1 List do Koryntian 3 — streszczenie rozdziału

1 List do Koryntian 3 wraca do sporów w zborze i nazywa je oznaką cielesności. Skoro Koryntianie dzielą się na stronnictwa Pawła i Apollosa, wciąż są niemowlętami w wierze. Paweł tłumaczy, kim naprawdę są słudzy Boga, i przypomina, że wspólnota ma tylko jeden fundament.

O czym mówi 1 List do Koryntian 3?

Apostoł wyznaje, że nie mógł mówić do Koryntian jak do ludzi duchowych, lecz jak do cielesnych niemowląt w wierze — karmił ich mlekiem, nie stałym pokarmem, bo wciąż nie byli w stanie przyjąć więcej. Dowodem niedojrzałości są zazdrość, kłótnie i podziały. Gdy jedni mówią „Ja jestem Pawła”, a inni „Ja Apollosa”, postępują na sposób czysto ludzki. Kim więc jest Paweł, a kim Apollos? Tylko sługami, przez których Koryntianie uwierzyli. Jeszua (Jezus) posłużył się nimi jak robotnikami: jeden siał, drugi podlewał, ale wzrost dał Bóg, i tylko On się liczy.

Paweł rozwija obraz Bożej budowli. Jako mądry budowniczy położył fundament, którym jest Mesjasz, a inni na nim budują — każdy jednak niech uważa, z czego wznosi swoje dzieło. Złoto, srebro i drogie kamienie albo drewno, siano i słomę wypróbuje ogień dnia sądu: co przetrwa, przyniesie zapłatę, co spłonie, obróci się w szkodę, choć sam budujący będzie zbawiony jak przez ogień. Zbór jest świątynią Boga, w której mieszka Duch, dlatego kto ją niszczy, tego zniszczy Bóg. Na koniec apostoł wzywa: niech nikt nie chlubi się ludźmi, bo wszystko należy do wierzących — czy Paweł, czy Apollos, czy Kefas, czy świat, życie, śmierć, teraźniejszość i przyszłość — oni zaś należą do Mesjasza, a Mesjasz do Boga. W tym łańcuchu przynależności rozpada się każde stronnictwo: nie sposób być zarazem czyjąś własnością i chlubić się posiadaniem nauczyciela.

Kluczowe wersety

„Ja siałem, Apollos podlewał, ale Bóg dał wzrost.” — 1Kor 3,6 (UBG)

„Nikt bowiem nie może położyć innego fundamentu niż ten, który jest położony, którym jest Jezus Chrystus.” — 1Kor 3,11 (UBG)

Kluczowe myśli i nauczanie

Podziały wokół nauczycieli to nie dojrzałość, lecz cielesność. Kaznodzieje są jedynie sługami z przydzielonym zadaniem, a rzeczywistą sprawczość ma Bóg dający wzrost — dlatego chluba z ludzi jest bezsensowna. Drugi wątek to odpowiedzialność za jakość budowania na jedynym fundamencie: sam Mesjasz jest niepodważalny, ale dzieło każdego pracownika przejdzie próbę ognia. Trzeci to świętość zboru jako świątyni Ducha. Paweł znów sięga po Pismo — „On chwyta mądrych w ich przebiegłości” — pokazując, że mądrość świata jest u Boga głupstwem. Zgodnie z zasadą sola scriptura karci więc nie tyle poszczególnych ludzi, ile postawę, która stawia ludzki autorytet nad tym, co objawione, i wzywa, by mądry na tym świecie stał się głupim, aby prawdziwie zmądrzeć.

Główna myśl rozdziału

Wzrost Kościoła sprawia Bóg, a nie ludzcy przywódcy, dlatego stronnictwa są oznaką niedojrzałości. Jest tylko jeden fundament — Jezus Chrystus — a każdy, kto na nim buduje, odpowie za trwałość swojego dzieła w dniu, który przez ogień wypróbuje pracę każdego pracownika, choć sam fundament pozostaje niewzruszony.

Powiązane

Zobacz też: Apostoł (szaliach) · Jeszua (Jezus) · Mesjasz (Maszijach) · 1 List do Koryntian · Paweł — znaczenie imienia

Rozdziały: ← 1 List do Koryntian 3 · 1 List do Koryntian — cała księga · 1 List do Koryntian 4 →