Świątynia Melkarta w Tyrze

Świątynia Melkarta w Tyrze

W bogato zdobionej świątyni w fenickim Tyrze stały niegdyś dwie kolumny – jedna ze szczerego złota, druga z kamienia, który miał lśnić w ciemności. Widział je na własne oczy Herodot, gdy w połowie V wieku p.n.e. przybył do miasta sprawdzić, czy legendarny Herakles rzeczywiście był tam czczony od zarania dziejów. Kapłani odpowiedzieli mu, że świątynia istnieje odkąd istnieje samo miasto. Kim właściwie był ten bóg – i dlaczego jego cień pada na jedną z najbardziej dramatycznych scen Starego Testamentu, rozgrywającą się na górze Karmel?

Świątynia Melkarta w Tyrze
Fot. Sailko, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Czym jest to „odkrycie”

Melkart (z fenickiego Melqart, „król miasta”) był głównym bóstwem opiekuńczym Tyru, zwanym też Baal Sor – „Panem Tyru”. Grecy utożsamiali go z Heraklesem, bo obaj bogowie bywali przedstawiani w lwiej skórze. Według Józefa Flawiusza, powołującego się na starszą kronikę Menandra z Efezu, król Hiram I (X wiek p.n.e., sojusznik Salomona) odbudował świątynię Melkarta i Asztarte w Tyrze, a przy tej okazji jako pierwszy zaczął obchodzić „egersis” – doroczne święto „przebudzenia” Heraklesa-Melkarta – w miesiącu Peritios.

Najsłynniejszy opis sanktuarium pozostawił Herodot (Dzieje 2.44). Pisał, że świątynia była „bogato wyposażona, z licznymi wotami”, a wśród nich zwróciły jego uwagę dwie kolumny: jedna ze szczerego złota, druga ze smaragdos (kamienia opisywanego jako świecący nocą). Kapłani zapewniali go, że sanktuarium powstało wraz z miastem – 2300 lat przed jego wizytą, czyli ok. 2750 r. p.n.e. Ten szacunek kłóci się z inną, znaną też Józefowi Flawiuszowi tradycją, według której Tyr powstał dopiero ok. 240 lat przed świątynią Salomona, czyli w XII wieku p.n.e. – rozbieżność, którą badacze odnotowują, lecz nie rozstrzygają.

Fizycznych pozostałości samej świątyni z epoki żelaza nie zidentyfikowano jednoznacznie – współczesne miasto Sur (Tyr) w Libanie w dużej mierze zabudowało starożytną wyspę-akropolę. Od 2020 roku libańsko-hiszpańsko-polska ekspedycja (z udziałem Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW) odsłania na akropoli monumentalną budowlę sakralną z kolumnami z egipskiego różowego granitu – ale to konstrukcja z okresu rzymskiego, później rozebrana i przykryta bizantyjską bazyliką. Wcześniejsze relacje (Livius.org) wspominają też o parze kolumn egipskiego stylu, wtórnie użytych przy budowie kościoła krzyżowców w tym rejonie. Miejsce pozostawało więc sakralne przez tysiąclecia, ale to nie pozwala wskazać fundamentów sanktuarium znanego Herodotowi.

Solidniejszych śladów kultu Melkarta dostarczają stanowiska poza samym Tyrem. W Kition na Cyprze szwedzka ekspedycja (Einar Gjerstad, 1929–1930), a później Departament Starożytności Cypru pod kierunkiem Vassosa Karageorghisa (1959–1981), odkryły kompleks świątynny użytkowany jako fenickie sanktuarium Asztarte i Heraklesa-Melkarta od ok. 850 r. p.n.e. do III wieku p.n.e.; zachowała się m.in. inskrypcja rachunkowa świątyni Asztarte, dziś w British Museum. Z kolei koło Bureidż pod Aleppo w 1939 roku odnaleziono bazaltową stelę (stela Bar-Hadada, zwana też stelą Melkarta, KAI 201), którą aramejski władca Bar-Hadad postawił „swojemu panu Melkartowi”, dziękując za wysłuchanie ślubowania. Zabytek – dziś w Muzeum Narodowym w Aleppo – to najstarszy zapis imienia Melkarta poza fenickim wybrzeżem.

Powiązanie z Pismem

Biblijny kontekst otwiera małżeństwo polityczne: król Achab poślubił Jezabel, córkę Etbaala, króla Sydończyków – władcy z dynastii panującej w fenickim Tyrze i Sydonie. Autor Pierwszej Księgi Królewskiej notuje wprost: „A jakby nie wystarczyło mu popełnianie grzechów Jeroboama, syna Nebata, to jeszcze pojął za żonę Jezabel, córkę Etbaala, króla Sydończyków, i zaczął służyć Baalowi i oddawać mu pokłon. I wzniósł ołtarz dla Baala w domu Baala, który zbudował w Samarii” (1 Krl 16,31–32 UBG). Wielu badaczy identyfikuje tego „Baala” z Melkartem, patronem rodzinnego miasta Jezabel – choć, jak dalej wyjaśniono, identyfikacja ta nie jest bezsporna.

To tło prowadzi wprost do konfrontacji na górze Karmel z rozdziału 18. Eliasz staje przed ludem i stawia go wobec wyboru między Baalem a Jahwe (PAN), Bogiem Izraela: „Jak długo będziecie się wahać między dwoma zdaniami? Jeśli Pan jest Bogiem, idźcie za nim, a jeśli Baal, idźcie za nim” (1 Krl 18,21 UBG). Gdy czterystu pięćdziesięciu proroków Baala bezskutecznie błaga swojego boga o ogień, Eliasz szydzi z nich w sposób, który – zdaniem części biblistów – trafia w samo sedno mitologii Melkarta: „Wołajcie głośniej, przecież to jest bóg, ale może tylko zamyślił się albo jest zajęty, albo też może jest w drodze, albo może śpi i musi się obudzić” (1 Krl 18,27 UBG). Melkart był bowiem bogiem legendarnych podróży morskich (stąd greckie utożsamienie z wędrującym Heraklesem) oraz dorocznego rytuału egersis, w którym „umierał” i był „budzony” na nowo – ten taunt czyta się więc nie jako ogólnikowe wyśmianie bożka, lecz jako celny cios w konkretny mit.

Scena kończy się odpowiedzią, jakiej prorocy Baala nie potrafili wywołać: „Wtedy spadł ogień Pana i pochłonął ofiarę całopalną i drwa, i kamienie, i proch (…) Kiedy cały lud to zobaczył, wszyscy upadli na twarz i mówili: Pan jest Bogiem! Pan jest Bogiem!” (1 Krl 18,38–39 UBG).

Co pewne, a co dyskutowane

  • Pewne: Melkart jako naczelne bóstwo Tyru jest dobrze poświadczony niezależnie od Biblii – przez relację Herodota, tradycję Menandra z Efezu zachowaną u Józefa Flawiusza, świątynię w Kition na Cyprze oraz stelę Bar-Hadada z Syrii. W Tyrze istniała słynna, bogato wyposażona świątynia tego boga, opisana przez naocznego świadka (Herodota) i niezależnie potwierdzona przez tradycję historiograficzną – jego kult był realnym elementem religii fenickiej epoki żelaza, nie literacką fikcją.
  • Dyskutowane – lokalizacja i stan zachowania: fundamenty świątyni z czasów Hirama nie zostały jak dotąd zidentyfikowane pod współczesnym Sur. Wykopaliska od 2020 roku ujawniły budowlę sakralną na akropoli, lecz z okresu rzymskiego – jej związek z pierwotnym sanktuarium pozostaje przedmiotem badań, nie ustaloną tożsamością.
  • Dyskutowane – chronologia: podana Herodotowi data założenia świątyni (ok. 2750 r. p.n.e.) nie zgadza się z tradycją, według której Tyr powstał ok. XII wieku p.n.e. – badacze tłumaczą to „inflacją” wieku w relacjach kapłańskich lub pomieszaniem warstw miasta.
  • Dyskutowane – tożsamość „Baala” Jezabel: większość opracowań utożsamia go z Melkartem, skoro to bóg jej rodzinnego miasta. Biblista John Day argumentował jednak, że chodziło raczej o Baal-Szamema („Pana Nieba”) – w panteonie Tyru ważną rolę odgrywali bowiem także inni Baalowie, a sam tekst biblijny nie precyzuje, o które bóstwo chodzi.
  • Dyskutowane – stela Bar-Hadada: W.F. Albright łączył ją z Ben-Hadadem I, władcą Aramu znanym z Ksiąg Królewskich. K. Kitchen podważał ten związek, a nowsze odczytania (m.in. J.A. Hackett i A. Wilson-Wright) wskazują, że Bar-Hadad ze steli był raczej władcą Arpadu, nie tym samym królem co w Biblii.
  • Dyskutowane – egersis w ustach Eliasza: odczytanie szyderstwa z 1 Krl 18,27 jako aluzji do mitu podróży i „przebudzenia” Melkarta to przekonująca, lecz jedna z możliwych interpretacji – nie ma pewności, że autor celowo nawiązywał do tej ceremonii, a nie posłużył się ogólnym szyderstwem z antropomorfizowanych bóstw.

Znaczenie

Nawet bez odkopanej świątyni z czasów Hirama, suma niezależnych świadectw – Herodot, Józef Flawiusz, świątynia w Kition, stela z imieniem Melkarta – potwierdza, że kult opisany w Biblii jako „Baal” sprowadzony przez Jezabel naprawdę funkcjonował i był centralnym elementem tożsamości religijnej Tyru. Historia małżeństwa Achaba nie jest więc literacką abstrakcją, lecz osadza się w realnym, potwierdzonym archeologicznie krajobrazie religijnym epoki żelaza, gdzie sojusze dynastyczne szły w parze z eksportem kultów.

Szczególnie wymowny jest szczegół egersis – dorocznego „budzenia” boga, który rzekomo „śpi” lub jest „w podróży”. Jeśli faktycznie stoi za szyderstwem Eliasza na Karmelu, pokazuje to, że tekst operował precyzyjną, insiderską wiedzą o fenickiej religijności, a nie ogólnikową polemiką z bałwochwalstwem – zderzenie Izraela z sąsiednimi kultami rozgrywało się na tle konkretnych, dających się dziś zrekonstruować wierzeń i rytuałów.

Źródła