literackie: rzymski protokół procesu Justyna Męczennika (ok. 165 r.) przytacza zeznanie towarzysza straceńca, niewolnika, który mówi, że został „wyrwany z Ikonium we Frygii” – jeszcze w połowie II wieku zwykli ludzie traktowali więc miasto jako frygijskie, niezależnie od podziałów administracyjnych.

Z drugiej strony poważni historycy starożytności – Stephen Mitchell (Anatolia: Land, Men, and Gods in Asia Minor) czy Sviatoslav Dmitriev w recenzowanym artykule o geografii historycznej rzymskiej Likaonii (GRBS 41, 2000) – pokazują, że sami Rzymianie konsekwentnie liczyli Ikonium do Likaonii. Cyceron jako namiestnik Cylicji (51 r. p.n.e.) traktował Ikonium jako centrum okręgu sądowego Likaonii; podobnie Strabon; a Pliniusz Starszy w Historii naturalnej (5.95) pisze wprost o „tetrarchii z Likaonii, której najsłynniejszym miastem jest Ikonium” – co przeczy popularnej tezie, jakoby także Pliniusz nazywał miasto frygijskim. Mitchell i Dmitriev podkreślają, że w rzymskiej Anatolii granice etniczno-językowe i administracyjne często się nie pokrywały – Ikonium jest tego klasycznym przykładem: kulturowo frygijskie, administracyjnie likaońskie.

Warto z ostrożnością potraktować popularną wersję historii, jakoby Ramsay odnalazł w 1910 roku konkretną inskrypcję administracyjnie dowodzącą przynależności Ikonium do Frygii w latach 37–72 n.e. Krytyczna analiza wskazuje, że dwie inskrypcje odkryte wtedy w Ikonium są pisane w języku frygijskim i świadczą jedynie o trwałości miejscowej kultury – nie wspominają wprost ani o Frygii, ani o Likaonii jako jednostkach administracyjnych. Argumentacja Ramsaya opierała się głównie na źródłach literackich, nie na jednym rozstrzygającym napisie. Rzetelniej jest więc mówić, że Dz 14,6 odzwierciedla żywą, lokalnie odczuwaną granicę kulturowo-językową (Listra mówiła „po likaońsku”, Dz 14,11), a niekoniecznie oficjalną granicę rzymskiej prowincji – w tym sensie Łukasz pozostaje wiarygodny, choć spór o szczegóły trwa.

Znaczenie

Ta historia pokazuje coś ważniejszego niż samą kwestię jednej granicy administracyjnej. Łukasz, pisząc Dzieje Apostolskie, nie tworzył abstrakcyjnej opowieści oderwanej od realiów geograficznych – znał regiony, przez które przechodzili Paweł i Barnaba, na tyle dobrze, by odróżniać niuanse, których nie dostrzegali nawet rzymscy urzędnicy piszący z perspektywy stolicy prowincji. To rodzaj precyzji, którą trudno uzyskać, komponując tekst dekady później z pamięci, bez znajomości lokalnych realiów. Nie jest to dowód „na objawienie” – to argument z kategorii wiarygodności historycznej: autor, którego znamy jako towarzysza Pawła, opisuje świat starożytnej Azji Mniejszej ze szczegółowością weryfikowalną dziś dopiero dzięki epigrafice i numizmatyce. Dla czytelnika Biblii to zaproszenie, by nie traktować Dziejów jako czystej alegorii duchowej, lecz jako relację osadzoną w konkretnym, możliwym do zbadania świecie – ze swoimi granicami, językami i lokalną administracją.

Źródła