Stela snu Totmesa IV a sny objawiające

Stela snu Totmesa IV a sny objawiające

Między przednimi łapami Wielkiego Sfinksa w Gizie stoi granitowa płyta wysoka na ponad trzy metry. Wyryto na niej opowieść, jaką młody egipski książę kazał utrwalić na początku swego panowania: sen, w którym bóg obiecuje mu koronę, jeśli odkopie jego posąg z piasku. Zapis autentycznego przeżycia czy skrojona na miarę propaganda mająca uciszyć wątpliwości co do prawa do tronu? I na ile ten egipski „sen intronizacyjny” da się w ogóle zestawić ze snami, w których Bóg przemawia do biblijnych władców i patriarchów?

Stela snu Totmesa IV a sny objawiające
Fot. Chanel Wheeler, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Stela znana jako Stela Snu (ang. Dream Stele, czasem Sphinx Stele) to prostokątna płyta z różowego granitu, wysoka na ok. 3,6 metra i ważąca około 15 ton. Stoi in situ między łapami Wielkiego Sfinksa w Gizie, gdzie niegdyś tworzyła tylną ścianę niewielkiej, otwartej kaplicy. Sam kamień nie był nowy: to wtórnie użyte nadproże z bramy świątyni grobowej faraona Chefrena (IV dynastia, o tysiąc lat starsza), co potwierdzają zachowane na odwrocie steli gniazda czopowe pasujące do progu tamtej świątyni.

Stelę wystawił faraon Totmes IV z XVIII dynastii, najprawdopodobniej w pierwszym roku swego panowania — konwencjonalnie datowanym na ok. 1401 r. p.n.e. (inne zestawienia chronologiczne przesuwają początek jego rządów do ok. 1397 r. p.n.e.). Przez stulecia monument zasypywały piaski pustyni razem z całym ciałem Sfinksa. Odsłonił go w 1818 roku włoski badacz Giovanni Battista Caviglia, prowadzący prace odsłaniające posąg — pierwsze tak dokładne od niemal dwóch tysiącleci.

Zachowany tekst hieroglificzny jest fragmentaryczny: przez stelę biegnie duże, asymetryczne pęknięcie zaczynające się od dwunastej linijki, przez co — zdaniem badaczy — bezpowrotnie zaginęła mniej więcej połowa inskrypcji. To, co się zachowało, opowiada w pierwszej osobie: młody książę Totmes wyruszył na polowanie w okolicach Gizy, a w skwarze południa zmęczony odpoczął w cieniu głowy Sfinksa, uznawanego za wcielenie boga słońca pod imieniem Horemachet („Horus na horyzoncie”, utożsamiany też z Chepri-Re-Atumem). We śnie bóstwo przemówiło do niego (w tłumaczeniu): „Jestem twoim ojcem, Horemachet-Chepri-Re-Atum. Dam ci moje królestwo na ziemi (…) będziesz nosił białą i czerwoną koronę” — pod warunkiem że książę oczyści posąg z piasku, który go wówczas przykrywał. Inskrypcja kończy się identyfikacją władcy jako panującego faraona, co sugeruje, że stela powstała już po objęciu tronu, jako uzasadnienie tego, co się wydarzyło, a nie bieżący zapis.

Powiązanie z Pismem

Zestawienie steli Totmesa IV z Biblią nie polega na wspólnym wydarzeniu historycznym — dzieli je kilka wieków i zupełnie inny krąg kulturowy — lecz na wspólnym motywie: śnie, w którym bóstwo przemawia do człowieka i wyznacza jego przyszłość, zwłaszcza przyszłość związaną z władzą.

Najbliższym echem sytuacji egipskiej jest opowieść o śnie Salomona w Gibeonie, do którego odnosi się temat tego artykułu. Czytamy tam: „W Gibeonie Pan ukazał się Salomonowi w nocy we śnie. Bóg powiedział: Proś o to, co mam ci dać” (1 Krl 3,5 UBG). Salomon, podobnie jak Totmes, jest młodym władcą u progu panowania, a sen staje się miejscem spotkania z Bogiem i punktem zwrotnym jego rządów: „Daj więc swemu słudze serce rozumne, aby mógł sądzić twój lud i rozróżniać między dobrem a złem” (1 Krl 3,9 UBG). Bóg odpowiada obietnicą: „Dam ci także to, o co nie prosiłeś, a więc bogactwo i sławę, tak że wśród królów nie będzie nikogo równego tobie po wszystkie twoje dni” (1 Krl 3,13 UBG).

Ten sam schemat — sen jako narzędzie Boga wyznaczające los i pozycję — pojawia się w historii Józefa: „Wiązaliśmy snopy na polu, a oto mój snop podniósł się i stanął, a wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi” (Rdz 37,7 UBG), na co bracia reagują pytaniem: „Czyżbyś miał królować nad nami?” (Rdz 37,8 UBG). Podobnie u progu panowania Nabuchodonozora: „W drugim roku panowania Nabuchodonozora miał Nabuchodonozor sen i strwożył się jego duch, i nie mógł spać” (Dn 2,1 UBG) — sen, który Daniel zinterpretuje jako objawienie dotyczące losu królestw.

Różnica jest jednak równie istotna jak podobieństwo. W steli egipskiej bóstwo — utożsamione wprost z konkretnym posągiem — zawiera z władcą coś w rodzaju transakcji: korona w zamian za odkopanie kamienia. W tekstach biblijnych sen nie jest elementem targu o władzę, lecz przestrzenią relacji: Bóg pyta Salomona, czego pragnie, i chwali go za to, że nie prosił o bogactwo ani zemstę, lecz o mądrość służącą sprawiedliwości. Egipski Horemachet legitymizuje tron; Jahwe (PAN) Starego Testamentu formuje charakter władcy — to rozróżnienie jest kluczowe, by nie sprowadzać obu tradycji do tego samego zjawiska.

Co pewne, a co dyskutowane

Niepodważalne są fakty materialne: istnienie, wymiary, materiał i lokalizacja steli, jej wtórne pochodzenie z nadproża świątyni Chefrena, data odsłonięcia przez Caviglię w 1818 roku oraz ogólna treść zachowanej inskrypcji (tłumaczenie hieroglifów, mimo luk, jest wśród egiptologów zgodne co do sensu).

  • Czy Totmes IV rzeczywiście „ominął” starszego brata. Część badaczy, począwszy od egiptologa Selima Hassana (wykopaliska w Gizie, lata 30. XX w.), wskazuje na trzy dziś zaginione stele przedstawiające innych synów Amenhotepa II składających ofiary Sfinksowi — z imionami celowo wyskrobanymi. Interpretuje się to jako ślad sporu sukcesyjnego. To jednak wnioskowanie pośrednie: równie dobrze mogło chodzić o zwykłą selekcję spośród wielu synów faraona, a stela snu — o standardowy w XVIII dynastii zabieg propagandowy, niezależnie od realnego sporu.
  • Gatunek literacki opowieści. Egiptolodzy klasyfikują tekst jako przykład tzw. Königsnovelle („nowelli królewskiej”) — konwencji Nowego Państwa, w której władca opowiada o osobistym, cudownym zdarzeniu potwierdzającym boskie namaszczenie. Otwarte pozostaje pytanie, na ile tekst odzwierciedla rzeczywiste przeżycie, a na ile jest od początku fikcją literacką skomponowaną przez skrybów dworskich.
  • Popularna teza łącząca stelę z Wyjściem. Niektórzy konserwatywni autorzy (m.in. Charles Aling w „Journal of the Evangelical Theological Society”, film „Patterns of Evidence: Exodus”) łączą fakt, że Totmes IV nie był pierworodnym następcą, z biblijną plagą śmierci pierworodnych — sugerując, że starszy brat Totmesa zginął wtedy, o ile faraonem Wyjścia był jego ojciec Amenhotep II. Teza zakłada tzw. wczesną datację Wyjścia (ok. 1446 r. p.n.e.), sporną nawet wśród biblistów. Egiptologia głównego nurtu jej nie przyjmuje — zmiana kolejności sukcesji miała wiele możliwych przyczyn, a sama stela niczego w tej sprawie nie mówi.
  • Skala „oczyszczenia” Sfinksa z piasku. Zakres i chronologia rzeczywistych prac Totmesa IV przy posągu są rekonstruowane głównie na podstawie tej samej steli, co ogranicza niezależną weryfikację.

Znaczenie

Stela snu Totmesa IV nie jest „dowodem” na żadne konkretne wydarzenie biblijne — i nie taka jest jej wartość dla czytelnika Pisma. Jej znaczenie jest inne: pokazuje, jak szeroko w świecie starożytnego Bliskiego Wschodu funkcjonował motyw snu jako miejsca spotkania władcy z bóstwem, wyznaczającego jego los i legitymizację. Egipt, Mezopotamia i Izrael czerpały z podobnego repertuaru wyobrażeń o objawieniu przez sen, wypełniając go jednak zupełnie różną treścią teologiczną.

Dla czytelnika Biblii taki materiał porównawczy jest pomocny, bo pozwala dostrzec, co w narracjach biblijnych jest kulturowo „zwyczajne” (sen jako medium objawienia, obecny też u sąsiadów Izraela), a co swoiste: Bóg Izraela nie potrzebuje snu, by potwierdzić posąg, lecz posługuje się nim, by kształtować relację i odpowiedzialność władcy wobec ludu. Salomon budzi się nie z gwarancją bezwarunkowej władzy, lecz ze świadomością zadania: „zrozumiał, że to był sen” (1 Krl 3,15 UBG) i idzie złożyć ofiary przed arką przymierza — gest religijny, nie tylko polityczny. Egipska stela służy więc dobrze jako tło kontrastowe: przypomina, jak powszechnie władcy starożytności sięgali po język snu i boskiego namaszczenia, a zarazem uwidacznia, jak odmiennie ten motyw wybrzmiewa w biblijnym monoteizmie, gdzie władza pozostaje podporządkowana prawu i sprawiedliwości.

Źródła