Uzdrowienie chromego prowadzi Piotra i Jana przed sanhedryn. Kapłani i saduceusze aresztują ich za głoszenie zmartwychwstania Jeszui (Jezusa), lecz liczba wierzących rośnie do około pięciu tysięcy. Przesłuchiwani apostołowie odważnie świadczą, że zbawienie jest tylko w imieniu Jeszui, i odmawiają milczenia. Po uwolnieniu wspólnota modli się o odwagę.
Co dzieje się w Dziejach Apostolskich 4?
Gdy apostołowie jeszcze mówią do ludu, nadchodzą „kapłani, dowódca straży świątynnej i saduceusze”, oburzeni, że „nauczają ludzi i głoszą w Jezusie powstanie z martwych”. Schwytanych wtrącają do więzienia do rana, ale słowo już działa: „wielu z tych, którzy słyszeli słowo, uwierzyło. A mężczyzn było w liczbie około pięciu tysięcy”. Przebieg przesłuchania prześledzisz w interlinii Dziejów 4.
Nazajutrz zbiera się Rada z Annaszem, Kajfaszem, Janem i Aleksandrem. Na pytanie „Jaką mocą albo w czyim imieniu to uczyniliście?” Piotr, „pełen Ducha Świętego”, odpowiada, że chromy stoi zdrowy „w imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych”. To on jest „kamieniem odrzuconym przez was, budujących, który stał się kamieniem węgielnym”, i nie ma zbawienia w nikim innym.
Rada widzi odwagę ludzi nieuczonych i prostych oraz stojącego przy nich uzdrowionego i nie potrafi nic zarzucić. Rozpoznaje przy tym, że „byli z Jezusem”. Zakazuje im mówić w imię Jeszui, lecz Piotr i Jan odpowiadają, że słuszniej jest słuchać Boga niż ludzi. Po uwolnieniu wspólnota jednomyślnie modli się do Boga Stwórcy, przywołując słowa Dawida o buntujących się narodach i prosząc o odwagę i o znaki. Miejsce się trzęsie, wszyscy zostają napełnieni Duchem, a wierzący dzielą się dobrami — przykładem jest Barnaba.
Kluczowe wersety
„I nie ma w nikim innym zbawienia. Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” — Dz 4,12 (UBG)
„My bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy.” — Dz 4,20 (UBG)
Osoby, miejsca i wydarzenia
Po jednej stronie stają apostołowie Piotr i Jan oraz uzdrowiony człowiek, „na którym dokonał się cud uzdrowienia”, mający „ponad czterdzieści lat”. Po drugiej — władza religijna: kapłani, dowódca straży świątynnej, saduceusze oraz najwyżsi kapłani Annasz i Kajfasz z Janem i Aleksandrem. W finale pojawia się „Józef, nazwany przez apostołów Barnabą – co się tłumaczy: Syn Pocieszenia – lewita rodem z Cypru”.
Miejscem jest Jerozolima: świątynia, więzienie i Rada (sanhedryn). Wydarzenia to aresztowanie, przesłuchanie i zakaz nauczania, a w odpowiedzi — wspólna modlitwa, napełnienie Duchem oraz obraz wspólnoty mającej „jedno serce i jedną duszę”, w której nikt nie cierpiał niedostatku.
Główna myśl rozdziału
Wobec zakazu władz apostołowie stawiają zasadę wierności: posłuszeństwo Bogu jest ważniejsze niż lęk przed ludźmi. Zbawienie nie leży w kompromisie ani w innym imieniu — jest wyłącznie w Jeszui, odrzuconym kamieniu węgielnym. Prześladowanie nie gasi świadectwa, lecz kieruje wspólnotę do modlitwy o odwagę i owocuje jednością oraz dzieleniem się dobrami. Odpowiedzią na groźby jest nie odwet, lecz prośba, by Bóg dał sługom „z całą odwagą głosić” swoje słowo — i to wołanie zostaje wysłuchane, gdy miejsce się trzęsie, a zebrani napełniają się Duchem.