Kategoria: Odkrycia archeologiczne

  • Amfipolis — Lew nad Via Egnatia, którą szedł Paweł

    Amfipolis — Lew nad Via Egnatia, którą szedł Paweł

    Kamienny lew wielkości kilku metrów siedzi nad starym korytem rzeki Strymon, tam, gdzie niegdyś biegł most rzymskiej Via Egnatia. Nikt nie wie z całą pewnością, dla kogo go wzniesiono – a jednak to właśnie tą drogą, obok tego pomnika, przeszedł w pośpiechu Paweł z Sylasem, zmierzając do Tesaloniki. Co dokładnie zostało z Amfipolis, miasta, które Dzieje Apostolskie wymieniają jednym zdaniem, i jak wiele można dziś zweryfikować na miejscu?

    Amfipolis — Lew nad Via Egnatia, którą szedł Paweł
    Fot. Kkonstan, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Amfipolis leży w północno-wschodniej Grecji, na wschodnim brzegu Strymonu, ok. 5 km od wybrzeża Morza Egejskiego. Miasto założyli Ateńczycy w 437 r. p.n.e. pod wodzą Hagnona – jak relacjonuje Tukidydes, nazwa (dosł. „otoczone dokoła”) nawiązuje do tego, że rzeka opływa wzgórze z trzech stron. W 424 r. p.n.e. zdobył je spartański wódz Brazydas, pokonując też ateńską wyprawę odsieczową Kleona – obaj dowódcy zginęli w tej bitwie. W 357 r. p.n.e. miasto podbił Filip II Macedoński; po klęsce Macedonii w 168 r. p.n.e. Rzymianie uczynili z Amfipolis stolicę jednej z czterech utworzonych „republik”.

    Zachowane do dziś ruiny obejmują mury obronne o pierwotnym obwodzie ok. 7,5 km z pięcioma bramami, gimnazjon z IV w. p.n.e. z palestrą i bieżnią, drewniany most na Strymonie wzmiankowany już przez Tukidydesa (belki datowane radiowęglowo od ok. 760 r. p.n.e. aż po XIX w.), a także hellenistyczne i rzymskie domy z freskami oraz cztery wczesnochrześcijańskie bazyliki z V–VI w. n.e. z mozaikami posadzkowymi.

    Przez miasto biegła Via Egnatia – rzymska magistrala zbudowana w II w. p.n.e. z inicjatywy prokonsula Gnejusza Egnacjusza, licząca ok. 1120 km i łącząca Dyrrachium nad Adriatykiem z Bizancjum. Był to pierwszy wielki rzymski trakt na wschód od Adriatyku; wzdłuż niego leżały kolejno Filippi, Amfipolis, Apollonia i Tesalonika. Tą samą drogą maszerowały później legiony Cezara, Pompejusza, Antoniusza i Oktawiana.

    Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem Amfipolis jest Lew z Amfipolis – marmurowy posąg z marmuru z wyspy Tasos, datowany na ostatnią ćwierć IV w. p.n.e. Jego wysokość podawana jest różnie w zależności od źródła i punktu pomiaru: sama figura lwa liczy od ok. 4,5 do 5,3 m, a razem z cokołem całość sięga ok. 8 m. Fragmenty posągu odnajdywano stopniowo: greccy żołnierze w czasie I wojny bałkańskiej (1912–1913) natrafili na nie przy melioracji koryta Strymonu, brytyjscy żołnierze w 1916 r. odsłonili kolejne części, a największe bloki wydobyto z okolic jeziora Kerkini na przełomie lat 20. i 30. XX w. Rekonstrukcję – z użyciem betonu i prętów żelaznych do uzupełnienia brakującej części głowy i szczęki – przeprowadzono w 1937 r. dzięki wsparciu ambasadora USA Lincolna MacVeagha; proces udokumentował Oscar Broneer w książce z 1941 r.

    Około 1 km od lwa, na wzgórzu Kasta, w latach 2012–2014 zespół pod kierunkiem Kateriny Peristeri odkopał kurhan Kasta – największy znany tumulus w Grecji (obwód muru okalającego blisko 500 m, wysokość nasypu ok. 30 m). Grobowiec, datowany na ostatnią ćwierć IV w. p.n.e., zawierał mozaikę z porwaniem Persefony przez Hadesa, dwie kariatydy, dwa sfinksy oraz szczątki pięciu osób – kobiety po sześćdziesiątce, dwóch mężczyzn w średnim wieku, niemowlęcia i szczątków po kremacji.

    Powiązanie z Pismem

    Amfipolis pojawia się w Biblii tylko raz, ale w miejscu o wyraźnym znaczeniu geograficznym. Podczas drugiej podróży misyjnej Paweł, Sylas i Tymoteusz, wypędzeni z Filippi, ruszyli na zachód wzdłuż Via Egnatia w stronę Tesaloniki. Łukasz notuje ich trasę zwięźle: „A gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska” (Dz 17,1 UBG). Odległość z Filippi do Amfipolis wynosi ok. 53 km, a stamtąd do Apollonii i dalej do Tesaloniki – łącznie prawie 160 km, czyli kilka dni marszu główną rzymską drogą.

    W Tesalonice Paweł od razu wchodzi do synagogi i przez trzy szabaty naucza z Pism, że „Chrystus musiał cierpieć i powstać z martwych oraz: Ten Jezus, którego wam głoszę, jest Chrystusem” (Dz 17,3 UBG), co przynosi nawrócenia zarówno wśród Żydów, jak i pobożnych Greków (Dz 17,4). O Amfipolis i Apollonii Łukasz milczy poza wymienieniem nazw – nie ma mowy ani o synagodze, ani o głoszeniu. Grecki czasownik διοδεύσαντες („przeszedłszy przez”) sugeruje, że misjonarze jedynie przemierzyli te miejscowości, prawdopodobnie z noclegiem po drodze, bez dłuższej działalności – co pasuje do tego, że Amfipolis nie pojawia się nigdzie indziej w Nowym Testamencie.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Nie budzi wątpliwości lokalizacja starożytnego Amfipolis, przebieg murów miejskich, istnienie gimnazjonu i mostu na Strymonie wspominanego przez Tukidydesa, a także sam fakt, że Via Egnatia biegła przez to miasto – trasa poświadczona zarówno przez antyczne itineraria, jak i przez zachowane odcinki bruku i kamienie milowe. Zgadza się to z geografią Dziejów Apostolskich: kolejność miejscowości (Filippi – Amfipolis – Apollonia – Tesalonika) dokładnie odpowiada przebiegowi rzymskiego traktu, dlatego status „potwierdzonego” dotyczy tu przede wszystkim samej trasy i realiów podróży, a nie szczegółowych atrybucji poszczególnych zabytków.

    • Wysokość i data lwa – źródła podają od ok. 4,5 do 5,3 m dla samej figury (rozbieżność wynika z punktu pomiaru – sam korpus czy z fragmentem podstawy), a datę (IV w. p.n.e.) przyjmuje się na podstawie stylu rzeźby, bo żadne źródło antyczne nie wspomina o postawieniu pomnika.
    • Komu poświęcono lwa – tradycyjny pogląd (archeolog Dimitrios Lazaridis, rozwinięty przez Oscara Broneera) wiązał posąg z grobowcem Laomedona z Mityleny, generała Aleksandra Wielkiego. Podczas badań kurhanu Kasta architekt ekipy Kateriny Peristeri, Michalis Lefantzis, zidentyfikował jednak bloki z cokołu lwa jako fragmenty konstrukcji tumulusu, co skłoniło część badaczy do wniosku, że lew pierwotnie wieńczył sam kurhan. Spór pozostaje otwarty.
    • Kto spoczywał w kurhanie Kasta – w 2015 r. Katerina Peristeri ogłosiła, że inskrypcje wskazują na Hefajstiona, najbliższego towarzysza Aleksandra Wielkiego. Inni badacze proponowali Roksanę i Aleksandra IV (wdowę i syna Aleksandra, zamordowanych po jego śmierci) albo Olimpias, matkę Aleksandra; część klasycystów spoza zespołu wykopaliskowego podchodzi do hipotezy Hefajstiona sceptycznie. Konsensusu wciąż nie ma, a prace konserwatorskie mają potrwać do ok. 2028 r.
    • Czy Paweł zatrzymał się w Amfipolis – to kwestia lektury tekstu, nie archeologii: brzmienie Dz 17,1 wskazuje raczej na przejazd niż postój misyjny, choć nocleg po drodze jest prawdopodobny.

    Znaczenie

    Amfipolis pokazuje coś, co łatwo przeoczyć przy lekturze jednego zdania z Dziejów Apostolskich: za krótką wzmianką geograficzną stoi konkretna, dobrze poświadczona infrastruktura – prawdziwe miasto z murami i gimnazjonem, prawdziwy most na realnej rzece i prawdziwa droga, którą wciąż częściowo można prześledzić w terenie. Łukasz nie tworzył tła symbolicznego, lecz opisywał trasę, jaką faktycznie pokonywali podróżni w I w. n.e., tą samą siecią dróg, którą wcześniej przemierzali macedońscy królowie i rzymscy wodzowie.

    To zestawienie warto czytać ostrożnie: archeologia nie „dowodzi” treści kazania Pawła w Tesalonice, bo tego wydarzenia nie da się zweryfikować materialnie. Potwierdza natomiast szkielet geograficzny opowieści – a fakt, że opis pasuje tak dokładnie do przebiegu Via Egnatia, świadczy o tym, że autor Dziejów Apostolskich znał realia podróży po rzymskiej Macedonii. Lew i pobliski kurhan przypominają też, że chrześcijaństwo docierało do Europy w krajobrazie noszącym ślady wielowiekowej historii hellenistycznej – wraz z niedokończonymi do dziś sporami o to, kogo te monumentalne grobowce miały upamiętniać.

    Źródła

  • Berea (Weria) — szlachetni Berejczycy i żydowskie tło miasta

    Berea (Weria) — szlachetni Berejczycy i żydowskie tło miasta

    Nocą, uciekając przed rozjuszonym tłumem z Tesaloniki, Paweł i Sylas trafiają do niewielkiego miasta u podnóża gór Vermio. To, co dzieje się dalej, uczyniło z tamtejszych Żydów wzór na kolejne dwa tysiące lat: zamiast odrzucić nową naukę albo przyjąć ją bezkrytycznie, codziennie sprawdzali ją w Pismach. Miasto przetrwało — dziś to greckie Weria (Veria). Ale co po tamtej wizycie zostało w ziemi i w kamieniu? Czy archeolodzy natrafili na ślad synagogi, w której przemawiał apostoł?

    Berea (Weria) — szlachetni Berejczycy i żydowskie tło miasta
    Fot. Prof. Vlasis Vlasidis, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    W przeciwieństwie do wielu innych tematów tej serii, przy Berei nie chodzi o jeden przedmiot czy inskrypcję, lecz o zestaw poszlak układających się w tło historyczne. Rzymska Berea (łac. i gr. Beroea) istniała naprawdę i funkcjonowała dokładnie tak, jak sugeruje relacja z Dziejów Apostolskich — potwierdza to spory zbiór inskrypcji zebranych i publikowanych od początku XX wieku. Już w 1912 roku Arthur M. Woodward opublikował w „Annual of the British School at Athens” trzydzieści cztery nowe kamienie z Berei, w tym dwadzieścia trzy nagrobki i cztery podstawy posągów z epoki cesarskiej — świadectwa typowego dla prowincjonalnego miasta życia publicznego.

    Do tego dochodzi jedno z ważniejszych znalezisk epigraficznych regionu: tzw. prawo gimnazjarchy z Berei, marmurowa stela odkryta w 1948 roku (wtórnie użyta jako płyta nagrobna z czasów wczesnochrześcijańskich), opublikowana dopiero w 1966 przez J.M.R. Cormacka. To kompletny regulamin działania miejskiego gimnazjonu — instytucji kształcącej młodzież w zapasach, łucznictwie i walce zbrojnej. Badacze spierają się o dokładną datację steli (od ok. 200 do 149 r. p.n.e.), ale nie o sam fakt: gimnazjon działał w Berei jeszcze długo potem, w czasach rzymskich, gdy miasto — siedziba Wspólnoty Macedończyków i ośrodek kultu cesarskiego — było, jak ujął to sam Cyceron w mowie „In Pisonem”, realnym, choć bocznym punktem na rzymskiej mapie prowincji.

    Osobny wątek to obecność Żydów. Inskrypcje z okresu rzymskiego i bizantyjskiego — skatalogowane w naukowym korpusie „Inscriptiones Judaicae Orientis” i omawiane przez „Encyclopaedia Judaica” oraz komentarz Craiga Keenera do Dziejów Apostolskich — poświadczają istnienie w Berei społeczności żydowskiej niezależnie od tego, co pisze Łukasz. To ważne: nie mamy tu jedynego świadectwa biblijnego, lecz dwie niezależne linie dowodowe, które się pokrywają. Problem w tym, że konkretnego budynku synagogi z I wieku nikt nie zlokalizował. Jedyna zachowana synagoga w Weria — w dzielnicy żydowskiej Barbuta nad rzeką Tripotamos — pochodzi z XIX wieku; miejscowa tradycja łączy ją z antyczną synagogą, ale to przekonanie „szeroko rozpowszechnione, lecz niepoparte dowodami”.

    Jest wreszcie miejsce najczęściej pokazywane turystom jako „ślad po Pawle”: Bema (Wima) Apostoła Pawła przy placu Zegarowym (Roloi) — półkolisty, marmurowy podest z mozaikami. Jego historia jest w pełni udokumentowana i zupełnie nowożytna: fundamenty położono w 1953, pierwszą formę ukończono w 1963 dzięki darczyńczyni Oldze Michailidou, w 1994 odnowiono marmury, w 1996 dodano mozaiki, w 2000 odsłonięto tablicę z okazji 1950-lecia przybycia Pawła, a w 2013 rzeźbiarz Zurab Cereteli, w darze Patriarchatu Moskiewskiego, dodał brązowy pomnik apostoła. To żywe miejsce kultu, ale nie stanowisko archeologiczne.

    Powiązanie z Pismem

    Scena rozgrywa się w Dziejach Apostolskich 17. Po zamieszkach w Tesalonice bracia w nocy wysyłają Pawła i Sylasa dalej: „Zaraz w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, weszli do synagogi żydowskiej” (Dz 17,10 UBG). To, co następuje, jest w Nowym Testamencie rzadkim, wprost wypowiedzianym komplementem pod adresem słuchaczy: „Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo Boże z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają” (Dz 17,11 UBG). Łukasz nie chwali ich za entuzjazm, lecz za metodę — konfrontowanie nauki apostoła z tekstem, który już mieli. Skutek był wymierny: „Wielu więc z nich uwierzyło, również niemało wpływowych greckich kobiet i mężczyzn” (Dz 17,12 UBG), zanim agitatorzy z Tesaloniki dotarli za Pawłem i wywołali kolejne rozruchy (Dz 17,13).

    Berea wraca jeszcze raz przy okazji listy towarzyszy podróży Pawła do Azji: „Razem z nim do Azji wyruszyli Sopater z Berei, z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus, i Gajus z Derbe, i Tymoteusz, a z Azji Tychikus i Trofim” (Dz 20,4 UBG). Sopater to jedyny znany z imienia mieszkaniec Berei w Nowym Testamencie — dowód, że nawrócenie w tym mieście dało konkretnego człowieka zaangażowanego później w misję Pawła. Żadna znana inskrypcja nie wiąże się jednak z tą postacią — to czysto biblijny, a nie epigraficzny trop.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Pewne: istnienie rzymskiej Berei jako realnego miasta prowincji Macedonia, z gimnazjonem i kultem cesarskim — potwierdzone materiałem epigraficznym niezależnym od Biblii (Woodward 1912; Cormack, prawo gimnazjarchy 1966).
    • Pewne: obecność Żydów w Berei w okresie rzymskim i bizantyjskim, poświadczona inskrypcjami niezależnymi od tekstu Dziejów Apostolskich (katalog „Inscriptiones Judaicae Orientis”, „Encyclopaedia Judaica”, komentarz C. Keenera).
    • Pewne: ciągłość żydowskiej obecności w mieście aż po czasy nowożytne — od Judy ibn Moskoniego (XIV w., wzmianka o niewielkiej bibliotece), przez okres osmański (dwie gminy żydowskie u Ewliji Czelebiego, XVII w.), po tragiczny koniec: w maju 1943 Niemcy zamknęli w synagodze ok. 300 osób, a z ok. 800–850 Żydów miasta zginęło 460, głównie w Auschwitz.
    • Dyskutowane: dokładna datacja steli z prawem gimnazjarchy różni się w literaturze nawet o pół wieku (od ok. 200 do 149 r. p.n.e.) — spór dotyczy paleografii i kontekstu politycznego, nie samego faktu istnienia instytucji.
    • Niepotwierdzone: lokalizacja synagogi z czasów Pawła. Żadne wykopalisko nie odsłoniło jej fundamentów. Obecna, XIX-wieczna synagoga w dzielnicy Barbuta stoi w miejscu wskazywanym przez lokalną tradycję, nie przez dowód archeologiczny.
    • Niepotwierdzone jako stanowisko starożytne: Bema przy placu Roloi. Nawet historiografia metropolii Berei przyznaje, że dokładnego miejsca, w którym stał Paweł, „nie da się udowodnić” — sam pomnik powstawał etapami między 1953 a 2013 rokiem.
    • Dlatego status tematu pozostaje mieszany: tło historyczne miasta i obecność Żydów są mocno udokumentowane niezależnie od Biblii, ale nie istnieje pojedynczy, namacalny zabytek z I wieku, który dawałoby się jednoznacznie powiązać z wizytą Pawła — nie ma podstaw ani do podniesienia statusu do „potwierdzone”, ani do sprowadzenia go do czystej spekulacji.

    Znaczenie

    Berea pokazuje coś, czego nie widać od razu: relacja z Dziejów Apostolskich rozgrywa się w scenerii, którą archeologia i epigrafika opisują niezależnie — realne miasto rzymskiej Macedonii, z gimnazjonem, kultem cesarskim i faktyczną, udokumentowaną diasporą żydowską. To nie jest tło fikcyjne ani anachroniczne. Zarazem żaden pojedynczy kamień nie krzyczy „tu stał Paweł” — to, co dziś pokazuje się turystom jako miejsce jego kazania, jest pobożnym pomnikiem z XX i XXI wieku, nie odkryciem wykopaliskowym.

    Jest w tym pewna ironia, którą sami Berejczycy chyba by docenili: zasłynęli z tego, że nie wierzyli na słowo, tylko sprawdzali. Ta sama zasada — sprawdzać, co pewne, a co jedynie tradycja czy pobożna dekoracja — jest dokładnie tym, czego wymaga uczciwe czytanie archeologii biblijnej. Berea nie dostarcza spektakularnego artefaktu, ale dostarcza czegoś równie wartościowego: solidnie potwierdzonego kontekstu dla jednej z najbardziej sympatycznych scen Nowego Testamentu.

    Źródła

    • Wikipedia, „Beroea” — historia antycznego miasta, wzmianki źródłowe: en.wikipedia.org/wiki/Beroea
    • Wikipedia, „Veria” — historia miasta, dzielnica żydowska, synagoga: en.wikipedia.org/wiki/Veria
    • Encyclopaedia Judaica, hasło „Veroia” (encyclopedia.com) — inskrypcje poświadczające Żydów w epoce rzymskiej, Juda ibn Moskoni: encyclopedia.com/…/veroia
    • jguideeurope.org, „Veria” — dzielnica Barbuta, XIX-wieczna synagoga, deportacja 1943 r.: jguideeurope.org/en/region/greece/veria
    • Drive Thru History Adventures, „Berea (Beroea) of Macedonia” — ustalenia za Cormackiem i komentarzem C. Keenera (gimnazjon, inskrypcje o Żydach, brak synagogi): drivethruhistoryadventures.com/berea-beroea-of-macedonia
    • A. M. Woodward, „Inscriptions from Beroea in Macedonia”, Annual of the British School at Athens, t. 18 (1912) — katalog inskrypcji: cambridge.org (PDF)
    • Roamin’ the Empire, „Beroea” — relikty rzymskiego miasta, ekspozycja Muzeum Archeologicznego Weria: roamintheempire.com/…/beroea
    • Metropolia Berei (imverias.gr) — historia pomnika Bema: fundacja 1953–1963, rozbudowa 1994–2013: imverias.gr/vhmaappaulou
    • veriahistory.gr — zastrzeżenie, że dokładne miejsce kazania Pawła nie może zostać udowodnione: veriahistory.gr
    • Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Dz 17,10–13; Dz 20,4.
  • Neapolis (Kawala) — pierwsze lądowanie Pawła w Europie

    Neapolis (Kawala) — pierwsze lądowanie Pawła w Europie

    Gdy około 49–50 roku n.e. statek z Pawłem z Tarsu dobił do portu w północnej Grecji, nikt na nabrzeżu nie mógł przypuszczać, że ten moment przejdzie do historii jako chwila, w której Ewangelia po raz pierwszy postawiła stopę na europejskim lądzie. Miasto nazywało się Neapolis — dziś to Kawala, port nad Morzem Egejskim, którego starożytne wzgórze kryło przez stulecia pozostałości świątyni poświęconej tajemniczej bogini zwanej po prostu Partenos, czyli Dziewicą. Co dokładnie odsłoniły powojenne wykopaliska pod starówką Kawali i dlaczego najbardziej rozpoznawalny zabytek miasta wcale nie jest tak stary, jak sugeruje jego wygląd?

    Czym jest to „odkrycie”

    Neapolis („Nowe Miasto”) założyli osadnicy z Thasos ok. połowy VII wieku p.n.e., by kontrolować szlaki morskie i dostęp do złóż złota i srebra w paśmie Pangajon. Miasto leżało na skalistym półwyspie z naturalnym, półksiężycowatym portem — dziś to półwysep Panagia w sercu starej Kawali. Od 454/453 r. p.n.e. płaciło trybut Związkowi Ateńskiemu, w 411 r. p.n.e. oparło się oblężeniu Spartan i Thasyjczyków, zachowując wierność Atenom. Ok. 350 r. p.n.e. zajął je Filip II Macedoński, czyniąc portem dla Filippi. Po podboju rzymskim (168 r. p.n.e.) Neapolis stało się stacją na Via Egnatia, a w 42 r. p.n.e. bazą floty republikanów przed bitwą pod Filippi.

    Kluczowe odkrycia pochodzą z ratowniczych wykopalisk na półwyspie w latach 1936–37 (Georgios Bakalakis) oraz 1959–63 (Dimitrios Lazaridis). Odsłoniły one sanktuarium bogini Partenos — patronki miasta — z paleniskami ofiarnymi, fundamentami budowli i mnóstwem ceramiki, głównie archaicznej, importowanej z Azji Mniejszej, Chios, Lesbos, Cyklad, Aten i Koryntu. Na początku V wieku p.n.e. wzniesiono tam joński, perypteralny (otoczony kolumnadą) budynek świątynny z białego marmuru tasyjskiego — kapitele kolumn, o wysokości szacowanej na pięć metrów, uchodzą za jeden z lepszych przykładów wczesnej architektury jońskiej w tej części Egei. Fragmenty świątyni, w tym dwie kolumny wystawione w pierwotnej wysokości, można dziś oglądać w nowym skrzydle Muzeum Archeologicznego w Kawali.

    Na północnej, wschodniej i zachodniej stronie półwyspu zachowały się odcinki antycznych murów z bloków granitu, datowanych na wczesny V wiek p.n.e., miejscami wznoszące się na 2–4 metry; wkomponowano je później w twierdzę Akropolu Kawali. Z Neapolis wychodziła droga do Filippi — odcinek Via Egnatia liczący około 16 kilometrów, którym Paweł podróżował lądem po zejściu na ląd w porcie.

    Warto od razu sprostować częste nieporozumienie: charakterystyczny akwedukt Kamares, symbol dzisiejszej Kawali, nie jest budowlą antyczną. Widoczna dziś konstrukcja z granitu i osmańskiej cegły powstała za sułtana Sulejmana Wspaniałego, najprawdopodobniej między 1530 a 1536 rokiem, w miejscu wcześniejszego bizantyjskiego muru z XIV wieku, nawiązującego do jeszcze wcześniejszej infrastruktury rzymskiej. Zaopatrywał miasto w wodę aż do 1911 roku, lecz w czasach Pawła stała tu najwyżej rzymska poprzedniczka — nie ta budowla, którą turyści fotografują dziś.

    Powiązanie z Pismem

    Neapolis pojawia się w Biblii tylko raz — w relacji Dziejów Apostolskich o drugiej podróży misyjnej Pawła. Poprzedza je scena „wołania Macedończyka”: „I w nocy Paweł miał widzenie: jakiś Macedończyk stał i prosił go: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam!” (Dz 16,9 UBG). Reakcja była natychmiastowa: „Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii, będąc tego pewni, że Pan nas powołał, abyśmy im głosili ewangelię” (Dz 16,10 UBG) — to fragment jednej z tzw. sekcji „my” w Dziejach, gdzie narrator (tradycyjnie utożsamiany z Łukaszem) mówi jako uczestnik wydarzeń.

    Sama trasa i lądowanie opisane są zwięźle: „Odpłynąwszy więc z Troady, zdążaliśmy wprost do Samotraki, a nazajutrz do Neapolu; Stamtąd zaś do Filippi, rzymskiej kolonii i głównego miasta tej części Macedonii, i zostaliśmy w tym mieście przez kilka dni” (Dz 16,11–12 UBG). Trasa morska z Troady przez Samotrakę do Neapolis odpowiada kierunkom wiatrów i prądów na północnym Egei, co potwierdzały próby jej odtworzenia. Z portu grupa Pawła ruszyła lądem via Egnatia do Filippi, gdzie doszło do nawrócenia Lidii, sprzedawczyni purpury, i założenia pierwszego znanego zboru chrześcijańskiego w Europie.

    Sam Neapolis nie jest tu celem misji, lecz bramą — miejscem przesiadki między morzem a lądem. Łukasz wspomina je jednym zdaniem, bez opisu miasta czy jego świątyń: liczą się punkty na trasie ewangelizacji, nie turystyczne detale. Tym cenniejsze jest to, co o samym mieście mówi archeologia — tekst biblijny milczy bowiem na temat wyglądu portu, którym faktycznie posłużył się Paweł.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Pewne: identyfikacja dzisiejszej Kawali ze starożytnym Neapolis — potwierdzają ją inskrypcje, ciągłość nazwy (Neapolis → bizantyjskie Christoupolis → Kavala) oraz naturalny, półksiężycowaty port, jedyny tego typu w regionie.
    • Pewne: chronologia wykopalisk (1936–37 Bakalakis, 1959–63 Lazaridis), lokalizacja sanktuarium Partenos na półwyspie Panagia oraz istnienie jońskiej świątyni z marmuru tasyjskiego z początku V w. p.n.e. — udokumentowane w publikacjach naukowych i katalogach Muzeum Archeologicznego w Kawali.
    • Dyskutowane: tożsamość bogini Partenos. Część badaczy łączy ją funkcjonalnie z Artemidą jako lokalną „Dziewicą” — patronką miasta, inni (m.in. Michalis Tiverios) proponują ubóstwioną Kleoboję, kapłankę z Paros, która wg tradycji przyniosła na Thasos misteria Demeter. Rozstrzygnięcia brak — obie hipotezy opierają się na fragmentarycznych inskrypcjach i analogiach ikonograficznych.
    • Ciekawostka, nie dowód ciągłości kultu: nazwa półwyspu Panagia („Najświętsza”, tytuł maryjny) brzmieniowo koresponduje ze starożytnym Partenos („Dziewica”), ale źródła nie potwierdzają nieprzerwanej linii kultu — dzieli je ponad tysiąc lat i całkowita zmiana religijna regionu.
    • Drugorzędnie dyskutowane: data założenia miasta bywa podawana rozbieżnie — większość źródeł wskazuje połowę VII wieku p.n.e., pojedyncze materiały popularne mówią ogólnie o „VI wieku p.n.e.”; to raczej uproszczenie niż realny spór naukowy.
    • Wymaga sprostowania: akwedukt Kamares bywa opisywany jako „rzymski” bez zastrzeżeń. W rzeczywistości widoczna dziś konstrukcja pochodzi z czasów Sulejmana Wspaniałego (lata 20.–30. XVI w.), a związek z antyczną infrastrukturą wodną ogranicza się do lokalizacji i funkcji, nie do zachowanej substancji murów.

    Znaczenie

    Znaczenie Neapolis dla czytelnika Biblii nie leży w spektakularności znaleziska, lecz w tym, że archeologia potwierdza wiarygodność zwięzłej notatki Łukasza. Naturalny port, do którego da się dopłynąć z Samotraki w ciągu doby, granitowe mury istniejące już w czasach Pawła oraz odcinek Via Egnatia prowadzący wprost do Filippi układają się w spójny obraz miasta-portu, dokładnie takiego, jakim musiało być w połowie I wieku: ważnego punktu przesiadkowego, a nie celu samego w sobie.

    Sanktuarium Partenos pokazuje też coś innego: Neapolis, zanim stało się bramą dla Ewangelii, było przez wieki ośrodkiem kultu pogańskiego o sporym znaczeniu regionalnym, przyciągającym pielgrzymów i kupców z północnego Egei. Kontrast między tym sanktuarium a jednym zdaniem Dziejów, które wspomina miasto tylko jako miejsce lądowania, dobrze oddaje, jak niepozornie zaczynała się historia chrześcijaństwa w Europie — nikt w porcie nie odnotował przybycia podróżnych z Azji Mniejszej jako wydarzenia przełomowego.

    Dla zwiedzającego dziś Kawalę to też przestroga przed uproszczeniami: nie każdy „starożytnie wyglądający” zabytek pochodzi z czasów Pawła — jak pokazuje akwedukt Kamares, warto rozróżniać warstwy historyczne, zamiast czytać krajobraz miasta jako jednolity pomnik biblijnej przeszłości.

    Źródła

    • The Princeton Encyclopedia of Classical Sites, hasło „Neapolis (Kavala), Thrace, Greece” — mury, sanktuarium Partenos, chronologia wykopalisk: perseus.tufts.edu
    • Wikipedia (en), „Neapolis (Thrace)” — historia polityczna miasta, Związek Ateński, podbój Filipa II: en.wikipedia.org/wiki/Neapolis_(Thrace)
    • Wikipedia (en), „Aqueduct of Kavala” — datowanie akweduktu Kamares na okres osmański (ok. 1530–1536): en.wikipedia.org/wiki/Aqueduct_of_Kavala
    • Brepols Publishers, „The Sanctuary of Parthenos at Ancient Neapolis (Kavala)”, t. I–II: brepols.net
    • Visit Kavala (portal turystyczny) — Muzeum Archeologiczne, kapitele świątyni, akwedukt Kamares: visitkavala.gr
    • Academia.edu, A. Spathi i in. (2024) — aktualna dyskusja o tożsamości bogini Partenos: academia.edu
    • Pauline Roads, „Neapolis to Philippi” — rekonstrukcja trasy Pawła wg Dz 16: paulineroads.com
    • Livius.org, „Via Egnatia” — droga łącząca Neapolis z Filippi: livius.org
    • Britannica, hasło „Kavala” — identyfikacja z Neapolis, rola portu w bitwie pod Filippi: britannica.com
    • Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Dzieje Apostolskie 16,9–12.
  • Samotraka — Sanktuarium Wielkich Bogów, nocny postój statku Pawła

    Samotraka — Sanktuarium Wielkich Bogów, nocny postój statku Pawła

    Statek płynący z Troady do Macedonii zatrzymuje się na noc przy niewielkiej, górzystej wyspie na północnym Egejskim. Łukasz poświęca temu postojowi zaledwie pół zdania — a jednak ta sama wyspa kryła jedno z najsłynniejszych sanktuariów starożytnego świata, dokąd przez wieki ściągali królowie, filozofowie i żeglarze szukający ochrony przed sztormem. Co właściwie widział Paweł, gdy jego statek stanął na kotwicy w cieniu góry Fengari, i czy w ogóle zszedł na ląd?

    Samotraka — Sanktuarium Wielkich Bogów, nocny postój statku Pawła
    Fot. Marsyas, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Samotraka to górzysta wyspa w północnej części Morza Egejskiego, zdominowana przez szczyt Fengari (starożytne Saoce), sięgający około 1611 m — najwyższy szczyt wysp północnego Egeju. Już Homer w Iliadzie umieszczał na jego szczycie Posejdona obserwującego wojnę pod Troją, a dla żeglarzy przez stulecia była to niezawodna latarnia nawigacyjna widoczna z bardzo daleka.

    Na północnym zboczu wyspy, w wąwozie między dwoma potokami, znajduje się Sanktuarium Wielkich Bogów (gr. Hieron ton Megalon Theon) — obok Eleusis jedno z najważniejszych miejsc kultu misteryjnego w całym świecie greckim. Funkcjonowało nieprzerwanie od około VII wieku p.n.e. aż po IV wiek n.e., kiedy antypogańskie edykty cesarza Teodozjusza I doprowadziły do zamknięcia większości takich ośrodków. W przeciwieństwie do Eleusis, dostęp do misteriów Samotraki nie był ograniczony do obywateli jednego miasta — mógł się wtajemniczyć każdy: mężczyzna i kobieta, wolny i niewolnik, Grek i „barbarzyńca”.

    Na terenie sanktuarium archeolodzy zidentyfikowali kilkanaście budowli: Anaktoron (budynek pierwszego stopnia wtajemniczenia, myesis), okrągły Arsinoeion ufundowany przez egipską królową Arsinoe II w latach 80. III w. p.n.e. — największą rotundę architektury greckiej, marmurowy Hieron z ok. 325 r. p.n.e. (drugi, wyższy stopień wtajemniczenia, epopteia), Temenos, krąg teatralny oraz monumentalną bramę, Propylon Ptolemeusza II.

    To właśnie w niszy nad teatralnym kręgiem sanktuarium w kwietniu 1863 roku francuski wicekonsul w Adrianopolu, Charles Champoiseau, odkopał fragmenty kolosalnej marmurowej rzeźby skrzydlatej bogini zwycięstwa, Nike. Posąg trafił do Luwru w 1864 roku i od 1884 roku eksponowany jest na szczycie schodów Daru (nr inwentarzowy Ma 2369). Datowany jest na początek II wieku p.n.e. (ok. 190 r. p.n.e.) i uznawany za wotum Rodyjczyków wystawione po zwycięstwach morskich nad flotą Antiocha III pod Side i Myonnesos.

    Systematyczne badania prowadzono tu od lat 70. XIX wieku (ekspedycja austriacka Alexandra Conzego i Otto Benndorfa, jej znaleziska trafiły do wiedeńskiego Kunsthistorisches Museum), a od 1938 roku — z przerwą wojenną — kontynuuje je amerykańska misja, początkowo pod kierunkiem Karla Lehmanna z Institute of Fine Arts Uniwersytetu Nowojorskiego. Od 2012 roku kieruje nią Bonna Wescoat z Emory University, we współpracy z NYU, pod auspicjami American School of Classical Studies w Atenach — wykopaliska trwają do dziś.

    Powiązanie z Pismem

    Dzieje Apostolskie 16 opisują początek drugiej podróży misyjnej Pawła: w Troadzie apostoł ma nocne widzenie Macedończyka wołającego o pomoc, po czym on i jego towarzysze — w tym Łukasz, autor tekstu, piszący już w pierwszej osobie liczby mnogiej — postanawiają przeprawić się do Europy. Łukasz relacjonuje tę podróż z charakterystyczną dla siebie dbałością o szczegóły żeglarskie: „Odpłynąwszy więc z Troady, zdążaliśmy wprost do Samotraki, a nazajutrz do Neapolu” (Dz 16,11 UBG). Zaraz potem dodaje: „Stamtąd zaś do Filippi, rzymskiej kolonii i głównego miasta tej części Macedonii, i zostaliśmy w tym mieście przez kilka dni” (Dz 16,12 UBG).

    Wyrażenie „zdążaliśmy wprost” to grecki idiom żeglarski oznaczający rejs z pomyślnym wiatrem, bez lawirowania. Trasę z Troady do Neapolu (dziś Kawala) statek pokonał w zaledwie dwa dni — dla porównania, w drodze powrotnej opisanej w Dz 20,6 ta sama trasa zajęła pięć dni, co sugeruje odmienne warunki wiatrowe. Postój przy Samotrace nie był przystankiem turystycznym ani misyjnym: starożytne statki unikały żeglugi nocnej i zarzucały kotwicę w zatokach dużej, dobrze widocznej wyspy, zanim o świcie ruszały dalej ku wybrzeżu Tracji. Wzmianka nie mówi, czy Paweł zszedł na ląd ani czy miał kontakt z sanktuarium — tekst biblijny odnotowuje wyłącznie fakt nawigacyjny.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne jest samo istnienie i lokalizacja wyspy oraz sanktuarium — Samotraka nigdy nie zniknęła z map, a ciągłość badań archeologicznych od XIX wieku pozwoliła dokładnie zrekonstruować plan i chronologię większości budowli. Nie budzi też wątpliwości fakt, że statki płynące z Troady do Macedonii regularnie korzystały z tej wyspy jako bezpiecznego miejsca postoju nocnego — potwierdzają to zarówno źródła starożytne, jak i warunki nawigacyjne północnego Egeju.

    • Tożsamość „Wielkich Bogów” — starożytni autorzy nazywali ich niekiedy Kabirami, jednak większość współczesnych badaczy uważa kult Samotraki i kult Kabirów z Teb czy Lemnos za tradycje pokrewne, lecz odrębne. Imiona bóstw uchodziły za tajemnicę rytualną; ich lokalne, przedgreckie brzmienie zachował jedynie późny autor Mnaseas: Aksieros, Aksiokersa, Aksiokersos i Kadmilos — nie wiadomo z pewnością, ile z nich było żeńskich, a ile męskich, ani jak odpowiadały bóstwom olimpijskim (proponowano utożsamienia z Demeter, Hadesem, Persefoną czy Hermesem).
    • Data budowy Hieronu — Karl Lehmann datował go na ok. 325 r. p.n.e., inni badacze przesuwają budowę na początek III w. p.n.e.; spór dotyczy też tego, czy to tu odbywał się wyższy stopień wtajemniczenia (epopteia) — to rekonstrukcja z układu architektonicznego, nie z bezpośredniego źródła pisanego.
    • Autorstwo i okazja powstania Nike — przypisanie rzeźby Pytokritosowi z Rodos bywa kwestionowane, a niektórzy badacze wiążą monument z inną rodyjską wiktorią morską niż starcia pod Side i Myonnesos w 190 r. p.n.e.; datowanie waha się w źródłach między ok. 200 a 190 r. p.n.e.
    • Czy Paweł zszedł na ląd — tekst milczy na ten temat. Założenie, że apostoł nie odwiedził pogańskiego sanktuarium, jest rozsądne (kotwiczono jedną noc, a cel podróży był inny), ale pozostaje wnioskowaniem z braku informacji, nie stwierdzeniem tekstu.

    Status „potwierdzone” dotyczy tu warstwy geograficzno-historycznej: istnienia Samotraki, jej sanktuarium i szlaku żeglugowego z Dz 16,11 — nie zaś szczegółów samego kultu Wielkich Bogów, pozostających przedmiotem debaty niezwiązanej bezpośrednio z tekstem biblijnym.

    Znaczenie

    Krótka wzmianka o Samotrace ilustruje coś więcej niż tylko trasę rejsu — pokazuje świat religijny, w którym poruszał się Paweł, docierając do Europy. Sanktuarium Wielkich Bogów było wówczas u szczytu popularności: tradycja przekazywana m.in. przez Diodora Sycylijskiego głosiła, że sam Orfeusz, jedyny wtajemniczony wśród Argonautów, uratował ich okręt od sztormu modlitwą do bóstw Samotraki, a marynarze w niebezpieczeństwie od pokoleń zwracali się właśnie do nich, składając wota w postaci muszli i haczyków na ryby. Według Plutarcha to właśnie podczas wtajemniczenia w te misteria mieli się poznać rodzice Aleksandra Wielkiego, Filip II Macedoński i Olimpias.

    Na tym tle widać kontrast: misteria Samotraki, choć otwarte dla każdego niezależnie od statusu społecznego, wciąż opierały się na tajemnicy, rytualnym milczeniu i zamkniętym kręgu wtajemniczonych. Ewangelia, którą Paweł niósł tej samej nocy ku Filippi, miała inny charakter — głoszona jawnie, bez tajnych stopni wtajemniczenia. Archeologia nie dowodzi tu żadnej specyficznie biblijnej tezy teologicznej — potwierdza natomiast realizm geograficzny i żeglarski relacji Łukasza: dokładność opisu tras, portów i czasu przepraw, którą klasycy studiujący Dzieje Apostolskie (m.in. William Ramsay czy Colin Hemer) podkreślali jako jeden z argumentów za wiarygodnością historyczną tej księgi jako źródła z epoki.

    Źródła

  • Assos — archaiczna świątynia Ateny i port, dokąd Paweł szedł pieszo

    Assos — archaiczna świątynia Ateny i port, dokąd Paweł szedł pieszo

    Dlaczego Paweł, mając do dyspozycji łódź czekającą w porcie, wybrał dłuższą i męczącą drogę pieszo przez wzgórza Troady, podczas gdy jego towarzysze popłynęli morzem? Autor Dziejów Apostolskich zapisuje ten szczegół bez komentarza — jakby uznał go za oczywisty dla czytelników znających tamtejszą geografię. Miasto, w którym obie grupy miały się spotkać, Assos, dziś odsłania przed archeologami świątynię widoczną z daleka na morzu, dwa sztuczne porty i mury obronne, które przetrwały ponad dwadzieścia trzy stulecia w stanie budzącym podziw specjalistów.

    Assos — archaiczna świątynia Ateny i port, dokąd Paweł szedł pieszo
    Fot. Sonnyhill, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Assos leży dziś we wsi Behramkale, w prowincji Çanakkale w północno-zachodniej Turcji, na południowym wybrzeżu półwyspu Biga (starożytnej Troady), naprzeciw wyspy Lesbos. Miasto założyli osadnicy eolscy z Lesbos, prawdopodobnie z Metymny, około 1000–900 r. p.n.e. Charakterystyczną cechą jest wulkaniczne wzgórze akropolu wznoszące się stromo na wysokość szacowaną w źródłach na 235–238 m n.p.m. — widoczne z morza z bardzo dużej odległości.

    Na szczycie akropolu stoi świątynia Ateny wzniesiona około 530 r. p.n.e. Jest to jedyny znany zachowany przykład archaicznej świątyni doryckiej w całej Azji Mniejszej. Miała plan perypteralny (kolumnada otaczająca budynek) z sześcioma kolumnami na krótszych bokach i trzynastoma na dłuższych; z pierwotnych 38 kolumn do dziś stoi sześć, częściowo zrekonstruowanych. Blok budowlany to andezyt wykuty wprost ze skały akropolu. Osobliwością jest połączenie porządku doryckiego (kolumny, triglify) z rzeźbionym fryzem na architrawie — elementem typowym dla porządku jońskiego, przedstawiającym sceny mitologiczne: walkę Heraklesa z centaurami i triton oraz walki zwierząt.

    Pierwsze wykopaliska prowadził w latach 1881–1883 Archaeological Institute of America pod kierunkiem Josepha Thachera Clarke’a i Francisa H. Bacona. Wśród asystentów pracował młody Robert Koldewey, który kilkanaście lat później zyskał sławę jako odkrywca Babilonu i Bramy Isztar. Znaleziska podzielono zgodnie z ówczesną praktyką: fragmenty fryzu trafiły do Luwru, Muzeum Archeologicznego w Stambule, Museum of Fine Arts w Bostonie oraz do muzeum w Çanakkale. Od 1981 r. wykopaliska kontynuują archeolodzy tureccy, a od 2017 r. stanowisko figuruje na tureckiej liście wstępnej UNESCO.

    Poniżej akropolu biegną znakomicie zachowane mury miejskie z połowy IV w. p.n.e. — ok. 5 km długości, z basztami (niektóre wieże bramne sięgają 14 m) i kilkoma bramami, uznawane za jeden z najlepiej zachowanych zespołów fortyfikacji greckich w ogóle. Osłaniały od południa dwa niewielkie sztuczne porty, wyposażone niegdyś w urządzenia do przeciągania statków po lądzie, by omijać wzburzone wody Troady; dziś ślady jednego z molo widać pod współczesnym pirsem. W obrębie murów leżą też agora, buleuterion, gimnazjon (II w. p.n.e.) oraz teatr z III w. p.n.e. na ok. 5 tys. widzów. W nekropolii odkryto sarkofagi z miejscowego wapienia, o których Pliniusz Starszy pisał, że rozkładały ciało niemal doszczętnie w czterdzieści dni — od greckiego sarx (ciało) i phagein (pożerać) wywodzi się samo słowo „sarkofag”.

    Assos ma też epizod filozoficzny: w 348 r. p.n.e. osiadł tu Arystoteles, zaproszony przez władającego miastem Hermiasza z Atarneus, ożenił się z jego bratanicą Pytią i prowadził badania zoologiczne, zanim po śmierci Hermiasza (zamordowanego przez Persów) wyjechał do Macedonii jako nauczyciel Aleksandra Wielkiego. Na tym samym wzgórzu, obok ruin świątyni, stoi meczet Hüdavendigar z drugiej połowy XIV w. — ślad epoki osmańskiej.

    Powiązanie z Pismem

    Jedyna biblijna wzmianka o Assos znajduje się w Dziejach Apostolskich 20, podczas trzeciej podróży misyjnej Pawła, gdy apostoł wracał przez Macedonię i Azję Mniejszą w stronę Jerozolimy, wioząc zbiórkę dla tamtejszych wierzących. Wcześniej, w Troadzie, doszło do znanego zdarzenia ze wskrzeszeniem Eutychusa (Dz 20,7–12); zaraz potem Łukasz relacjonuje logistykę dalszej podróży:

    „My zaś, wsiadłszy wcześniej na statek, popłynęliśmy do Assos, skąd mieliśmy zabrać Pawła. Tak bowiem postanowił, sam chcąc iść pieszo” (Dz 20,13 UBG).

    „Kiedy spotkał się z nami w Assos, zabraliśmy go i przybyliśmy do Mityleny” (Dz 20,14 UBG).

    Statek towarzyszy musiał opłynąć przylądek Lekton, co wydłużało trasę morską; Paweł natomiast poszedł lądem, najprawdopodobniej dobrze utrzymaną drogą rzymską wiodącą w poprzek nasady półwyspu — dystans oceniany w literaturze na od ok. 30 do 50 km, w zależności od tego, którą trasę się przyjmie. Tekst nie podaje powodu tej decyzji — mówi jedynie, że „tak postanowił”. Dalsza część rozdziału pokazuje, dlaczego czas tak bardzo się liczył: „Spieszył się bowiem, aby, jeśli to możliwe, być na dzień Pięćdziesiątnicy w Jerozolimie” (Dz 20,16 UBG). Z Assos grupa popłynęła razem do Mityleny na Lesbos, a następnie przez Chios, Samos i Milet — trasą, którą archeolodzy i historycy żeglugi antycznej potrafią dziś zrekonstruować krok po kroku właśnie dzięki znajomości ówczesnych portów, w tym tych odsłoniętych w Assos.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Niepodważalna jest identyfikacja stanowiska: Assos nigdy nie zniknęło z pamięci geograficznej regionu, a ciągłość nazwy (dziś Behramkale) oraz inskrypcje i pozostałości architektoniczne potwierdzają lokalizację ponad wszelką wątpliwość. Datowanie świątyni Ateny na ok. 530 r. p.n.e. oraz murów miejskich na połowę IV w. p.n.e. opiera się na analizie stylistycznej architektury i ceramiki i jest przyjmowane zgodnie w literaturze fachowej.

    • Trasa i dystans marszu Pawła — źródła podają rozbieżne liczby: od ok. 21 mil (34 km) w linii prostej po ok. 31 mil (50 km) domniemaną trasą drogi rzymskiej przez okolice Smintheionu. Dokładny przebieg starożytnej drogi nie jest w pełni potwierdzony archeologicznie na całej długości, więc podawane odległości pozostają szacunkiem.
    • Motyw wyboru drogi pieszej przez Pawła — tekst biblijny nie podaje przyczyny. Część badaczy (np. Mark Wilson) sugeruje wymiar osobistej refleksji przed czekającym go w Jerozolimie cierpieniem, inni wskazują na prostszy powód praktyczny: piesza trasa w poprzek przesmyku była krótsza czasowo niż opłynięcie przylądka Lekton żaglowcem zależnym od wiatru. Pismo nie rozstrzyga między tymi interpretacjami.
    • Wapień „pożerający ciało” — relację Pliniusza Starszego o sarkofagach z Assos część badaczy traktuje jako opis realnego zjawiska (przyspieszony rozkład wskutek właściwości alkalicznych skały), inni jako etymologię ludową, dopisaną wtórnie do już istniejącej nazwy kamienia. Sprawa pozostaje otwarta.
    • Drobne rozbieżności pomiarowe — wysokość akropolu bywa podawana jako 235, 236 lub 238 m n.p.m. w zależności od źródła; różnice są kosmetyczne i nie wpływają na obraz całości.

    Znaczenie

    Assos nie dostarcza inskrypcji z imieniem Pawła ani żadnego bezpośredniego „dowodu” biblijnego zdarzenia — i nie taka jest jego wartość. Znaczenie polega na czymś bardziej podstawowym: teren i infrastruktura portowa dokładnie odpowiadają mimochodem podanym przez Łukasza szczegółom logistycznym — miasto nadmorskie, osiągalne zarówno pieszo w ciągu jednego–dwóch dni, jak i drogą morską wymagającą opłynięcia przylądka. Taka przypadkowa zgodność geograficzna, powtarzająca się w wielu miejscach Dziejów Apostolskich, jest argumentem — nie „dowodem” w sensie matematycznym, lecz spójnym rysem — za tym, że autor tej księgi opisywał realne, znane sobie trasy, a nie scenerię umowną czy legendarną.

    Miejsce to pokazuje też świat, w którym poruszał się Paweł: w pełni hellenistyczne miasto z tradycją filozoficzną (Arystoteles), świątynią pogańską widoczną z każdego statku płynącego wzdłuż wybrzeża i infrastrukturą portową typową dla śródziemnomorskiej sieci miast, przez które przechodziła wczesnochrześcijańska misja. Assos zajmuje wreszcie osobne miejsce w historii archeologii klasycznej — to jedna z pierwszych wypraw młodego Archaeological Institute of America, a wśród jej uczestników znalazł się człowiek, który później odsłonił Babilon i Bramę Isztar.

    Źródła

  • Myra i Andriake — spichlerz Hadriana i aleksandryjski statek zbożowy Pawła

    Myra i Andriake — spichlerz Hadriana i aleksandryjski statek zbożowy Pawła

    Setnik szuka statku, który zabierze więźnia do Rzymu, i trafia akurat na frachtowiec z Aleksandrii płynący do Italii. Brzmi jak zbieg okoliczności, ale w I wieku n.e. port w Mirze był jednym z newralgicznych punktów na trasie, którą do stolicy imperium płynęło egipskie zboże. Czy da się dziś stanąć w miejscu, gdzie Paweł zmieniał statek? I co archeolodzy właściwie odkopali w pobliskim porcie Andriake, skoro nazywają to znaleziskiem „potwierdzającym” fragment Dziejów Apostolskich?

    Myra i Andriake — spichlerz Hadriana i aleksandryjski statek zbożowy Pawła
    Fot. Ingo Mehling, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Mira (dziś Demre w tureckiej prowincji Antalya) była jednym z największych miast Licji — krainy w południowo-zachodniej Anatolii, od 168 r. p.n.e. zorganizowanej w Związek Licyjski. Miasto leżało nieco w głębi lądu, nad rzeką Myros, natomiast jego portem było oddalone o kilka kilometrów Andriake, dziś częściowo zamulone przez osady rzeczne. W samej Mirze do dziś można oglądać dwie nekropolie ze skalnymi grobowcami wykutymi w formie fasad świątyń oraz rzymski teatr, który runął w trzęsieniu ziemi w 141 r. i został odbudowany.

    Najważniejszym zabytkiem Andriake jest jednak ogromny spichlerz zbożowy (łac. horrea), znany jako Horrea Hadriani — spichlerz Hadriana. To monumentalna budowla wzniesiona za panowania cesarza Hadriana (117–138 n.e.), w okresie jego podróży po wschodnich prowincjach, które objęły też Licję około 129–131 r. Na fasadzie, nad łukowymi wejściami do poszczególnych komór, biegnie łaciński napis dedykacyjny wymieniający tytulaturę cesarza, a między drzwiami umieszczono popiersia Hadriana i — najprawdopodobniej — jego żony Sabiny. Budynek składał się z kilku równoległych sal (w zależności od źródła mowa o siedmiu lub ośmiu) o łącznej powierzchni rzędu 2300 m², z grubymi murami i drewnianym stropem, zrekonstruowanym podczas prac konserwatorskich.

    Wykopaliska w Andriake prowadzi od 2009 r. zespół archeologów Uniwersytetu Akdeniz pod kierunkiem prof. Nevzata Çevika. Poza spichlerzem odsłonięto tam agorę, łaźnie, kościoły bizantyjskie oraz pozostałości synagogi z V wieku, świadczące o obecności w porcie także społeczności żydowskiej. Sam spichlerz, dziś zadaszony i zabezpieczony, pełni funkcję Muzeum Cywilizacji Licyjskich. Nieopodal wznosi się też kopiec skorup ślimaków purpurowych — ślad produkcji cennego barwnika, prowadzonej w porcie równolegle z handlem zbożem.

    Kilka kilometrów dalej, w samym Demre, stoi znana z pielgrzymek bazylika św. Mikołaja — biskupa Miry z IV wieku. Obecna budowla pochodzi jednak z VIII wieku i późniejszych przebudów bizantyjskich, a więc to osobna, znacznie późniejsza warstwa historii tego miejsca, niezwiązana z wydarzeniami z Nowego Testamentu.

    Powiązanie z Pismem

    Mira i Andriake pojawiają się w Biblii przy okazji podróży Pawła jako więźnia eskortowanego do Rzymu na proces przed cesarzem. Dzieje Apostolskie relacjonują tę trasę ze szczegółowością, jakiej trudno szukać gdzie indziej w Nowym Testamencie: „A gdy postanowiono, że mamy płynąć do Italii, oddano Pawła i innych więźniów setnikowi, imieniem Juliusz, z oddziału Augusta” (Dz 27,1 UBG). Po zawinięciu do Sydonu i opłynięciu Cypru statek dotarł do wybrzeży Azji Mniejszej: „Przepłynęliśmy morze na wysokości Cylicji i Pamfilii i przybyliśmy do Miry w Licji. Tam setnik znalazł statek aleksandryjski płynący do Italii i umieścił nas na nim” (Dz 27,5-6 UBG).

    Ten krótki fragment kryje w sobie realia ówczesnej logistyki morskiej. Statek, którym Paweł płynął od Cezarei, pochodził z Adramyttium i obsługiwał lokalną żeglugę przybrzeżną — nie nadawał się do dalszej podróży przez otwarte morze w stronę Italii. W Mirze setnik musiał więc znaleźć inny statek, a Aleksandria — wielki port zbożowy Egiptu — była naturalnym kierunkiem takiej przesiadki, bo statki z ziarnem do Rzymu regularnie zawijały do Licji, korzystając z układu wiatrów na tej trasie. Autor Dziejów wraca do tego wątku jeszcze raz, opisując dalszą podróż po katastrofie na Malcie: „Po trzech miesiącach odpłynęliśmy na statku aleksandryjskim z godłem Kastora i Polluksa, który przezimował na tej wyspie” (Dz 28,11 UBG) — statki płynące z Egiptu do Rzymu nosiły niekiedy imiona bądź godła bliźniaczych bogów żeglarzy, Kastora i Polluksa, uważanych za opiekunów marynarzy.

    Dzieje nie wymieniają Andriake z nazwy — mowa jest o „Mirze w Licji” jako mieście portowym. Archeolodzy identyfikują jednak Andriake jako faktyczny port obsługujący Mirę, bo sama Mira leżała w głębi lądu i nie dysponowała nabrzeżem zdolnym przyjąć duże jednostki transportowe.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Pewne: Mira była w I w. n.e. znaczącym miastem Licji, a Andriake pełniło funkcję jej portu handlowego — to potwierdzają zarówno źródła antyczne (m.in. Strabon), jak i wykopaliska prowadzone od 2009 roku.
    • Pewne: istnienie regularnej żeglugi zbożowej między Aleksandrią a Italią w okresie rzymskim, z przystankami na wybrzeżu Azji Mniejszej, jest dobrze udokumentowane niezależnie od Biblii — zarówno przez źródła literackie, jak i przez inskrypcje portowe z regionu.
    • Dyskutowane — chronologia spichlerza: budynek Horrea Hadriani, którego resztki oglądamy dziś w Andriake, powstał ok. 129–130 r. n.e., a więc kilkadziesiąt lat po podróży Pawła (ok. 59–60 r. n.e.). To nie „ten sam” magazyn, w którym mógł stać akurat statek z Dziejów — to późniejsza, monumentalna inwestycja Hadriana w tę samą infrastrukturę portową, która w czasach Pawła zapewne już istniała w skromniejszej formie. Część popularnych opracowań upraszcza to rozróżnienie, sugerując bezpośredni związek z wydarzeniem z Dziejów — warto to zastrzeżenie zachować.
    • Dyskutowane — wymiary i liczba komór: źródła podają różne dane — od ok. 56 × 32 m i siedmiu sal, przez 60 × 30 m, po pomiary rzędu 64,24 × 38,65 m i osiem komór. Rozbieżności biorą się zapewne z różnych metod pomiaru (np. z portykiem lub bez) — sama skala budowli (ok. 2300–2400 m²) nie budzi jednak wątpliwości.
    • Dyskutowane — datowanie inskrypcji: napis na fasadzie tytułuje Hadriana jako konsula po raz trzeci (COS III), co formalnie odnosi się do roku 119 n.e., natomiast kontekst budowy i inne przesłanki historyczne wskazują raczej na lata 129–130, gdy cesarz osobiście odwiedzał prowincję — tytulatura konsularna używana w inskrypcjach nie zawsze pokrywa się z rokiem faktycznego wzniesienia budynku.
    • Dyskutowane: tożsamość kobiety, której popiersie widnieje obok Hadriana na fasadzie — część badaczy wskazuje na cesarzową Sabinę, inni dopuszczają identyfikację z Faustyną Starszą, żoną późniejszego cesarza Antonina Piusa.

    Znaczenie

    Wartość Andriake dla czytelnika Biblii nie polega na tym, że w spichlerzu Hadriana znaleziono jakiś napis wprost wspominający Pawła czy Juliusza — takiego dowodu nie ma i raczej nigdy nie będzie. Znaczenie tego miejsca jest inne: pokazuje, że autor Dziejów Apostolskich — tradycyjnie utożsamiany z Łukaszem — opisując trasę morską do Rzymu, posługuje się realiami, które da się dziś zweryfikować w terenie. Mira rzeczywiście leżała na szlaku łączącym Cylicję i Pamfilię z zachodem, rzeczywiście była miejscem, gdzie zmieniano statki, a Andriake rzeczywiście funkcjonowało jako węzeł handlu zbożem na trasie Aleksandria–Rzym — co potwierdza monumentalna inwestycja Hadriana wzniesiona zaledwie kilkadziesiąt lat później w tym samym porcie.

    Spichlerz uświadamia też skalę zależności Rzymu od egipskiego zboża: cesarstwo importowało ziarno okrętami, które — jak w relacji z Dz 27 — mogły zabierać na pokład również pasażerów, w tym więźniów eskortowanych na proces. Krótka wzmianka o „statku aleksandryjskim” nabiera dzięki temu konkretnego, materialnego tła: to nie ogólnikowy szczegół literacki, ale odniesienie do realnie istniejącej, gęstej sieci połączeń morskich, których infrastrukturę po części można dziś oglądać w Andriake, przekształconym w Muzeum Cywilizacji Licyjskich.

    Źródła

    • Wikipedia (en), hasło Myra — historia miasta, teatr, nekropolie, spichlerz Hadriana, kontekst biblijny: en.wikipedia.org/wiki/Myra
    • Livius.org, Myra (Demre) i Andriake — datowanie spichlerza po 129 r. n.e., funkcja wojskowo-logistyczna: livius.org/articles/place/myra-demre/
    • Following Hadrian, Hadrian granary in Andriake to make up a portion of new Lycian Museum — tekst inskrypcji, datowanie, popiersia na fasadzie: followinghadrian.com
    • Kültür Envanteri, Andriake Granarium — szczegółowe wymiary, liczba komór, dane architektoniczne: kulturenvanteri.com/yer/andriake-granarium/
    • Daily Sabah, Ancient Andriake port set for restoration — historia wykopalisk od 2009 r., zespół prof. Nevzata Çevika, plany konserwatorskie: dailysabah.com
    • BiblePlaces.com, Acts 27 — Myra and the Alexandrian Grain Ship — kontekst biblijny, zastrzeżenie co do chronologii spichlerza względem podróży Pawła: bibleplaces.com/acts27/
    • Wikipedia (en), hasło Andriake Synagogue — wykopaliska synagogi z V w., odkrycie w 2009 r.: en.wikipedia.org/wiki/Andriake_Synagogue
    • Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Dz 27,1.5-6; Dz 28,11.
  • Troas — gdzie Paweł wskrzesił Eutycha i ujrzał Macedończyka

    Troas — gdzie Paweł wskrzesił Eutycha i ujrzał Macedończyka

    Na północno-zachodnim wybrzeżu dzisiejszej Turcji, w polach niedaleko wsi Dalyan, leżą rozległe ruiny miasta, które niegdyś liczyło może sto tysięcy mieszkańców, a dziś miejscowi nazywają je po prostu Eski Stambuł – „Starym Stambułem”. To tu, w porcie o dwóch basenach, apostoł Paweł usłyszał w nocy wołanie Macedończyka o pomoc. To tu, kilka lat później, podczas przedłużającego się kazania z okna trzeciego piętra spadł i zginął młody Eutych. Co dziś można zobaczyć na miejscu tych wydarzeń – i czy da się wskazać choćby ścianę budynku, w którym doszło do owego upadku?

    Troas — gdzie Paweł wskrzesił Eutycha i ujrzał Macedończyka
    Fot. Horacio36, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Aleksandria Troas to starożytne miasto portowe w krainie zwanej Troadą, u wejścia do Dardaneli. Powstało ok. 306 r. p.n.e., gdy Antygonos Jednooki połączył kilka mniejszych osad – w tym wcześniejszą Sigeję – w nowy ośrodek. Po bitwie pod Ipsos (301 r. p.n.e.) władca Lizymach przemianował miasto na cześć Aleksandra Wielkiego. W 188 r. p.n.e. Rzym nadał mu status wolnego miasta, a za Augusta stało się rzymską kolonią – Colonia Alexandria Augusta Troas – z prawem bicia własnej monety. Wedle szacunków obszar zabudowy sięgał nawet ok. 400 hektarów, co czyniło Troas jednym z większych miast rzymskiej Azji Mniejszej. Miasto miało też sztuczny port o dwóch basenach osłoniętych falochronami, wybudowany za Augusta – dziś oba są niemal całkowicie zapiaszczone, ale ich zarys wciąż jest czytelny i badany metodami geoarcheologicznymi. Zachowały się fragmenty muru miejskiego, ulica kolumnadowa, nimfeum, nekropola oraz wodociągi, w tym akwedukt Trajana.

    Najlepiej zachowaną budowlą na stanowisku jest kompleks łaźni i gimnazjonu, znany lokalnie jako Bal Saray – „Miodowy Pałac” (nazwa ludowa, bez związku z pierwotną funkcją). Budowla o wymiarach ok. 123 na 84 metry powstawała w latach 135–138 n.e. z inicjatywy Herodesa Attyka, bogatego ateńskiego retora, pełniącego wówczas funkcję korrektora wolnych miast Azji z ramienia Hadriana. Historyk Filostrat w Żywotach sofistów opisuje, jak Herodes uzyskał od Hadriana subwencję ok. 3 milionów denarów na zaopatrzenie Troas w wodę (miasto korzystało dotąd głównie ze studni i cystern deszczowych). Koszty wzrosły do ok. 7 milionów, co wywołało oburzenie prokuratora Azji, a Hadrian zażądał wyjaśnień od ojca Herodesa – ten zapewnił, że wydatki były konieczne, i zaoferował pokrycie brakujących 4 milionów z własnej kieszeni. Łaźnie były największą znaną budowlą tego typu w rzymskiej Anatolii; przetrwały do początku XIX wieku, kiedy zawaliły się w znacznej części w trzęsieniu ziemi zimą 1809–1810. Do dziś stoją fragmenty murów, łuki i sklepienia.

    Systematyczne wykopaliska prowadzone są od 1993 r. przez Ośrodek Badań Azji Mniejszej Uniwersytetu w Münster (do 2007 r. pod kierunkiem Hansa Wiegartza, potem do 2010 r. Elmara Schwertheima), a od 2011 r. kontynuuje je strona turecka pod kierunkiem prof. Erhana Öztepe (Uniwersytet w Ankarze), we współpracy z uczelnią w Çanakkale. Ostatnio odsłonięto stadion z ok. 100 r. p.n.e., a latem 2024 r. – hellenistyczny teatr na ok. 12 tysięcy widzów wraz z odeonem.

    Powiązanie z Pismem

    Troas pojawia się w Dziejach Apostolskich dwukrotnie, w kluczowych momentach podróży Pawła. Podczas drugiej podróży misyjnej, gdy apostoł nie mógł znaleźć drogi dalej na wschód, doświadczył tu nocnego widzenia: „I w nocy Paweł miał widzenie: jakiś Macedończyk stał i prosił go: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam! Zaraz po tym widzeniu staraliśmy się wyruszyć do Macedonii, będąc tego pewni, że Pan nas powołał, abyśmy im głosili ewangelię” (Dz 16,9-10 UBG). To właśnie tu narracja Dziejów po raz pierwszy przechodzi na pierwszą osobę liczby mnogiej – sygnał, że autor, tradycyjnie utożsamiany z Łukaszem, dołączył do grupy Pawła właśnie w Troadzie. Z portu miasta popłynęli wprost do Samotraki, a stamtąd do Neapolu w Macedonii (Dz 16,11) – tak zaczęła się ewangelizacja Europy.

    Podczas trzeciej podróży, w drodze powrotnej z Grecji, Paweł spędził tu siedem dni (Dz 20,5-6). W „pierwszy dzień po szabacie” wierzący zebrali się na łamanie chleba, a Paweł przeciągnął mowę aż do północy: „A w sali na piętrze, w której byli zebrani, paliło się wiele lamp. Pewien młodzieniec, imieniem Eutych, siedział w oknie pogrążony w głębokim śnie. Kiedy Paweł długo przemawiał, zmorzony snem spadł z trzeciego piętra na dół. Gdy go podniesiono, był martwy” (Dz 20,8-9 UBG). Paweł zbiegł na dół, objął zmarłego młodzieńca i oznajmił: „Nie bójcie się, bo jest w nim życie” (Dz 20,10 UBG), po czym wrócił na górę, kontynuował łamanie chleba i nauczanie aż do świtu, a Eutycha przyprowadzono żywego ku wielkiej pociesze zgromadzonych (Dz 20,11-12). Do miasta nawiązuje też później Paweł w Drugim Liście do Tymoteusza: „Płaszcz, który zostawiłem w Troadzie u Karposa, przynieś ze sobą, gdy przyjdziesz, a także księgi, zwłaszcza pergaminy” (2 Tm 4,13 UBG) – ślad kolejnego pobytu apostoła w tym samym mieście.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewna jest lokalizacja samego miasta – stanowisko koło Dalyan (dystrykt Ezine, prowincja Çanakkale) potwierdzają inskrypcje, monety, opisy starożytnych geografów i ciągłość badań od 1993 roku. Pewne są też rozmiary i data fundacji łaźni Bal Saray (123 × 84 m, lata 135–138 n.e.) oraz relacja Filostrata o zaangażowaniu Herodesa Attyka – niezależne źródło starożytne, zbieżne ze skalą odsłoniętej budowli.

    Dyskutowana pozostaje rzecz istotna dla historii z Eutychem: nikt nie zidentyfikował budynku, w którym doszło do zgromadzenia z Dz 20. Biblista Mark Wilson poświęcił temu zagadnieniu artykuł w czasopiśmie Biblica (2020), wskazując dwa spory. Pierwszy dotyczy przekładu greckiego trístegon („trzecie piętro”) – brytyjski i amerykański system liczenia kondygnacji dają inną wysokość budynku (UBG, jak większość przekładów, liczy parter jako pierwsze piętro). Drugi, ważniejszy, dotyczy typu budowli: badacze tacy jak Craig Keener czy Richard Pervo sugerują, że wierzący spotykali się w typowej rzymskiej insuli – wielopiętrowej kamienicy czynszowej znanej z Rzymu i Ostii. Problem w tym, że – jak zauważa Wilson, powołując się też na archeolożkę Inge Uytterhoeven – w samej Troadzie, podobnie jak w całej wschodniej części cesarstwa, nie odkryto żadnych pozostałości takich budynków: tania, drewniano-gliniana konstrukcja górnych pięter nie zachowała się w materiale archeologicznym, w przeciwieństwie do murowanych insulae Rzymu i Ostii. Wniosek pozostaje więc wnioskowaniem przez analogię, nie odczytem z konkretnych ruin.

    Osobną kwestią jest wzmiankowana w części opracowań tradycja, że Konstantyn Wielki (a wcześniej podobno Cezar) rozważał uczynienie z Troas nową stolicą cesarstwa, zanim wybrał Bizancjum. Pochodzi ona z późnoantycznych historyków i bywa dziś traktowana z rezerwą jako trudna do zweryfikowania anegdota.

    Znaczenie

    Aleksandria Troas należy do miejsc biblijnych, w których geografia i tekst Dziejów Apostolskich zazębiają się wyjątkowo precyzyjnie: trasa z Troas przez Samotrakę do Neapolu odpowiada realnym szlakom żeglugowym po Morzu Egejskim, a opis portu o dwóch basenach zgadza się z tym, co dziś rekonstruują archeolodzy. To właśnie w Troas – wedle najbardziej rozpowszechnionej interpretacji – autor Dziejów dołączył osobiście do misji Pawła, co nadaje dalszej części księgi charakter relacji naocznego świadka.

    Odsłonięte ruiny – ogromne łaźnie, kolumnady, teatr, stadion, akwedukty – pokazują też skalę i zamożność miasta, w którym działała niewielka wspólnota wierzących, spotykająca się nie w reprezentacyjnej willi, lecz w ciasnej, wysoko położonej sali kamienicy czynszowej. To przypomnienie, że pierwsze zbory w wielkich miastach rzymskiej Azji funkcjonowały często wśród ludzi niezamożnych. Troas nie zniknęła z historii chrześcijaństwa wraz z końcem Dziejów: ok. 107 r. przejeżdżał przez nią w drodze na męczeństwo do Rzymu biskup Ignacy z Antiochii, pisząc stąd trzy ze swoich listów – dowód, że wspólnota z Dz 20 przetrwała. Trwające do dziś wykopaliska, jak odkrycie 2400-letniego teatru w 2024 r., pokazują, że stanowisko wciąż może dostarczyć nowych danych o tamtych realiach.

    Źródła

  • Patara — latarnia Nerona i parlament Ligi Licyjskiej

    Patara — latarnia Nerona i parlament Ligi Licyjskiej

    Gdy statek apostoła Pawła zawinął do portu w Patarze na południowym wybrzeżu Azji Mniejszej, nikt z pasażerów nie mógł przypuszczać, że niespełna dwa tysiące lat później archeolodzy odkopią spod wydm dokładnie ten sam brzeg — wraz z inskrypcją cesarza, budynkiem jednego z najstarszych znanych parlamentów świata i spichlerzem, w którym ważono zboże płynące do Rzymu. Miasto, które Łukasz wymienia jednym zdaniem jako miejsce przesiadki na inny statek, okazało się jednym z najlepiej udokumentowanych portów rzymskiej Anatolii. Co dokładnie odsłonili tam archeolodzy i czy wszystko, co się o Patarze mówi — łącznie z tytułem „najstarszej latarni morskiej świata” — rzeczywiście się potwierdza?

    Patara — latarnia Nerona i parlament Ligi Licyjskiej
    Fot. William Neuheisel from DC, US, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Patara leżała u ujścia rzeki Ksantos w krainie Licji, w dzisiejszej tureckiej prowincji Antalya, i przez stulecia była głównym portem tego regionu oraz — obok Ksantos, Myry, Pinary, Tlos i Olympos — jednym z sześciu miast dysponujących maksymalną liczbą głosów w Lidze Licyjskiej, federacji ok. 23 miast-państw. Systematyczne wykopaliska prowadzi tu od 1988 r. zespół Uniwersytetu Akdeniz, początkowo pod kierunkiem Fahriego Işıka, a od 2009 r. pod kierunkiem Havvy İşkan (İşkan Işık).

    Najbardziej znanym odkryciem jest latarnia morska stojąca przy wejściu do dawnego kanału portowego. Dwie monumentalne inskrypcje — jedna z pozłacanych liter brązowych na górnej kondygnacji wieży, druga na cokole posągu — informują, że budowlę wzniesiono w imieniu cesarza Nerona przez namiestnika prowincji Licja, Sekstusa Marcjusza Priskusa, „dla bezpieczeństwa żeglarzy”. Tytulatura Nerona w inskrypcji (władza trybunicka po raz jedenasty, konsulat po raz czwarty) pozwala datować budowę na przełom 64 i 65 r. n.e. Osobna inskrypcja mieszkańców Patary dziękuje Priskusowi za osiem lat sprawiedliwych rządów — okres obejmujący burzliwy „rok czterech cesarzy” (68-69 n.e.) aż po objęcie władzy przez Wespazjana. Licząca ok. 26 metrów wieża runęła w trzęsieniu ziemi i towarzyszącym mu tsunami w 1481 r., po czym zasypał ją piasek na kolejne pięć stuleci. Odsłonięto ją na przełomie XX i XXI w., a w latach 2019-2023 zrekonstruowano z użyciem ok. 85% oryginalnych bloków kamiennych, wcześniej prześwietlonych w poszukiwaniu pierwotnego miejsca każdego elementu.

    Drugim kluczowym obiektem jest buleuterion — gmach zgromadzeń Ligi Licyjskiej, prostokątna hala o wymiarach ok. 43 na 30 metrów, z półkolistą widownią mieszczącą, według większości opracowań, do ok. 1400 osób. Wzniesiono go na przełomie II i I w. p.n.e., a po włączeniu Licji do prowincji rzymskiej (43 n.e.) i po trzęsieniu ziemi z 141/142 r. przebudowywano go i wykorzystywano jeszcze przez stulecia, m.in. jako miejsce widowisk, zanim w V w. wcielono go w mur obronny miasta. Zespół Işıka rozpoznał funkcję budowli w 1991 r.; kompleksową renowację (2010-2012) poprowadziła İşkan.

    Trzeci element to spichlerz Hadriana (horreum) z 131 r. n.e., wzniesiony przy porcie z okazji wizyty cesarza — budynek o wymiarach ok. 75 na 25 metrów, podzielony na osiem komór magazynowych na zboże i towary przeznaczone do wysyłki do Rzymu, z inskrypcją dedykacyjną na wschodniej fasadzie.

    Powiązanie z Pismem

    Dzieje Apostolskie wspominają Patarę przy okazji powrotu Pawła z trzeciej podróży misyjnej do Jerozolimy: „Po rozstaniu z nimi odpłynęliśmy i prostym kursem przybyliśmy na Kos, a nazajutrz na Rodos, stamtąd zaś do Patary. Znalazłszy tam statek, który miał płynąć do Fenicji, wsiedliśmy na niego i odpłynęliśmy” (Dz 21,1-2 UBG). Kolejny werset dodaje, że po dostrzeżeniu Cypru statek popłynął do Syrii i przybił do Tyru (Dz 21,3) — czyli że w Patarze Paweł i jego towarzysze, w tym Łukasz, przesiedli się z mniejszego statku kabotażowego, płynącego wzdłuż wybrzeży Azji Mniejszej, na większą jednostkę odbywającą regularny rejs pełnomorski do Fenicji. Taki opis dokładnie odpowiada roli, jaką Patara pełniła w rzymskiej sieci żeglugowej: to właśnie stąd wychodziły szlaki przez otwarte morze do Lewantu i Egiptu, a spichlerz Hadriana potwierdza, że port obsługiwał duży ruch towarowy w tym samym kierunku.

    Warto odnotować drobny problem tekstowy: kodeks Bezy (D), reprezentujący tzw. tekst zachodni, dodaje po „Patarze” słowa „i Myrze”, co w tej wersji przesuwałoby przesiadkę do sąsiedniego portu. Większość współczesnych wydań krytycznych, w tym greckiego tekstu leżącego u podstaw UBG, uznaje jednak samą „Patarę” za czytanie pierwotne.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Pewne: istnienie i datowanie latarni na 64/65 n.e. opiera się na dwóch niezależnych, odczytanych in situ inskrypcjach z pełną tytulaturą Nerona — to jedna z niewielu antycznych budowli, którą można datować z dokładnością do roku. Nie budzi też wątpliwości funkcja buleuterionu jako sali obrad Ligi Licyjskiej (rozpoznanie w 1991 r., potwierdzone dalszymi badaniami) ani data i przeznaczenie spichlerza Hadriana (inskrypcja z 131 n.e.).
    • Dyskutowane — „najstarsza latarnia świata”: to popularne określenie, chętnie powtarzane przez turecką prasę i materiały promocyjne, wymaga zastrzeżenia. Latarnia w Aleksandrii (Faros) była starsza o ponad trzy stulecia, lecz nie przetrwała; Wieża Herkulesa w hiszpańskiej A Coruña jest rzymską latarnią wciąż czynną, ale jej substancja została w dużej mierze przebudowana w XVIII w. Patara może więc pretendować raczej do miana najstarszej zachowanej latarni z tak dużą ilością oryginalnego materiału i tak precyzyjnie datowanej inskrypcją — a nie bezwarunkowo „najstarszej na świecie”.
    • Dyskutowane — czy Paweł widział akurat tę latarnię: popularne opisy (w tym materiał wyjściowy do tego artykułu) sugerują, że latarnia stała już w czasie podróży Pawła przez Patarę. Większość chronologii umieszcza tę podróż ok. 57 r. n.e. — a więc kilka lat przed budową latarni Nerona (64/65 n.e.). Serwis BiblePlaces, poświęcony archeologii biblijnej, wprost zaznacza, że powiązanie latarni z wizytą Pawła pozostaje spekulacją, skoro inskrypcja jest późniejsza niż jego przejazd. Sam port w Patarze funkcjonował od dawna wcześniej i zapewne miał jakieś oznakowanie wejścia do kanału, ale nie ma dowodów, że w 57 r. n.e. istniała budowla identyczna z tą odsłoniętą przez archeologów.
    • Drobna rozbieżność: pojemność buleuterionu podawana jest zwykle jako ok. 1400 miejsc, choć pojedyncze źródło prasowe mówi o 400 — liczba 1400 znajduje potwierdzenie w większej liczbie opracowań, w tym w materiałach samego zespołu wykopaliskowego.

    Znaczenie

    Dla czytelnika Dziejów Apostolskich największą wartością Patary nie jest żadna z trzech budowli osobno, lecz to, że razem odtwarzają realny krajobraz portowy I wieku, w którym rozgrywa się krótka scena z Dz 21. Łukasz nie opisuje żadnego zabytku — wymienia tylko nazwę portu i fakt przesiadki — ale wykopaliska pokazują, że Patara była wtedy dokładnie tym, na co wskazuje tekst: węzłem, w którym żegluga przybrzeżna łączyła się z trasami pełnomorskimi do Fenicji i Egiptu. To rodzaj potwierdzenia „od tła”, a nie od pojedynczego artefaktu — geografia i logistyka opisane mimochodem w Dziejach zgadzają się z tym, co dziś wiadomo o funkcjonowaniu portu, nawet jeśli sama monumentalna latarnia powstała kilka lat po przejeździe apostoła.

    Niezależnie od wątku biblijnego, buleuterion Ligi Licyjskiej ma własne znaczenie historyczne: Monteskiusz powołał się na Ligę Licyjską jako wzorcową republikę federacyjną, a Alexander Hamilton przywołał ją w „Federaliście nr 9”, rozważając zasadę reprezentacji proporcjonalnej do wielkości miast — pomysł, który znalazł odbicie w dyskusji nad strukturą Kongresu USA. Rzadko się zdarza, by fragment antycznej architektury dało się połączyć zarówno z trasą podróży apostoła Pawła, jak i z debatą nad amerykańską konstytucją osiemnaście stuleci później.

    Źródła

  • Perge — hellenistyczna brama i kolumnadowa ulica pierwszej podróży Pawła

    Perge — hellenistyczna brama i kolumnadowa ulica pierwszej podróży Pawła

    Rzeka Kestros płynie przez pamfilijską równinę kilkanaście kilometrów od wybrzeża Morza Śródziemnego, a nad jej brzegiem od tysięcy lat wznosi się wzgórze, z którym Grecy wiązali legendę o wieszczach wracających spod Troi. Gdy w połowie I wieku n.e. Paweł i Barnaba zeszli tu ze statku płynącego z Cypru, miasto zwane Perge było od dawna ważnym ośrodkiem regionu. Co dokładnie zastali za murami, przez które przechodzili? Ruiny odsłonięte pod Antalyą pozwalają odtworzyć obraz miasta niemal dokładnie takiego, jakim widział je autor Dziejów Apostolskich.

    Perge — hellenistyczna brama i kolumnadowa ulica pierwszej podróży Pawła
    Fot. Saffron Blaze, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Perge (dziś okolice wsi Aksu, ok. 15 km na wschód od Antalyi) to jedno z najlepiej zachowanych miast starożytnej Pamfilii. Według legendy zostało założone przez wieszczów Mopsosa i Kalchasa, wracających spod Troi — motyw ten, powtórzony później w inskrypcjach rzymskich, świadczy o tym, jak mocno miasto budowało swoją tożsamość na greckim rodowodzie. Mury obronne z III wieku p.n.e. otaczały około 33 hektarów i miały trzy bramy; najbardziej okazała była brama południowa.

    To właśnie ta hellenistyczna brama jest dziś wizytówką stanowiska. Składa się z dwóch okrągłych w planie wież, liczących po trzy kondygnacje i zwieńczonych niegdyś stożkowatymi dachami, między którymi otwierał się przejazd prowadzący do podkowiastego dziedzińca wewnątrz murów. W 121 roku n.e., za panowania cesarza Hadriana, dziedziniec i fasady przebudowano: ściany oblicowano marmurem, dodano dwukondygnacyjną kolumnadę koryncką, a w niszach ustawiono posągi — na górze mitycznych założycieli miasta, niżej bóstw czczonych w Perge, m.in. Hermesa, Afrodyty i Pana. W wewnętrznym murze dziedzińca wstawiono dodatkowo trójprzelotowy łuk triumfalny. Sfinansowanie tej przebudowy przypisuje się Plancii Magnie, zamożnej mieszkance Perge, kapłance Artemidy Pergajskiej i kultu cesarskiego, której imię i tytuły wyryto na cokołach kilku posągów w obrębie bramy.

    Od bramy na południe biegła kolumnadowa ulica — szeroka, wybrukowana marmurem arteria z portykami i sklepami po obu stronach, licząca po różnych szacunkach od ok. 300 do niemal 480 metrów w kierunku akropolu. Jej charakterystyczną cechą, rzadką w miastach rzymskich tego regionu, jest biegnący środkiem kanał wodny o szerokości ok. 2 metrów, z kaskadowymi basenami — element dekoracyjny i chłodzący w suchym, gorącym klimacie Pamfilii. Ulica prowadziła do agory — kwadratowego placu targowego (wg jednych źródeł ok. 65×65 m, wg innych nieco większego) otoczonego kolumnadowymi kramami, z okrągłą budowlą pośrodku, prawdopodobnie fontanną lub tholos. Miasto zaopatrywały dwa akwedukty (ok. 11 i 21 km), zasilające łaźnie, nimfea i wspomniany kanał.

    Poza murami zachowały się także stadion (ok. 234×34 m, pojemność ok. 12 tys. widzów, ze sklepikami pod trybunami — jeden z najlepiej zachowanych w Turcji) oraz teatr z okresu hadriańskiego na kilkanaście tysięcy widzów, a także rzymskie termy z typowym układem pomieszczeń (frigidarium, tepidarium, caldarium).

    Systematyczne wykopaliska rozpoczęto w 1946 roku — były to pierwsze nowoczesne wykopaliska prowadzone przez tureckich archeologów w dziedzinie archeologii klasycznej. Kierował nimi prof. Arif Müfid Mansel z Uniwersytetu Stambulskiego (sezony 1946 i 1953–1957, potem do 1975), w trakcie których odsłonięto hellenistyczną bramę, dziedziniec za nią, łuk triumfalny i część kolumnadowej ulicy. Po śmierci Mansela prace przejęła prof. Jale İnan (do 1987), za której kierownictwa odnaleziono m.in. fragment posągu Aleksandra Wielkiego (1985) i posąg Dionizosa (1987). Kontynuatorem był prof. Haluk Abbasoğlu, a znaleziska — kilkaset rzeźb — trafiły w większości do Muzeum Archeologicznego w Antalyi.

    Powiązanie z Pismem

    Perge pojawia się w Dziejach Apostolskich dwukrotnie, w opisie pierwszej podróży misyjnej Pawła i Barnaby. Po opuszczeniu Cypru apostołowie przypłynęli właśnie tu, w głąb lądu wzdłuż rzeki Kestros: „A Paweł i jego towarzysze opuścili Pafos i przybyli do Perge w Pamfilii. Jan zaś odłączył się od nich i wrócił do Jerozolimy” (Dz 13,13 UBG). To w Perge Jan Marek — młodszy towarzysz wyprawy — zrezygnował z dalszej drogi, co później stało się przyczyną poważnego sporu między Pawłem a Barnabą (Dz 15,37-39). Z Perge Paweł i Barnaba ruszyli dalej w głąb Azji Mniejszej: „A oni opuścili Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej” (Dz 13,14 UBG).

    Miasto pojawia się ponownie w relacji z drogi powrotnej, gdy apostołowie schodzili z płaskowyżu Anatolii ku wybrzeżu: „Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. I opowiedziawszy słowo Boże w Perge, zeszli do Attalii” (Dz 14,24-25 UBG). Tekst grecki sugeruje, że dopiero za drugim razem — w drodze powrotnej — apostołowie faktycznie głosili w samym Perge, zanim popłynęli z pobliskiej Attalii z powrotem do Antiochii Syryjskiej (Dz 14,26).

    Łukasz nie opisuje żadnych konkretnych budowli miasta — Dzieje Apostolskie rzadko schodzą do poziomu architektury odwiedzanych miejsc. Wartość archeologii Perge polega więc nie na ilustrowaniu konkretnego wersetu, lecz na odtworzeniu tła: to właśnie taką bramą i taką kolumnadową ulicą przechodzili Paweł i Barnaba, wchodząc i wychodząc z miasta w latach 40. I wieku.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Bezsporne: lokalizacja miasta (Aksu koło Antalyi), datowanie murów hellenistycznych na III w. p.n.e., przebudowa bramy i dziedzińca na formę marmurową w 121 r. n.e. za Hadriana oraz istnienie kolumnadowej ulicy z kanałem wodnym — potwierdzają to zgodnie Wikipedia, Turkish Archaeological News i encyklopedie (Britannica, World History Encyclopedia).
    • Drobne rozbieżności liczbowe: źródła podają różne długości głównej ulicy kolumnadowej (od ok. 300 m — dystans od bramy do podnóża akropolu — do niemal 480 m przy liczeniu całego odcinka wewnątrz murów) oraz różne wymiary agory (ok. 65×65 m w części opracowań, ok. 76×76 m w innych). Wynika to najpewniej z różnych punktów pomiaru i etapów przebudowy placu, a nie ze sporu co do samego istnienia tych budowli.
    • Dyskutowany jest zakres udziału Plancii Magny w finansowaniu bramy: część badaczy przypisuje jej głównie ozdobienie i przebudowę dziedzińca oraz ufundowanie posągów, nie całej konstrukcji wież, które są starsze i hellenistyczne. Atrybucja opiera się na inskrypcjach z cokołów posągów w obrębie bramy, nie na jednym jednoznacznym akcie fundacyjnym.
    • Otwarte pozostaje pytanie, dlaczego Jan Marek odłączył się w Perge i dlaczego Paweł z Barnabą nie głosili tu za pierwszym razem. Komentatorzy proponują różne, niemożliwe dziś do zweryfikowania wyjaśnienia: chorobę (np. malarię, groźną na nizinnych, bagnistych terenach nadmorskich), obawę przed trudną trasą przez góry Taurus, lub spór co do kierunku misji. Dzieje Apostolskie nie podają przyczyny wprost.

    Znaczenie

    Perge nie jest odkryciem w sensie sensacyjnego znaleziska — to systematycznie badane od 1946 roku stanowisko, którego topografia i chronologia są dobrze ugruntowane w literaturze naukowej. Jego znaczenie dla czytelnika Biblii jest innego rodzaju: pokazuje, że lakoniczna, niemal protokolarna wzmianka Łukasza o przybyciu do Perge i wyjściu z niego wpisuje się w realny, dobrze poznany krajobraz miejskiego świata Cesarstwa Rzymskiego pierwszego wieku — z bramami, kolumnadami, agorami i akweduktami, które można dziś zobaczyć i zmierzyć. Brama, przez którą przechodzili Paweł i Barnaba w drodze do Antiochii Pizydyjskiej, a później w drodze powrotnej do Attalii, wciąż stoi — choć w formie przebudowanej kilka dekad po ich wizycie.

    To przypomnienie, że wydarzenia opisane w Dziejach Apostolskich rozgrywały się nie w abstrakcyjnej „krainie biblijnej”, lecz w konkretnych, sprawnie zarządzanych miastach hellenistyczno-rzymskiej Azji Mniejszej, z ich infrastrukturą i lokalną dumą z greckiego rodowodu. Archeologia Perge nie „dowodzi” treści głoszonej przez Pawła — dowodzi jedynie, że miasto, w którym się to działo, istniało dokładnie tak, jak wynika z opisu Łukasza.

    Źródła

  • Attalia — brama Hadriana i port, z którego Paweł odpłynął do Syrii

    Attalia — brama Hadriana i port, z którego Paweł odpłynął do Syrii

    Dzisiejsza Antalya to turecki kurort znany z plaż i hoteli, ale w starożytności był to port, przez który przechodzili apostołowie i cesarze. Z tego samego nabrzeża, z którego Paweł i Barnaba odpłynęli do Syrii, kończąc pierwszą podróż misyjną, patrzy dziś na turystów monumentalna, trójłukowa brama triumfalna wzniesiona ku czci cesarza Hadriana. Czy ten kamienny łuk ma cokolwiek wspólnego z wizytą apostołów – a jeśli nie, to co właściwie łączy antyczną Attalię z kartą Dziejów Apostolskich?

    Attalia — brama Hadriana i port, z którego Paweł odpłynął do Syrii
    Fot. Esginmurat, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Attalia to greckie miasto portowe na południowym wybrzeżu Azji Mniejszej, założone około 150 r. p.n.e. przez Attalosa II Filadelfosa, króla Pergamonu – stąd nazwa; służyło mu jako baza floty wojennej. Gdy ostatni władca Pergamonu, Attalos III, zapisał swoje królestwo Rzymowi (133 r. p.n.e.), miasto weszło w orbitę rzymską: w 77 r. p.n.e. wcielił je do republiki Publiusz Serwiliusz Izauryjski, a w 67 r. p.n.e. korzystał z niego jako bazy morskiej Pompejusz w kampanii przeciw piratom. W czasach cesarstwa Attalia leżała dogodnie na trasie transportu zboża z Aleksandrii do Rzymu, co czyniło ją ważnym węzłem żeglugowym.

    Najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem dzisiejszej Antalyi jest Brama Hadriana (tur. Üçkapılar, „Trzy Bramy”, zwana też Bramą Adriana) – rzymski łuk triumfalny wzniesiony w 130 r. n.e. dla upamiętnienia wizyty cesarza Hadriana w mieście. Trzy jednakowe przejścia mają szerokość 4,15 m i wysokość 6,18 m do szczytu łuku; cała budowla mierzy ponad 8 m od antycznego bruku do gzymsu. Obie fasady zdobią po cztery kolumny; trzon budowli wzniesiono z białego marmuru, kolumny zaś z granitu, a kapitele łączą motywy jońskie i korynckie. Belkowanie zdobi fryz z motywami roślinnymi oraz gzyms z głowami lwów, a sklepienia przejść pokrywają kasetony z rozetami. Bramę wbudowano w mury miejskie, których początki sięgają okresu hellenistycznego – w epoce rzymskiej mury rozbudowano o kolejne baszty i bramy, z których właśnie ta była największa.

    Nad przejściem centralnym niegdyś widniał napis z brązowych liter greckiego alfabetu, głoszący pełną tytulaturę Hadriana. W 1959 r., po zawaleniu się fragmentu muru, przeprowadzono gruntowną odkrywkę i restaurację bramy (odsłaniając też oryginalny antyczny bruk, dziś widoczny pod szklaną podłogą); u jej stóp znaleziono kilkanaście brązowych liter tego napisu. Dziś są rozproszone po muzeach Europy: dziewięć trafiło do Wiednia, dwie do Berlina, a pozostałe do British Museum w Londynie i Ashmolean Museum w Oksfordzie. Bramę odkrył dla świata zachodniego brytyjski hydrograf Francis Beaufort w 1817 r., a dokładny opis i rysunki sporządził pod koniec XIX w. polski hrabia i archeolog Karol Lanckoroński. Po bokach stoją dwie baszty z różnych epok: południowa jest rzymska, północną przebudował w XIII w. seldżucki sułtan Aladyn Kejkubad I, dodając inskrypcję w języku staroturckim zapisaną pismem arabskim. Z antycznego portu Attalii, dziś części dzielnicy Kaleiçi, zachowały się fragmenty falochronu i umocnień nabrzeża; mieści się tam obecnie marina.

    Powiązanie z Pismem

    Attalia pojawia się w Biblii dokładnie raz, w relacji z zakończenia pierwszej podróży misyjnej Pawła i Barnaby. Po ewangelizacji Galacji i Pizydii apostołowie zeszli z gór z powrotem na wybrzeże Pamfilii: „Potem przeszli przez Pizydię i przybyli do Pamfilii. I opowiedziawszy słowo Boże w Perge, zeszli do Attalii. Stamtąd popłynęli do Antiochii, gdzie przedtem zostali poruczeni łasce Boga do dzieła, które wykonali” (Dz 14,24-26 UBG). Dalej Łukasz dodaje: „A gdy tam przyszli i zebrali kościół, opowiedzieli, co Bóg przez nich uczynił i jak otworzył poganom drzwi wiary” (Dz 14,27 UBG).

    Tekst nie wspomina o żadnym nauczaniu w samej Attalii – miasto pełni tu funkcję czysto tranzytową, portu wyjścia. Warto zwrócić uwagę na szczegół geograficzny: w drodze do Pizydii Paweł i Barnaba wysiedli w Perge (Dz 13,13), które leżało kilka kilometrów w głąb lądu nad żeglowną rzeką Kestros (dziś Aksu); w drodze powrotnej Łukasz nie wymienia już Perge jako portu, tylko właśnie Attalię. Rzeka Kestros nadawała się do transportu towarów, lecz nie była dogodna dla statków płynących otwartym morzem w stronę Syrii – do takiego rejsu potrzebny był prawdziwy port morski, jakim była Attalia, leżąca na szlaku handlowym Aleksandria-Rzym. Ten drobny, lecz spójny z antyczną geografią szczegół pokazuje, że autor Dziejów operował realną znajomością topografii regionu, a nie ogólnikami.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Pewne: identyfikacja starożytnej Attalii ze współczesną Antalyą nie budzi wątpliwości – potwierdza ją ciągłość nazwy, lokalizacji i źródeł pisanych od okresu hellenistycznego po dziś.
    • Pewne: założenie miasta przez Attalosa II ok. 150 r. p.n.e. oraz jego rola jako głównego portu regionu w czasach rzymskich są dobrze udokumentowane epigraficznie i numizmatycznie (m.in. wczesne monety brązowe z wizerunkiem Posejdona, analizowane we współczesnych badaniach topografii miasta w czasopiśmie „Adalya”).
    • Pewne: wizyta cesarza Hadriana w Attalii w 130 r. n.e. mieści się w udokumentowanym, wieloletnim objeździe prowincji wschodnich (129-134 n.e.), który tego samego roku zaprowadził go dalej do Syrii, Judei i Egiptu.
    • Dyskutowane: dokładna chronologia samej budowy bramy. Większość źródeł datuje wzniesienie łuku na rok 130 n.e., wprost wiążąc go z wizytą cesarza. Część badaczy zwraca jednak uwagę, że styl architektoniczny mógł kształtować się stopniowo, w ramach planu upiększania miasta zapoczątkowanego jeszcze przed wizytą, w kontekście wcześniejszej wschodniej wyprawy Hadriana z lat 121-125 n.e. Różnica dotyczy więc odcieni datowania w obrębie tej samej dekady, nie samego faktu związku bramy z Hadrianem.
    • Kluczowe zastrzeżenie dla powiązania z Biblią: Brama Hadriana powstała ok. 80-90 lat po przejściu Pawła i Barnaby przez Attalię (pierwsza podróż misyjna datowana jest zwykle na ok. 46-48 r. n.e.). Apostołowie nie mogli więc widzieć tej konkretnej budowli – widzieli wcześniejsze mury i nabrzeże portowe, z których dziś zachowały się już tylko fragmenty wtopione w późniejsze fortyfikacje. Brama jest świadectwem historii miasta z Dziejów Apostolskich, ale nie bezpośrednim „naocznym świadkiem” wizyty Pawła.

    Znaczenie

    Wartość tego stanowiska nie leży w twierdzeniu, że „oto kamień, który widział Paweł” – bo dosłownie tego kamienia apostoł nie widział. Leży ona raczej w tym, że Attalia to w pełni realne, ciągle istniejące i dobrze przebadane miasto portowe, którego antyczna topografia – rzeka i port Perge w głębi lądu, morski port Attalii na wybrzeżu, szlak żeglugowy w stronę Syrii – dokładnie odpowiada temu, co Łukasz zapisał w dwóch zdaniach Dziejów Apostolskich. Taka precyzja drobnych, pozornie nieistotnych szczegółów geograficznych bywa dla historyków starożytności jednym z argumentów za tym, że autor Dziejów miał dobrą, z pierwszej ręki znajomość realiów podróży po wschodnim Śródziemnomorzu.

    Brama Hadriana i zachowane fragmenty murów miejskich pokazują z kolei, że Attalia nie była przystankiem prowincjonalnym, lecz miastem na tyle znaczącym, by odwiedził je sam cesarz i by upamiętniono to monumentalną architekturą – co potwierdza rangę portu, z którego Paweł i Barnaba mogli bez trudu znaleźć przeprawę w stronę Syrii. To przypomnienie, że nawet lakoniczne wzmianki w rodzaju „zeszli do Attalii” osadzone są w konkretnej, weryfikowalnej geografii i historii gospodarczej starożytnego świata.

    Źródła

  • Antiochia Syryjska — miasto, gdzie po raz pierwszy nazwano ich „chrześcijanami”

    Antiochia Syryjska — miasto, gdzie po raz pierwszy nazwano ich „chrześcijanami”

    Antiochia nad Orontesem (dziś Antakya w południowej Turcji) była w czasach rzymskich trzecim co do wielkości miastem imperium — po Rzymie i Aleksandrii. To właśnie tam, jak zapisano w Dziejach Apostolskich, po raz pierwszy nazwano uczniów Jeszui (Jezusa) „chrześcijanami”. W latach 1932–1939 ekspedycja pod patronatem Uniwersytetu Princeton odsłoniła tam ponad trzysta rzymskich i wczesnobizantyjskich mozaik podłogowych — jedno z największych tego typu znalezisk na świecie. Czy te barwne posadzki oraz wykuta w skale twarz na zboczu góry nad miastem mają cokolwiek wspólnego z biblijną Antiochią, czy to po prostu dwie różne warstwy tej samej historii?

    Antiochia Syryjska — miasto, gdzie po raz pierwszy nazwano ich "chrześcijanami"
    Public domain, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    W grudniu 1931 roku Charles Rufus Morey, profesor historii sztuki i twórca Index of Christian Art na Uniwersytecie Princeton, powołał Komitet do spraw Wykopalisk w Antiochii nad Orontesem. Do przedsięwzięcia dołączyły Worcester Art Museum, Baltimore Museum of Art oraz Musées nationaux de France (właściciel Luwru), a od 1936 roku także Fogg Art Museum Uniwersytetu Harvarda. Morey przewodniczył komitetowi i nadzorował publikację wyników (w tym własną monografię „The Mosaics of Antioch” z 1938 roku), natomiast bezpośrednim kierownikiem prac w terenie w pierwszym sezonie (1932) był George W. Elderkin, a w kolejnych latach funkcję tę przejęli Clarence Fisher i William A. Campbell.

    Przez osiem sezonów (1932–1939) odsłonięto pozostałości monumentalnych budowli publicznych, rzeźby marmurowe, drobne przedmioty codziennego użytku oraz — co stało się najgłośniejszym efektem ekspedycji — ponad trzysta mozaikowych posadzek. Najpóźniejsze pochodzą sprzed trzęsienia ziemi z 526 roku n.e., które zniszczyło znaczną część miasta, a najwcześniejsze sięgają czasów cesarza Hadriana (II wiek n.e.). Znaleziska podzielono: około połowa pozostała w Turcji, dziś w Muzeum Archeologicznym w Hatay, reszta trafiła do Luwru, Worcester Art Museum, Baltimore Museum of Art, Museum of Fine Arts w Bostonie oraz na Uniwersytet Princeton. Wśród najbardziej znanych motywów są Mozaika Polowania z Worcester (największa antiochijska mozaika w Stanach Zjednoczonych), Sąd Parysa w Luwrze czy scena pojedynku pijackiego Heraklesa i Dionizosa w zbiorach Princeton.

    Kilkaset metrów od centrum antycznego miasta, na zboczu góry Silpius, znajdują się dwa inne obiekty łączone z tym samym wzgórzem, choć niezwiązane z samą ekspedycją Princeton. Pierwszy to Charonion — licząca ponad 4,5 metra wysokości płaskorzeźba wykuta bezpośrednio w skale, przedstawiająca zasłoniętą welonem głowę z mniejszą postacią na ramieniu. Drugi to Grota świętego Piotra — naturalna pieczara zaadaptowana na kaplicę, z posadzką mozaikową z IV–V wieku n.e. oraz fasadą dobudowaną przez krzyżowców po zdobyciu Antiochii w 1098 roku, w czasach łacińskiego Księstwa Antiochii (1098–1268).

    Powiązanie z Pismem

    Łukasz opisuje, jak po śmierci Szczepana rozproszeni wierzący dotarli do Antiochii i zaczęli głosić dobrą nowinę także Grekom, nie tylko Żydom: „A niektórzy z nich, mężczyźni z Cypru i Cyreny, gdy przybyli do Antiochii, mówili do hellenistów, głosząc Pana Jezusa” (Dz 11,20 UBG). Gdy wieść o tym dotarła do kościoła w Jerozolimie, wysłano tam Barnabę, ten zaś sprowadził z Tarsu Saula (późniejszego Pawła): „A gdy go znalazł, przyprowadził go do Antiochii. Przez cały rok zbierali się z tym kościołem i nauczali wielu ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy uczniów nazwano chrześcijanami” (Dz 11,26 UBG).

    Antiochia szybko stała się czymś więcej niż miejscem nowego słowa — to stamtąd wyruszyła pierwsza zorganizowana misja do pogan: „A gdy jawnie pełnili służbę Panu i pościli, powiedział im Duch Święty: Odłączcie mi Barnabę i Saula do dzieła, do którego ich powołałem” (Dz 13,2 UBG). Miasto pozostało też miejscem napięć w młodym Kościele — Paweł wspomina w Liście do Galacjan spór z Piotrem właśnie tam: „A gdy Piotr przybył do Antiochii, sprzeciwiłem mu się w twarz, bo był godny nagany” (Ga 2,11 UBG). Ten fragment to jedyne miejsce w Nowym Testamencie wprost potwierdzające pobyt Piotra w Antiochii — i tylko na nim opiera się późniejsza tradycja łącząca apostoła z tym miastem.

    Co pewne, a co dyskutowane

    Pewne jest istnienie antycznej Antiochii nad Orontesem oraz jej rola trzeciego co do wielkości miasta cesarstwa rzymskiego. Pewne jest też, że w latach 1932–1939 konsorcjum zawiązane z inicjatywy Princeton przeprowadziło tam wykopaliska, w wyniku których odsłonięto ponad trzysta mozaik — potwierdzają to publikacje naukowe (monografia Moreya z 1938 roku) i same obiekty przechowywane dziś w muzeach na kilku kontynentach. Niekwestionowane jest wreszcie istnienie Charonionu jako realnego reliefu wykutego w skale oraz istnienie groty z posadzką z IV–V wieku, do której fasadę dobudowali krzyżowcy po 1098 roku.

    Dyskusyjne pozostają natomiast szczegóły. Po pierwsze, „kierownictwo” ekspedycji: Morey założył komitet, przewodniczył mu i nadzorował publikację wyników, ale bezpośrednim kierownikiem prac w terenie był w pierwszym sezonie George W. Elderkin, a w kolejnych latach — Fisher i Campbell. Nazywanie Moreya „kierownikiem wykopalisk” w sensie dosłownym jest uproszczeniem częstym w opracowaniach popularnych, choć instytucjonalnie to on stał na czele całego przedsięwzięcia. Po drugie, datowanie i interpretacja Charonionu: jedyne starożytne źródło pisemne na jego temat, szóstowieczna kronika Jana Malalasa, łączy powstanie monumentu z panowaniem Antiocha IV (175–163 p.n.e.) i legendą o powstrzymaniu zarazy — co sytuuje go na przełomie III i II wieku p.n.e., a nie wyłącznie w wieku III p.n.e., jak bywa podawane w skrótach. Nie ma też zgody co do tego, kogo przedstawia rzeźba: starsza interpretacja mówi o Charonie (stąd nazwa), nowsze analizy wskazują na bóstwo typu Kybele lub syryjskiej Atargatis, z postacią Tyche na ramieniu. Po trzecie, utożsamienie groty z konkretnym miejscem, w którym nauczał Piotr, jest tradycją poświadczoną wprost dopiero w źródłach późniejszych — Nowy Testament nie wskazuje żadnej lokalizacji w mieście, a mozaiki na dnie jaskini datowane są na IV–V wiek, czyli kilkaset lat po wydarzeniach z Dziejów Apostolskich. Dlatego status tematu określamy jako mieszany: warstwa historyczno-archeologiczna (miasto, wykopaliska, mozaiki, relief, grota) jest solidnie potwierdzona, natomiast konkretne biblijne „uświęcenie” tych miejsc opiera się na tradycji, a nie na dowodach współczesnych opisywanym wydarzeniom.

    Znaczenie

    Wartość mozaik z Antiochii dla czytelnika Biblii nie polega na tym, że dowodzą jakiegoś konkretnego wydarzenia biblijnego — żadna z odkrytych posadzek nie przedstawia sceny z Dziejów Apostolskich ani nie wspomina o pierwszych chrześcijanach. Ich znaczenie jest inne: pokazują z bogactwem detalu, czym było miasto, w którym rozgrywają się kluczowe rozdziały wczesnego chrześcijaństwa — ośrodek kultury grecko-rzymskiej, zamożny, wielokulturowy, pełen willi zdobionych scenami mitologicznymi, polowań i uczt. To w takim środowisku wspólnota wierzących w Jeszuę zaczęła być postrzegana jako odrębna grupa — na tyle wyraźna, że potrzebowała własnej nazwy.

    Dodatkowej wagi całej historii nadaje jej ciągłość. Trzęsienie ziemi z 526 roku n.e. zamknęło pewną epokę antiochijskich mozaik, a w lutym 2023 roku kolejne wielkie trzęsienie ziemi w tym samym regionie poważnie uszkodziło budynek Muzeum Archeologicznego w Hatay — choć większość jego bezcennej kolekcji mozaik przetrwała bez większych zniszczeń. Ta sama linia uskoku, która niszczyła antyczną Antiochię, wciąż kształtuje życie regionu, a ochrona mozaik odkrytych w latach 30. XX wieku stała się częścią odbudowy dziedzictwa Hatay po katastrofie. Grota świętego Piotra i Charonion przypominają z kolei, że miasto biblijne rzadko bywa „zamrożone” w jednym momencie dziejów — to samo wzgórze nosi ślady kultu hellenistycznego, wczesnochrześcijańskich mozaik i średniowiecznej krucjaty, warstwa na warstwie.

    Źródła

    • Wikipedia (en), Antioch mosaics — konsorcjum wykopaliskowe, chronologia, liczba mozaik i ich rozproszenie po muzeach: en.wikipedia.org/wiki/Antioch_mosaics
    • Princeton University Art Museum, Antioch Through the Ages — historia miasta i losy zbiorów po ekspedycji 1932–1939: artmuseum.princeton.edu
    • Wikipedia (en), Charles Rufus Morey — biografia inicjatora i przewodniczącego komitetu wykopaliskowego: en.wikipedia.org/wiki/Charles_Rufus_Morey
    • Wikipedia (en), Church of Saint Peter — datowanie mozaik na IV–V wiek, fasada krzyżowców z 1098 roku, restauracja z 1863 roku: en.wikipedia.org/wiki/Church_of_Saint_Peter
    • Sacred Destinations, Cave Church of St. Peter – Antioch, Turkey — tradycja pielgrzymkowa i okres kontroli krzyżowców (1098–1268): sacred-destinations.com
    • Rozdział „An Underworld Cult Monument in Antioch: The Charonion” (w: Overturning Certainties in Near Eastern Archaeology, Brill) — datowanie (czasy Antiocha IV) i interpretacja ikonograficzna reliefu: brill.com
    • Daily Sabah, Hatay Archaeology Museum’s mosaics protected against aftershocks — stan kolekcji mozaik po trzęsieniu ziemi z lutego 2023 roku: dailysabah.com
    • Cytaty biblijne: Uwspółcześniona Biblia Gdańska (UBG), Dz 11,20.26; Dz 13,2; Ga 2,11.
  • Seleucja Pieria — port, z którego Paweł wypłynął, i tunel Wespazjana

    Seleucja Pieria — port, z którego Paweł wypłynął, i tunel Wespazjana

    W skalistym zboczu góry nad tureckim wybrzeżem, kilkadziesiąt kilometrów od Antiochii, do dziś można wejść do tunelu wykutego ludzkimi rękami niemal dwa tysiące lat temu. Zbudowali go rzymscy legioniści i — jak wskazują niektórzy badacze — jeńcy z wojny żydowskiej, w której Jerozolima padła w 70 roku n.e. Tunel miał chronić port miasta, z którego ponad dwie dekady wcześniej wypłynęli w swoją pierwszą podróż misyjną Paweł i Barnaba. Co dokładnie zachowało się z tego miejsca i co naprawdę można na tej podstawie powiedzieć o wiarygodności relacji z Dziejów Apostolskich?

    Seleucja Pieria — port, z którego Paweł wypłynął, i tunel Wespazjana
    Fot. Vikiçizer, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

    Czym jest to „odkrycie”

    Seleucja Pieria (gr. Seleukeia Pieria) została założona około 300 roku p.n.e. przez Seleukosa I Nikatora, jednego z generałów Aleksandra Wielkiego, jako port morski dla nowej stolicy jego państwa — Antiochii nad Orontesem. Miasto leżało u stóp góry Koryfajos (Coryphaeus), nieco na północ od ujścia Orontesu do Morza Śródziemnego, i przez kilka stuleci pełniło funkcję głównej bramy morskiej całej Syrii Seleucydów. W 63 roku p.n.e., po włączeniu regionu do prowincji rzymskiej, Pompejusz Wielki nadał Seleucji status miasta wolnego — w uznaniu jej oporu wobec Tigranesa II Wielkiego, króla Armenii. Za panowania Wespazjana (69–79 n.e.) port stał się bazą floty imperialnej (classis Syriaca), co wiązało się z poważną inwestycją w infrastrukturę.

    Największym zachowanym świadectwem tej inwestycji jest tzw. Tunel Wespazjana i Tytusa (Vespasianus Titus Tunnel) w dzisiejszej wiosce Çevlik, około 7 km na północny zachód od Samandağ w prowincji Hatay. Port Seleucji stale zamulał się materiałem znoszonym przez sezonowe potoki spływające z gór, dlatego Rzymianie zaprojektowali cały system odwadniający: zaporę przechwytującą wody potoku, kanał dopływowy, dwa odcinki tunelu wykute w litej skale wapiennej oraz długi kanał odprowadzający wodę z dala od portu. Same odcinki skalne tunelu mają w sumie około 120–130 metrów długości, przy wysokości rzędu 5–7 m i szerokości około 4–7 m (wymiary różnią się w poszczególnych partiach, bo przekrój zmienia się z łukowego na niemal prostokątny). Cały system — licząc kanały łączące i odpływowe — źródła szacują od około 875 m do blisko 1400 m, w zależności od tego, które odcinki są wliczane.

    Prace, jak wskazuje inskrypcja wykuta przy wejściu do pierwszego odcinka tunelu, rozpoczęto za Wespazjana i kontynuowano za jego syna Tytusa (79–81 n.e.) — obaj są tam wymienieni z imienia. Druga inskrypcja, przy kanale odpływowym, upamiętnia dokończenie inwestycji dopiero za Antonina Piusa (138–161 n.e.) — czyli budowa, z przerwami, trwała kilkadziesiąt lat. Według części opracowań przy budowie pracowali legioniści (wymieniani są m.in. legion IV Scythica i XVI Flavia Firma, a inżynierię przypisuje się kadrom X Legionu Fretensis) oraz jeńcy wzięci do niewoli podczas zdobycia Jerozolimy przez Tytusa w 70 roku — Rzymianie po tej wojnie mieli dysponować dziesiątkami tysięcy jeńców kierowanych do prac na terenie całego imperium. Mimo rozmachu inwestycji port ostatecznie i tak z czasem zamulił się na tyle, że utracił znaczenie — dziś po dawnych molach zostały tylko fragmenty, a samo miasto jest ruiną z widoczną nekropolią, resztkami amfiteatru i cytadeli. Tunel od 2014 roku figuruje na liście wstępnej UNESCO jako jeden z najlepiej zachowanych przykładów rzymskiej inżynierii hydrotechnicznej.

    Powiązanie z Pismem

    Seleucja Pieria pojawia się w Nowym Testamencie jako punkt wyjścia pierwszej podróży misyjnej Pawła i Barnaby. Dzieje Apostolskie opisują, jak w kościele w Antiochii, wśród proroków i nauczycieli, Duch Święty wyznaczył dwóch spośród nich do szczególnego zadania: „Odłączcie mi Barnabę i Saula do dzieła, do którego ich powołałem” (Dz 13,2 UBG). Po poście i modlitwie, z nałożeniem rąk, zostali wysłani w drogę — a pierwszym etapem tej drogi był właśnie zjazd z Antiochii do jej portu: „A oni, posłani przez Ducha Świętego, przybyli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr” (Dz 13,4 UBG).

    Antiochia leżała około 25–30 km w głąb lądu, nad żeglowną wówczas rzeką Orontes, ale nie dysponowała własnym portem morskim — do tego służyła właśnie Seleucja, oddalona o kilkanaście kilometrów od ujścia rzeki. Wzmianka Łukasza jest więc geograficznie precyzyjna: statek wypływający na Cypr musiał wyruszyć z portu morskiego, a jedynym sensownym portem dla mieszkańców Antiochii była Seleucja. Ten sam port pojawia się pośrednio na końcu podróży, gdy Paweł i Barnaba wracają tą samą trasą: „Stamtąd popłynęli do Antiochii, gdzie przedtem zostali poruczeni łasce Boga do dzieła, które wykonali” (Dz 14,26 UBG). Podróż z Cypru z powrotem do Antiochii również musiała prowadzić przez port w Seleucji, nawet jeśli tekst wprost go tu nie nazywa.

    Co pewne, a co dyskutowane

    • Pewne: lokalizacja starożytnej Seleucji Pierii nie budzi sporów — identyfikują ją zgodnie inskrypcje, ciągłość nazwy miejscowej i badania terenowe prowadzone od XIX wieku; ruiny leżą przy dzisiejszym Çevlik koło Samandağ.
    • Pewne: istnienie i przybliżona chronologia Tunelu Wespazjana i Tytusa są potwierdzone samymi inskrypcjami na miejscu — to rzadki przypadek, gdy budowla „podpisuje się” imionami władców, co pozwala datować poszczególne etapy prac bez większych wątpliwości.
    • Pewne: fakt, że Seleucja pełniła funkcję portu Antiochii w I wieku n.e., potwierdzają zarówno źródła rzymskie (m.in. wzmianki u historyków antycznych o statusie miasta i bazie floty syryjskiej), jak i sama logika geograficzna regionu — to najbliższy port morski dla stolicy Syrii.
    • Dyskutowane: całkowita długość systemu tunelowo-kanałowego bywa podawana bardzo różnie (od ok. 875 m do niemal 1400 m) — rozbieżność wynika z tego, czy autorzy liczą wyłącznie wykute w skale odcinki tunelu, czy cały układ wraz z kanałem dopływowym i odpływowym.
    • Dyskutowane: udział jeńców żydowskich z wojny 66–70 n.e. w budowie tunelu jest powtarzany w wielu opracowaniach popularnych i części literatury naukowej, ale nie opiera się na osobnej inskrypcji wprost to potwierdzającej — to wniosek łączący ogólne relacje o skierowaniu dziesiątek tysięcy jeńców do prac w prowincjach rzymskich z chronologią i skalą inwestycji rozpoczętej tuż po zdobyciu Jerozolimy. Ostrożniejsze ujęcia mówią więc raczej o prawdopodobieństwie niż o pewniku.
    • Dyskutowane: dokładna data pierwszej podróży misyjnej Pawła bywa w literaturze biblistycznej umieszczana różnie w przedziale około 45–48 n.e., zależnie od przyjętej chronologii życia Pawła — nie ma to jednak wpływu na samą identyfikację portu.
    • Warto podkreślić: żadna inskrypcja w Seleucji nie wspomina Pawła, Barnaby ani wydarzeń z Dziejów Apostolskich — połączenie z Pismem ma charakter topograficzny (to samo miejsce, ta sama funkcja portowa w tym samym stuleciu), a nie epigraficzny.

    Znaczenie

    Tunel Wespazjana i Tytusa niczego nie „dowodzi” w sensie teologicznym — nie ma bezpośredniego związku z treścią przepowiadania Pawła ani z cudami opisanymi w Dziejach. Jego wartość jest innego rodzaju: pokazuje, że tło geograficzne i infrastrukturalne, jakie Łukasz przedstawia w swojej narracji, odpowiada rzeczywistości I wieku, którą da się dziś zweryfikować w terenie. Seleucja rzeczywiście była portem Antiochii, rzeczywiście leżała tam, gdzie wskazuje logika trasy z Dz 13,4, i rzeczywiście funkcjonowała w tym okresie jako czynny węzeł żeglugowy, wymagający tak kosztownych inwestycji jak wielometrowy tunel skalny.

    Jest w tym również gorzka ironia historyczna, którą warto odnotować bez naciągania jej na dowód czegokolwiek: jeśli relacje o pracy żydowskich jeńców przy tunelu są trafne, to ludzie wzięci do niewoli po klęsce Jerozolimy mogli — w tym samym pokoleniu i w promieniu kilkudziesięciu kilometrów — budować infrastrukturę portu, przez który raptem ćwierć wieku wcześniej wyruszyła misja głosząca wieść, że zbawienie jest też dla pogan. To nie jest argument biblijny, lecz przypomnienie, jak blisko siebie w tamtym świecie leżały wydarzenia, które dziś znamy z zupełnie oddzielnych kart historii i teologii.

    Dla czytelnika Dziejów Apostolskich takie miejsca jak Seleucja pełnią funkcję kotwicy: pokazują, że tekst nie operuje w próżni symbolicznej, lecz opisuje konkretne, możliwe do zlokalizowania i zbadania punkty na mapie ludzkiej historii — porty, drogi, miasta, które miały swoich budowniczych, swoje inskrypcje i swoje własne, niezależne od Biblii losy.

    Źródła