Marek 10 to rozdział w drodze — Jeszua (Jezus) zmierza do Jerozolimy, nauczając po drodze o małżeństwie, bogactwie i służbie. Odpowiada faryzeuszom na pytanie o rozwód, błogosławi dzieci, wzywa bogatego człowieka, po raz trzeci zapowiada mękę i zmartwychwstanie oraz uzdrawia ślepego Bartymeusza pod Jerychem.
Co dzieje się w Ewangelii Marka 10?
Faryzeusze, wystawiając Jeszuę na próbę, pytają o rozwód. On odsyła ich do zamysłu Stwórcy sprzed listu rozwodowego Mojżesza: „od początku stworzenia Bóg uczynił ich mężczyzną i kobietą”, a stąd „Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza” (Mk 10,9). List rozwodowy był jedynie ustępstwem wobec zatwardziałości serca. Zaraz potem Jeszua bierze w ramiona przynoszone dzieci i uczy, że kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego.
Przybiega człowiek pytający, co czynić, aby odziedziczyć życie wieczne. Zna przykazania, lecz brakuje mu jednego: „sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim”, a potem pójdź za mną. Odchodzi smutny, bo miał wiele dóbr. Stąd słowa o wielbłądzie i uchu igielnym oraz o tym, że zbawienie jest dziełem Boga: „U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga” (Mk 10,27). Gdy Piotr przypomina, że „opuściliśmy wszystko”, pada obietnica stokrotnej nagrody „wśród prześladowań”, a w przyszłym świecie — życia wiecznego.
Zmierzając do Jerozolimy, Jeszua idzie przed uczniami, którzy zdumiewają się i boją. Po raz trzeci zapowiada, że Syn Człowieczy zostanie wydany kapłanom i poganom, wyszydzony, ubiczowany i zabity, lecz „trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Jakub i Jan proszą wtedy o miejsca po jego prawej i lewej stronie w chwale. Jeszua uczy odwróconej hierarchii: kto chce być wielki, niech służy, a kto pierwszy — niech będzie sługą wszystkich, „bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służyć i aby dać swe życie na okup za wielu”.
Pod Jerychem ślepy żebrak Bartymeusz, syn Tymeusza, mimo uciszania woła coraz głośniej: „Jezusie, Synu Dawida, zmiłuj się nade mną!”. Jeszua każe go zawołać; niewidomy zrzuca płaszcz, podbiega i prosi, żeby widzieć. Słyszy: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”, i zaraz odzyskuje wzrok, a potem idzie drogą za Jeszuą — obraz ucznia, który naprawdę przejrzał.
Kluczowe wersety
„Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza.” — Mk 10,9 (UBG)
„Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służyć i aby dać swe życie na okup za wielu.” — Mk 10,45 (UBG)
Osoby, miejsca i wydarzenia
Osoby: Jeszua (Jezus); faryzeusze; przynoszone dzieci; bogaty człowiek; Piotr; Jakub i Jan, synowie Zebedeusza; ślepy Bartymeusz, syn Tymeusza.
Miejsca: Judea za Jordanem; droga do Jerozolimy; Jerycho.
Wydarzenia: Spór o rozwód; błogosławieństwo dzieci; wezwanie bogatego człowieka; obietnica dla tych, którzy opuścili wszystko; trzecia zapowiedź męki; prośba synów Zebedeusza; uzdrowienie Bartymeusza.
Główna myśl rozdziału
Droga do Jerozolimy jest drogą krzyża i służby. Jeszua przywraca pierwotny, stwórczy porządek małżeństwa, demaskuje złudzenie bogactwa i objawia sens swojej misji jako okupu. Wielkość w królestwie mierzy się służbą, a wejście do niego jest darem Boga, przyjmowanym z dziecięcą ufnością i wiarą taką jak u Bartymeusza.
Trzy razy Jeszua zapowiada krzyż, a uczniowie wciąż myślą o statusie i nagrodzie — dlatego stawia im za wzór dziecko oraz wiarę niewidomego żebraka. Prawdziwe naśladowanie to porzucenie własnych zabezpieczeń dla niego i dla ewangelii oraz przyjęcie życia jako służby na wzór Syna Człowieczego, który sam idzie drogą okupu.
Zobacz interlinearny tekst Ewangelii Marka 10 oraz sąsiednie streszczenia: Ewangelia Marka 9 i Ewangelia Marka 11.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Jerycho · Marek — znaczenie imienia · Piotr — znaczenie imienia · Jakub — znaczenie imienia
Rozdziały: ← Ewangelia Marka 9 · Ewangelia Marka — cała księga · Ewangelia Marka 11 →